Mój kolega ostatnio sam poskładał trzech sebixów z jakiejś wioski, bo coś im się nie spodobało i postanowili zrzucić go z roweru. Swoją drogą nie wiem po co pakować się w walki, lepiej uciec na bezpieczną odległość i użyć słuchawki, by wyładowane auto chromu zniszczyło przeciwnika robiąc z niego sito.
za dużo komputera, odpocznij
Kazda bojka jest inna i kazdy przeciwnik inaczej do tego podchodzi. Trzeba też być sprytnym i swiadomym konsekwencji nie tylko ciosu w swoja strone, ale i też jego. Poradnik w porzadku


Moja zawartość
Nie podano
