Wyobraz sobie ze idziesz do liceum i nie zdajesz tej jebanej matury to mozesz isc jaja ciagnac za siano jedynie albo w macu za 800 zl pracowac.
#281
— 0
22/06/2014 - 21:11
#282
— 234
23/06/2014 - 05:45
Wyobraz sobie ze idziesz do liceum i nie zdajesz tej (cenzura)nej matury to mozesz isc jaja ciagnac za siano jedynie albo w macu za 800 zl pracowac.
gówno prawda jak idziesz do słabego liceum to możesz nie zdać, lecz są poprawki w sierpniu - więc się nie odzywaj jeśli nie wiesz. Tak samo moge powiedziec idziesz do technikum nie zdajesz zawodowego i matury - idziesz do maca i dają ci 1000zł...
#283
— 0
23/06/2014 - 13:06
Maturę można pisac ile razy chcesz, więc nie wiem o co chodzi. W liceum fajne lasencje są, a w technikum znaczna częśc to paszczury + w LO mamy ciągle melanże xd
#284
— 2363
23/06/2014 - 16:25
Maturę można pisac ile razy chcesz, więc nie wiem o co chodzi. W liceum fajne lasencje są, a w technikum znaczna częśc to paszczury + w LO mamy ciągle melanże xd
W technikum to myślisz, że melo nie ma? :huh: Z lasencjami to masz rację, hehe.
Użytkownik Ozijar edytował ten post 23/06/2014 - 16:25
#285
— 1071
23/06/2014 - 17:11
Ja tam nie wiem, u mnie w technikum nie ma problemu ze znalezieniem ładnej dziewczyny. Ciężej jest znaleźć paszczura.
#286
— 1015
23/06/2014 - 22:15
#287
— 3116
24/06/2014 - 13:38
https://www.youtube.com/watch?v=s5w1IgRtbb8
Polecam, dobrze gada
#288
— 27
26/06/2014 - 17:01
Osobiście polecam Technikum.
#289
— 656
27/06/2014 - 08:03
ja tam po gimnazjum skończyłem edukacje :whistle:
#290
— 2787
27/06/2014 - 09:19
Technikum rzecz jasna.
#291
— 1071
27/06/2014 - 10:06
Jestem po pierwszy roku w technikum. Szczerze polecam. Zapowiadają się najlepsze 4 lata uczniowskiego życia
#292
— 497
30/06/2014 - 00:08
Tak samo jestem po pierwszym roku technikum, uczę się na fototechnika, zapierdziel mam osty, bo szkoła ma wyższe ambicje niż liceum. Tylko, że po technikum jest już zawód i nie ma konieczności co do pójścia na studia, a w liceum bez tego pozostaje tylko praca na kasie w biedronce.
#293
— 834
02/07/2014 - 01:01

Popularny
Jak dziadowska szkoła to czy technikum czy liceum i tak będzie "dupa".
1)Warto iść do dobrego liceum, gdzie przykładają wagę do przygotowania do matury, a nie "byle zdać". Ale to dobre rozwiązanie, dla osób bez sprecyzowanych zainteresowań czy planów co do siebie.
2)Zaś wybór technikum dobry jest dla osób, które już wiedzą co chcą w życiu robić, ale mają także w planach studia. Dlatego wybierają technikum, aby mieć otwartą drogę poprzez maturę.
Lecz jeśli naprawdę zależy nam na maturze, to należy dobrze wybrać. Bo są technika które uczą przedmiotów ogólnych "na odwal się", a są takie, które przykładają ogromną wagę także do przygotowania przed maturą a nie tylko do zawodu.
Zbierając to "w kupę" i dając radę dla gimnazjalistów, ujmę to tak:
- Wiesz co chcesz robić w życiu, ale nie chcesz matury? - idziesz do byle którego technikum lub do zawodówki.
- Masz zainteresowania tak jak wyżej, ale różnisz się tym, że chcesz iść na studia? - wybierz dobre technikum, w którym jest wysoka zdawalność.
- Nie wiesz co chcesz robić? - wybierz liceum, ale z głową.
Coś ode mnie:
Ja uczę się w technikum, wybrałem je nie bez powodu, ponieważ zajmujemy miejsca "na podium" w zdawalności matur (bijąc przy tym licea) jak i najwięcej zaliczamy egzaminów zawodowych.
Jest trudno, ale chyba warto?
