APLIKACJA
(09.01.2015 - 04.01.2016)

"Wiseguys are not nice guys."
**z uśmiechem na ustach, powiedział dumnie, rozkoszując się przy tym niczym paw, a następnie wycelował centralnie w jego potylicę, która wręcz czekała, by dostać te pieprzone 9mm.**
Tak wykazał się w gronie starszych, jeden z cwaniaczków trzymających obecnie całą szajkę przebiegłych chłopaczków chętnych do zarobków drogą nieopodatkowaną. Sam, choć nie widział w tym przyszłości, jednak zaczął w to brnąć - pożerało go jak raczysko, które siedziało w jego wnętrzu. Dzięki kombinowaniu poznał odpowiednich ludzi, którzy trzymali sporą część interesów na mieście pod przykrywką pełnej "legalności". Również dzięki tym ludziom stopniowo poznawał kolejne osoby, które w późniejszym okresie pomagały mu w interesach na wyższych szczeblach, aż w końcu, kiedy starsi uznali, że czas z tego wyjść - postanowił pisać dalej własną historię z poddanymi mu niżej. Podejrzenia obecnych władz wskazują na to, iż znajduje się na materiałach dowodowych spraw zakończonych w przeszłości.
***

Fotografia dowodowa biura federalnego - na zdjęciu widoczny Louie S., Reginald C. oraz dwóch nieznanych osobników.
***

Wiseguys Connection - połączenie cwaniaczków, strukturą podobne do mafii, jednakże starające się nie określać tym mianem. Pojęcie "mafia" miało słuszne stwierdzenie w czasach prohibicji, gdy sztywno trzymano się wyznaczonych zasad, a także należało do rodziny, która była najświętsza. W tym przypadku jest to zgromadzenie posiadające odpowiednie szczeble w hierarchii, jednakże idee zostały znacznie zmienione. Traktuje się to obecnie jak robotę, która jest całodobowa i należy być dyspozycyjnym przy każdym wezwaniu, w każdej chwili. Nie zanika tu jednak szacunek. Szacunek do osób powiązanych, które każdego dnia ryzykują
najwyższą wartością, w związku z odpowiedzialnością za swoich przełożonych i poddanych.
Jesteś konsekwentny w stosunku do cwaniaka? On będzie konsekwentny w stosunku do Ciebie.
Przechlapałeś sobie u cwaniaka? Są z tego dwa wyjścia - oddział intensywnej opieki chirurgicznej, bądź...
czarny worek.
***

Las Venturas - niektóre z osób na zdjęciu nadal podejrzewa się o przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej. Gra w golfa z byłym agentem FBI.
***

Cwaniaczek na co dzień nie różni się niczym szczególnym od reszty społeczeństwa. Nie śmiga wybajerowaną furą i nie nosi klejnotów. Zwykły ortalionek, albo koszuleczka polo jak najbardziej wystarczy. To jest cwaniak - musi pozostać nierozpoznawalny, kombinując przy tym tylko jak się da. Nie bez powodu określenie wise guy - w przełożeniu czysto na polski "mądrala". Musi główkować. Czyste interesy w zanadrzu, a na zapleczu kręci się moneta z sprytnych lewych akcji typu chociażby te znane kradzieże garniturów. Oprócz tego, jak wiadomo takiego typu organizacja lubi mieć w posiadaniu kilka lokali, z których ściąga "należności" za rzekome "ochranianie" przedsiębiorstwa - jak to jest w praktyce - większość sama dobrze wie. Gdzie można spotkać cwaniaczka? Pha, tego sam się dowiesz - kiedy dostanie cynk od ludzi z ulicy, sam zdobędzie na Ciebie namiar i być może zaproponuje Ci robotę. Jak w inny sposób taki może zarobić? Ma pełne pole manewru, pod warunkiem, że nie naraża to dobra jego współpracowników. Skoro został przyjęty w kręgi takiej "wspólnoty", oznacza to, że wykazał się wśród przełożonych, zyskał szacunek, potrafił zarabiać. Oprócz osób powiązanych, nawiązuje kontakty z innymi ludźmi z ulicy, stara się załatwić to, co w tej chwili światkowi przestępczemu jest najprzydatniejsze. Wbrew powszechnemu rasizmowi dąży do integracji z członkami organizacji innych ras - tak samo są ludźmi, tak samo prowadzą interesy...
APLIKACJA (28.07.2017) https://youtu.be/ihnNMSGdeu8 Skazany na dwanaście lat pozbawienia wolności za prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej Anthony Galante odsiaduje swój wyrok w więzieniu stanowym. Większość pozostałych osadzonych ludzi Galante otrzymuje łagodniejsze wymiary kar, jednakże i to nie jest jakimkolwiek pocieszeniem w aferze zatrzymania złotego biznesu z East Beach. Mija osiem lat. Część osób dostaje bilet na wolność. Doskonale wiedzą, że resocjalizacja to pusty termin wymyślony na potrzeby czystego języka mass media. Nie jest im obca recydywa, która zdaje się mieć powszechniejsze zastosowanie w rzeczywistości, aniżeli spokojny powrót do bujanego fotela, czy widzianego w amerykańskich filmach - pakowania zakupów do siatki. Więzienie to niezliczona ilość czasu na wyszukanie nowych perspektyw oraz masa możliwości na poszerzenie siatki kontaktów o te jeszcze bogatsze, niż dotychczas. Takim zdaje się być pewien trzydziestoletni, elegancko przystrzyżony mądrala z miasta obok, który za moment ląduje opóźnionym lotem w Los Santos. OOC Kontynuujemy kolejny rozdział w historii Wiseguys. Od początku poprzedniej odsłony minęło dwa lata, sześć miesięcy, dziewiętnaście dni. A w tym miejscu znów startujemy. Zaczynamy drugi sezon. Galante prócz faktu prowadzenia dawnej szajki z East Beach nie jest jakkolwiek więcej powiązany z nowym rozdziałem.
Użytkownik Magnes Mob edytował ten post 30/07/2017 - 14:26
***

Lunch na Rodeo - spotkanie integracyjne z osobami pochodzenia rosyjskiego - Vladimir P., Jimmy B. Pozostali osobnicy nieznani.
***

Zdjęcie z domu starości, podesłane do biura federalnego przez jedną z zaniepokojonych opiekunek.
Na fotografii były członek jednej z grup przestępczych - Frank C. - uniknął wyroku ze względu na swój stan zdrowotny.
***

Temat jest zamknięty


















































