No i sam sobie odpowiedziałeś. Jak mam się porównać czterocylindrowym, dwulitrowym dieslem (116 km z mapą na 145 km) do Twojego zapewne 2.8 czy 3.0 benzyniaka? To już lepiej wprost się pochwalić, a nie się mądrzyć. Tak czy siak z tą mapą mam podniesiony moment jakoś do 300 przy 2000 obr. Szczerze mówiąc musiałbym popatrzyć na wykres z hamowni.
Dostałem jakąś tubę i głośniki Pioneera 1300 watów. Szukam też jakiegoś mocnego wzmacniacza, przynajmniej 4 kanały po 2000 wat.
Wszystko zajmuje prawie cały bagażnik. Muszę nawinąć też cewkę, dopiero wtedy zobaczę jak to gra, ale też nie jara mnie trzaskanie blachy. A położenie maty wygłuszającej to za drogi interes. Zupełnie niepotrzebne jak na moje wymagania. Poza tym jak mówiłem, mam poliftówkę '03 rok. Nie jeżdże autami z xx wieku.
Co do rozmiaru felg i laczków; chcesz mi powiedzieć, że nie przeszkadza ci czucie pod dupą każdego kamyczka albo mniejszego wyboju? Mi się wydaje, że to są czynniki wpływające na komfort jazdy. Jeżeli się myle - oświeć mnie.
Golf 1.8T AUM wrzucony ori program z 180 konnej wersji + suszarka ustawiona na bara. "Jakaś tuba i głośniki pionka 1300watt" to nie wszystko, właśnie główne skrzypce gra wygłuszenie auta i to właśnie bez tego będziesz miał trzaskanie blachy nawet przy 200W RMS.
Ja mam wygłuszonego golfika, po 220W RMS w drzwiach z przodu i 500Watt RMS w subie w bagażniku i to wystarcza w zupełności, nawet za dużo, a Ty bez wygłuszania chcesz 1300W i jeszcze wzmaka 4 kanałowego po 2000Wat czyli w sumie 8000W wzmacniacz - chyba nie wiesz co piszesz a już na pewno nie masz pojęcia o cenach monoblocków.
.
Czytałem Twoje wcześniejsze posty, pisałeś, że chcesz malować e46 na biały kolor z czarnym dachem. Ekstra, sprzedałeś nerkę, wiesz ile kosztuje DOBRE lakierowanie? Przy zmianie koloru całego auta koszt lakierowania będzie równy, albo przewyższy cenę auta co nie ma ekonomicznego uzasadnienia co więcej sprzedać dwukolorowy pojazd jest o wiele ciężej a podejrzewam, że do skansenu nie będziesz chciał go wstawiać. Jeszcze zrozumiałbym to malowanie, jakbyś faktycznie nie zgadzał się na półśrodki, czyli budowa CA od podstaw, dobre radio/procesor dźwięku (nawet schowane w schowku jeżeli chcesz zachować oryginalność deski rozdzielczej), dobre kable, akumulator żelowy, wydajniejszy alternator, WYGŁUSZENIE CAŁEGO auta, a nie włożenie samych głośników aby tylko dudniło i mógłbyś się chwalić " a ja mam 1300W w samochodzie". W ten sposób szybko znajdziesz się na FB na fanpage "janusze tuningu" Gadasz rzeczy o których widocznie pojęcia nie masz.
Felga nie ma wpływu na komfort jazdy, to opona ma po cześć wpływ, a w głównej mierze zawieszenie. Zakładając oponę nisko profilową, tak zwanego naleśnika, na jakąkolwiek felgę będzie dużo twardziej niż jak założysz np o profilu 45. Osobiście uważam, że właśnie 45 to kompromis między wygodą a wyglądem - ale to nie ma znaczenia. Wracając do zawieszenia, tu jest pies pogrzebany. Osobiście uwielbiam jak auto jest twarde, sztywne i prowadzi się jak po sznurku, nie przechyla się na boki, dlatego u mnie wybór padł na gwint TA co za tym idzie twardy jak beton i tani jak barszcz. Jeżeli zależałoby mi na komforcie kupiłbym markowy gwint np KW z regulacją twardości, ustawił sobie na "mięciutko" i nawet nikt by nie zauważył, że mam nie oryginalne zawieszenie, duże koło i nisko profilową oponę.
Jak masz jeszcze jakieś pytania to wal śmiało, oświecę Cię 