#294
— 0
02/07/2014 - 14:09
Tak samo jestem po pierwszym roku technikum, uczę się na fototechnika, zapierdziel mam osty, bo szkoła ma wyższe ambicje niż liceum. Tylko, że po technikum jest już zawód i nie ma konieczności co do pójścia na studia, a w liceum bez tego pozostaje tylko praca na kasie w biedronce.
Propsuję odpowiedź
#295
— 87
08/07/2014 - 11:51
Zawodowka i tak skonczycie na kasie dobra rada polecam mechanik/stolarz
#296
— 529
08/07/2014 - 19:00

Popularny
#297
— 0
20/07/2014 - 23:29
Mysle ze teraz większy jest popyt na informatyke I technikom jest bardziej opłacalne ze wzgledu ma możliwość pracy po ukończeniu go.
Użytkownik Retry22 edytował ten post 20/07/2014 - 23:30
#298
— 607
21/07/2014 - 05:45
Polecam liceum
#299
— 2958
21/07/2014 - 15:51
TECHNIKUM ALBO GIMNAZJUM I ROBOTA XD
#300
— -72
21/07/2014 - 16:55
wiem ze troche za pozno ale musze to napisac
(cenzura)a ziom jak chcesz kroić dechy do usranej śmierci to idź do technikum albo w ogóle p(cenzura) szkolę
jak chcesz coś osiągnąć i żyć w luksusie to pracuj na to ciężko w liceum i idź na PORZĄDNY kierunek studiów jak prawo czy medycyna
każdy kto wykonuje pracę fizyczną a kogo znam, mieszka w jakimś odrapanym bloku i jeździ jakimś gównem starszym od niego
każdy kto pracuje zwyczajnie a kogo znam, mieszka w ładnym domu, stać go na przyzwoity samochód i nie musi myśleć jak zrobić wała w ZUSie
owszem, po technikum też możesz dobrze zarabiać, ale pod warunkiem, że masz znajomości. mimo to i tak ilu absolwentów będzie miała więcej niż średnia krajowa? może 1, 2 na 1000, bo te szkoły produkują za dużo ludzi
Użytkownik fway edytował ten post 21/07/2014 - 17:06
#301
— 2
21/07/2014 - 17:01
Liceum
#302
— 1071
21/07/2014 - 19:20

Popularny
wiem ze troche za pozno ale musze to napisac
(cenzura)a ziom jak chcesz kroić dechy do usranej śmierci to idź do technikum albo w ogóle p(cenzura) szkolę
jak chcesz coś osiągnąć i żyć w luksusie to pracuj na to ciężko w liceum i idź na PORZĄDNY kierunek studiów jak prawo czy medycyna
każdy kto wykonuje pracę fizyczną a kogo znam, mieszka w jakimś odrapanym bloku i jeździ jakimś gównem starszym od niego
każdy kto pracuje zwyczajnie a kogo znam, mieszka w ładnym domu, stać go na przyzwoity samochód i nie musi myśleć jak zrobić wała w ZUSie
owszem, po technikum też możesz dobrze zarabiać, ale pod warunkiem, że masz znajomości. mimo to i tak ilu absolwentów będzie miała więcej niż średnia krajowa? może 1, 2 na 1000, bo te szkoły produkują za dużo ludzi
Technikum się koledze z zawodówką pomyliło (w moim mniemaniu). Pracownik fizyczny niby jest gorszy? Przykładowy Pan Zdzisiu - jeździ śmieciarką, wywozi ludziom śmieci. Dzięki temu jest jakiś porządek. Zarabia 4000PLN na rękę, kiedy to szanowny jegomość, kolega Zdzisia, który ukończył jakiś porządny kierunek studiów i jest po liceum zarabia tyle samo, a kisi się w biurze z idiotami po zawodówce, którymi koryguje z ludźmi po technikum mającymi wyuczony fach i z tego względu zarabiającymi coś tam ekstra. Szanownemu koledze z ogólniaka żal dupę ściska.
Pracownikowi fizycznemu należy się szacunek tak jak każdej innej osobie. Gdyby nie pracownicy fizyczni, np. "robole", nie byłoby mieszkań, nie miałby kto tym nowobogackim businessmanom z Bożej łaski domów stawiać.
