Nazwa postaci raportowanego/raportowanych: Rain Williams, Maurice Rutheres, Cristopher King, Jamel Clark, Latrell Hill, Crowfort Carter - członkowie organizacji przestępczej "Grape Yard Purpz".
Opis sytuacji: Drive-by na taksówkarzu na służbie, który na polecenie klienta zawiózł go we wskazane przez niego miejsce, za co został ostrzelany - osoba, która nigdy nie miała styczności z jakąkolwiek organizacją przestępczą, postac, która jest zwykłym szarym obywatelem. Dobrze, powiedziałem już z grubsza, o co chodzi, teraz pozwolicie na krótki monolog z mojej strony - pozwolę sobie na niego tylko ze względu na to, że z reguły nie piszę skarg, staram się wszelkie sytuacje rozwiązywać bezpośrednio w grze, z udziałem mistrzów gry bądź ekipy... Niemniej jednak w tej sytuacji zostałem niemalże zmuszony do tego, żeby takową skargę napisać - i to nie przez zwykłego, szarego gracza, który niedawno zaczął swoją przygodę z role playem (w tej sytuacji zamiast pisać skargę, pomógłbym mu), a "szanującą" się organizację przestępczą, która swoim, w moim odczuciu, dość prymitywnym zachowaniem popisała się poziomem godnym tych serwerów, w których nazwa "role play" jest jedynie nieznaczącym dodatkiem... A o kim konkretnie mówię? O frakcji, która podpisuje się pod nazwą, logiem - zwał jak zwał - "Grape Yard Purpz". Zanim zabrałem się za pisanie tej skargi, przeanalizowałem sobie, że tak to ujmę, ich historię... I muszę przyznać, że nie tylko ja padłem ofiarą - ujmę w ten sposób, idiotyzmu w/w organizacji, ponieważ nie dalej jak wczoraj jej członkowie ostrzelali w samym centrum radiowóz policji, który chciał ich zatrzymać do kontroli. Nie wiem, czy to były te samy osoby, w każdym razie grają w jednej organizacji, także samo to już daje wiele do myślenia. Żeby całość miała ręce i nogi, pozwolę sobie, tak dla świętego spokoju, opisać w jaki sposób doszło do tej całej farsy. Jestem pracownikiem korporacji taksówkarskiej, także nie ma nic dziwnego w tym, że często na swoim potencjalnych klientów wyczekuję nieopodal stacji Metro, tym razem był podobnie. Po wejściu na służbę, udałem się w/w miejsce, po kilku chwilach do mojego pojazdu wsiadł mężczyzna, konkretnie Dale Ruggiero. Owy mężczyzna poprosił mnie, aby zawiózł go na Idlewood. Miał pieniądze, zapłacił za kurs, także nie miałem podstaw, żeby odmówić - ruszyłem. I tak po kilku chwilach, bez żadnych przygód, znalazłem się na owej dzielnicy, konkretnie zatrzymałem się nieopodal stacji benzynowej, tej obok motelu. Mężczyzna wysiadł, podziękował i zapłacił za kurs, co zresztą widać na jednym z niżej załączonych obrazków. Odebrałem pieniądze od klienta, również podziękowałem i ruszyłem. Będąc pod Alhambrą, a konkretnie na ulicy nieopodal komisariatu (widać na zdjęciach) zauważyłem, że coś dziwnego dzieje się z moim autem. Gdy odwróciłem myszkę, moim oczom ukazał się purpurowy Premier, następnie Svanna, również purpurowa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że z obu tych pojazdów, z okna kierowcy, bez żadnego powodu zostałem ostrzelany z tzw. DB (drive-by.) Strzelały trzy osoby: dwie z Premiera (nicki niżej), jedna z Savanny (nick niżej) - oczywiście odruchem bezwarunkowym było udokumentowanie całości w formie zdjęć, które możecie podziwiać niżej. Poza tym o ile się nie mylę zgodnie z artykułem pierwszym, paragrafem dwunastym regulaminu serwera, uwaga - cytuję: ["Zakaz napadów na osoby, które przyjechały na żądanie (taksówkarz, nauka jazdy i tym podobne) - chyba, że podpadli i sami się o to proszą (zakaz prowokacji z waszej strony".] Jestem taksówkarzem, jechałem na wezwanie klienta (z klientem), nie kozaczyłem... Powiedzcie mi, moim mili, gdzie ja popełniłem błąd, czym sobie zasłużyłem na taki los? Przez takich ludzi, przez takie akcji naprawdę odechciewa się grać. Nie wspomnę już o tym, że w wyniku tego ostrzału pojazd został praktycznie zniszczony w 100 procentach (uratowało mnie BW, podrzucę zdjęcia, jeśli będzie to konieczne). Nadmienię również, że to ja będę musiał za ten pojazd zapłacić, bo jestem tylko zwykłym pracownikiem korporacji, z której zapewne po tej całej aferze zostanę wydalony. I wcale nie będę mieć pretensji do właściciela, bo prawda jest taka, że to ja w jego oczach jestem odpowiedzialny za pojazd, którego mnie jako pracownikowi uświadczył. Chciałbym jedynie, aby moja skarga została potraktowana poważnie, a ekipa podjęła odpowiednie korki. Pozdrawiam, życzę wszystkim graczom, nawet tym tutaj wymienionym, aby nigdy nie trafili na równych sobie.
Osoby, które brały udział w całej akcji:
Rain Williams, Maurice Rutheres, Cristopher King, Jamel Clark, Latrell Hill, Crowfort Carter
Osoby, które brały bezpośredni udział w akcji (czyt. strzeały):
Maurice Rutheres, Latrell Hill, Cristopher King
Klient taksówki - osoba, którą wiozłem:
Dale Ruggiero (osoba pozytywna)
Zrzuty ekranu wrzucone na imgur.com: (obowiązkowe)
Spoiler
Na sam koniec chciałbym nadmienić, że jeżeli coś komuś zrobiłem, kogoś obraziłem, kozaczyłem... Poproszę o konkretne dowody, najlepiej w formie zrzutów ekranu. Jeszcze raz pozdrawiam i życzę wszystkim miłej nocy. A, jest to moja pierwsza i ostatnia skarga, niezależnie od werdyktu ekipy - po prostu nie sądziłem, że pisanie jej zajmie mi tyle czasu. Gdybym to przewidział, zapewne olałbym całą akcję, bo naprawdę szkoda czasu i mojego, i ekipy na przekomarzanie się z innymi graczami, niezależnie od tego, co zrobili.


Moja zawartość
N







