
La Cosa Nostra – tajne ugrupowanie przestępcze działające na terenie Stanów Zjednoczonych nawiązujące do tradycji sycylijskiej mafii. Rozbita na kilkadziesiąt rodzin działających w różnych miastach USA, m.in. Nowy York, Filadelfia, Detroit, Kansas City, Los Angeles czy Chicago. Każda rodzina liczy od kilkudziesięciu do nawet tysiąca członków. Współpracę i działalność rodzin wspomagają skorumpowane jednostki władz państwowych USA. Tworzona przez amerykanów włoskiego pochodzenia, którzy wyemigrowali do stanów w poszukiwaniu lepszego życia. Działalność Cosa Nostry obejmuje wszelkie możliwe struktury społeczno-handlowe, dlatego też uważana jest za jedną z największych tego typu struktur światowych. Sprawuje ona kontrolę nad nielegalnym hazardem, prostytucją, lichwą, przemysłem narkotykowym oraz dystrybuuje broń. Często działa pod przykrywką legalnych firm usługowych lub produkcyjnych (np. barów, klubów, pralni, firm ochroniarskich), wymuszając za swoje usługi (ochronę) niewspółmiernie wysokie opłaty (haracz). Powiązania z legalnie działającymi przedsiębiorstwami pozwalają organizacji na „pranie” brudnych pieniędzy, które zostały zarobione przez w/w działalność. Costa Nostra ma wiele niepisanych zasad o których nie mówi się głośno, lecz każdemu członkowi są bardzo dobrze znane. Wierność zasadą pozwala na przeżycie w tym jakże ciężkim psychicznie środowisku. Przede wszystkim chodzi tu o lojalność, szacunek i honor. Rodzina jest najważniejsza, i do każdego z jej członków trzeba podchodzić właśnie z tymi trzema fundamentalnymi zasadami. Mafia ma również swoje przykazania. Nie kradnij - Porzekadło mówi „złodziej, który okrada złodzieja ma sto lat odpustu”. Nie pożądaj żony bliźniego swego - Chodzi tu o kobiety przyjaciół, członków rodziny. Nie bierz narkotyków – nie wolno brać narkotyków. Narkotyki są przedmiotem tylko i wyłącznie obrotu. Udział homoseksualistów w strukturach mafijnych jest wykluczony. Nowo wstępujący muszą przejść rytuał. Taka osoba najlepiej jak ma na koncie już zabójstwo. Nakłuwa się jej opuszek palca serdecznego kolcem dzikiej róży. Krew kapie na obrazek Madonny, który podpala się i daje w dłoń nowicjusza, żeby się poparzył. Mafiosi wymieniają na powitanie pięć pocałunków: za honor, sprawiedliwość, z uszanowania, za rodzinę i za „naszą sprawę”. Nigdy nie używa się słowa mafia. Mówi się „rzecz”. Zamordowanemu wrogowi zostawia się na ciele znaki, które informują, za co go zabito. Jeśli wydłubano mu oczy, to znaczy, że za dużo widział, jeśli obcięto uszy – za dużo słyszał. Jeśli genitalia – dopuścił się zalotów do czyjejś kobiety lub córki. Jeśli wycięto krzyż na ustach – za dużo mówił. Przed egzekucją capo łamie chleb na pięć części, naciera czosnkiem, zanurza w misce z solą, a potem w winie. Obecni zjadają pół porcji chleba. Kat wychodzi, żeby wykonać wyrok. Resztę posiłku spożyją po jego powrocie. Chleb oznacza jedność, sól odwagę, czosnek milczenie, a wino krew. „Zabij jednego, a przestraszysz dziesięć tysięcy” – to jest kluczowe przykazanie mafii. Nawet w obliczu śmierci mafioso musiał kategorycznie zaprzeczać, że mafia istnieje. To wszystko składa się na obraz Cosa Nostry jako najbardziej konserwatywnej w poglądach strukturze przestępczej na świecie, która jest wiecznie żywa.

