Szczerze sram na to czy ktoś pali, a jak pali to wysępie tego szluga i sam zapale, mam 17 lat i mam wbite na to, beke kręcę z "dorosłych" którzy próbują tutaj ugrać wielce niewiniątko... Śmieszne te wasze wypociny, temat do spamowania, reklamowania i Bóg (świeć Panie) wie czego jeszcze..
cygarów nie kupuje, bo mam prawilniaków w koło, którzy zawsze poczęstują, może raz na jakiś czas jak lece na jakąś wixe to kupuje całą paczke, ale to żadko... Mam silną wolę, bo kiedyś popadłem w nałóg narkotykowy i to jaranie wypaliło mi mnóstwo dziur w mózgu, dlatego teraz tylko cygarek, zimna wódeczka, ewentualnie piwko (ale piwo to nie alkohol, chcę nadmienić wam młodzi użytkownicy, nie no śmieje nie pijcie buraki i nie palcie, bo to wam szkody narobi)
Palą tylko ci, którzy w to wpadli, ci którzy jeszcze tego nie zrobili, niech się cieszą i niech cieszą się, że nie tracą floty na to, bo to jest cholerstwo takie, że cały portfel wyczyści...
Mam ziomka w zakładzie, gdzie odbywam praktyki, to facet W ROBOCIE potrafi wypalić 3 paczki... A to jest jakieś raptem 8 godzin, a co się dzieje po robocie?
Inny przypadek, odwiedzaliśmy z ziomkami kumpla mojego najlepszego z klateczki mojej w bloczku moim, no i powiem wam, że płuca miał czarne jak sadza..
Chciał bym był przy jego operacji wysysania tego ścierwa z jego płuc i jak pokazali w słoiczku tą smołę, to aż się zrzygałem tam na oddziale... Radzę uważać tym, którzy mają zero asertywności, by potem to nie oni byli na jego miejscu..
Elo.