Napisałem, że toleruje, gdy nie okazują swej miłości w miejscu publicznym. Jestem w związku heteroseksualnym, lecz i tak nie całuje się z moją dziewczyną na ulicy, w barze czy innym miejscu publicznym - jak już, to tylko w zaciszu domowym. Po co się chwalić?Jeśli matrix buduje Twój światopogląd życzę Ci powodzenia w dalszym życiu
Pederasta?
Pokaż mi na modelu jakiegokolwiek ludzika, w którym miejscu orientacja homoseksualna w Ciebie uderza, albo obraża Cię
Czyli w ogóle nie tolerujesz homoseksualistów.
Typowa hipokryzja - "nie jestem rasistą, ale..." -
Normalna rodzina? Nie. To jest książkowy przykład rodziny - czyli hipoteza
Uświadomcie sobie, że homoseksualizm
1. istnieje od zarania dziejów
2. Nie jest on chorobą, bo został wykreślony z listy zaburzeń psychicznych dawno dawno temu
3. Jedyne, co jest chorobą i można tego nie tolerować, ale nie linczować jest transseksualizm, który w pewnym stopniu jest zaburzeniem.
Wracając do głównego wątku
Chłopie, noś czego chcesz. Kobieta nie zwraca uwagi na to, czy te spodnie to rurki czy regular fit.
Ważne jest to, abyś był, cholera, zadbany i nie łaził w ciuchach za dużych, za małych, poplamionych, ani zniszczonych!
Druga sprawa to ubiór. Jest na świecie jakiś podział, na grupy wiekowe i płeć. Kobiety noszą sukienki, leginsy, spódniczki.. i inne tego typu duperele. Mężczyzna nosi jeansy, dresy, czasami sztruksy, ewentualnie szorty. Kobieta.. ze tak powiem nie ma za dużo ,,wystających elementów" na dole, a więc i leginsy na nią pasują. Co z mężczyznami? Jak dla mnie rurki to tylko wyznacznik tego, że taki "facet" to nie facet.
Wielu ludzi próbuje manipulować dziećmi, wpajając im od małego, że geje i lesbijki potrafią być normalnymi rodzicami. Normalnymi w sensie biologicznym. Od kiedy.. za przeproszeniem facet może wybrać sobie pochwe albo penisa? Kobieta jest od rodzenia, mężczyzna od zapladniania - nie ma wyboru, proste.
Użytkownik Speed60 edytował ten post 07/10/2015 - 23:55