Był rok 1990, w Nowym Jorku interesy kwitły jak nigdy do tej pory, szczególnie te nielegalne. Na jednym z blokowisk mieszkała rodzina, która raczej nie wzbudzała zachwytu wśród sąsiadów, dlaczego? Tak działa na ludzi strach. Rodzina Bernarducci składała się z czterech osób, matka Anastasia, ojciec Giorgio, dziewięcioletni Johnny oraz siedemnastoletni Tommy. Rodzina była rządzona twardą ręką przez Giorgio, któremu bardzo zależało na swojej rodzinie co pokazał wiele razy, między innymi raz kiedy starszy dzieciak sąsiadów pobił młodszego syna, Giorgio pobił dzieciaka i całą jego rodzinę. Mimo tego, że na rodzinie mu zależało potrafił sprać chłopaków, szczególnie gdy wyładowywał kłótnie z Anastasią, która regularnie oskarżała go o zdrady, zresztą słusznie. Ludzie bali się Giorgia bo wszyscy wiedzieli, że pracował dla Francesco ,,Fat Frank” Marchesi’ego, który w tamtym czasie był jedną z głównych postaci półświatka przestępczego Nowego Jorku. Częste wizyty policji, nauki ojca oraz środowisko gangsterskie w jakim wychowywali się braci spowodowało, że postanowili Oni pójść w ślady ojca, już od dziecka go naśladując. Masa przemocy, która im towarzyszyła ukształtowała ich na twardzieli, ale na pewno nie na wzorowych obywateli.Tommy zaczynał już współpracę z rodziną o czym Giorgio doskonale wiedział, był z Niego bardzo dumny. Młodzieniec pracował dla Cosma’y Castiglione, który nie był mianowanym członkiem rodziny Marchesi, pracował jednak pod Giorgio, który w tamtym okresie był pełnoprawnym członkiem rodziny. Trzy tygodnie przed urodzinami, Tommy został pierwszy raz zgarnięty przez policję wraz z Cosma w trakcie wizytacji w jednym z lokali, który był pod ich ochroną. Jak się później okazało żona właściciela postanowiła wziąć sprawy w swoje ręcę i skończyć z opłacaniem haraczu mafiozom. Tommy’ego udało się uratować przed większymi konsekwencjami, jednak jego przełożony nie miał tyle szczęścia, z racji wcześniejszych problemów poszedł do więzienia na 3 lata. Wkrótce restauracja którą odwiedzili współpracownicy została spalona, a rodzina zastrzelona. Rok 2003 był ciężkim rokiem zarówno dla rodziny Marchesi jak i bezpośrednio dla Bernarducci. Rodzina Marchesi coraz bardziej angażowała się w handel narkotykami - szło im to świetnie, jednak wiadomo jakie scenariusze pisze życie kiedy jest zbyt dobrze. Giorgio od dwóch lat piastował stanowisko Capo i wraz z własną brygadą przynosił ogromne zyski dla rodziny. Bracia mieli świetną relację - Tommy był już mianowanym członkiem organizacji co było dużym wyróżnieniem. Johnny natomiast pracował dla Tommy’ego. Problemy rodziny rozpoczęły się od środka gdy grupa czarnych zaatakowała Capo Paulie Padovesi. Był to przyjaciel od dziecka Giorgio co spowodowało straszny problem. Potajemna wojna między kapitanami źle wpłynęła na interesy, szczególnie nie spodobał się fakt, że osoba odpowiadająca za morderstwo Padovesi’ego wynajęła grupę czarnuchów do tej roboty, wtedy rodzina uważała to za niedopuszczalne. Giorgio był pewny, że za zleceniem morderstwa stał Generoso ,,Senior” Trevisiani, który otwarcie krytykował Padovesi’ego. Fat Frank nie dopuszczał tej myśli, gdyż za niewinnością Generoso stał na pewno fakt, że był On mafiozą starej daty, a grupa czarnoskórych mężczyzn nie była w jego stylu. W końcu zebrano przeciwko niemu dowody, lecz finalnie nie zdecydowano się go zabić. Miał zbyt dużą aprobatę wśród innych Capo, no i oczywiście przynosił zbyt duże dochody. Wewnętrzny konflikt nie skończył się niestety śmiercią jednego kapitana, może dlatego, że najbardziej zaufany człowiek Seniora został znaleziony z obciętym przyrodzeniem i poderżniętym gardłem w swoim apartamencie. Wszyscy nie mieli zwątpienia, że była to zemsta za śmierć Padovesi’ego i nikt nie miał wątpliwości co do sprawy tego morderstwa. Fat Frank postanowił zebrać swoich kapitanów organizując spotkanie. Zebranie miało się odbyć dokładnie o godzinie 20. Około godziny szesnastej Giorgio wraz z Cosma i Martin’em Schiavone’m jedli obiad w ulubionej knajpie Giorgia, czuli się tam bezpiecznie, bo był to teren wpływów Giorgia. Można powiedzieć, że wręcz była to jego okolica. Stolik przy oknie z widokiem na ulicę, po drugiej stronie stał starzec handlujący świeżymi owocami. Na dworze padała delikatna mżawka, na stole stały trzy talerze z makaronem, a atmosfera była wyraźnie wesoła