Witajcie. Ja jestem Markiz, a w tym artykule chciałby zrecenzować i podzielić się z Wami moją opinią na temat gry komputerowej on-line o nazwie Infestation Survivor Stories, czyli dawne WarZ. Grę recenzuję w dniu 20.04.14, czyli dawno po jej premierze, a więc będzie to opis rozgrywki po większości aktualizacji. Infestation miało wielkie problemy związane z premierą, dotyczyły one kłamstw producentów, słabej optymalizacji gry czy niedopracowań, ja jednak ocenię produkt w większości gotowy i ,,załatany".
Ta recenzja została napisana w sposób oryginalny, nie oparty o żaden konkretny wzór, tak więc może się ona różnić od większości podobnych do niej. Życzę Wam przyjemnego czytania!

Infestation - z czym to się je?
Zacznijmy najpierw od przedstawienia recenzowanego tytułu. Infestation Survivor Stories to strzelanka MMO zarówno pierwszo, jak i trzecio-osobowa. Celem rozgrywki jest przetrwanie w post-apokaliptycznym świecie opanowanym przez zombie jak i innych graczy oraz zebranie cennych przedmiotów oraz punktów doświadczenia. Rozgrywka toczy się na wielkich mapach, na chwilę obecną jedyna dostępna to Colorado, której powierzchnia wynosi 160km2, jednakże nowa plansza jest bliska wydaniu. Teren jest zróżnicowany, więc przemierzać będziemy góry, jeziora, lasy czy łąki a także mniejsze wsie, miasteczka i małe metropolie.
Screenshot promujący grę.1. Początek - Tworzymy survivalistę
Po zainstalowaniu gry, zalogowaniu się i jej uruchomieniu usłyszymy nastrojową z gatunku filmowego thiller/horror, która doskonale wprowadza nas w atmosferę gry. Po ekranie ładowania ukaże nam się menu wyboru postaci oraz miejsca na nie. Mamy możliwość utworzenia pięć postaci, całkowicie się od siebie różniących. Przy ich tworzeniu do wyboru mamy edytor wyglądu, niezbyt rozbudowany a także typ postaci, jednakże dostępne są tylko dwa rodzaje - były żołnierz i łowca. Resztę można dokupić za prawdziwą walutę. Warto zauważyć że postacie te nie różnią się niczym poza wyglądem zewnętrznym.

Wybór postaci.
Po utworzeniu śmiałka i nadaniu mu imienia mamy możliwość podglądu danych statystycznych naszej postaci, więc zobaczymy tu jej punkty doświadczenia, czas jaki ona przeżyła czy też ilość pokonanych zombie. Pod oknem z tymi danymi mamy możliwość przeglądu ekwipunku, drzewka doświadczenia a także zmianę wyglądu i imienia postaci, co oczywiście kosztuje prawdziwe pieniądze. Następnie możemy przejść do sklepu, zobaczyć statystyki innych graczy lub zmienić opcje gry, jednakże większość graczy przejdzie zapewne już do samej rozgrywki, czyli wyboru serwerów. Do wyboru mamy serwery oficjalne, prywatne, premium dla graczy co zakupili specjalne wersje gry, serwery typu twierdza, testowe, dla weteranów oraz zakładkę dla serwerów gracza. Najwięcej graczy gra na serwerach oficjalnych, więc my do nich dołączymy.

