Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

[Do właściciela, kolesiostwo niech nawet nie zagląda]

przyjemnagr mozebyc ale trzeba zmiany

Najlepsza odpowiedź Sully, 05/12/2016 - 19:04

Widzę, że powracamy do tematu wałkowanego milion razy, a pomimo tego są przytaczane te same argumenty, które były sensownie odpierane i podważane.

 

Cześć Bartek.

W kwietniu kiedy Paweł prowadził FBI, po wygranej debacie o ile tak to można nazwać, gdzie również gracze mieli coś do powiedzenia (dzięki możliwości reputacji posta) wyraźnie dali znać, że nie chcieliby Migusia jako lidera FBI. Zgaduje, że podpierali się tym dzięki doświadczeniom z jego fajowej dywizji.

Po jednej w sumie źle zrozumianej konfrontacji z LSPD gdzie FBI chciało robić to co do nich należy - czyli GRAĆ IC z osobami spoza organizacji zostało po prostu usunięte.

 

FBI Pawła nie zostało usunięte bez powodu. Zarówno on jak i osoby w nim będące dały piękny popis po tym, gdy ich temat został poruszony. Ze strony organizacji, jego prowadzenie frakcji porządkowej było najlepsze - bo mogli robić co chcieli. Ówczesna ekipa FBI tworzyła hermetycznie zamknięte, elitarne środowisko - zbierające pod sobą szkodników, którzy tworzyli spięcia. Paweł otrzymał szansę dwa razy - i dwa razy mu podziękowaliśmy. Chyba coś było na rzeczy, co? :)

 

Miguś od długiego czasu znajduje się pod falą hejtu (hejt, a konstruktywna krytyka to dwie różne sprawy), co pokazała ostatnia skarga - jawnie podrobiony przelew zgarnął 90 lajków.

 

1. FBI na dzień dzisiejszy od dokładnie 23/07/2016 swoją grę IC(chociaż nigdy tego nie widziałem) pokazuje tylko i wyłącznie wewnątrz - czyli między osobami z frakcji, o ile to się w ogóle odbywa. Organizacja porządkowa powinna mieć to coś, dzięki czemu interakcja organizacji przestępczej z nimi, nawet jeśli byłoby to zatrzymanie/aresztowanie powinno być przyjemne dla obu stron i nie dawać powodów do hejtów. A co jest dziś? FBI ma wszystko co potrzebne na miejscu. Po co wyjechać po jedzenie, karnet poza HQ skoro wszystko mają w budynku? Postrzelajmy do organizacji z dachu, będziemy sobie uzupełniać HP, a oni stracą dużo amunicji. 

 

Chęć interakcji powinna wychodzić obustronnie - w momencie, gdy druga strona jest z miejsca negatywnie nastawiona do drugiej, takiej możliwości nie ma. To głównie skrajnie nastawieni członkowie organizacji przestępczych tworzą największe spory, podważając nie tylko działanie jakiejś frakcji, ale bycie "anty" do wszystkiego, co się dzieje. Przekłada się to na ogólnie zjawisko hejtu, będące ostatnio coraz bardziej popularne - nie tylko wobec FBI. Jeżeli chodzi o biznesy we frakcji - w LSPD dziwnym trafem Wam one nie przeszkadzają? :> Przyjrzymy się ich funkcjonowaniu w obu przypadkach - faktycznie mogą one zamykać środowisko i interakcje z niepowiązanymi z frakcją graczami.

 

2. Służba agenta w podpunktach:

-przyjazd do HQ

-najedzenie się na miejscu, zrobienie siłowni jednocześnie bijąc sobie tam duty

-wyjazd na centrum, może złapiemy jakiegoś dilera z anadrallem

-wracamy z podejrzanym, zostanie skazany za brzydkie słowa w strone agentów

 

Opisałem to po części wyżej (jeżeli chodzi o biznesy). LSPD i FBI dzieli między sobą kompetencje, więc jeżeli to robią - to cóż innego mają robić, niż to co między sobą ustalą? Co by nie robili, to będzie krzyk. Zaczną rozpracowywać organizacje - robią to źle i niedobrze. Dają organizacjom więcej luzu - źle i niedobrze, bo tego nie robią. Może czas się określić i zdecydować czego się chce od drugiej strony?

