#41
— 129
22/12/2012 - 22:08
#42
— 10
01/01/2013 - 01:18
Przed nauka otworz okono, tlen dobrze robi na skupienie. Wycisz sie siadnij i zrelaksuj sie przez 5 min. Rozloz sobie material na mniejsze partie i ucz sie.
PS. Sory za bledy ort.
Użytkownik Dr Maylos edytował ten post 01/01/2013 - 01:20
#43
— 2
01/01/2013 - 15:48
#44
— 5660
02/01/2013 - 18:18
#45
— 1
02/01/2013 - 18:28
#46
— 99
02/01/2013 - 20:00
#47
— 465
02/01/2013 - 20:02

Popularny
Wielu naturalnych prokrastynatorów których znam(w tym ja i wiele innych osób tutaj) to ludzie, którzy wpadli w samozachwyt nad swoim intelektem i rozumieją to jako fakt, że nie potrzebują planu dziennych czynności dla swojego mózgu, i nie muszą go ćwiczyć, co powinno być normalką. Mózg tego potrzebuje. Więc mają to w dupie - marnują czas bezmyślnie przeglądając internet, znikają w odmętach Reddita/facebooka/wykopu, pornusów i gierek(umysłowy odpowiednik fast foodów i polerowania wacka), to powoduje wpadnięcie w błędne koło bezmyślnego pożerania informacji i obrzydzenia samym sobą, jak jesteśmy próżni. Twój mózg się dostosowuje, potem sobie utrwala te zwyczaje które mu ciągle dostarczasz. (im więcej praktykujesz bezsensownego siedzenia przed komputerem, tym bardziej twój mózg go potrzebuje, a nie efektywnej pracy, itp.) Fakt ten nie działa na twoją korzyść, ale wciąż możesz to zmienić. Oto moje sugestie: 1. Zaplanuj swój dzień. Przez zaplanowanie twoich codziennych czynności, dostarczasz motywacji, jesteś swiadom co masz do zrobienia i pilnie wykonywujesz swoje obowiązki. Na dodatek to niweluje spore bloki bezmyślnego buszowania po internecie, które praktykujesz gdy nie masz nic zaplanowanego. W miarę nabywania umiejętności zarządzania czasem(nie rzucaj się na głęboką wodę ustalając że będziesz rył przez 4 godziny do kolokwium, tylko to cię zniechęci), proponuję sposoby na zarządzanie czasem jak technika pomodoro, da ci zdrowy nawyk trzymania się danej czynności bez zwyczajowego 'a, zobacze co na fejsie i zaraz wracam do nauki'. Możesz też kupić/zainstalować program w stylu zegarka, który mierzy ile czasu spędziłeś na nauce/czasie wolnym na komputerze. Wyznacz sobie (realne!) granice i pilnuj ich! 2. Dowiedz się, czemu prokrastynujesz. Prokrastynacja to rodzaj empirycznego unikania które powoduje niechęć do odczuwania przykrych emocji, lub nieprzyjemnych sytuacji, które szkodzą wyłącznie tobie. Osobiście byłem uzależniony od gry LoL i internetu ponieważ chciałem uniknąć starcia z tymi przykrymi uczuciami: niepokojem, niską samooceną i poczuciem bezradności. Zatracałem się w moim laptopie który dawał mi sferę którą miałem 'pod kontrolą'. To wygląda inaczej u każdego, ale takie nastawienie jak moje jest najpopularniejsze w dzisiejszych czasach. Bądź szczery ze sobą czemu prokrastynujesz i czemu wpadasz w tę 'pętlę niechęci do pracy'. Wyciągnij z tego jakieś wnioski. 3. Naucz się tolerować, a nawet czerpać przyjemność z wkladania wysiłku w swoją pracę. Wielu redditorów/wykopowiczów i ogółem użytkowników internetu, ubzdurało sobie że naprawdę inteligentne osoby nie muszą ciężko harować na sukces. Sam byłem kiedyś takim cymbałem, i od kiedy dawałem sobie bez problemu radę z przedmiotami ścisłymi w liceum, ubzdurałem sobie że nie muszę się do niczego uczyć i tyle co się nawkuwałem to wystarczy. Potem przyszło brutalne zderzenie z rzeczywistością z chemią organiczną na collegu. Możecie nawet teraz wierzyć że jesteście na tyle kumaci, że nie musicie się wysilać z nauką. Nie ogłupiajcie się. To taka gadka waszego rozumu zepsutego przez brak dyscypliny i utuczonego przez głupoty z sieci które nigdy ci się nie przydadzą, w stylu że można zamiast jedzenia brokułów wpieprzać w kółko lody. Musisz być dla siebie surowym rodzicem, upewnij się że twoje dziecko(mózg <img src='http://net4game.com/public/style_emoticons/<#EMO_DIR#>/smile.png' class='bbc_emoticon' alt=':)' /> ) je zdrowe warzywka. 