Lista serwerów.
2. Rozgrywka - Goły i wesoły
Po wybraniu odpowiedniego serwera, i tu warto zaznaczyć że na początek najlepiej jest wybrać planszę z mniejszą ilością osób gdyż na mapie z setką graczy ciężej jest znaleźć przedmioty w budynkach ale za to łatwiej zginąć z rąk innego survivalisty, ukaże nam się ekran wczytywania. Cały czas naszego siedzenia w menu gry urozmaicać będzie nastrojowa muzyka.
Po pojawieniu się w losowym miejscu na świecie, w moim przypadku w lesie, zdamy sobie sprawę, że zostaliśmy wpuszczeni, jak to się mówi, goli i weseli w wielki świat pełen niebezpieczeństw, jako iż posiadamy na starcie tylko latarkę, przydatną gdy pojawiliśmy się w nocy, trochę bandaży a także jedzenie i picie w małym plecaku - jednakże wszystkiego niewiele, i błyskawicznie trzeba będzie zwiększyć naszą liczbę przedmiotów w ekwipunku.
W lewym dolnym rogu znajduje się wskaźnik głodu i pragnienia naszej postaci, a gdy biegniemy, pasek sprintu. Znajdują się tam również kontury postaci w których przedstawiony jest poziom naszego życia. Nieco wyżej znajdziemy okno czatu podzielone na cztery kategorie - czat bliski, na bliskie odległości, czat globalny, na cały serwer, czat klanowy i grupowy. Z czatu możemy korzystać pisząc wiadomości lub mówiąc do mikrofonu. Na dole ekranu znajduje się pasek ekwipunku, gdzie umieszczać możemy przedmioty z których chcemy szybko korzystać. Miejsc jest sześć. W prawym górnym rogu znajduje się czujnik, który informuje nas jak bardzo zauważalnym celem jesteśmy kiedy zombie są w pobliżu. Świeci się on na zielono, kiedy jesteśmy względnie bezpieczni, pomarańczowo bądź na czerwono, gdy jesteśmy za bardzo widoczni bądź gdy wydajemy za dużo hałasu. Pod klawiszem tab kryje się spis wszystkich graczy dostępnych na serwerze, a także ich rangi. W menu możemy zobaczyć nasz ekwipunek w plecaku, przejrzeć mapę, wybrać misje lub zmienić opcje, a także zobaczyć godzinę w grze i nazwę serwera.

Pierwszym naszym działaniem z pewnością będzie wędrówka do najbliższego punktu zaznaczonego na mapie. Otóż w Colorado możemy napotkać samochody uszkodzone w wypadku, nieoznaczone na mapie, pomniejsze budynki, nieoznaczone na mapie również, małe wsie, wioski, miasteczka, miasta i metropolie a także bazy wojskowe czy też stacje kontroli pogody oraz bezpieczne strefy. Bezpieczne strefy to miejsca gdzie nie może nas zaatakować żaden inny gracz oraz gdzie mamy dostęp do sklepów oraz globalnego ekwipunku. Podczas wędrówki będziemy mogli podziwiać widoki stanu Colorado oraz ogólnego wyglądu gry, jednakże o tym więcej w rozdziale grafika. Do gry zostały dodane pojazdy, jednakże są one bardzo rzadkie. Jazda nimi jest przyjemna i oszczędza wiele minut czasu, jednakże hałąs silników przyciąga wszystkie zombie z danej lokalizacji. Po dotarciu do wybranego przez nas celu z pewnością zauważymy zombie znajdujących się dookoła danego miejsca. Najwięcej ich będzie przy głównych wejściach i wyjściach z na przykład miasta, dlatego aby dostać się do środka będziemy musieli znaleźć alternatywną drogę.

Wchodząc do pierwszych budynków napotkamy leżące najczęściej na ziemi przedmioty, mogą to być lekarstwa, jeżeli penetrujemy aptekę, artykuły spożywcze, jeżeli restaurację czy też broń jeżeli na przykład komisariat policji. Znaleźć możemy również takie przedmioty jak flary odwracające uwagę zombie, broń białą jak kije baseballowe czy noże, większe plecaki mieszczące większą liczbę przedmiotów, pistolety na flare, wkrętarki strzelające gwoździami, metalowe części, kamizelki kuloodoprne czy nawet barykady z worków z piaskiem. Jest tego dużo i jest to urozmaicone. Rodzajów broni palnej jest sporo, są tutaj więc pistolety, pistolety maszynowe, karabiny, snajperki czy karabiny maszynowe. Znajdzie się równiez miejsce na kuszę. Przedmioty po zebraniu po paru dłuższych chwilach pojawiają się ponownie, jednakże w innych miejscach i w innej kombinacji. Podczas przeczesywania pomieszczeń towarzyszyć nam będzie charkot i jęczenie gnijącego towarzystwa, na początku mocno podkręca atmosferę, jednakże z czasem idzie do tego przywyknąć i nie pobudza to już tak bardzo emocji. Podczas penetrowania poszczególnych lokacji warto robić to kucając lub czasem nawet czołgając się, gdyż zmniejsza to ryzyko wykrycia przez zombie lub też innych graczy, gdy znajdą się w pobliżu. Warto dodać, że każdy rodzaj podłoża wydaje inne dźwieki gdy się po nim chodzi. Skradanie się jest tutaj nieodłącznym elementem rozgrywki, a wejście na obszar pełen zombie szybkim krokiem nie skonczy się niczym dobrym.

Gdy jednak zombityk nas wypatrzy, na początku skieruje ku nas swoje spojrzenie a następnie zacznie szarżować, szybciej lub wolniej. Aby go pokonać, wystarczy popieścić go znalezioną przez nas bronią biała lub choćby latarką czy gołymi rękoma, choć oczywiście zajmie to dłużej w takim przypadku. Amunicji do broni palnej jest tutaj niewiele, choć zawsze coś się znajdzie, dlatego tez marnowanie jej na pojedyńcze zombie nie jest najlepszym pomysłem. Poza tym strzał z pistoletu przyciąga wszystkich zainfekowanych w okolicy, a także graczy czających się na nasz ekwipunek. Najlepiej jest celowac w głowę zombie, gdyż zadaje mu to wtedy kilkakrotnie wyższe obrażenia niż gdybyśmy celowali w np. tors. Każda broń ma swój pasek wytrzymałości, po jego zuzyciu tracimy ją. Za zabitego, o ile chodzącego trupa można zabić, otrzymujemy czasem trochę pieniędzy za które możemy kupić drogie przedmioty w sklepie oraz punkty doświadczenia, które możemy wydac w drzewku umiejętności, o którym już pisze nieco więcej.

3. Rozgrywka - Trzymamy gardę
Jak już pisałem, opowiem trochę więcej o samym drzewku rozwoju postaci. Otóż za otrzymywane w grze punkty doświadczenia, które zyskujemy pokonując zombie czy tez przechodząc misje, możemy ulepszac naszą postać pod czterema różnymi kierunkami; sa to cztery drzewka, drzewko fizyczne, drzewko przetrwania, drzewko naprawy i drzewko broni. W drzewku fizycznym skupiac się będziemy na takich elementach jak zwiększanie poziomu życia czy spritnu, w drzewku przetrwania ulepszac będziemy wytrzymałość naszej postaci pod względem braku jedzenia oraz dodawać będziemy cichsze dźwięki chodzenia, drzewko naprawy jest w chwili obecnej w stanie rozbudowy i twórcy gry jeszcze nie zaimplementowali w pełni tego do rozgrywki, a drzewko broni pozwoli nam na między innymi zmniejszenie odrzutu broni oraz zachowanie płytszego oddechu przy celowaniu z karabinu snajperskiego. Im dalsze ulepszenie z większymi korzyściami, tym więcej ono kosztuje punktów. Wszystkie ulepszenia sa niewątpliwie przydatne oraz dodają przyjemny system potrzeby zdobywania doświadczenia, a także dodają każdej naszej postaci unikalne cechy.

We wczesniejszym tekście wspomniałęm o czacie klanowym i grupowym. Czym jednak są te klany i grupy? Zacznę od grup. Grupę na serwerze może założyć każdy gracz i zapraszać do niej może innych graczy. Członkowie danej grupy widza swoje lokalizacje na mapie, ale także nie moga sobie zrobic krzywdy. Gdy gracz wyjdzie z serwera, zostaje odłączony od grupy. Klany natomiast to trwałe organizacje w grze, któe załozyć może każdy gracz mający staż 20 godzin rozgrywki. Do klanu może należeć 25 postaci, jednakże po pięć od każdego gracza, więc w sumie w klanie znaleźć się może pięć osób. Dodatkowe sloty oczywiście można dokupić - za prawdziwe pieniądze.

W grze istnieje także funkcja wołania o pomoc do innych graczy; gdy się ją uaktywni, wszyscy gracze na mapie zobacza naszą pozycję na mapie wraz z informacjami jakie postanowiliśmy tam zamieścić.
Przez większość czasu w grze będziemy się tuali z jednego punktu do drugiego, a, jako iż odległości między poszczególnymi lokacjami są dosyć duże, przejście takie zajmie nam nawet do pół godziny, zależy gdzie się wybieramy. Zbieranie ukrytych przedmiotów stanie się naszym chelbem powszednim, tak samo jak innych graczy... No właśnie... Innych graczy. Co z innymi śmiałkami, którzy równiez starają się przetrwać w tym świecie ogarniętym przez potwory? Otóż, nie wspomniałęm o tym na początku artykułu, ale to nie zombie stanowią tutaj największe zagrożenie. Tak, nie zombie. Inni gracze. Każdy z nich walczy tutaj o przetrwanie, każdy boi się o swój własny, cenny ekwipunek. Na początku kazdy gracz ma nad nami przewagę dzięki znajomości wszelkich growych ,,bajer'', czyli różnych tricków takich jak m. in. przeskakiwanie z okna do okna, patrzenie przez ściany dzięki widokowi trzecioosobowemu. Kiedy napotkasz gracza, pierwsze co powinno Ci przyjśc do głowy to albo uciekaj, albo omiń albo, jeśli posiadasz broń, strzelaj. Każdy gracz jest tutaj potencjalnym wrogiem. Poza własnymi znajomymi nie nalezy tutaj ufac nikomu. Owszem, zdarzają się wyjątki, jednakże wiele graczy poległo mysląc że uda mu się dogadać z potencjalnym sprzymierzencem. To jest moja rada - nie ufaj nikomu!
Na koniec tego rozdziału (to jeszcze nie koniec, oj nie) chciałbym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi błędów lub jakichkolwiek ,,bugów'' w grze. Otóż na poczatku swego istnienia podobno było ich mnóstwo. Na chwilę obecną jedyne zauważalne moga być drobne błędy graficzn,e takie jak lewitujące kamienie, przenikanie przez teksturę zombie podczas walki, czy też przenikanie pojawiających się przedmiotów przez ściany, ale poza tym nie napotkałem się na żaden błąd znacznie utrudniający lub ułatwiający rozgrywkę. Jeśli chodzi o dużą liczbę oszustów używających zewnętrzne programy, tak zwane ,,cheaty'', w wersji testowej gry, jak i przy premierze sprawiało to problem. Ten temat dalej istnieje, aczkolwiek twórcy zrobili wszystko aby było lepie, i owszem, zdarza się dosyć często że na czacie pisze informacja o zbanowaniu danego gracza za oszustwa, to te sytuacje stają się coraz rzadsze, aczkolwiek nadal istnieją.
Podsumowując ten rozdział - rozgrywka w Infestation dostarcza wiele emocji, jest urozmaicona i ciekawa. Brak stawianego celu, poza misjami które mozna w dowolnym momencie włączyć lub wyłączyć, stwarza ogromne możliwości. Możemy isć zbierać przedmioty do wioski, walczyć z zombie, polowac na innych graczy lub przemierzać drogi pojazdami. Nieliczne błędy na szczęście nie psują zadowolenia z rozgrywki.
4. Oprawa audiowizualna, efekty - Co widzę, to słyszę
W tym rozdziale chciałbym przedstawić Wam oprawę audiwizualną gry. Na początek chciałym powiedzieć, że nie jest ona zła. Jest dobra. Więcej o tym już piszę.

Jak już wczesniej wspomniałem, od momentu uruchomienia gry towarzyszy nam klimatyczna muzyka. Zanika ona jednak po wejściu na serwer. Wtedy, zależnie od miejsca w którym się znajdujemy, usłyszymy w ciągu dnia na przykład szum liści drzew, ćwierkanie ptaków, szum wiatru czy wody, a gdy nastanie zmrok nasze uszy doznają gry świerszczy czy hukania sowy. Wszystkie te dźwięki bardzo dobrze odzwierciedlają prawdziwe środowisko, dzięki nim mozemy jeszcze bardziej wczuć się w rozgrywkę. Kiedyś dostępne były specjalne efekty dźwiękowe gdy inny gracz znajdował się niedaleko nas, jednakże pomysł ten został zaniechany na skutek skarg graczy na ta funckję. Dźwięki broni, zarówno palnej, jak i na przykład noży zostały wykonane bardzo starannie i zachęcają nas one do użycia danego sprzętu.
Graficznie gra przezentuje się dobrze. Bardzo dobrze z daleka, średnio z bliska. Czemu tak jest? Otóż tekstury zostały tak utowrzone, aby pocztówkowe widoki wygladały jak najlepiej. Czyli patrząc z góry na pokryte poranną mgła w oddali miasto bedziemy zachwyceni, podobnie jak spojrzymy na cokolwiek innego z oddali. Gdy natomiast zbliżymy się do jakiegoś obiektu, na przykład samochodu, nasze oczy zaatakuje straszliwa pikseloza. Co ciekawe nie wyglada ona wcale tak teagicznie, kolory i barwy zostały odpowiednio dobrane. Cała mapa została specjalnie ucharakteryzowana aby jak najlepiej przypominała post-apokaliptyczny świat, i to sprawdza się bardzo dobrze. Zardzewiałe budynki, zburzone mosty, zniszczone pojazdy czy tak bardzo obrośnięte krzewami budynki że nie jesteśmy w stanuie dostać sie do środka. To wszystko się sprawdza bardzo dobrze, nadaje grze klimat i atmosferę. Woda również jest wykonana bardzo dobrze, efekty odbić są bardzo przyjemne dla oka, podobnie jak dźwięki chlupotu dla ucha. Dodać jeszcze chciałbym, ze tekstury broni, ekwipunku i gracza sa wykonane w dosyć dobrej jakosci, przyjemnie jest z nimi obcować. Jedynie animacje naszej postaci są nieco drętwe, podobnie zresztą jak zombie. Uderzenia zombie czy jakiegokolwiek elementu otoczenia niesie za sobą skutek wytrysku krwi lub drzazg, zależy w co uderzyliśmy. Nie są to niesamowite efekty specjalne, ale wystarczają i się sprawdzają.
5. Pozostałe, podsumowanie - Tak, to już koniec

Tak jak z wieloma już wymienionymi przeze mnie rzeczami, Infestation Survivor Stories miało problemy w dniu premiery i trochę czasu po niej z optymalizacją. Gra na bardzo dobrych zestawach komputerowych była praktycznie niegrywalna lub nieprzyjemna w rozgrywce ze wzgledu na niską ilosc klatek na sekundę w trybie ustawień graficznych ,,Ultra'', czyli najwyższych. Na chwilę obecną gra potrafi od czasu do czasu przyciąć lub nie doczytać tekstur, jednakże to sa sporadyczne momenty. Gra chodzi płynnie na najwyższych ustawieniach na dobrym komputerze.
Podsumowując wszystko co tutaj napisałem - Infestation Survivor Stories jest dobra grą, urozmaiconą, zróznicowaną i bardzo, bardzo rozbudowaną. W pełni zasługuje na pozytywna ocenę na chwilę obecną. To, co się działo w okresie premiery to przeszłośc. Wiele serwisów wystawiało niskie lub średnie oceny tej grze właśnie w tamtym okresie czasowym, mało kto zainteresował sięco sięstało z ta gra później. Gra na chwile obecną jest bardzo przyjemna w rozgrywce, trochę można popasc po pewnym okresie czasu w monotonnie, jednakże nawet ona jest urozmaicona wieloma czynnikami. Ja ta grę zdecydowanie polecam.
Markiz
Jest to moja pierwsza recenzja gry komputerowej. Prosze o wyrozmiałość.