mimo ostatnich problemów. Przed oknem restauracji stanął stary, nieoznakowany pojazd. Przyciemnione szyby opuściły się i jedyne co mógł dostrzec Giorgio to czterech czarnoskórych mężczyzn oraz lufy karabinów AK47. Wszyscy trzej mężczyźni zginęli na miejscu z wieloma kulami na całym ciele. Samochód z martwymi sprawcami znaleziono na Bronxie. To był potężny cios dla braci i dla rodziny Marchesi. Fat Frank wiedział, że dłużej nie może tolerować takiego zachowania, a morderstwo trzech członków rodziny bez jego zezwolenia to było zbyt wiele. Zebranie nie odbyło się, już następnego dnia ktoś wymierzył sprawiedliwość zabijając Seniora na jego własnym podwórku. Taka ilość morderstw w takich okolicznościach spowodowała ogromne zainteresowanie ze strony policji i FBI, bardzo mocno zainteresowano się też śmiercią Seniora, tutaj nie mogli odpuścić sprawy aby nie znaleźć sprawcy. Tommy z jakiś powodów od razu po pogrzebie ojca wyjechał z miasta, miał na to przyzwolenie Fat Franka. W roku 2014 bracia byli głównie w kontakcie telefonicznym. Tommy na stałe mieszkał w Miami gdzie pomagał Kubańskiej rodzinie w rozprowadzaniu narkotyków, Johnny natomiast był Capo w rodzinie Marchesi. Oboje mieli jednak problemy z policją, może nie bezpośrednio jednak w znaczącym stopniu to wpłynęło na ich obecne życie i to gdzie się znaleźli. Rodzina Marchesi zaczęła być rozbijana przez policję. Johnny nie miał dużego problemu z powodu tego, że jego grupa nie zajmowała się handlem narkotykami. Zamknięto dwóch kapitanów i ich ludzi w dużej obławie. Po dwóch tygodniach zrealizował się najgorszy z możliwych scenariuszy. O poranku piękna posesja na przedmieściach została otoczona przez policję, była to willa Fat Franka, podobno mieli na Niego spore dowody i faktycznie coś w tym było skoro zebrano takie zastępy antyterrorystów i FBI do aresztowania jednego człowieka. Francesco ,,Fat Frank” Marchesi został skazany na piętnaście lat więzienia, co w wieku 79 lat oznaczało, mniej więcej dożywocie. Dla rodziny Marchesi był to tak potężny cios, że praktycznie się po tym nie podnieśli, rozpoczęła się walka o władzę. Dwóch kapitanów postanowiło poprzeć Johnny’ego co skłoniło go do przejęcia sterów, niestety wsparcie zewnętrzne miał ktoś inny. Rozpoczęła się krwawa wojna, gdzie nie obowiązywały żadne zasady, odnajdywano sporo trupów, a nikt się nie liczył już z głosem Fat Franka. 7 lipca 2014 roku późnym wieczorem na czerwonym świetle w przeciętnej dzielnicy Nowego Jorku stanął duży, ciemny jeep. W środku siedział Johnny wraz z kochanką. Auto, które podjechało stanęło tak, że jego tylnia szyba była idealnie nastawiona na przednią część auta, zanim Johnny zdążył zareagować z samochodu otworzono ogień do jeepa. Johnny od razu po pierwszych strzałach ruszył z miejsca po piskach skręcając w lewo, auto napastników uciekło w przeciwnym kierunku. Angelica, kochanka Johnny’ego zginęła na miejscu, On sam został postrzelony w rękę jednak nie była to groźna rana. Po tym zdarzeniu doszło do kolejnych aresztowań co spowodowało całkowity rozpad rodziny. Johnny nie potrafił się odnaleźć w nowej sytuacji dlatego opuścił Nowy Jork i udał się do Los Santos, gdzie został Capo w jednej z organizacji przestępczej Los Santos.. W tym samym czasie Tommy miał spory problem z racji wojny między kartelami narkotykowymi w Miami. Tommy uciekł z miasta odcinając się od starych kontaktów, mimo tego, że zaoferowano mu nową pracę dla kartelu, który przejął interesy. Tommy na początku spędził kilka miesięcy w Nowym Jorku po czym udał się do swojego brata do Los Santos. Po jego przybyciu na miejsce Johnny był już bez pracy, jako jeden z nielicznych przeżył konfrontacje dwóch organizacji. Po przybyciu brata na miejsce i stworzeniu nowego planu działania Johnny udał się do Nowego Jorku gdzie chciał zamknąć kilka spraw przed realizacją nowych planów. Widziano go w więzieniu gdzie spotkał się z Fat Frankiem. Tommy wysłał tam Johnnego z racji szacunku jakim dażył Franka tak aby przedstawić mu ich plan działania i aby dostać jego aprobatę, sądząc po tym jak obecnie wygląda sytuacja na Downtown najprawdopodobniej to pozwolenie otrzymali.

Zdjęcie grupy wykonane przez Frank'a Maranzano


Boss - głowa rodziny, osoba od której zależy w zasadzie wszystko. To on podejmuje najważniejsze decyzje. Kiedy mówi się o tego typu osobie, nadaje jej się tytuł Don.
