trzymam za was kciuki
- Przeglądanie profilu: Reputation: FiveT
Statystyki
- Grupa: Gracz
- Całość postów: 128
- Tytuł: GROVE REPREZENTANT
- Wiek: 25 lat
- Urodziny: Czerwiec 25, 2001
-
Płeć
Mężczyzna
-
Miejscowość
Bielsko-Biała
Narzędzia użytkownika
Ostatnio byli
#3211272 Black Native Guerillaz
Napisane przez FiveT
w 31/01/2019 - 15:14
#3188366 Avalon Street Groves
Napisane przez FiveT
w 01/08/2018 - 11:22
Kogo ja widzę Powodzonka oczywiście!
- 1
#3167986 [PROJEKT] East Groves Family
Napisane przez FiveT
w 26/03/2018 - 17:55
Gdybym tylko miał czas i warunki
Ivanek, który z pewnością to pociągnie z głową i Lokalny Raper (
) z którym gierka to czysta przyjemność. Coś pięknego, trzymam za Was kciuki!
- 2
#3093889 [Szukam] Faceta dla Amelii.
Napisane przez FiveT
w 15/03/2017 - 21:45
Theodor ssie pałe
- 2
#3088451 Szatepate
Napisane przez FiveT
w 17/02/2017 - 14:55
Strzałeczka Dix Dzięki za pozdrówki. Jak tam życie, powiadaj.
- 0
#3084850 ★Zikk★
Napisane przez FiveT
w 04/02/2017 - 15:32
W poniedziałek idę
Na jaką pozycję trafimy?
Myślę, że Szymonix wejdzie na brame, albo na obrone. Ty Wojtuś będziesz dobrym pomocnikiem, a ja będę to kończył. - Pasuje?
- 1
#3084827 ★Zikk★
Napisane przez FiveT
w 04/02/2017 - 14:19
Nie tylko ty Szymuś,nie tylko ty.
Ja i boisko? Chciałeś powiedzieć do kosza? Mam nadzieje. Szymka weź.
Kosz słaby, nie lubie. Już ja Ciebie naucze poprawnie kopać.
Szymon za słaby, nie ta liga. Nie no, Szymuś też ze mną popyka - gdzieś w pobliżu mieszkał, mówił że rowerem wpadnie.
- 2
#3084823 ★Zikk★
Napisane przez FiveT
w 04/02/2017 - 14:07
Ale z czym się rozpisałem? A,leci pomalutku a u Ciebie co tam? Nareście jesteś tutaj hehe
A nic, nic. U mnie też jakoś leci, kontuzje muszę doleczyć do końca i wracać na boisko.
Zgadamy się kiedyś to Cie sprawdzimy na boju.
- 2
#3084817 ★Zikk★
Napisane przez FiveT
w 04/02/2017 - 13:55
Ale się rozpisałeś. Nie odwiedzałem tego tematu, ale już jestem. Siemaneczko Wojtuś, jak tam?
- 1
#3082843 Od mieszkańca do gangstera, czyli gra w gangu - wersja odświeżona
Napisane przez FiveT
w 28/01/2017 - 11:21
Na początku chce pozdrowić ekipę z G-Street. Przechodząc do sedna.... jeśli chcecie dołączyć do Mad Groove Familly - odradzam. Kolesie napierdalaja szczególnie swoich za byle co mało tego RP na tym osiedlu jest teraz znikome. Długo starałem się by mnie przyjęli straciłem aż 4 postacie i wreszcie za 5 razem się udało tylko.... Jestem cholernie rozczarowany gangiem o który tak się starałem. Zero RP ZERO CZEGOKOLWIEK. Dostaje tam wpierdol częściej niż na wrogiej dzielnicy za byle pierdołe. NIE POLECAM
Wypowiadasz się na temat RP, a sam prezentujesz znikomy poziom. Widziałem wczoraj twoją grę i odzywki, więc nie wiem w czym widzisz problem.
Kolesie napierdalaja szczególnie swoich za byle co - Twoje żałosne teksty są wystarczającym powodem, abyś dostał wpierdol. Zastanów się czasami co masz zamiar napisać i jakie mogą być tego konsekwencje.
Długo starałem się by mnie przyjęli straciłem aż 4 postacie - Najwidoczniej słabo się starałeś, bardzo słabo. Nie licz, że przyjdziesz na osiedle i będziesz kimś, koleś. Trzeba się trochę wykazać, to chyba logiczne.
Zero RP ZERO CZEGOKOLWIEK - Kolega wyżej jasno przedstawił Ci sytuację.
Może znajdzie się pare osób lecz znaczna większość z wyżej postawionych osób ewidentnie najbardziej lubi prać swoich - Nie, nie znajdzie się pare osób. Każdy na osiedlu prezentuje wysoki poziom i widać to na pierwszy rzut oka; nie mówię tutaj o nowych graczach, którzy dopiero uczą się grać (i wykazują chęci) bo są i tacy, ale bardzo szybko łapią co jest pięć i wykazują się, robiąc kreatywne akcje.
- 2
#3082805 SORRY, ALE SIĘ WRĄBAŁEŚ... POŚCIG!
Napisane przez FiveT
w 28/01/2017 - 01:40
Nowuś to światowy chłopak.
- 2
#3078574 Pochwała GM Zikk
Napisane przez FiveT
w 14/01/2017 - 22:17
Dopis i to jaki.
Zikko spokojny i bardzo, bardzo pomocny. Tak trzymać!
- 1
#3073856 Raven Levis
Napisane przez FiveT
w 31/12/2016 - 14:23

