Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

[G]31'th Jefferson Bloods


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
403 odpowiedzi w tym temacie

#1 Generator2804 12/09/2015 - 12:09

Generator
  • Gracz

*
Popularny

QabKy87.png
31'th Jefferson Bloods - jest to jeden z wielu odłamów BLOODS - gangu o charakterze ulicznym, które osiedliło się na swoim pierwotnym terenie jakim jest JEFFERSON. Jego członkowie charakteryzują się czerwoną barwą, licznymi tatuażami dotyczącymi ich kultury oraz różnego rodzaju ubraniami z logiem swojej ukochanej drużyny, której kibicują od dawien dawna - CHICAGO BULLS. W swoich szeregach zrzeszają głównie czarnoskórych mieszkańców SOUTH CENTRAL - weteranów, jak i gówniarzy, którzy wkraczają w świat gangsterki. Set został utworzony przez jego byłych członków, którzy opuścili niedawno więzienie stanowe w LOS SANTOS po rozbiciu przez LOS SANTOS POLICE DEPARTMENT poprzedniego setu osiadłego na JEFFERSON.  Od początku swojego istnienia, prowadzą nieustanną walkę o terytoria, wpływy oraz zarobki z wszystkimi gangami na SOUTH CENTRAL, lecz ich największym wrogiem jest gang CRIPS. Gang zajmuje się głównie handlem narkotykami, handlem nielegalną bronią, wymuszeniami, kradzieżami, porwaniami oraz różnego rodzaju rozbojami. Jedną z głównych zasad w kulturze Bloods  jest FIVE POINT STAR wyryty na policzku, który posiada każdy czarnuch z czerwoną bandaną - każde z ramion przedstawia jedną z zasad.
 
https://www.youtube.com/watch?v=_a-OqLV1QBc

 

BOUNTY HUNTER BLOODS
Po upadku dotychczas największego setu BLOODS jakim było DBF dziesiątki gangsterów przenikło w najgłębsze zakamarki South Central. Po kilku dniach, miesiącach czy latach dwójka pamiętnych gangsterów płci przeciwnych; Gambler i Anabell postanowili złączyć swe siły i wraz z pomocą dawnych kumpli wznowić to co było dla nich najważniejszcze na Glen Parku. Początek powstania kolejnego setu jakim było Bounty Hunter Bloods dało poważny rozgłos który zaciekawił organizacje które aktualnie panowały na South Central. Wojna która rozpoczęła się za czasów panowania Deathbringera stopniowo zanikała poprzez bardzo dobry stosunek Bell i Sfizzyego; przez bardzo długi okres do rodziny przybywały dziesiątki nowych mord które były gotów oddać życie za honor, rodzinę i otrzymany przez oryginalnych materiał. Spokojne czasyBLOODS minęły po tym jak sama Bella miała dość zachowań Sfizzyego i zaczęła go zlewać, dodatkowo ktoś otworzył ogień w stronę purpurowego przywódcy co dopełniło przedsmak krwawej wojny; tego dnia rozpoczęła się wojna z największym zgrupowaniem przestępczym zwanym syndykatem. Po jakimś miesiącu trwającej wojny strzały nieco ucichły, działania Bloodsmimo poważnej wojny wciąż trwały, między wojną a spokojem oryginalni znaleźli też chwilę na spotkanie się z grupką GROVES z patelni, co zakończyło się ostatecznym zgarnięciem wszystkich zielonych w przestronną klatkę. Panowanie BHB zakończyło się porwaniem Bell a ostatecznie jej śmiercią, do chwili obecnej nie jest znana prawidłowa przyczyna jej śmierci.

 

https://www.youtube.com/watch?v=LZ_Ov_adu30
 
Seven-Sixteen Bloods Corner
Po śmierci Anabell pewne było to że BLOODS nie upadnie, znalazł się kolejny czarnuch który objął pałeczkę w rodzinie i był to niejaki Ben, prowadził on set przez krótki okres, było to zaledwie kilka tygodni. Wszystkie dni były utrapieniem dla członków Bloods, nie czuli oni tego samego co za czasów DBF czy BHB, wszystko wydawało się fałszywe aż wkrótce set został się rozbijać a sam oryginalny Ben skierował się w stronęGROVES; próbując stać się szóstką zginął.

 

https://www.youtube.com/watch?v=Wpf8TeLQCYM
 
gpyU7SA.jpg
Neighborhood Bloods Formation / Devileground Bloods Formation
Ostatnie upadki większych setów Bloods dotknęły każdego gangstera reprezentującego czerwień, czerwona barwa zniknęła z mapy Los Santos na długi okres aż stara ekipa postanowiła zebrać się do kupy i utworzyć kolejny set który miał na celu odbić z rąk ekipy Sfizzyego teren który pozostał w sercu każdego bloodsa; Glen Park. Przez miesiąc nieszczęśliwych działań czarnuchy miały na głowie pełno problemów, toNortenos, to Ballaz a dodatkowo natknęły się na nas zgrupowania białych frajerów i jeszcze innych typów. Kolejny set po krótkim czasie upadł lecz został wnowiony przez kolejnego bloodsa jakim był Grimmer. Kolejny set przybrał dawną nazwe Devileground Bloods Formation, swoją władze przedstawiliGROVES zwyciężając z nimi walkę o teren, a tego samego dnia Bloods zamieszkało przy Groves Street.Przez niedługi okres wszystko było jak na najlepszej drodze, aż wewnątrz organizacji powstały konflikty a do tego doszła grupa Jamajczyków na Grape która zaczęła stopniowo wyniszczać nas od zewnątrz; kilka tygodni starczyło na to byśmy stracili Ganton o które walczyliśmy dzielnie. Myślą oryginalnych set został zlikwidowany i zapomniany przez wiele osób, lecz każdy z członków tego setu pamięta jak to wszystko się skończyło.