UnderBoss - osoba, która jest następna w hierarchii i przejmuje obowiązki Dona, kiedy nie może zajmować się rodziną. Żadna płaszczyzna życia rodziny nie jest mu obca.
Consigliere - prawa ręka zarówno szefa, jak i jego zastępcy. Te stanowisko może obejmować jedynie osoba zaufana, ponieważ zna wszystkie wykroczenia rodziny i jest w stanie pogrążyć wszystkich jej członków. Zazwyczaj pełni funkcję reprezentatywną jak i również doradczą dla najważniejszych osób rodziny.
Caporegime - jest to osoba, której zadaniem jest selekcja odpowiednich osób i awansowanie ich na żołnierzy. Każdy z Caporegime ma swój własny oddział, którym dowodzi podczas różnych akcji.
Mademan – jest to pośrednik między Associate a Caporegime, to on wykonuje wszystkie powierzone zadania przez capo mając do dyspozycji swoich żołnierzy. Ma silną pozycję w rodzinie i obdarzony jest ogromnym zaufaniem. To pełnoprawny członek rodziny.
Associate - jest to zwykły żołnierz, którego zadaniem jest spełnianie poleceń osób znajdujących się wyżej w hierarchii. Jest wykorzystywany do drobnych wymuszeń, jak i podpaleń oraz morderstw. Zajmuje się w zasadzie wszystkim, a jego celem jest zaimponowanie rodzinie, by mógł w przyszłości znaleźć się wyżej. Zazwyczaj mają kilku własnych ludzi do pomocy.



Downtown – dzielnica Los Santos położona pod splotem autostrad nieopodal centrum. To tutaj kwitnie życie włoskiej mniejszości narodowej. Liczne restauracje w stylu sycylijskim pod których drzwiami ustawione są stoliki przy których siedzą głównie faceci z typowo italo-amerykańską aparycją. Poubierani w koszulę, spodnie na kant, i Aviatory czy na sportowo w dresach, adidasach i bluzach z zaczesanymi grzywkami. Żyje się tu spokojnie, bez zbędnego pośpiechu, wszyscy z uśmiechem i serdecznością na twarzy mijają się na ulicy posyłając sobie miłe gesty pozdrowienia. Każdy doskonale wie jakie panują zasady na tym terenie, niektóre sytuacje, które zostają zauważone lepiej, żeby zostały zapomniane przez mieszkańców tej dzielnicy, aniżeli rozpowiedziane dalej. Każdy z mieszkańców wie, który osobnik należy do rodziny Bernarducci, lecz nikt o tym nie mówi, aby nie robić sobie zbędnych problemów. Wzdłuż głównej ulicy Downtown zaparkowanych jest wiele stylowych pojazdów, głównie cabriolety, które dodają dodatkowego uroku temu miejscu. Wkład rodziny w infrastrukturę Downtown oraz jej bezpieczeństwo jest bardzo widoczny – zadbane chodniki, parki, czy brak złodziei to wszystko zasługa rodziny Bernarducci.


Cześć. Nie myślałem, że jeszcze wrócimy na ten serwer z takim zapałem i chęcią do gry jaka się w nas obudziła. Mamy w planach zrobić coś wielkiego i liczę, że wraz z Waszą pomocą drodzy użytkownicy tego serwera to się uda. Mamy ogromne doświadczenie i staż na serwerach Role-Play, więc o to, że klimat i wysoki poziom będzie utrzymany się nie martwię. Mam nadzieję, że nasza gra przełoży się choć trochę na poziom graczy, którzy będę chcieli dołączyć w nasze szeregi i tym samym polepszy to poziom gry na serwerze. Stawiamy przede wszystkim na umiejętności odgrywania charakterystycznych postaci dobrze wkomponujących się w klimat naszej organizacji. Graliśmy jeszcze za czasów starego, poczciwego H-RP, gdzie pod kątem technicznym serwer nie był tak rozbudowany jak teraz, i siedzenie na „duty” nie było głównym celem gry, lecz rozgrywka, odgrywanie i interakcja z innymi. Będzie o nas głośno, gwarantujemy. Grafika, strefa oraz filmy promocyjny zostały wykonane dzięki dobroci graczy na tym serwerze, gdyż nie wzięli od nas z tego tytułu żadnego wynagrodzenia.
https://www.youtube.com/watch?v=lz7L5eYsBgQ
Credits:
Grafika -
Tekst - Aktimel,
filmik, zdjęcie -
strefa - Konrad`
Użytkownik xXx Mateusz xXx edytował ten post 13/04/2018 - 11:48

Temat jest zamknięty