Z dupy są argumenty "po zawodówce nic nie osiągniesz, będziesz miał płacę do dupy. Po technikum to samo, ale po liceum czeka Cię życie jak Bóg" lub jeszcze w innej kolejności. Ktoś jest człowiekiem sukcesu, jest mu to pisane, to nawet bez szkoły osiągnie więcej od człowieczka, który całe życie edukacyjne przepierdzielił nad książkami, bo rodzice z pasem nad nim stali, a za każdą ocenę mniejszą od piątki dostawał lanie. Pojawia się tez pytanie - jak ta osoba wychowa swoje dzieci, ale to już nie dyskusja o tym. Zwyczajnie dążę do tego, że poszczególny typ szkoły średniej nie może świadczyć o tym, jak komuś się będzie wiodło w przyszłości.
Zawodówka? Mam tam znajomego - w pierwszej klasie już pochodził na praktyki. Jego praca spodobała się właścicielowi warsztatu i teraz nie dość, że kształci się w fachu, jaki sobie wybrał, zarabia pieniądze, które są dla niego satysfakcjonujące. Może sobie coś odłożyć, mieć oszczędności na gorsze dni, albo na lepszy start już takiego dorosłego, samodzielnego życia.
Technikum? Praktyki od drugiej lub trzeciej klasy, zależy od profilu. Kształcą solidnie w określonym kierunku, który powinniśmy wybrać świadomie, a nie jak część mojej klasy, która wybrała logistykę/ekonomię (łączona klasa), bo nic innego nie zostało, a nie wiedzą nawet co się z tym je, na czym to polega i powtarza klasę, albo idzie do wieczorówki. W każdym razie - na praktykach można się spodobać pracodawcy, który Cię zatrudni, nawet na weekendy, jak się jeszcze uczysz. Gotówka z tego jest? Jest. Starcza na potrzeby? No starcza. Mają certyfikaty, które zachęcają potencjalnych pracodawców do przyjęcia ich zamiast jakiegoś gościa z wykształceniem ogólnym? Mają. Mogą iść na studia? Mogą. Studia nie są przywilejem dla wyłącznie osób uzdolnionych, którzy poszli do liceum/szkoły prywatnej.
Liceum ogólnokształcące? Niby są tam jakieś profile "mat-fiz", "mat-fiz-inf" i te sprawy, ale jestem zdania (i nie tylko ja), że idą tam osoby, które nie wiedzą co dokładnie chcą robić w życiu, więc idą na jakiś profil z rozszerzonymi przedmiotami, które ich fascynują, a potem, w przeciągu czterech lat, wybierają co chcą robić w życiu i zależnie od potrzeb wybierają także studia. W przypadku, kiedy ktoś chce zostać lekarzem, fizykiem, chemikiem - licea są dla nich. Nie spotkałem się z technikum i zawodówką, które byłyby ukierunkowane na fizykę, chemię i inne takie. Spotkałem się natomiast z zawodówką wojskową (chociaż nie powinienem tego przytaczać jako przykład, bo niczego tam sensownego nie ma) i zawodówką a'la "zostań ratownikiem medycznym" (tutaj już lepiej, czegoś się nauczą). Wojskowa robi za ochronę na lokalnych imprezach, czegoś się uczą. Mogą wykorzystać wiedzę z PO w praktyce. Ratownicy? Również, współpraca z pogotowiem, te sprawy. Niech mają.
No i po co te całe dywagacje, jak wystarczyłoby po prostu krótko napisać, że wykształcenie nabywane w szkole w głównym stopniu ma się nijak do tego, jakim człowiekiem jesteśmy i kim zostaniemy w przyszłości, bo tak naprawdę to wszystko zależy od nas.
Może Ty znasz takie osoby, które whooa, są bogate, po liceum, po studiach, żyją w luksusach, ale ilu z nich jest naprawdę szczęśliwymi? Druga grupa, o której wspomniałeś - bieda, mieszkają w obdartych blokach. Skąd wiesz? Na zewnątrz może to wyglądać jakby tsunami, tornado i trąba powietrzna się z tym spotkała, a w środku są warunki nie odstępujące pokojom hotelowym, za które płaci się spore pieniądze? Może ze względu na tryb życia, jaki prowadzą, wolą nie przepieprzać całego hajsu na samochód (ma jeździć, ma służyć do transportu) i domu (mieć gdzie spać, gdzie odpocząć, mieć jakieś schronienie)?
W mojej rodzinie są dwa przypadki, które mogą powalić na łeb na szyje te wszystkie tezy, że po tym nie masz pracy, po tym kijowo zarabiasz, po tym żyjesz jak król.