 

3. Tak więc po co nam taka frakcja, która nie dość, że jest praktycznie niewidzialna to jeszcze jej lider daje powód wszystkim graczom do myślenia tak jak ja teraz tylko w sposób chaotyczny i obrażania lidera na prawo i lewo.

 

Łączy się to z poprzednim argumentem. Jaki schemat by nie był - tak czy siak nie będzie wszystkim pasował, bo każdy będzie miał swoje "ale". Narzekacie gdy działają w ukryciu, ale robicie to też w momencie, kiedy wychodzą z oficjalną inicjatywą. Ponownie: może czas się określić i zdecydować czego się chce od drugiej strony?

 

4. Strzykawka na lidera. Mieliśmy nadzieję, że Miguś będzie fair i odpuści sobie tronu w budynku, który służy do podawania jedzenia. Jednak i tego nie spełnił, wolał wylecieć z tekstem liderowania OOC. No tak, bo jest liderem OOC, a gry w ich organizacji nie ma żadnej, jedyne co potrafią to zorganizować sobie USTAWIONY deathmatch gdzieś za miastem, a przypadkowych graczy, którzy wioząc paczkę tam trafią wolą ostrzelać niż zignorować IC, dać do zrozumienia - oni tego nie potrafią.

 

"Wylot" z tekstem liderowania OOC jak to ująłeś, był z jego strony sensowny - nie postanowiliśmy zdejmować go z jego stanowiska po nadanym CK, dlatego może kontynuować rozgrywkę na nowej postaci. Nie rozumiem krytyki eventu dla organizacji porządkowych - w którym były zaangażowane inne frakcje oraz medycy oraz niektórzy członkowie organizacji przestępczych. Fakt, że są frakcją oficjalną, nie pozwala im na grę we własnym środowisku lub w zorganizowanych akcjach czy treningach? Ponownie jest to uogólniony, bezpodstawny hejt i bezsensowne doczepienie się do dość normalnej rzeczy, w których przypomnę - sam kiedyś brałeś udział, grając w LSPD.

 

5. Banicje w ramach zemsty? Nie wiem jak jest, ale dziwne jest dla mnie, żeby na tydzień po uśmierceniu lidera nagle zostało zbanowanych pięć osób z czego cztery biorące udział w akcji za jakieś sprawy sprzed długiego czasu. Tego też nie potraficie udowodnić graczom, a na pewno dałoby to wam gwarancję zamknięcia sprawy i nie robienia z siebie dalszych debili.

 

Sprawy tych osób były odpowiednio weryfikowane i sprawdzane, a decyzja o nadaniu kar była konsultowana na łamach ekipy. Nie jest to samowolka konkretnego GameMastera. Czyny zabronione, których podejmują się gracze, nie przedawniają się - nieważne, że coś stało się wczoraj czy rok temu. Jeżeli został złamany regulamin, to członek ekipy zobligowany jest do wyciągnięcia konsekwencji. Po to mamy GameMasterów.

 

Nie wiem ile mam jeszcze tu dawać powodów, dla których FBI powinno zmienić lidera, bądź trafić pod panel LSPD i być kierowane przez osobę, która udowodniła, że organizacje porządkowe potrafią wyjechać na south central wiedząc, że są szanowane i nie zostaną zaraz sprowadzone do parteru. Uraluk na lidera? Zasłużył na w oczach całej naszej organizacji i pewnie wielu innych.

 

Nie karzcie nam budować placu zabaw dla agentów, bo jesteśmy w stanie ich pod siebie ustawić. Tylko w porównaniu do nich zrobimy to IC, nigdzie indziej.

 

Problem w tym, że Wasza organizacja nie jest całością społeczności i niestety dla Was - to nie Wy decydujecie w takich kwestiach. Wiele razy pojawiały się przekręty ujawniane wśród tej organizacji - ogólna postawa członków, wałki ze strefami, podpisywanie odkupionych postaci, a dzisiaj pojawiło się ich łączenie. W jaki sposób chcecie, by takie tematy jak ten, były postrzegane poważnie? Jeżeli jesteście w stanie ustawić agentów pod siebie w środowisku gry - czemu tego nie zrobicie? Wtedy będziecie mieli, co będziecie chcieli.

 

Rangy miał klasę i odszedł po CK, dlatego jak na niego marudziłem tak szanuje że nie traktował się jako lider OOC.

 

Myk w tym, że po otrzymani tego CK, liderował dalej na nowej postaci. Jakoś w tym przypadku nikt o tym nie pamięta. ;)

Zobacz cały post


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Matuz 833 05/12/2016 - 17:37

Matuz
  • Gracz

*
Popularny

Cześć Bartek.

W kwietniu kiedy Paweł prowadził FBI, po wygranej debacie o ile tak to można nazwać, gdzie również gracze mieli coś do powiedzenia (dzięki możliwości reputacji posta) wyraźnie dali znać, że nie chcieliby Migusia jako lidera FBI. Zgaduje, że podpierali się tym dzięki doświadczeniom z jego fajowej dywizji.

Po jednej w sumie źle zrozumianej konfrontacji z LSPD gdzie FBI chciało robić to co do nich należy - czyli GRAĆ IC z osobami spoza organizacji zostało po prostu usunięte.

Wspomniałeś wtedy, że zastanawiasz się nad sensem istnienia tej organizacji, skoro za wiele ona nie robi.

To teraz kilka argumentów dla Ciebie, dlaczego powinieneś wrócić do tej decyzji.

1. FBI na dzień dzisiejszy od dokładnie 23/07/2016 swoją grę IC(chociaż nigdy tego nie widziałem) pokazuje tylko i wyłącznie wewnątrz - czyli między osobami z frakcji, o ile to się w ogóle odbywa. Organizacja porządkowa powinna mieć to coś, dzięki czemu interakcja organizacji przestępczej z nimi, nawet jeśli byłoby to zatrzymanie/aresztowanie powinno być przyjemne dla obu stron i nie dawać powodów do hejtów. A co jest dziś? FBI ma wszystko co potrzebne na miejscu. Po co wyjechać po jedzenie, karnet poza HQ skoro wszystko mają w budynku? Postrzelajmy do organizacji z dachu, będziemy sobie uzupełniać HP, a oni stracą dużo amunicji. Na prawdę, fair play w chuj.

2. Nawiązując do pierwszego argumentu na dzień dzisiejszy FBI nic nie robi.

Służba agenta w podpunktach:

-przyjazd do HQ

-najedzenie się na miejscu, zrobienie siłowni jednocześnie bijąc sobie tam duty

-wyjazd na centrum, może złapiemy jakiegoś dilera z anadrallem

-wracamy z podejrzanym, zostanie skazany za brzydkie słowa w strone agentów

3. Tak więc po co nam taka frakcja, która nie dość, że jest praktycznie niewidzialna to jeszcze jej lider daje powód wszystkim graczom do myślenia tak jak ja teraz tylko w sposób chaotyczny i obrażania lidera na prawo i lewo.

4. Strzykawka na lidera. Mieliśmy nadzieję, że Miguś będzie fair i odpuści sobie tronu w budynku, który służy do podawania jedzenia. Jednak i tego nie spełnił, wolał wylecieć z tekstem liderowania OOC. No tak, bo jest liderem OOC, a gry w ich organizacji nie ma żadnej, jedyne co potrafią to zorganizować sobie USTAWIONY deathmatch gdzieś za miastem, a przypadkowych graczy, którzy wioząc paczkę tam trafią wolą ostrzelać niż zignorować IC, dać do zrozumienia - oni tego nie potrafią.

5. Banicje w ramach zemsty? Nie wiem jak jest, ale dziwne jest dla mnie, żeby na tydzień po uśmierceniu lidera nagle zostało zbanowanych pięć osób z czego cztery biorące udział w akcji za jakieś sprawy sprzed długiego czasu. Tego też nie potraficie udowodnić graczom, a na pewno dałoby to wam gwarancję zamknięcia sprawy i nie robienia z siebie dalszych debili.

 

Nie wiem ile mam jeszcze tu dawać powodów, dla których FBI powinno zmienić lidera, bądź trafić pod panel LSPD i być kierowane przez osobę, która udowodniła, że organizacje porządkowe potrafią wyjechać na south central wiedząc, że są szanowane i nie zostaną zaraz sprowadzone do parteru. Uraluk na lidera? Zasłużył na w oczach całej naszej organizacji i pewnie wielu innych.

 

Nie karzcie nam budować placu zabaw dla agentów, bo jesteśmy w stanie ich pod siebie ustawić. Tylko w porównaniu do nich zrobimy to IC, nigdzie indziej.

 

Nie wiem co jeszcze tu napisać, to moje dziesięciominutowe przemyślenia. Pozdrawiam i czekam na twoją ostateczną odpowiedź Bartek.


  • Do góry
    • 36

#2 ziumbek236 05/12/2016 - 17:46

ziumbek
  • Gracz

Bardzo podoba mi się wypowiedź Matuz'a. Chętnie zobaczę jakie stanowisko zajmie w tej sprawie Bartosz Misiek.


  • Do góry
    • 0

#3 ElLoco0 05/12/2016 - 18:08

ElLoco
  • Świeżak

Jak Misiek nawet tego nie zobaczy xD


  • Do góry
    • 0

#4 THE REAL DESTROY 1111 05/12/2016 - 18:41

THE REAL DESTROY
  • Gracz

Rangy miał klasę i odszedł po CK, dlatego jak na niego marudziłem tak szanuje że nie traktował się jako lider OOC.


  • Do góry
    • 0

#5 Sully2123 05/12/2016 - 19:04

Sully
  • Zasłużony

Najlepsza odpowiedź

*
Popularny

Widzę, że powracamy do tematu wałkowanego milion razy, a pomimo tego są przytaczane te same argumenty, które były sensownie odpierane i podważane.

 

Cześć Bartek.

W kwietniu kiedy Paweł prowadził FBI, po wygranej debacie o ile tak to można nazwać, gdzie również gracze mieli coś do powiedzenia (dzięki możliwości reputacji posta) wyraźnie dali znać, że nie chcieliby Migusia jako lidera FBI. Zgaduje, że podpierali się tym dzięki doświadczeniom z jego fajowej dywizji.

Po jednej w sumie źle zrozumianej konfrontacji z LSPD gdzie FBI chciało robić to co do nich należy - czyli GRAĆ IC z osobami spoza organizacji zostało po prostu usunięte.

 

FBI Pawła nie zostało usunięte bez powodu. Zarówno on jak i osoby w nim będące dały piękny popis po tym, gdy ich temat został poruszony. Ze strony organizacji, jego prowadzenie frakcji porządkowej było najlepsze - bo mogli robić co chcieli. Ówczesna ekipa FBI tworzyła hermetycznie zamknięte, elitarne środowisko - zbierające pod sobą szkodników, którzy tworzyli spięcia. Paweł otrzymał szansę dwa razy - i dwa razy mu podziękowaliśmy. Chyba coś było na rzeczy, co? :)

 

Miguś od długiego czasu znajduje się pod falą hejtu (hejt, a konstruktywna krytyka to dwie różne sprawy), co pokazała ostatnia skarga - jawnie podrobiony przelew zgarnął 90 lajków.

 

1. FBI na dzień dzisiejszy od dokładnie 23/07/2016 swoją grę IC(chociaż nigdy tego nie widziałem) pokazuje tylko i wyłącznie wewnątrz - czyli między osobami z frakcji, o ile to się w ogóle odbywa. Organizacja porządkowa powinna mieć to coś, dzięki czemu interakcja organizacji przestępczej z nimi, nawet jeśli byłoby to zatrzymanie/aresztowanie powinno być przyjemne dla obu stron i nie dawać powodów do hejtów. A co jest dziś? FBI ma wszystko co potrzebne na miejscu. Po co wyjechać po jedzenie, karnet poza HQ skoro wszystko mają w budynku? Postrzelajmy do organizacji z dachu, będziemy sobie uzupełniać HP, a oni stracą dużo amunicji. 

 

Chęć interakcji powinna wychodzić obustronnie - w momencie, gdy druga strona jest z miejsca negatywnie nastawiona do drugiej, takiej możliwości nie ma. To głównie skrajnie nastawieni członkowie organizacji przestępczych tworzą największe spory, podważając nie tylko działanie jakiejś frakcji, ale bycie "anty" do wszystkiego, co się dzieje. Przekłada się to na ogólnie zjawisko hejtu, będące ostatnio coraz bardziej popularne - nie tylko wobec FBI. Jeżeli chodzi o biznesy we frakcji - w LSPD dziwnym trafem Wam one nie przeszkadzają? :> Przyjrzymy się ich funkcjonowaniu w obu przypadkach - faktycznie mogą one zamykać środowisko i interakcje z niepowiązanymi z frakcją graczami.

 

2. Służba agenta w podpunktach:

-przyjazd do HQ

-najedzenie się na miejscu, zrobienie siłowni jednocześnie bijąc sobie tam duty

-wyjazd na centrum, może złapiemy jakiegoś dilera z anadrallem

-wracamy z podejrzanym, zostanie skazany za brzydkie słowa w strone agentów

 

Opisałem to po części wyżej (jeżeli chodzi o biznesy). LSPD i FBI dzieli między sobą kompetencje, więc jeżeli to robią - to cóż innego mają robić, niż to co między sobą ustalą? Co by nie robili, to będzie krzyk. Zaczną rozpracowywać organizacje - robią to źle i niedobrze. Dają organizacjom więcej luzu - źle i niedobrze, bo tego nie robią. Może czas się określić i zdecydować czego się chce od drugiej strony?

 

3. Tak więc po co nam taka frakcja, która nie dość, że jest praktycznie niewidzialna to jeszcze jej lider daje powód wszystkim graczom do myślenia tak jak ja teraz tylko w sposób chaotyczny i obrażania lidera na prawo i lewo.

 

Łączy się to z poprzednim argumentem. Jaki schemat by nie był - tak czy siak nie będzie wszystkim pasował, bo każdy będzie miał swoje "ale". Narzekacie gdy działają w ukryciu, ale robicie to też w momencie, kiedy wychodzą z oficjalną inicjatywą. Ponownie: może czas się określić i zdecydować czego się chce od drugiej strony?

 

4. Strzykawka na lidera. Mieliśmy nadzieję, że Miguś będzie fair i odpuści sobie tronu w budynku, który służy do podawania jedzenia. Jednak i tego nie spełnił, wolał wylecieć z tekstem liderowania OOC. No tak, bo jest liderem OOC, a gry w ich organizacji nie ma żadnej, jedyne co potrafią to zorganizować sobie USTAWIONY deathmatch gdzieś za miastem, a przypadkowych graczy, którzy wioząc paczkę tam trafią wolą ostrzelać niż zignorować IC, dać do zrozumienia - oni tego nie potrafią.

 

"Wylot" z tekstem liderowania OOC jak to ująłeś, był z jego strony sensowny - nie postanowiliśmy zdejmować go z jego stanowiska po nadanym CK, dlatego może kontynuować rozgrywkę na nowej postaci. Nie rozumiem krytyki eventu dla organizacji porządkowych - w którym były zaangażowane inne frakcje oraz medycy oraz niektórzy członkowie organizacji przestępczych. Fakt, że są frakcją oficjalną, nie pozwala im na grę we własnym środowisku lub w zorganizowanych akcjach czy treningach? Ponownie jest to uogólniony, bezpodstawny hejt i bezsensowne doczepienie się do dość normalnej rzeczy, w których przypomnę - sam kiedyś brałeś udział, grając w LSPD.

 

5. Banicje w ramach zemsty? Nie wiem jak jest, ale dziwne jest dla mnie, żeby na tydzień po uśmierceniu lidera nagle zostało zbanowanych pięć osób z czego cztery biorące udział w akcji za jakieś sprawy sprzed długiego czasu. Tego też nie potraficie udowodnić graczom, a na pewno dałoby to wam gwarancję zamknięcia sprawy i nie robienia z siebie dalszych debili.

 

Sprawy tych osób były odpowiednio weryfikowane i sprawdzane, a decyzja o nadaniu kar była konsultowana na łamach ekipy. Nie jest to samowolka konkretnego GameMastera. Czyny zabronione, których podejmują się gracze, nie przedawniają się - nieważne, że coś stało się wczoraj czy rok temu. Jeżeli został złamany regulamin, to członek ekipy zobligowany jest do wyciągnięcia konsekwencji. Po to mamy GameMasterów.

 

Nie wiem ile mam jeszcze tu dawać powodów, dla których FBI powinno zmienić lidera, bądź trafić pod panel LSPD i być kierowane przez osobę, która udowodniła, że organizacje porządkowe potrafią wyjechać na south central wiedząc, że są szanowane i nie zostaną zaraz sprowadzone do parteru. Uraluk na lidera? Zasłużył na w oczach całej naszej organizacji i pewnie wielu innych.

 

Nie karzcie nam budować placu zabaw dla agentów, bo jesteśmy w stanie ich pod siebie ustawić. Tylko w porównaniu do nich zrobimy to IC, nigdzie indziej.

 

Problem w tym, że Wasza organizacja nie jest całością społeczności i niestety dla Was - to nie Wy decydujecie w takich kwestiach. Wiele razy pojawiały się przekręty ujawniane wśród tej organizacji - ogólna postawa członków, wałki ze strefami, podpisywanie odkupionych postaci, a dzisiaj pojawiło się ich łączenie. W jaki sposób chcecie, by takie tematy jak ten, były postrzegane poważnie? Jeżeli jesteście w stanie ustawić agentów pod siebie w środowisku gry - czemu tego nie zrobicie? Wtedy będziecie mieli, co będziecie chcieli.

 

Rangy miał klasę i odszedł po CK, dlatego jak na niego marudziłem tak szanuje że nie traktował się jako lider OOC.

 

Myk w tym, że po otrzymani tego CK, liderował dalej na nowej postaci. Jakoś w tym przypadku nikt o tym nie pamięta. ;)


  • Do góry
    • 3

#6 Matuz 833 05/12/2016 - 20:26

Matuz
  • Gracz

*
Popularny

Widzę Sully, że nawet nie chcesz mi dać szansy na odpowiedź i nie czytasz ze zrozumieniem. Jakbym to przeczytał jako wypowiedź Bartka dostosowałbym się. Ale jak widze twoje wypociny, gdy nie wiesz o czym mówisz są dla mnie śmieszne. To jest to, wypowiada się osoba, która jedyne gdzie się loguje to na postać administratora.

 

Zarzucasz nam, że jedyna interakcja między BMF - FBI od naszej strony to automatyczne strzelanie? Ile razy chcieliśmy wyciągnąć dyrektora na grę z nami. Probówaliśmy grzecznie, próbowaliśmy z zakładnikiem, radiem departamentowym - nic nie przeszło. Zero odpowiedzi. Ale jak ma o tym wiedzieć osoba, która słucha swoich przydupasów.

 

Nawet nie wiesz jak bardzo czekamy, na wtyki, na zdjęcia - na cokolwiek. Dziś nie ma nic. My nie mówimy, że będzie nam nie dobrze i źle, gdy agent będzie nam robił zdjęcia z ukrycia. Wręcz przeciwnie, wykastrowalibyśmy go IC z największą przyjemnością ale Ty nadal nie rozumiesz, że z aktualnym składem FBI gry takowej nie ma i nie będzie. Nie porównuj rozpracowanych bananowców migusia do nas.

 

Najśmieszniejsze jest to, że napisałem ten temat poważnie, a ty mnie już według swojej wypowiedzi uważasz za człowieka niepoważnego, za niepoważny temat. To chyba nie wiesz za kogo ja od przeczytania tego posta będą uważał Ciebie. To działa we dwie strony.

 

Co do tych eventów, wszystko co ustawione to możesz sobie w pokoju na ścianie powiesić na pamiątke. Bo nas takie rzeczy nie jarają.

 

Wytłumacz mi tylko jedno na koniec. Dlaczego nowy lider LSPD podporządkował tak GU, że Ci przyjeżdżając na dzielnice zajętą przez organizacje, mogą się czuć jak u siebie? Zero sporów, tylko przyjemność gry.

 

Teraz temat niech idzie w zapomnienie, może kiedyś do niego wrócimy. Albo wy zmądrzejecie albo ja nie zapomne naciskać F8.

Nie pozdrawiam.


Użytkownik Matuz edytował ten post 05/12/2016 - 20:38

  • Do góry
    • 10



Tematy o podobnych tagach: przyjemnagr, mozebyc, ale, trzeba, zmiany

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych