Immersja umarła, a my nawet nie zapaliliśmy znicza
Ostatnio dopadła mnie taka myśl, wiecie, ta najgorsza, bo nachodzi znienacka i nie chce spierdolić. Pomyślałem sobie "kurwa, kiedy to się tak bardzo zmieniło?” I zamiast ją zignorować, wrzucam ją tutaj, bo może nie tylko ja mam wrażenie, że RolePlay, które kiedyś było RP, dziś jest jakimś jego dziwnym, wypranym klonem.
Nie mówię o samym odgrywaniu roli. Bo przecież każdy z nas dziś odgrywa rolę. Klikasz E, stoisz przy ladzie, dostajesz wypłatę- gratulacje, jesteś barmanem. Ja mówię o tym starym, brudnym, niewygodnym RP, gdzie naprawdę wchodziło się w postać. Gdzie decyzje bolały. Gdzie reagowało się na sytuacje tak, jakby to nie był serwer, tylko chwilowo twoje życie. Immersja. To słowo, które dziś brzmi jak relikt albo slogan z regulaminu, którego nikt nie czyta lub interpretuje w jakiś dziwny dla mnie sposób.
Przeczytaj artykuł w całości:
https://centrum-rp.p...nie-ciebie-też/