Przypadek 1.
Ukończone technikum informatyczne. Kontynuowanie kształcenia na studiach (aktualnie: uniwersytet ekonomiczny). Certyfikaty umożliwiające zarządzanie transportem w Europie. Własne biuro rachunkowe. Główny logistyk w firmie X. Dorabia sobie ekstra korzystając z wykształcenia informatycznego. Oszczędza podczas podróży (gdyż praca często zmusza go do jeżdżenia po świecie) ze względu na zaznajomienie z logistyką. Oszczędza ogólnie, bo zna się na ekonomii (aktualnie: robi doktorat). Zarabia wystarczająco dużo, by sobie pozwolić na luksusy. Gdzie mieszka? W willi z basenem i ogrodem? Ależ skąd. Stara kamienica, która z zewnątrz bogatych przyprawia o mdłości, klatka schodowa nieco mniej, ale mieszkania jakby z innej bajki. Dlaczego tak? Skoro rzadko przebywa w domu, to po co ma przepłacać? Ma gdzie spać, ma gdzie odpocząć, ma gdzie się usadzić na czterech literach, ma własne lokum, w którym może zaspokajać swoje potrzeby. Czym jeździ? Mercedes? BMW? Ależ skąd. Po co przepłacać na takie coś? Skoda Octavia II gen. Wszystko ładnie pięknie. Jeździ? Jeździ. Pojemne? Pojemne. Pali dużo? Ależ skąd. Przerobione na gaz? Phi, tankujemy do pełna.
Przypadek 2.
Ukończone liceum ogólnokształcące. Staż w szpitalu na położnictwie. Niestety przerwany* (o czym później). Aktualnie: praca w gabinecie kardiologicznym. Płaca? Wystarcza na utrzymanie. Lokum? Spory dom, dwie rodziny na spokojnie mogą żyć (szykuje się nawet miejsce na trzecią), ogród, dwa garaże. Ogólnie cud miód i orzeszki. Samochód? Ford Fiesta z bodaj lat '90. Planuje pracę za granicą przy osobach starszych.
No i teraz sedno sprawy. To, w jakiej szkole się kształciliśmy nie ma znaczenia, gdyż życie wszystko pokaże. Ważne, by wybrać odpowiedni dla nas kierunek, który pozwoli nam się rozwijać tak, byśmy w przyszłości mogli robić to co chcemy, a przynajmniej starać się o to. Przypadek 1, coby nie mówić, wychował się jakby w rodzinie, w której alkohol i papierosy były na porządku dziennym. W dzieciństwie głównie rodzice odsyłali do dziadków. Było ciężko, ale jak widać - wyszło się na prostą i żyje bez problemów. Przypadek 2, rodzina nie miała problemów z wyżej wymienionymi rzeczami, ale fakt - bywało nieciekawie. Staż na położnictwie i ogólnie studia powiązane jakoś tam z medycyną przerwane z powodów rodzinnych. Przymusowy powrót w rodzinne progi. - pomimo urlopu spowodowanego nagłą chorobą szefa, który po operacji jest kolejny miesiąc trzymany w domu przez lekarzy - żyje. Remont strychu na zrobienie pokoi, zmieniany dach, prace remontowe w ogrodzie, by było jeszcze przyjemniej.
Co im po tym, jaką szkołę średnią ukończyli? Pewna wiedza pozostała, na pewno przydaje się teraz, ale szkoła ponadgimnazjalna nie zadecydowała na pewno o tym, jak im się w życiu wiedzie. Raczej wydarzenia losowe i człowiek sam w sobie decyduje o tym, jaka będzie jego przyszłość.
Myślę, że ta wypowiedź mogłaby zakończyć wszelkie dyskusje nt. co jest lepsze, po czym więcej pieniędzy dostaniesz. Zawodówka uczy Cię do zawodu i zgodnie z ogólnie wyrobioną opinią - skazuje Cię na ten jeden zawód. Technikum kształci w danej dziedzinie, ale pozostawia jeszcze pole do popisu. Liceum niby prestiżowe, niby ma kierunki, niby Cię wykształci tak, byś mógł sobie pójść na studia, ale nie masz pewności, że Cię przyjmą, a pięknie zdana matura w oczach pracodawcy nie ma żadnego znaczenia. Prędzej wezmą kogoś z zawodówki/technikum, kto ma wyrobiony fach w ręku, niż gościa po ogólniaku z ładną maturą i świadectwem, a żadnym doświadczeniem w zawodzie. Tak to już jest, "zatrudnię osobę na stanowisko XX, najlepiej w wieku do 20 lat, wymagane 20 lat doświadczenia w zawodzie".
