A może byś tak napisał jak było dokładniej co ? Nie ? to ja napisze. Nadałem reklame, że sprzedam Frewaya ok dostałem telefon własnie od tego gracza, że jest zainteresowany kupnem mojego freewaya ok dogadalimy my się, że za 3300 mu sprzedam, po prosił mnie czy podjade pod splot autostrad ja odpowiedziałem, że nie ma problemu zaraz będe ok podjechałem do tego gracza jeszcze się zapytał czy zejde z ceny to ja odpowiedziałem, że nie ma takiej opcji, a on ok dobra 3300 od ręki daje to mu sprzedałem odrazu jak kupił założył tą śmieszna maske czy jak to tam się zwie ''Nieznajomy...'' do tego wyjął digla i we mnie strzelił i on kazał mi przelac kase dokładna kwota była to 3300, a że na mojej ulicy robią coś to wyłaczali prąd ale jak właczyli to odrazu właczyłem kompa, odpaliłem sa:mp'a i wbiłem na n4g. To postanowiłem wyjsc z psem, a jak wróciłem patrze znowu wyłaczyli i przez 3h nie było więc się w(cenzura)iłem i wyszedłem z domu, ale dobra wracając do tematu jaki to jest sens sprzedawania czegoś bo ja tu coś nie rozumiem umawiam się z gosciem, że chce kupic pojazd ? ok kupił i mnie zastrzelil i mnie okrada zebym oddal mu równa kwote otrzymaną od gracza za freewaya ? Więc ten gracz utrudnia i ksuje gre innym.
Tak, tak było... czyta gra IC, wszystko zorganizowane w sposób In Character, przez telefon, a więc miałem do tego prawo. Byłeś na mojej strefie, na South Central, przyjechałeś tam dobrowolnie, nie widzę tutaj totalnie nic złego!
Co do Twojej utraty prądu, to błagam, odpuść sobie te śmieszne i głupie tłumaczenie. Z tego co widzę, to w poprzednich skargach czy apelacjach też pisałeś, że to nie z Twojej winy. Gotówkę też przelałeś przypadkiem?
Wymusiłeś timeout, kolejno odczekałeś 6 minut i wbiłeś do gry, licząc, że mnie nie ma, kiedy zobaczyłeś, że jednak jestem, udawałeś AFK, ale nie zorientowałeś się, że machajac co chwilę myszką na boki, znika Ci status AFK
i widać, że jesteś w grze. Dopiero jak Ci o tym napisałem, wtedy przestałeś machać baniakiem i już twardo udawałeś swoje away from keyboard. Ah... tak nawiasem, nawet na forum do Ciebie pisałem... też olałeś wiadomości, nie wytłumaczyłeś się, a dałem Ci szansę. Przeglądałeś mój profil i po pięć razy wiadomość ode mnie, udając, że Ciebie nie ma (takie info, na forum pokazuje, kiedy jesteś i co robisz).
Daruj sobie te śmieszne tłumaczenia. Jeśli dla Ciebie 3 tysiące, jest ważniejsze niż postać... dobrze, ja nie widzę problemu. Z mojej strony to wszystko.