4. Motywuj się do produktywności. Jesteś postacią RPG w grze zwanej życie. W niej masz tylko jedno życie. Głównym problemem prokrastynatorów to brak szybkiego efektu, który chcą uzyskać po włożeniu wysiłku w pewną czynność. Technologia uzależnia, szczególnie gdy zachęca do łatwego sukcesu w postaci rozwiązania quizu, ulepszania swojego skilla w LoLu i rozwalania no-scopem ludzi w Call of duty. To łatwiejszy sposób dla twojego mózgu to stworzenia małych dawek dopaminy niż starcia z prawdziwymi problemami w życiu - te są trudniejsze, bardziej pochłaniają czas, dają mniej oczywiste profity. Możesz walczyć z tym uzależnieniem przez zastąpienie go czymś podobnym, ale innym. Wielu prokrastynatorów walczących z tym problemem widzą się jako postać w grze RPG, jako tamagochi lub Sim albo Pikachu. Robisz ćwiczenia z matmy? Właśnie uzyskałeś 10 punktów doświadczenia do statystyki inteligencja. Pakujesz na siłce? Właśnie podkręciłeś statystykę siła. Idziesz na konferencje, rozmawiasz z ludźmi z branży, dążysz do wymarzonej pracy? Właśnie osiągnąłeś nowy poziom w statystyce charyzma, masz spore szanse na zmianę klasy 'bezrobotny' na 'specjalista'! Szczerze mówiąc, to sam nie praktykuję takiego sposobu samodyscypliny. Ale za to zapożyczyłem ideę z metody pomodoro. W każdy dzień kiedy ukończę jakieś ważne zadanie(nauka, ćwiczenia, pisanie pamiętnika, niepolerowanie wacka, itp.) jest kolejnym łańcuszkiem który zapisuję na tablicy, kiedy czegoś nie zrobię, łańcuszek zanika. Chcę aby te łańcuszki ciągnęły się i ciągnęły. Główną zaletą takiego sposobu myślenia to fakt że możesz dążyć do rozwoju osobowości na... na sposoby, które twój mózg już zna np. z gier. Pomyśl tak - jeśli grałbyś w Simsy, a twój Sim musiałby iść do roboty ale zamiast tego gra na komputerze, pozwoliłbyś mu na to? NO CHYBA NIE. 5. Nie licz na to, że zmiana stylu życia będzie łatwa i przyjemna. Będziesz czuł się do dupy. Pogódź się z tym i przejdź przez to. Emocje które odczuwa uzależniona osoba kiedy odchodzi od nałogu są jak piękny syreni śpiew, który uwodzicielsko wzywa do rozbicia statku o skały. Twój mózg przyzwyczaił się do tych nawyków. Lubi je i nie pozwoli na zaprzestanie ich. Będzie podsuwał myśli które mają cię zachęcić do zaprzestania walki z prokrastynacją, zmniejszenia siły twojej woli. Ale ty nie jesteś zbudowany z nawyków. To nie są twoje myśli. To są jedne z wielu kropel na oceanie, na którym płyniesz. Wody mogą być burzliwe i bez mocy woli spowodują rozbicie po rozbiciu. Łatwiej jest aby puścić statek tak, żeby prądy twojego umysłu targały nim jak chcą. Ale to twój obowiązek aby dowodzić tym statkiem, szczególnie gdy fale są nieprzyjazne i wyrwać się na kurs zaciskając zęby wiedząc, że jesteś silniejszy niż ten sztorm. tl;dr - wysypiaj się, nie wpadaj w samozachwyt i nie dawaj sobie małych dawek sukcesu w postaci tracenia czasu w internecie, organizuj czas, będzie to nieprzyjemne, ale to dobry znak!
JeZdem w szoku, Zima bierze się za siebie. ; P
#48
— 119
02/01/2013 - 21:58
JeZdem w szoku, Zima bierze się za siebie. ; P
Ps. Ja np. czytam sobie wszystko 10minut przed dajmy ma to sprawdzianem - czego miałam się nauczyć i jakoś lepiej wchodzi do tego łba, niżeli bym się uczyła w domu czy coś.
Użytkownik Diduś edytował ten post 02/01/2013 - 21:58
#49
— 465
02/01/2013 - 22:07
Ps. Ja np. czytam sobie wszystko 10minut przed dajmy ma to sprawdzianem - czego miałam się nauczyć i jakoś lepiej wchodzi do tego łba, niżeli bym się uczyła w domu czy coś.
No ale jak będzie coś konkretnego do nauki, to się tego w 10 minut nie nauczysz.
#50
— 119
02/01/2013 - 22:13
No ale jak będzie coś konkretnego do nauki, to się tego w 10 minut nie nauczysz.
Gaaadanie...
#51
— 465
02/01/2013 - 22:42
Gaaadanie...
Wszystkiego jestem w stanie się nauczyć.
Ja mam bardzo krótką, ale dobrą pamięć. ;x
Diduś, nie bądź taka do przodu, bo Ci z boku zabraknie.
#52
— 728
02/01/2013 - 22:47
Już sie ogarnąłem, zdałem sobie sprawe że i tak nic nie osiągnę w tym kraju także już mam na wszystko wy(cenzura)ne ;dJeZdem w szoku, Zima bierze się za siebie. ; P
#53
— 465
02/01/2013 - 22:48
Już sie ogarnąłem, zdałem sobie sprawe że i tak nic nie osiągnę w tym kraju także już mam na wszystko wy(cenzura)ne ;d
Zima, świat jest taki, jakim się go widzi. Jeśli będziesz sobie wmawiał, że nic nie osiągniesz i poddasz się, to rzeczywiście nic nie osiągniesz - a jeśli zaczniesz walczyć o swoje, wtedy... ; )
#54
— 728
02/01/2013 - 22:55
#55
— 1082
03/01/2013 - 08:39
Tak sądzisz? kurde tak bardzo mi przypominasz kumpla który ciągle mnie motywował do chodzenia na pakiernie. ;d może i masz racje ale ogólnie połowa rzeczy których sie uczymy w szkole jest i tak dla mnie stratą czasu.
połowa jak nie więcej.. Polski system edukacji ma dużo niepotrzebnych rzeczy w swojej ofercie przykład? Chemia, matematyka podstawowa to jak rozszerzenie w angli czy gdzie indziej i wielu innych.
#56
— 432
03/01/2013 - 10:20
połowa jak nie więcej.. Polski system edukacji ma dużo niepotrzebnych rzeczy w swojej ofercie przykład? Chemia, matematyka podstawowa to jak rozszerzenie w angli czy gdzie indziej i wielu innych.
Polać tobie, choć i tak rodzice powiedzą, że nigdy nie wiadomo co cię w życiu spotka xD Deal with it
#57
— 119
03/01/2013 - 12:54
Do przodu? Absolutnie... :-). Nigdy w życiu.Diduś, nie bądź taka do przodu, bo Ci z boku zabraknie.
#58
— 8684
03/01/2013 - 14:10
Użytkownik Lunatyk edytował ten post 03/01/2013 - 14:10
#59
— 891
03/01/2013 - 15:02
#60
— 129
03/01/2013 - 15:11
#61
— 465
03/01/2013 - 16:41
Tak sądzisz? kurde tak bardzo mi przypominasz kumpla który ciągle mnie motywował do chodzenia na pakiernie. ;d może i masz racje ale ogólnie połowa rzeczy których sie uczymy w szkole jest i tak dla mnie stratą czasu.
Większość rzeczy wyniesionych ze szkoły i tak zapomnisz, rozwijaj w sobie pasje, szukaj rynku dla siebie. To moja rada. W szkołach niestety nie przygotowują młodych ludzi do pracy. Ludzie uczą się, kończą studia, a później się okazuje, że to wszystko im było w ogóle niepotrzebne. Nie idź za tłumem, nie idź na studia tylko po to, żeby pójść - jak idziesz, to tam, gdzie nauczysz się czegoś pożytecznego. Ja miałem znajomych, którzy studia traktowali jako "oderwanie od domu", mieli swoje 5 lat balangowania, a potem impreza się skończyła i zaczynała się konfrontacja z rzeczywistością, która im dawała takiego kopa w zad, że goście leżeli na podłodze i płakali z rozpaczy.
Bo jak nazwać to, gdy ktoś kończy 2 kierunki, potem przez rok szuka pracy i po roku otrzymuje 1100 na rękę?
Użytkownik _Darumn_ edytował ten post 03/01/2013 - 16:42
#62
— 119
03/01/2013 - 17:56
z boku jej nie zabraknie
Chcesz cos zasugerować?
#63
— 8684
03/01/2013 - 17:57
Że masz zgrabne ciałko.Chcesz cos zasugerować?
#64
— 119
03/01/2013 - 18:00
Ty również. :-* <3Że masz zgrabne ciałko.
#65
— 8684
03/01/2013 - 18:28
seks sugerujesz?Ty również. :-* <3
#66
— 705
03/01/2013 - 18:52
#67
— 1093
17/01/2013 - 12:54
#68
— 705
17/01/2013 - 13:41
Gdy robisz ściągi to się uczysz..
Racja to pomaga. Ja często też poprostu przepisuje to co mqm się nauczyć kilka razy jak już nie mogę się skupić.
#69
— 106
21/01/2013 - 21:09
#70
— 309
21/01/2013 - 23:08
#71
— 1245
22/01/2013 - 12:30
#72
— 178
22/01/2013 - 12:40
Użytkownik HackeR edytował ten post 22/01/2013 - 12:42
#73
— 19
19/02/2013 - 15:52
#74
— 11
19/02/2013 - 15:55
#75
— 1754
19/02/2013 - 22:53
#76
— 84
03/03/2013 - 22:53
#77
— 70
04/03/2013 - 00:49
#78
— 22
04/03/2013 - 12:43
#79
— 147
05/03/2013 - 00:29
lub
czytaj tak-1 zdanie, zakrywasz mowisz potem odslaniasz jesli dobrze to potem sobieczytasz drugie zdanie i to co mowiles wczesniej i potem mowisz z pamieco te dwa zdania itd.
mam nadzieje ze pomoze. ja sie najlepiej skupiam sluchajac muzyki bo wtedy jakos bardziej rozumiem co czytam.
#80
— 38
05/03/2013 - 11:36
Tematy o podobnych tagach: szkoła, nauka
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