 

 
ZS3iCh2.jpg
Brotherhood Bloods Formation
Kiedy na South Central powstawały zgrupowania gangsterów składających się z zdesperowanych białasów zamieszkujących centrum, kontakty swe uruchomił Crowd i zebrał najlepszą ekipę weteranów Bloodstworząc wówczas aktualnie największy set panujący obecnie na całym South Central. Początkowo set z zaistniałych przyczyn zamieszkał na Willowfield, za pomocą jednego z najbogatszych czarnuchów na South Central; Bloodyego, większość wschodniego South Central było pod władaniem Bloods. Podczas powstawania różnorodnych setów różnych gangów na Anzack osiedlił się set sureńos; było to Calis Finestktóre w pierwszy dzień swojego działania utraciło teren oczywiście na rzecz BLOODS. Dzięki dobrym kontaktom oryginalnych doszło do poważniejszych rozmów pomiędzy Bloods a Ballaz, wszystko zakończyło się przesiedleniem Bloodsów na Jefferson oraz utrzymywaniem dobrego kontaktu z ugrupowaniem Ballaz jak i Gangster Disciples zamieszkujących na Mason Street. Aktualnie set jest największym ugrupowaniem o charakterze gangu ulicznego na South Central, co świadczy ilość członków czy nawet ich działania na całym obszarze Los Santos. Poprzez panowanie BBFu wyeliminowane było kilka setów; Calis FinestCrips z KalecznegoVice LordsBallaz z Grape oraz Palmers. Jamajke i innych dzieciaków. Dzięki utrzymanej sztamie z Grove$ na SC utrzymywane były zasady mimo trwającej wojny. Większość członków aktualnego setu zostali zatrzymani i sprzedani przez uciekających frajerów przynoszących wstyd czerwonej barwie, tego dnia Brotherhood Bloods Formation znikło z mapy South Central.

 

 
PNZOXby.jpg
 
Savage Avenue Bloods Family 
Po wyjściu z więzienia głów rodziny BLOODS, członkowie powrócili na Jefferson pod przywództwemRastiego oraz Beezyego i Tribala. Głównym zamiarem gangsterów była zemsta nad zarządem FBI - porywając za pomocą Black Mafia Family oraz Inconceivable Acceleration Vice Dyrektora FBI - Ryana Hawkissa. Podczas całodniowej akcji gangsterzy wymusili okup za dyrektora - oddając go w ręce służbom porządkowym. Po zaistniałym wydarzeniu, wolność członków rodziny stanowiła zagrożenie. Członkowie Savage Avenue Bloods Family pragnęli panowania w całym mieście. Prowadząc wojnę z swoim odwiecznym przeciwnikiem CRIPS postanowili zawalczyć z nimi o ziemie na Seville. Kilka godzin później po wyzwaniu swojego przeciwnika do walki, dowiedzieli się, że członkowie Crips zamieszkujący naSeville - wynieśli się z miasta.Służby porządkowe polowały na członków zorganizowanej grupy przestępczej, próbując ich posadzić w celi za wymuszenie śmierci na Vice Dyrektorze FBI. Po kilkudniowej naradzie całej rodzinny, doszliśmy do wniosku, że wyjedziemy z miasta na jakiś czas - ukrywając się. 

 

 
 
QOOkLrm.pngDevil Square Bloods 
Gdy Scythe; przejął czerwoną barwę w swoje ręce, wieści szybko się rozeszły. Członkowie rodziny zaczęli powracać do miasta, zamieszkując na Glen Parku razem ze starą ekipom Scythe/Mavela. Czerwona barwa prowadziła wojnę z Vice Lords. Nienawiść pomiędzy dwoma nieprzekładała się tylko na walkę na pieści, ale zarówno okaleczanie, gwałty oraz dissy. Czerwona armia przeprowadzając zbiórkę pieniężną zebrała sporą sumę, kupując truciznę dla lidera Vice Lords - Coreya Glocka Hudsona, wstrzykując mu ją w bayside. Członkowie BLOODS prowadzili również wojnę z zamieszkującym na El Coronie - Latin Kings o kobietę, która związała się z jednym żołnierzy czerwieni.

 

 
VOZJBcZ.jpg
Brotherhood BLOODS Formation v2
Aby zemścić się na komendancie LSPD za rozpracowanie poprzedniego setu, osiedlającego się naJefferson; EAST, ChargeBeezy jak i za równo jego wujek - Tribal spotkali się na parkingu Jefferson, obgadując plan zemsty. Po długich rozmowach z zaprzyjaźnionymi członkami AU zaczęli "polowanie" naAnthony Mitchella. Po kilku godzinnej strzelaninie i poszukiwaniach - komendant został uśmiercony poprzez wstrzyknięcie trucizny. Członkowie BLOODS toczyli również wojnę z oboma setami GROVES, przesiadującymi na GANTON, oraz ze swoim odwiecznym wrogiem - CRIPS z Willowfield i Seville

 

 
 
https://www.youtube.com/watch?v=9HL7jTqSrEE

 

Savage Yard Grape Bloods

Gdy ekipa z Jefferson rozeszła się po całym stanie, Beezy, Butcher i Tribal postanowili ponownie zebrać ekipę i zmienić barwy całego So'Bentral na czerwone, przeszkadzał im w tym jeden z psów, o imieniu Parker Ward, skubaniec węszył i szukał wszystkiego za co mógłby nas wpakować na wieloletnią odsiadkę, Joker, Rasti i Shot zaczęli zbierać na jego temat informacje i po jakimś czasie nagromadziło się ich tyle, że wiedzieli prawie wszystko, znali jego zwyczaje, wiedzieli gdzie mieszkał i gdzie bywał poza służbą, Nocą zapakowali się do aut i gdy tylko go spotkali otworzyli ogień, Butcher spełnił powinność jako jedna z głów rodziny i uśmiercił Warda. Po wszystkim FBI przejęło pałeczkę i siedziało na Grape prawie codziennie, zwijali ludzi zamieszanych w to morderstwo.

 

 

cieciercrew2.png

Trudno jest pojąc istotę ludzkiego życia.

Niektórzy mówią że można ją zmierzyć tymi których pozostawiamy po sobie.

Inni, że wyznacza ją wiara, jeszcze inni, ze miłość.

Są też tacy dla których życie nie ma jakiegokolwiek znaczenia.

A ja? Ja wierzę, że naszą miarą są ludzie którzy mierzą nami swoją wartość.

 

Yeah Bunny Crew - Grupa cechująca się przynależnością do gangu 31'TH Jefferson Bloods uważana za fanatyków motoryzacji, którzy w codziennym życiu podążają za pieniędzmi oraz szacunkiem wśród mieszkańców. Z założenia grupa jest napalona na wszelkiego rodzaju konflikty dzięki czemu często można zobaczyć ich członków prowokujących LSPD czy biorących udział w zbiorowych strzelaninach, kradzieży części lub pojazdów. Są to fanatycy pojazdów, którzy rywalizują z innymi grupami aby pokazać swoją wyższość jednocześnie dążąc tym do władzy poprzez ustalanie warunków. Crew skupia się przede wszystkim na sprzedawaniu skradzionych przez nich części oraz handlu narkotykami czy skradzionymi pojazdami. Wyścigi i wszelkie tego typu imprezy są tylko pobocznym zajęciem do ukazania swoich pojazdów oraz zgarniania pieniędzy.
 

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=HFbRJD-5cLQ

 

 

***

 

 

Chłodne październikowe popołudnie, dzień jak co dzień. Na Jefferson zebrała się niewielka grupka czarnuchów w lepszych gablotach. Jeden z ziomali stojący przy swojej furze, zauważa swojego brata przejeżdżającego w nowym Elegy Silva S15.

 

7Y9DtAG.jpg
Ke51JSp.jpg
NfbJ4cB.jpg
POpse9x.jpg

 

 

Wizzy T. mówi: Patrz. *rozdziawił zdziwiony japę*
Gunnar Y. mówi: Wiem o tym, uhm... **Urwał zdanie w połowie, następnie spojrzał w bok obczaił elegy.**
Wizzy T. mówi: Już mu się spodobało i zajebał furę jakiemuś bogatemu chujowi z commerce. *zaśmiał się po czym dopalił skręta, którego rzucił pod nogi przydeptując*

Gunnar Y. mówi: Kurwa, czuje się jak u siebie w domu. Jaram się jak nigdy czarnuchu, ahhhh!
Shean T. mówi: Pamiętasz mechanika o którym Ci mówiłem Wizzy? *wyciągnął klucz zza paska, następnie podrzucił w ręku kilka razy uśmiechając się złowrogo*

 

Wizzy T. mówi: Tsa, pamiętam. *zmrużył oczy lustrując podejrzliwie swojego młodszego brata*

Shean T. mówi: To on mi to zafundował, powiedziałem mu, że szukam sponsora i poczęstowałem go swoim zestawem kluczy.

Gunnar Y. mówi: Trzymaj się przy mnie czarnuchu, elegancka gablota. Pożyczyłeś od kogoś czy szybka akcja z twojej strony?
Shean T. mówi: Powiedzmy, że pożyczyłem, na siłę. *puszcza oczko*
**Pogładził klucz francuski dłonią, następnie schował znowu za pasek. (( Shean T. ))**

Gunnar Y. mówi: Nawet nie staraj się zwracać tego japońca, haa.
Wizzy T. mówi: Czasami boli mnie to że te żółtki składają takie fury, ale jak patrze na tesilniki to mnie uspokaja.

**Gunnar Y. wyciąga z kieszeni telefon, po chwili wybiera jakiś kontakt i naciska zieloną słuchawkę.**
Gunnar Y. (telefon): Shot, gdzie jesteś? Wpadaj migiem, czarnuch przyjechał zajebistym japońcem.
Gunnar Y. (telefon): A jak myślisz? Tutaj gdzie przesiadujemy całymi dniami.

Gunnar Y. (telefon): Later.

 

**Wracają do rozmowy.**
Shean T. mówi: Tak w ogóle... *skinął na Gunnar'a* jak brzmi Twoja ksywa? Każdy jakąś ma, czarnuchu.
Gunnar Y. mówi: Ahh, zapomniałem. Gun, mówią na mnie Gun.

Shean T. mówi: Shean, tak mam na imię, a mówią na mnie Lil'Wizzy, czy jakoś tak, różnie to bywa.

**Nagle na ulicy w oddali pojawia się stuningowany Sultan Evo 10. Po kilku chwilach z auta wysiada rosły czarnuch z tatuażami na ciele. W okół wieje zimny jesienny wiatr przemieszczający wilgotną mgłę.**
Jacobe T. mówi: Widzę, że tu same skyline'y, tylko ja evo X śmigam.

