Witam. Jako, że sprawa dotyczy również mnie, to się wypowiem. Pierwsza akcja była gdy wracałam z Kylerem z paczek, Calvin i Miguel jechali na paczki, jak nas zobaczyli to się zawrócili za nami. Dojechaliśmy do FBI-tam mieliśmy zostawić paczki, wysiedliśmy z auta, dojeżdża do nas szare pcj- Calvin i Miguel. Calvin schodzi z motoru wyciąga deagla i zaczyna strzelać do mnie, Kylera oraz przebił dwie lewe opony w naszym aucie - Nikt nic do niego nie powiedział ani nie sprowokował.Po chwili przyjechały dwa radiowozy, policjanci powiedzieli, że będą ich szukać, ale oni zawsze mają coś innego do roboty, mniejsza z tym. Kyler napisał do jednego z policjanta na /w co widać w załączonym przez niego ss.
Jeżeli już tak bardzo chciał do nas strzelić to mógł coś odegrać na /me lub /do. Co to jest, że ktoś sobie podjeżdża i zaczyna strzelać bez żadnej prowokacji? Z tego co wiem ta gra ma odzwierciedlać prawdziwe życie- a tak chyba się w prawdziwym życiu nie robi.
Druga sytuacja, wczoraj wieczorem robiliśmy pracę w cetral carsie, przychodzi oskarżony, nie był tam nawet 2 minut-też nawet nic nie odegrał na /me i /do wszedł zaczął strzelać do mnie, Kylera i kolegi który z nami robił pracę. To jest juz po prostu chore, że chłopak sobie wejdzie, pozabija wszystkich i wyjdzie- bez żadnego odgrywania... No chyba tak nie może być. To tak jak by ktoś w realnym życiu podszedł do mnie w sklepie, zastrzelił mnie i wyszedł, bez żadnego słowa, ani niczego. I co ten kto mnie zabił nie poniósł by żadnej kary? No jak już odzwierciedlamy prawdziwe życie to odzwierciedlamy, a nie oskarżony dostanie upomnienie.. Ciekawe czy morderca w rl życiu za zabicie trzech osób dostał by upomnienie
A co do oszustwa w kostkę, to staliśmy sobie na parkingu w centrum a oni sobie rzucali kostką. W kostkę prawdziwą to się gra w barze przy krupierze