Tak, wiem, nad interpretuję, czepiam się. Dajcie mi maść...
Przyczepiłbym się/Odniósłbym się (jak Ci bardziej pasuje) do Twojego awatara "Seal Team Six" (Sealsi, po prostu), którzy mają parcie na szkło, uważają się za #1 na świecie i nie dopuszczają żadnej innej możliwości do swoich myśli. Bez obrazy oczywiście.
#303
— -72
21/07/2014 - 20:49
tl;dr p(cenzura)ało cie z takim elaboratem na forum gry
Ktoś jest człowiekiem sukcesu
[/quote
meritum
owszem, po technikum też możesz dobrze zarabiać, ale pod warunkiem, że masz znajomości. mimo to i tak ilu absolwentów będzie miała więcej niż średnia krajowa? może 1, 2 na 1000, bo te szkoły produkują za dużo ludzi
właśnie
po prostu zależy od tego czy lubisz siedzieć w klimatyzowanym biurze/gabinecie a później liczyć hajs w mercedesie czy na(cenzura)iać kostkę w 35 stopniach i liczyć puszki w koszu.
z resztą, szczerze
jaka jest jakość 90% usług wykonywanych przez ludzi po technikum/zawodówce? no na pewno nie najwyższa. nic nie sugeruję ale uważam, że stan umysłu determinuje wybór takiej a nie innej szkoły. technika produkują na pęczki informatyków czy innych murarzy-tynkarzy-akrobatów którzy na prawdę nic nie potrafią. wolę zatrudnić informatyka po studiach, z prawdziwym papierem (no bo chyba już sam fakt że po szkole zdecydował się poświęcić i nauczyć trochę więcej, lepiej) niż zioma po szkole z jakimś śmiesznym dyplomem technika. po co wy się od razu pchacie do pracy? jak to zostało powiedziane:
A ja wolę podczas ogromnego pożaru mieć 100 dobrych strażaków z najlepszej jakości wyposażeniem
uczcie się póki jest taka możliwość, idźcie na studia, bawcie się.
Skąd wiesz, że nie dopuszczają żadnej innej możliwości? To, że kilku lubi się waflować z książkami, a niektórzy nawet zmieniają płeć nie znaczy wcale, że mają parcie na szkło. Prawda jest taka, że nawet jakby najprawilniejsza jednostka odwaliła rajd na Osamę (bo sądzę że też do tego bijesz) i pochwalila się tym w telewizji (chociażby do celów propagandowych) to też wszyscy by ją obsmarowywali od lewej do prawej
Użytkownik fway edytował ten post 21/07/2014 - 21:03
#304
— 19
21/07/2014 - 21:48
Po dobrym technikum, i po zdaniu egzaminu zawodowego masz już tytuł technika. Kończąc dobry kierunek, masz prace nawet bez rozpoczętych studiów. Ja ukończyłem elektronik, nie wiem czy zdałem egzamin zawodowy bo wyniki w sierpniu, ale matury poszły dobrze choć nie chciało mi się uczyć, a do tego przy okazji zdobyłem w zeszłym roku uprawnienia sepowskie do 1kV. 8 stów zostało. Jeśli sie udało zdać zawodowy, moge śmiało szukać pracy w zawodzie bez ukończonych studiów... Choć na te akurat się wybieram xd
#305
— 1
22/07/2014 - 00:35
Polecam ci TECHNIKUM INFORMATYCZNE - PROGRAMOWANIE. Duże hajsy będziesz zarabiał w firmach, jeśli się dostaniesz Programowanie, to ogólnie fajny zawód, leżysz na laptopie i programujesz plik iw różnych językach (zazwyczaj w c++ lub java)
#306
— 42
22/07/2014 - 17:33
po prostu zależy od tego czy lubisz siedzieć w klimatyzowanym biurze/gabinecie a później liczyć hajs w mercedesie czy na(cenzura)iać kostkę w 35 stopniach i liczyć puszki w koszu.
z resztą, szczerze
jaka jest jakość 90% usług wykonywanych przez ludzi po technikum/zawodówce? no na pewno nie najwyższa. nic nie sugeruję ale uważam, że stan umysłu determinuje wybór takiej a nie innej szkoły. technika produkują na pęczki informatyków czy innych murarzy-tynkarzy-akrobatów którzy na prawdę nic nie potrafią. wolę zatrudnić informatyka po studiach, z prawdziwym papierem (no bo chyba już sam fakt że po szkole zdecydował się poświęcić i nauczyć trochę więcej, lepiej) niż zioma po szkole z jakimś śmiesznym dyplomem technika. po co wy się od razu pchacie do pracy? jak to zostało powiedziane:
Mój wujek ma firmę zajmującą się układaniem kostki brukowej, o której wspomniałeś i ma jakieś 300-400 zł dniówki a jego pracownicy koło 100. To źle? Jego pracownicy nie mają ukończonych studiów, matur może zawodówkę a zarabiają lepiej niż nie jeden po studiach. Nie hejtuj tutaj ludzi bez papierka, bo często ten papierek jest gówno warty. Wszystko zależy od ludzi. Jeśli ktoś opierdalał się na studiach to nawet najlepszy kierunek nie pomoże mu w znalezieniu pracy, a potem wykonywaniu jej na poziomie. Dam obie ręce uciąć, że ludzie po zawodówce/technikum mogą być tysiąc razy lepsi od magistrów inżynierów.
Zawodówka czy technikum dobre dla ludzi, którzy nie chcą iść na studia (choć oczywiście to się nie wyklucza) po prostu mają jakieś pojęcie o zawodzie a w liceum uczą cię po prostu tego czego mają cię nauczyć, nie konkretnych czynności.
#307
— 9
22/07/2014 - 21:41
Według mnie technikum, ponieważ możesz mieć mature i tytuł jakiegoś technika
#308
— 163
27/07/2014 - 21:50
Dla faceta zdecydowanie Technikum!
#309
— 12
24/08/2014 - 22:10
Ja jestem drugi rok w Liceum! Jak narazie nie narzekam..
Wiadomo, jest dużo nauki!
Ale nie żałuje, ze poszłam na ten kierunek - jaki wybrałam.
#310
— 851
23/11/2014 - 01:16
Kierunek mechatronik ciężki Dużo nauk ścisłych. Polecam technikum.
#311
— 9
23/11/2014 - 02:40
Technikum Mechatronik.
#312
— 23
23/11/2014 - 13:08
Ja tam wolę technikum, dokładnie nie wiem gdzie pójdę, ale myślę nad pewnym ;p
#313
— 1224
23/11/2014 - 15:45
technikum.
#314
— 621
23/11/2014 - 23:17
ja tam po gimnazjum skończyłem edukacje :whistle:
No to masz powód do dumy, może Ci kiedyś wrzucę te 2 złote jak będziesz zbierał pod kościołem.
Co do tematu to w Twoim przypadku polecam Ci technikum, ja trochę lepiej się od ciebie uczę ( z tego wynika po średniej ) więc nie chcę zarabiać tych 2 czy 3 tysięcy tylko trochę więcej dlatego idę do Liceum.
#315
— 1652
24/11/2014 - 07:31
Chwalisz się, że lepiej się uczysz, czy żalisz?Co do tematu to w Twoim przypadku polecam Ci technikum, ja trochę lepiej się od ciebie uczę ( z tego wynika po średniej ) więc nie chcę zarabiać tych 2 czy 3 tysięcy tylko trochę więcej
dlatego idę do Liceum.
W technikum można zarabiać DUŻO więcej niż po jakimś liceum i łatwiej dostać pracę. Liceum w większości jest dla osób którzy myślą, że mając dobre oceny po liceum od razu znajdą pracę za biurem aby w garniturze tylko krawat poprawiać przed technikum.
Jasne, że po liceum też da się dużo zarabiać, ale mała część osób odnosi ten sukces (jeżeli ci się uda to gratuluję). Chcesz być związany z prawem to idź do liceum, a medycyną to też i wtedy przy dobrym podejściu (ciągłej nauce) odniesiesz sukces.
Żałosne jest myślenie - technikum nie bo 3 tysiące zarobię a w liceum więcej.
#316
— -15
24/11/2014 - 07:34
Mech
#317
— 621
24/11/2014 - 18:50
Chwalisz się, że lepiej się uczysz, czy żalisz?
W technikum można zarabiać DUŻO więcej niż po jakimś liceum i łatwiej dostać pracę. Liceum w większości jest dla osób którzy myślą, że mając dobre oceny po liceum od razu znajdą pracę za biurem aby w garniturze tylko krawat poprawiać przed technikum.
Jasne, że po liceum też da się dużo zarabiać, ale mała część osób odnosi ten sukces (jeżeli ci się uda to gratuluję). Chcesz być związany z prawem to idź do liceum, a medycyną to też i wtedy przy dobrym podejściu (ciągłej nauce) odniesiesz sukces.
Żałosne jest myślenie - technikum nie bo 3 tysiące zarobię a w liceum więcej.
Gdzie się chwalę, że się lepiej uczę? Piszę tylko, że sądząc po średniej tak jest. Wiadomo, że po liceum nie wszyscy dostaną się na medycynę czy prawo. Nie po to się uczyłem w dzień i w noc żeby iść do technikum i zarabiać te ''założone'' 3 tysiące, mam większe ambicje. ( oczywiście nie mówię, że 3 tysiaki to mało )
Poza tym nie oszukujmy się - studia to jeden z najlepszych okresów w życiu jeśli ktoś studiuje w jakimś większym mieście. Głupie jest również myślenie osób (jak dla mnie) ''pójdę do technikum, będę informatykiem i od razu będę zarabiał 3 kafle na łape, nie muszę iść na żadne głupie studia'' a realia wyglądają zupełnie inaczej. Połowa mojej obecnej klasy tak uważa i połowa z nich chce zostać informatykami. Taka moja opinia na ten temat, inaczej co do osób, które uczą się na poziomie, że tak powiem średnim. Wtedy niech lepiej idą do tego technikum niż kończą szkołę po gimnazjum. Podobnie jak kolega się powyżej chwali, że poszedł do zawodówki, nawet sprawia mu to radość - nie wróżę mu dobrej przyszłości, będzie miał ciężko w przyszłości z wyżywieniem rodziny.
#318
— 1652
24/11/2014 - 19:10
Gdzie się chwalę, że się lepiej uczę? Piszę tylko, że sądząc po średniej tak jest. Wiadomo, że po liceum nie wszyscy dostaną się na medycynę czy prawo. Nie po to się uczyłem w dzień i w noc żeby iść do technikum i zarabiać te ''założone'' 3 tysiące, mam większe ambicje. ( oczywiście nie mówię, że 3 tysiaki to mało )
Nie rozumiesz mnie. Chodzi o to, że Ty uważasz, że liceum jest dla tych "lepszych" i jeżeli ktoś miał średnią 6.0 to własnie tam powinien iść. Liceum głównie jest dla osób którzy chcą iść na prawo/medycynę (lub coś takiego), ewentualnie dla osób, którzy nie wiedzą co chcą robić w przyszłości a NIE DLA TYCH, KTÓRZY SĄ LEPSI I MAJĄ AMBICJĘ!
Do technikum też chodzą dobrzy uczniowie i nie tylko ci, którzy się uczyli dnie i noce. Po technikum możesz mieć lepsze życie niż po liceum nawet.
W skrócie - liceum nie jest dla mądrzejszych od tych co są w technikum. Szkoła średnia to już nie gimnazjum, większość osób tu idzie po to, aby rozwijać swoje zainteresowania. Kogoś zainteresowaniem są komputery, mechanika - a w gimnazjum miał średnią 6.0 to znaczy, że jest gorszy od tego w liceum z średnią 6.0? Nie.
#319
— 542
24/11/2014 - 20:11
No to masz powód do dumy, może Ci kiedyś wrzucę te 2 złote jak będziesz zbierał pod kościołem.
Co do tematu to w Twoim przypadku polecam Ci technikum, ja trochę lepiej się od ciebie uczę ( z tego wynika po średniej ) więc nie chcę zarabiać tych 2 czy 3 tysięcy tylko trochę więcej
dlatego idę do Liceum.
Nie, no chłopie, większej bzdury nie widziałem. Pozdrowienia z podłogi.
#320
— 621
24/11/2014 - 20:52
Nie, no chłopie, większej bzdury nie widziałem. Pozdrowienia z podłogi.
Rozwiń swoją wypowiedź, nie bój się. A tak btw. co tam robisz na tej podłodze, że mnie pozdrawiasz?
Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych

