Weź mi nie mów, że za dużo filmów sie naoglądałem, bo TV wogóle nie oglądam.
Fakt, mam takich, a nie innych kumpli, jeden strzelał kiedyś gnatem po pokoju, ale to totalny jakiś gangster, którego ścigała mafia rosyjska i to nie są żadne żarty.
A ten, co mi zajebał ten telefon to miał sprawe w sądzie za napady z rozbojem i posiadanie broni palnej bez licencji, włamy do domów.
Łatwo jest Ci mówić, żebym zebrał kumpli i mu wpierdolił, widać nie wiesz jak to jest, to sie tak wydaje, a później możesz skończyć pod ziemią.
Pamiętam jeden przestrzelił kolana ziomkowi za to, że zrobił taką lipe kumplowi, że na wózku teraz jeździ.
Haha, nawet nie chce mi sie z Wami pisać.
Ja sie grzecznie pytam co moge zrobić w takiej sytuacji, a Wy mi ciśniecie, że sobie żarty robie.
Nie pytam co kto o tym myśli, tylko sie pytam co moge zrobić w takiej sytuacji, tylko tyle chce wiedzieć, a nie czytać wypociny, że to bajka.
Zresztą co Wy możecie o mnie wiedzieć, co robie, z kim sie spotykam etc.


Moja zawartość
Mężczyzna

