Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

gruby_kapi

Rejestracja: 11/01/2016
Poza forum Ostatnio: 28/04/2018 19:28
-----

Moje posty

W temacie: [IC] 031 brystal gardens

30/05/2017 - 20:33

na sucho bez skinow bo mi sie nie chcialo instalowac i szukac

 

b1aSdzO.png

OYRgfMK.png

L1hlUk1.png

 

Kryształowe Ogrody powoli zaczynają wracać do swojego spokojnego życia. Słoneczne blaski o poranku dają znać uczniom, emerytom zajmującym się ogrodami czy pracownikom pobliskich legalnych biznesów o nadchodzącym kolejnym i wyczerpującym dniu w pracy, czy szkole. Zero napływu dilerów narkotykowych powoduje że Kryształowe Ogrody nie są oblewane narkotykami, czy całodobową przestępczością. Popołudniem w piękną pogodę dzieciaki zaczynają wychodzić z mieszkań, bawią się, ganiają się, bawią się w policjantów i złodziei a za nimi bacznie obserwujące ich matki które dały by się zamordować aby ich dziecko nie wpadło w sidła bandziorów. Wieczorem dzieciaki już śpią, na dzień /NOC KRYSZTAŁOWYCH OGRODÓW/ wychodzą grupki młodzieży. Głównie szesnasto i osiemnastolatków którzy głośno imprezują na zewnątrz. Okropnie irytuje to mieszkańców Kryształowych Ogrodów, ale ze względu na ich wielką pomoc w odnowieniu osiedla szanują to co im się należy. Niekiedy dochodzi tu do bójek które zawsze kończą się przybiciem piątki z obydwu stron. Osiedle powoli wraca na swoje.


W temacie: [Szukam] Do organizacji przestępczej.

25/05/2017 - 21:53

jak to będzie miało ręce i nogi, mogę coś ugrać


W temacie: [G] East Side Family

13/07/2016 - 09:33

Wykorzystanie do grafiki chlopakow z Gardena Shotgun Crips git

W temacie: Yakuza na robocie

13/07/2016 - 01:54

Jedyne co mnie tu rozbawilo to malowanie aut na kolor ganguXDD

W temacie: Dayton Russel (10%)

09/05/2016 - 22:11

qRBtWay.png

Hałas, dźwięk otwieranych krat.. To jest ten dzień, wychodzę. Spakowałem swoje rzeczy, pozbijałem piątki w więzieniu, i wyszedłem. Szedłem okropne dwie godziny, spotkałem na ulicy kilka wózków, wydawały się być mi już znajome, tak, jakbym widział je na Seville; po upadku Ghasty'ego. Wchodziłem na Willowfield.. pustki. Pustki? Ale, przecież w tych godzinach było ich najwięcej, największe skupisko czekoladek w jednej grupce, w drugiej dilerzy, w trzeciej mordercy, i tak dalej wyliczanka aż do samego końca. Ale, coś się zmieniło, każdy zaczął zachowywać się agresywniej, nie wiem praktycznie o co chodzi. Pozwiedzałem mieszkania, z jednego wypierdolił mnie koleś z siekierą grożąc, że jeśli znowu się tam pojawię to odrąbie mi kolejne ścięgna. Błąkałem się po Willowfield przez około godzinę, w końcu zrozumiałem że coś jest nie tak. Do głowy zaczęły napływać mi dziwne myśli.. Zamordowali ich? Niee.. na ich miejsce wskoczyli by nowi, zniknęli? przenieśli się w czasie? UFO do jasnego chuja? Przyszło mi wtedy coś do głowy, kiedy mnie zgarniali za kratki, zabrali jeszcze kilku. Ja odsiadywałem wyrok, a ci którzy nowi napływali do więzienia mówili co się działo. Wyzamykali połowę Willowfield, wszyscy którzy mogą nadal ukrywają się w cichych zakątkach Willowfield.. Chociaż ja, mając dwadzieścia jeden lat już, nadal nie rozumiem co było powodem wyzamykania wszystkich gości z tego osiedla, może.. rozchodzi się o rostrzelanie jakiegoś fiutka w kanałach, wtedy zaczęli zamykać każdego z nas? Nie wiem, zmieniam swój ton życia.
 

THE END OF EPISODE I...

 

 

 

EPISODE II coming soon..