A więc urodziłem się lata temu. Nie wiele pamiętam z tego okresu, jednak słuchając moich rodziców i ich opowieści miło kojarzę ten czas. Na świat przyszedłem w kremowym budynku, nieopodal Skate Parku, była to godzina 18;36... 25.06.1995, wtedy pierwszy raz ujrzałem świat na własne oczy. Moja matka, Rebecca była fryzjerką. Większość swojego czasu poświęcała pracy, ponieważ wychowywałem się bez ojca, a utrzymanie kosztowało dość sporo. O ojcu słyszałem niewiele, nazywał się Bobby i podobno był dobrym mężczyzną. - Ja tak nie uważam, gdyby była to prawda, nie zostawiłby kobiety z dzieckiem samej. Miałem także trzech braci; Ryder'a, Rahul'a i Floyd'a. Wszyscy kręcili się w okolicach 21'st czy 17'st. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co tam robią, jednak zauważyłem, że całymi dniami tam przesiadywali.








Pamiętam też naszą katedrę, pastor kilka razy odprawił mszę. Z jednej strony była to nowość, z drugiej okazja aby wysłuchać w ciszy słów naszego pastora. Podczas jednej z mszy wpadł Departament, ku naszemu ździwieniu zachowali się całkiem normalnie.
Pewnie wszystko odbywało by się do dnia dzisiejszego, jednak pastor coś się nie pokazuje. Nie mam pojęcia co się z nim stało, nie miałem z nim jakiegoś dobrego kontatu; mało co z nim gadałem, praktycznie wcale.




Braciak, Ryder' otworzył zajebisty klub. Często tam przyjeżdżamy. Można się zabawić, posłuchać dobrych rapsów i napić czegoś porządnego, huh. Jest niezła zabawa, szczególnie jak kilku wariatów z osiedla wpadnie, pha! Czasami dobrze jest oderwać się od codzienności, wyszaleć i nie myśleć co będzie dalej. Myślę, że każdy wie co mam na myśli.






30 grudnia, 2016 r. GU dobrało mi się do dupska
Gu w ostatnim czasie się rozbrykało, strasznie pewnie się czują. - Dziwnym trafem zaraz po zniknięciu BMF z mapy. Pamiętam swego czasu nie mogli wyjechać z HQ, wtedy jakoś dali nam spokój. A może to jest receptura na to wszystko, przywrócić czasy w których bali się wyjechać na patrol. Sam nie wiem, może.
Od kilku dni jakoś szczególnie siedzą mi na dupie, zatrzymując mnie bez powodu, nakładając jakieś zasrane mandaty. Huh, szczerze mam z tego niezły ubaw. Kilka dni wcześniej jakieś dzieciątko zapomniało gdzie jest i na co może sobię pozwolić, więc dostał po pysku. - Okazało się, że to koleś z GU, a ja od jego koleżki z jednostki dostałem po nogach. Zrobiła się z tego niezła afera, naprawdę. Z racji iż mam swoje zasady, których się trzymam nie zwalniałem tempa. Przez to wszystko dostałem kilka naciąganych mandatów, ale jakoś nie robi to na mnie wrażenia. - poprostu to zlałem.