 

**Z kieszeni Gunnara dobiega głośny dźwięk dzwonka telefonu.**
Gunnar Y. mówi: Kurwa, kto mi przeszkadza? **wyciągnął z kieszeni telefon, następnie przyłożył go do ucha po czym zaczął nawijać ** - Kto dzwoni?
Gunnar Y. mówi: Ahhm, tak. Siemaneczko stary, dawno Cię ni widziałęm. Co jest?
Gunnar Y. mówi: Szybka forsa mówisz, yaa? Ahmm, no tak... Kminie. ** Przerwał i po chwili dodał ** - Biorę to.

Gunnar Y. mówi: Zajebiście Shot, mam zajebistą akcje. Dzwonił do mnie stary przyjaciel, macie kogoś tutaj z większą furą? Jakieś Burrito czy bobcat?
Jacobe T. mówi: Jest to i to.

Shean T. mówi: Jaką akcję?
Gunnar Y. mówi: Zgarnij jakiegoś kierowce, musimy gdzieś pojechać. Shot ty chyba będziesz najbardziej zadowolony.
Jacobe T. mówi: Okay, let's go.
Gunnar Y. mówi: Dowiecie się wszystkiego w swoim czasie. Nie zawiedziesz się. Pakujmy się do gablot.
Shean T. mówi: Hmm, no cóż, i tak nie mam nic lepszego do roboty.
Wizzy T. mówi: Pamiętaj że to ze mną także trzeba uzgadniać takie wyjazdy, ale jako że to pierwszy, pozwalam. *puszcza oczko*
 

 

**Po tych słowach ruszyli, każdy swoim autem, po dotarciu na miejsce Gunnar wyciągnął z bagażnika łom i kilka innych bajerów. Z uśmiechem na twarzy podszedł do lustrujących go czarnuchów i wytłumaczył im sprawę następująco:**

Gunnar Y mówi: C'mon. Przyjaciel do mnie dzwonił. Prosta forsa, części z magazynu. Musi być szybka akcja, kminicie?
Wizzy T. mówi: Tsa, bez problemowo.
Jacobe T. mówi: Jasna sprawa.
Gunnar Y. mówi: Zgarniamy wszystko do warsztatu i rozprowadzamy, każdy bierze swoją dole. Przy okazji możemy Shotowi ogarnąć trochę jego Evo.
Shean T. mówi: Zobaczymy co da się zrobić.
 

LcDXVgi.jpg
tItCxuu.jpg
S60OKIx.jpg

 

Gunnar Y.mówi: Shot, rozpierdol tą bramę jakimś łomem. A Ty patrz czy nic nie jedzie, ustań gdzieś przy ulicy! **spojrzał na Sheana.**
Shean T. mówi: Jasne, nie ma sprawy.
Jacobe T. mówi: Okej. **podchodzi do auta, następnie z jego paki wyciąga łom, z którym idzie pod garaż, schyla się i wkłada go pod spód bramy garażowej, używając całej siły żeby podnieść ją do góry.**

Gunnar Y. mówi: Wizzy, wszystko zgarniamy. Pięć kartonów z jakimś pieprzonym japońskim napisem. 

Dobra, wchodzimy. **rozejrzał się po pomieszczeniu, następnie wszedł do środka i rozejrzał się po czym chwycił jeden z kartonów i dość pośpiesznym krokiem wsunął go do burrito i rozchylił aby zobaczyć wnętrze.**

Wizzy T. mówi: Tsa luźno. **spoglądajac na czynności shota rozciągnął się następnie rozglądając się dookoła, zgarnał jeden karton z ktorym podbił do furgonetki tam go wrzucił.*
 

Gunnar Y. mówi: C-co jest kurwa!? Co to KURWA jest!? Ahmm. **wyciągnął prawą dłonią przedmiot po czym uniósł do góry dość wkurwiony**
Wizzy T. mówi: Co to za shit?
 

*W środku jakieś kartoniki z herbatą importowane w pudełkach po częściach.*
Jacobe T. mówi: Co to jest?

Gunnar Y. mówi: Ktoś sobie robi pieprzone jaja? **osłupiały wpatruje się w zawartość.**

Shean T. mówi: Co tam macie?!

Wizzy T. mówi: Zobacz głębiej.. **zgarnal karton wysypał zawartość na ziemie. Wyleciały opakowania Indyjskiej herbatki.**

 

**Z oddali można usłyszeć głos syren jadących kilkunastu wozów policyjnych.**
Gunnar Y. mówi: To jebana zasadzka, skurwiel współpracuje z tymi pajacami. Spotykamy się w warsztacie u nas!
Shean T. krzyczy: Kurwa gliny! Słyszę gliny!!
Wizzy T. mówi: Psiarnia, zwijamy!

 

y9EJhiJ.jpg

Shean T. mówi: Co tam się działo? Co było w tych pierdolonych pudłach?
Wizzy T. mówi: Po pierwsze od kogo dostałeś ten cynk?! - Po drugie dajesz mi na niego namiary dzisiaj wyjedzie z domu w plastikowym worku.
Gunnar Y. mówi: Rozumiesz? W pieprzonych pudełkach były jakieś herbaty, czy ty to rozumiesz!? **dość wkurwiony uderzył dłonią o maskę elegy.**
Gunnar Y. mówi: Kiedyś bawił się w to samo, nie było go. Odezwał się, zawsze dawał mi namiary na pewną robotę.
Shean Thompson mówi: Herbaty? *wybuchł śmiechem, lecz szybko spoważniał* No też Ci historia. Ktoś nas wychujał.
Gunnar Y. mówi: Ale to jest pierdolona kpina! **wyciągnął z kieszeni telefon po czym z dość wielkim zamachem pierdolnął nim o ziemię.**

Wizzy T. mówi: Młody, musisz wiedzieć z kim robisz pierdolone interesy.. *popchnał go na maskę elegy nastepnie wycelował pięścią w jego twarz.*
Gunnar Y. mówi: Z-zostaw mnie!  Był zaufaną osobą, kminisz? **nadal jest roztrzęsiony** - Wjebał m-mnie na minę.
Wizzy T. mówi: Jeszcze raz narazisz nas na coś takiego będziesz biedny.. **rzucił nim o maske**- Ogarniaj sobie lepszych znajomych, uważaj, następny cynk ma być pewny!
Wizzy T. podszedł do auta, jebnął piąchą o dach.