31 Grudnia, 2016 r. Kilka zmian w życiu



5 Stycznia, 2017 r. Cała Amelia
Przez te kilka dni nie miałem za dużo czasu, tak samo ona. Widywaliśmy się wieczorami, na dosłownie kilka chwil. Dzień wcześniej oznajmiła mi, że musi wrócić do regularnej pracy i spędzić w niej więcej czasu. - Już wtedy zapaliła mi się czerwona lampka. No nic, troszkę ponarzekałem i powzdychałem myśląc, że popracuje sobię te kilka godzinek i będzie wolna. Mhm, jasne. - Nie dość, że cały dzień jeździła z tymi przydupasami z jednostki, to wieczorem odjebała niezłą akcję mimo tego, że kilka godzin wcześniej mówiłem jej coś na ten temat.
Wiedziałem, że muszę z nią porozmawiać. Spotkaliśmy się, powiedziałem co powiedzieć miałem, ale jej reakcji, tego że miała totalnie wyjebane się nie spodziewałem. Wiedziałem co się szykuje. Nawet ten koleś z GU mnie przed tym ostrzegał, mówił że tak będzie. - Wtedy nie wierzyłem, głupi. No nic, pojechałem do mieszkania i się spakowałem; myślałem, że zmieni zdanie czy coś podobnego, ale wciąż jakby jej nie zależało. Zostawiłem torbę na podłodze i położyłem się spać; miałem nadzieje, że to przemyśli i następnego dnia to wyjaśnimy.
Dziś się z nią spotkałem. Chciałem o tym wszystkim porozmawiać, zobaczyć co o tym myśli. - Dowiedziałem się tylko tyle, że nie miała czasu nad tym rozmyślać i nie odpuści sobie pracy. Świetnie, historia się powtórzyła i odrazu wiedziałem, że to koniec. Nadal nie wiem czy nie chciała mnie jakoś wykorzystać, dowiedzieć się czegoś. - Tak czy siak niczego nie dostała. Normalnie byłbym z lekka załamany, ale słysząc i widząc co wyprawia mam na to wyjebane. Troche się znaliśmy, troche przeżyliśmy. Ja z pewnością nie zapomnę jej kłamstw jak bardzo mnie kocha i tego, jak po mnie skakała. - A robiła to naprawdę świetnie, huh. Na koniec zapytałem się jej tylko czy nie jest jej tego wszystkiego szkoda. Niby odpowiedziała, że tak, ale szczerze w to wątpię. Zawsze stawiała robotę na pierwszym miejscu i nadal to robi, więc teraz pewnie znów śmiga po ulicach.

Rodzina zawsze była u mnie na pierwszym miejscu i zawsze tam będzie. Oni w każdej chwili są w stanie oddać za mnie życie, a ja za nich. Pomimo tego, że spędzałem na osiedlu coraz mniej czasu, głównie przez Amelie to zawsze jestem do dyspozycji. Teraz zapewne znów będę przesiadywał całymi dniami z moimi mordeczkami, popijając sobię browca. W sumie, cieszę się że wyszło jak wyszło. Powoli brakowało mi nocnych spacerków, pogawędek czy napierdalanek z innymi. Coś się kończy, coś zaczyna. - Rozdział z Amelie jest zamknięty.

6 Stycznia, 2017 r. Wszystko się kiedyś kończy
Wszystko się kiedyś kończy, tego dnia wczesnym porankiem skończyła się moja przygoda. Zielona rodzina była dla mnie wszystkim, jednak padały różne podejrzenia co do mojej osoby. Od teraz będe spoglądał na to wszystko z góry.

Aktualizacja; 03.01.2017
Aktualizacja; 06.01.2017
((Tak więc to tyle. W bardzo małym stopniu opisałem co i jak było z Raven'em. Starałem się to napisać w taki sposób, aby przyjemnie się to czytało. ))
Dodałbym filmika jak Raven bawi się w Tupoleva, ale ktoś filmika usunął.
- 14
#3072888 Szukam żony dla Edzia
Napisane przez FiveT
w 29/12/2016 - 11:03
,Taki no-life trochę' - Przynajmniej szczery chłopak.
Nie no, polecam mordeczke; fajnie się gierczy. (jedynie od godziny 1 nad ranem włącza mu się odwalacz)
Powodzonka.
- 1
#3069333 Wygląd IC v3
Napisane przez FiveT
w 21/12/2016 - 17:58
Na dole smyrający się Edgardo, po lewej groźny Raymond i na środku naćpany Raven, wraz z Clarą i Liv, a także wpierdalającym się w kadr Blaisem.

- 5
- → Przeglądanie profilu: Reputation: FiveT


Moja zawartość