 

Wizzy T. mówi: Jeszcze chwila i było by gorąco, w sumie już było jak słyszałem w furze jebane koguty.
Gunnar Y. mówi: Ahmm. **odrobinę wystraszony wstał po czym otrząsnął ubrania i dodał:** Jesteśmy zbyt dobrzy, żeby ktokolwiek nas złapał.
Wizzy T. mówi: Racja, ale wkurwiła mnie ta akcja, nie lubie nie powodzenia. - kminisz?
Shean T. mówi: Dałeś dupy Gun. Wizz ma rację.
Gunnar Y. mówi: Dziś odpuśćmy sobie kolejny skok. **próbując się wybronić dodał:** Nie zawsze musi wszystko wychodzić, skmiń to.
Wizzy T. mówi: Musisz następnym razem bardziej zaplanować taką akcję, jak narazie mam swoich ludzi do tego i będziemy brać cynki ode mnie, dobra?
Gunnar Y. mówi: Niech będzie, to był mój jedyny kontakt. Ale czarnuchu, zluzuj. Zjebałem, wiem o tym!
 

 

NYa2xWB.jpg
4GiontI.jpg
Yoi0bi7.jpg
n7hizzo.jpg
8uOXs4o.jpg

LrwLZoH.jpg

8jA3kDG.jpg

7X437yr.jpg

FXfWV16.jpg

FHR4quM.jpg

CyS8Lyx.jpg

Gv8IurX.jpg

jVxG2Xq.jpg

dplMp3W.jpg

2JnsqBJ.jpg

SMPnYKG.jpg

 

 

***

Just another dirty job...

 

Kk0hqz0.jpg

 

 

Wizzy T. mówi: No jestem, słucham.
Gunnar Y. mówi: Amm. *zaśmiał się*- Jest taka sprawa czarnuchy, zwołałem was bo sam nie dam rady tyle tego zabrać.
Jacobe T. mówi: Czuję się goły. *robi grymas*
Shean T. mówi: O jest i braciak! *machnął w jego kierunką łapą* Gun' szykuje jakąś akcję, zastanawiam się co tym razem wymyślił.
Wizzy T. mówi: Zamieniam się w sluch.. *spogląda na Guna.*
 Gunnar Y.mówi: W zasadzie każdy zgarnie swój hajs. Jakiś dziadek ma swoją plantacje, tak się składa że już jarania mi dużo nie zostało kminicie? Zgarniemy co nasze, ja to wyjaram. *Dość ucieszony powiedział i dodał* - Wy możecie sobie cały towar opierdolić gdzieś na South Central, co nie? Obczaiłem go dwa dni temu, co jakiś czas wychodzi i obczaja co się dzieje. Zawsze przy sobie ma jakąś strzelbę wykonaną przez jakichś starych egipcjan. *zaśmiał się*- Nie wiem czy to w ogóle jeszcze działa. To jakiś pieprzony hipis, który jara własną trawkę.
Wizzy T. mówi: Wiem jak to wygląda, więcej mi mówić nie musisz. *wyciągnął blanta, odpalił słuchając dalej.*
 

* Dzwony w ratuszu biją 22 razy. *

 

Gunnar Y. mówi:  Macie jakiś chrom? Ewentualnie będzie trzeba go uśpić... na zawsze. *zaśmiał się*

Shean T. mówi: Dziadek ma plantację? Jaki dziadek? Gdzie ziomeczku? 

Gunnar Y. mówi: Za granicą Fierro, nie wiem jak do końca to wyjaśnić. Za tunelem wjeżdżamy w prawo, nie wiem jak ten pieprzony dziadek się nawet z tym nie kryje.

Wizzy T. mówi: Jak dla mnie spoko, dziadek nawet nie skuma jak mu przypierdole w łeb a ten padnie.. *zaśmiał się.*
Shean T. mówi: Nie byłbym taki pewny Wizz, skurwiel pewnie jest doświadczony skoro lata ze strzelbą.

Wizzy T. mówi: Co Ty pierdolisz, nie ze mną te numery braciak.. *spogląda na zielonego Skyline.* - Widzę że zajebałeś kawałek dobrej fury.

Gunnar Y. mówi: W ogóle, widzieliście? *obrócił się i spojrzał na Elegy dodając:*- Nie mogą mnie w nim złapać. Mam nadzieję, że nie rozbiję go jak poprzedniego. *śmieje się* Dobra, to co. Zawijamy się? *zaciągnął czarną bandanę na twarz, następnie podszedł do Skyline i otworzył drzwi. Wskoczył szybko do gabloty, następnie podgłośnił muzykę d'n'b.*
Shean T. mówi: Kontynując, co z tym hipisem? Gdzie mieszka?
Gunnar Y. mówi: W jakiejś pieprzonej chatce, poprowadzę was.
Shean T. mówi: Let's ride niggas!


6JjV9mj.jpg

Gunnar Y. mówi: Dobra czarnuchy, zwińcie stąd całe jaranie. W jakieś torby, ja pójdę uśpię pieprzonego dziadka i wrócę pomóc wam pakować, a większość powinna być zapakowana w czarne worki w tych szklarniach.
Shean T. mówi: Ehe. *podbił do szopy, następnie wyciągnął klucz francuski, którym zaczął napierdalać w zamek póki go nie rozjebał*
**Wizzy T. podbił do bagaja, zgarnął bandanę którą przewiązał na twarzy i ruszył w stronę szklarni.

**Shean T. zawiódł próbując zniszczyć zamek kluczem francuskim..**
Shean T. mówi: Damn! nie da rady tym gównem rozjebać zamka, macie klamkę z tłumikiem?!

**Jacobe T. wyciąga cichą 45 zza paska i rzuca ją w strone Shean'a.**
Shean T. mówi: Dzięki.

 **Shean T. wystrzelił z cichego w zamek, następnie wyważył z kopa drzwi, wpadł do środka i zawinął towaru ile tylko mógł utrzymać w rękach.**
Gunnar Y. mówi: Dobra czarnuchy, uśpiłem go... Chyba mu za bardzo przyjebałem, leży i się nie rusza. *zaśmiał się wymachując delikatnie roztrzęsionymi dłońmi.*
Jacobe T. mówi: A co to się świeci tam na końcu?
**Wizzy T. wrzucił torbę do bagaja w której znajdują się krzaczki z zielonym, poupychał tam i tak dalej -bagaj pełen finalnie go przymknał, zatrzasnął.**

 

oq5GuxY.jpg

 

Gunnar Y. mówi: Eee. *przyłożył dłoń do czoła, następnie dodał:* To jakiś kombajn? Co jest kurwa!

Jacobe T. krzyczy: O kurwa on jedzie!!
Gunnar Y.mówi: Chyba jakiś sąsiad się obudził. *zaczął się śmiać po czy podbiegł do Skyline'a i się w niego wpakował.*
Shean T. mówi: Dobra, gitara panowie! Tak ma być. *wcisnął towar do bagażnika, następnie z trudem go zamknął* SPIERDALAMY!
Wizzy T. krzyczy: Widzimy się na JEFF!!
Gunnar Y.: Każdy ma swoją paczke, co z nią zrobicie wasza sprawa. Dzięki za pomoc, będe jarał przez kolejny miesiąc.

 

3tKs1qp.jpg

 

***

Czemu dałeś mi swój wóz?

Mam pieniądze. Szukam zaufanych ludzi z charakterem.

Dzięki przyjaciołom poznajemy sami siebie.

Jeden wóz to nie wygórowana cena. Mogę sobie na to pozwolić.
***

 

 

 

 

 

5ZhjO1i.gif
Jefferson - miejsce o wysokiej aktywności gangów ulicznych. Savage Avenue; bo tak miejscowi nazywają to miejsce, to jedno z największych skupisk dilerów narkotykowych, ćpunów i innych wszelkiego rodzaju zakapiorów. Większość gangsterów tych rejonów to dzieciaki, które chcą posmakować gangsterskiego świata, wybić się ponad innych. Nie brakuje tu jednak weteranów czerwonej barwy, którzy utożsamili się z gangiem kilka, niektórzy nawet kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu. Królują tu narkotyki i przemoc, mieszkańcy wyznają swoje własne prawo - brak prawa. Codzienna walka o przetrwanie to chleb powszedni; jedno krzywe spojrzenie, głupi gest do nieodpowiedniej osoby może kosztować cię zdrowie, a nawet życie. Trzymasz się zasad, albo kończysz jak reszta, która miała za długi język.
 

OOC:
MAJU KING:
Witamy, witamy jak widać czas na zmiany więc pierwsze co to wracamy na JEFFERSON i gramy  tam gdzie gra się najlepiej. Ogólnie nic się nie zmienia poza miejscem gry, demem oraz innymi sprawami które będziecie mogli ocenić za jakiś czas ;) każdy wie jak gramy i co możemy zrobić więc nie ma co się za bardzo rozpisywać. Pijemy Tyskie, rozpierdalamy krzaki i bawimy się dobrze.

TeLeBoT (Generator):
Siema, wracamy na Jefferson i co tu sie rozpisywać... wracamy do wspomnień.

 

MŁODY

Siemaneczko, ruszam z małym przedsięwzięciem przy gangu Bloods. Mój crew będzie przede wszystkim skupiał się na kradzieżach pojazdów, czy prowadzeniu konwojów z transportem. Przywiązujemy także dużą uwage do kreatywnych akcji, które są odgrywane bez czerpania korzyści majątkowych. Wyścigi są tylko i wyłącznie poboczną kwestią, liczy sie dla nas przede wszystkim klimat i tego się trzymam. :)

 


Użytkownik Generator edytował ten post 07/11/2015 - 01:10

  • Do góry
    • 40

#2 emuno ddl594 12/09/2015 - 12:10

emuno ddl
  • Gracz

Piery, gramy, gramy dalej!


  • Do góry
    • 2

#3 BosteRr 428 12/09/2015 - 12:10

BosteRr
  • Gracz

Szybcy jesteście :o


  • Do góry
    • 2

#4 DON HONDZIX 3373 12/09/2015 - 12:10

DON HONDZIX
  • Gracz
:D
  • Do góry
    • 0

#5 maczyk1254 12/09/2015 - 12:10

maczyk
  • Gracz

lapali prowo jak mlode pelikany XDXDDXXDXDXD


  • Do góry
    • 2

#6 Milioner Various 2021 12/09/2015 - 12:10

Milioner Various
  • Gracz

lecimy cripsy


  • Do góry
    • 0

#7 Bedrys_ 696 12/09/2015 - 12:11

Bedrys_
  • Gracz

*
Popularny

lecimy :D


  • Do góry
    • 6

#8 Mumik362 12/09/2015 - 12:11

Mumik
  • Gracz

LECIMY, LECIMY! :D


  • Do góry
    • 0

#9 Soviet Dogg 941 12/09/2015 - 12:11

Soviet Dogg
  • Gracz

No powodzenia, ta..-


  • Do góry
    • 0

#10 DEVILsky551 12/09/2015 - 12:12

DEVILsky
  • Gracz
Dobre prowo byloxd
  • Do góry
    • 0

#11 Krakus_1200 12/09/2015 - 12:12

Krakus_
  • Gracz

Szybcy jesteście :P

Powo bo Maju.


Użytkownik Hype75 edytował ten post 12/09/2015 - 14:32

  • Do góry
    • 0

#12 Dr Gumiś 1218 12/09/2015 - 12:14

Dr Gumiś
  • Gracz

Powodzenia wam. ;)

Szybcy jesteście, ledwo co się dowiedziałem o upadku, a tu już kolejny set. :D


  • Do góry
    • 0

#13 Nashi1790 12/09/2015 - 12:16

Nashi
  • Gracz

Połowa forum w błędzie. Powo :D


  • Do góry
    • 0

#14 Creatywny536 12/09/2015 - 12:16

Creatywny
  • Gracz

Maju powrócił! Liczę na zapełnienie mojego baru czarną masą! :D


  • Do góry
    • 0

#15 proe84 12/09/2015 - 12:17

proe
  • Gracz

O fajna apelka powodzenia. :)


  • Do góry
    • 0

#16 savage chiraq 460 12/09/2015 - 12:17

savage chiraq
  • Gracz

*
Popularny

Zmieniacie O.G jak skarpetki. "lecz ich największym wrogiem jest gang CRIPS" - Jeezy K. zapomniał o swoich korzeniach? Powodzenia nie życzę. Nie z powodu, bo gram w organizacji, w której wojna między Wami jest od ponad roku, tylko że już w poprzednich edycjach przekonałem się o Was. Z niektórymi od Was da się pograć fajnie, a niektórzy mają tylko chrapkę, żeby wkurwiać ludzi z tym zjebanym systemem siły. Ciągle ten sam panel? Bo szkoda aż TYLU stref.


  • Do góry
    • 11

#17 Generator2804 12/09/2015 - 12:17

Generator
  • Gracz

*
Popularny

Powodzenia wam. ;)

Szybcy jesteście, ledwo co się dowiedziałem o upadku, a tu już kolejny set. :D

Nie było upadku... nie gadajcie głupot. :) Zmiana miejsca gry i nowy temacik.

 

@UP: Jak nie wiesz to po co siejesz ferment? ja to nie moge z takich ludzi... tak was żal przyciska do ściany, tak płaczecie że głowa mała. 


Użytkownik Generator edytował ten post 12/09/2015 - 12:22

  • Do góry
    • 3

#18 Hexu1375 12/09/2015 - 12:19

Hexu
  • Gracz

*
Popularny

Wy to nigdy nie skonczycie tego, najgorsze jest to, ze tylko dm można zobaczyć. Ale grajta se.
  • Do góry
    • 3

#19 nevver692 12/09/2015 - 12:20

nevver
  • Gracz

Teraz aplikacja wygląda jak wyglądać powinna, dobra robota.


  • Do góry
    • 1

#20 Piotrix901 12/09/2015 - 12:20

Piotrix
  • Gracz

Ekipa Mordka Crew powrót na Jefferson, jadymy.


Użytkownik Piotrix edytował ten post 12/09/2015 - 12:20

  • Do góry
    • 0

#21 glad758 12/09/2015 - 12:24

glad
  • Gracz

ee, powodzonka tam mordy!


  • Do góry
    • 0

#22 Baszczyk 3244 12/09/2015 - 12:25

Baszczyk
  • Zbanowani

Pograłbym. :rolleyes:


  • Do góry
    • 0

#23 smakosz zielonego suszu 469 12/09/2015 - 12:27

smakosz zielonego suszu
  • Gracz

Pograłbym. :rolleyes:

wizzy nadal ma brata :D


  • Do góry
    • 2

#24 Anony1652 12/09/2015 - 12:27

Anony
  • Gracz

Czekałem na tą edycję z Majem. Powodzenia!  B)


  • Do góry
    • 1

#25 savage chiraq 460 12/09/2015 - 12:30

savage chiraq
  • Gracz

@UP: Jak nie wiesz to po co siejesz ferment? ja to nie moge z takich ludzi... tak was żal przyciska do ściany, tak płaczecie że głowa mała. 

 

W sumie. Każdy nijaczy, bo moja postać to  lord-jamajczyk-ochroniarz-barman-aptekarz-trener-raper.

Poprzednia edycja tego gangu upadła po dwóch tygodniach. Z tą będzie mam nadzieję inaczej?


Użytkownik savage chiraq edytował ten post 12/09/2015 - 12:30

  • Do góry
    • 0

#26 Królik 6979 12/09/2015 - 12:37

Królik
  • Gracz

Widzę Maju, że wróciłeś "na stare śmieci" xd
Życzenie powodzenia nie ma tutaj najmniejszego sensu, wiadomo.  :rolleyes:


  • Do góry
    • 0

#27 Rozpierdalacz69PL 191 12/09/2015 - 13:00

Rozpierdalacz69PL
  • Gracz

Lecimy z tematem, powo.


  • Do góry
    • 0

#28 Samara1155 12/09/2015 - 13:01

Samara
  • Gracz

powodzenia. :D


  • Do góry
    • 0

#29 Gomułka1015 12/09/2015 - 13:15

Gomułka
  • Gracz
Jazda, jest pięknie ;)
  • Do góry
    • 1

#30 KSIĄŻE THUGINI2958 12/09/2015 - 13:28

KSIĄŻE THUGINI
  • Gracz

TAK JEST KURWA MAJU MAJU I TELEBOT TELEBOT TAK KURWA TAK JEST!
DZIEKUJE, POLECAM.


  • Do góry
    • 1

#31 young77 621 12/09/2015 - 13:32

young77
  • Gracz

powo mordy


  • Do góry
    • 0

#32 Gruby Gekon2586 12/09/2015 - 13:49

Gruby Gekon
  • Gracz

*
Popularny

Z takim składem, powodzenia życzyć nie trzeba. :P


  • Do góry
    • 3

#33 _Bartuś_39 12/09/2015 - 14:16

_Bartuś_
  • Gracz

a teraz tez bedzie tak, ze kazdy jest liderem i robi dm jak zobaczy, ze oska zapelniona?


  • Do góry
    • 0

#34 Piortek 4035 12/09/2015 - 14:20

Piortek
  • Gracz

*
Popularny

Klimat za naszych czasów był, powodzenia nie życzę bo wiem że to spierdolicie

 

https://www.youtube.com/watch?v=RpEvsN22Xzk


  • Do góry
    • 6

#35 BlackMen12476 12/09/2015 - 14:27

BlackMen12
  • Gracz

*
Popularny

Ziomal polecam pograć w bloods i dopiero wtedy się tak wypowiadać- byłem tego samego zdania, jednak teraz gdy poznałem chłopaków, którzy razem tworzą zajebistą ekipę, zmieniłem zdanie- Nikt naprawdę nie ogranicza cię co do gry IC, graj co chcesz. Pozatym płaczesz o te joty, napisz jakąś propozycję zamiast wylewać swoje żale w naszym temacie, uwierz mi, że nikt tu by nie płakał o te joty- gralibyśmy dalej, swoje. Pozatym mówisz, że rozpierdalamy wszystko co jest tylko organizowane, ale jeżeli inne organizacje kumulują swoje joty by rozwalić jedną organizację (Bloods) to dlaczego my nie możemy skumulować swoich jotów by rozwalić inne organizacje? Kto zabraniał wam bić joty dwa lata wstecz? Mieliście do tego wolną rękę i mogliście to robić, wydając dziennie 40$ na karnet. A no i sytuacja nie wygląda dokładnie jak ty ją przedstawiasz, trzymają nas krótko za mordę, i jeżeli jesteśmy dogadani z inną organizacją to nie mamy zamiaru jej dręczyć (przykład; cripsy akcjonusa, robimy na siebie 1 dm dziennie, kto pierwszy ten lepszy) No, ale np, lordy- przyjeżdża sobie Hexu na rowerku zsiada z niego i zaczyna cię ganiać, czy to jest gra na poziomie? Jedyne co ten typek ma w bani to wbicie bw. Nie cytujcie mnie bo więcej nie mam zamiaru wstawiać tu nic innego niż ssy. Zamiast zaczniecie falę hejtu polecam najpierw spróbować pograć. 

1. Podoba się tam Tobie tylko dlatego, że można sobie łatwo dorobić a ty zawsze byłeś statsem.
2. "Przyjeżdża sobie Hexu na rowerku, zsiada z niego i zaczyna cię ganiać". Szkoda, że Hexu gra u nas niecały tydzień, a przez poprzednie 3 tygodnie wy za każdym razem gdy nas widzieliście to wysiadaliście i zaczynaliście kopać albo ostrzał. Jak widać to Wam bardziej zależy na wbiciu bw i zabraniu 6$ i bandany tylko po to żebyśmy musieli wydać kolejne 120$ na jej zakup. Nie pozdrawiam. 

A i jeszcze jedno. Znowu muszę Was poprawiać. 31'st a nie 'th 

 

 


Użytkownik BlackMen12 edytował ten post 12/09/2015 - 14:29

  • Do góry
    • 3

#36 tabula_rasa 1549 12/09/2015 - 14:39

tabula_rasa
  • Gracz

*
Popularny

A bedziecie wbijali CK bo ktos niby ma autka z akcji na v? #karczu
  • Do góry
    • 6

#37 Leszcz696 12/09/2015 - 17:34

Leszcz
  • Gracz

Bardzo ładnie, pozdrawiam.  :thumbsup:


  • Do góry
    • 0

#38 Doktor DIIL 2288 12/09/2015 - 18:26

Doktor DIIL
  • Gracz

Wyzywają od najgorszych tylko ci co gówno wiedzą o naszej grze myśląc, że nie wprowadzamy ic kultury itd tymczasem sami grają jak nooby - wiem co mówię bo sam nie lubię grać w słabych organizacjach. Lecimy na pełnej mordy.


Użytkownik Doktor DIIL edytował ten post 12/09/2015 - 18:27

  • Do góry
    • 2

#39 Żaczek355 12/09/2015 - 19:32

Żaczek
  • Gracz

Powodzenia.


  • Do góry
    • 0

#40 Mumik362 12/09/2015 - 19:37

Mumik
  • Gracz

*
Popularny

65Wf2dT.png

 

jWNi41W.jpg

 

Gramy, gramy  ;) 


  • Do góry
    • 4


Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

0 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych