Panie, nawet nie próbuj tego zakładać!, bo pojeździsz z parę kilometrów i będziesz płakać, że tyle kasy poszło w .....
. Masz już cylka 70cc, wydech też dobry, więc musisz koniecznie zakupić wał, wał wzmacniany, bo ten seryjny co teraz masz nie wytrzyma Ci i pierdyknie grzecznie mówiąc, poniewąż będzie ci kręcił wysokie obroty, co jest nie możliwe na seryjnym wale do wytrzymania . Jest jeszcze opcja, że jak wał nie ma luzów i jest w dosyć dobrym stanie, to wymienisz tylko łożyska i uszczelniacze na teflonowe lub inne (koszt ok. 120zł) i powinien ci trochę posłużyć, dodatkowo, jeśli masz luzy i jego stan nie jest za ciekawy to jeszcze wymienić cały korbowód (koszt ok.130zł?). Podsumowując moim zdaniem nie opłaci się Ci coś takiego robić. Najlepiej dołożyć parę złociszy i kupić nowy wał wzmacniany za ok. 300 zł (ja tak zrobiłem). Top Rancing STD lub Evolutution oczywiście mogą być też inne marki, tylko koniecznie musi być wzmacniany bo ci siądzie inaczej, co skutkuje roz(cenzura)eniem połowy silnika 
P.S Dodatkowo, przydałoby ci się jakieś sprzęgiełko sportowe, Polini, Malossi Fly, Hebo etc. to będziesz zadowolony, gwarantuje Ci
Oczywiście po tym wszystkim czyt. dotarciu KONIECZNA regulacja napędu. Dobranie odpowieniej wagi rolek, sprężynki sprzęgła, centralna etc + regulacja GAŹNIKA.
P.S2 Jeśli dajesz 70cc potrzebny będzie ci tez większy gaźnik, min. 17,5 mm, (Arreche, Keihnen) ponieważ jak dasz serie będzie ci się ostro grzał skuter, a skutkiem tego wiesz co może być... Gaźnik przy tej pojemności cylka też Ci coś da, jak najbardziej bo wszystko się razem zgra i będziesz śmigał jak szalony 
Coś w tym prawdy jest, ale i tak mam jakieś dziwne wrażenie, że mówisz o tym, jakbyś się po prostu na błędach nauczył, natomiast zasady choćby działania silnika w paluszku nie masz.

Ale i tak nie wiem czemu, śmieje się jak cholera z tych tunerów skuterków. Dla mnie "tuning" ( jesli chodzi o skutery, to żałośnie to brzmi ) to jest na poziomie wymiany zębatki w rowerze, bo silniczki ze skuterów nie mają jakiejś filozofii, gdzie chłop staje nad nim i się zastanawia ,,(cenzura)a! Jak to chujstwo zrobić?". Osobiście z kumplem robilśmy pewien skuter. Wzięliśmy seryjny gaźnik i rozwiertaliśmy kanały. Żarł jak czołg, ale wyprzedziliśmy wielkiego miejscowego tunera. A siedzieliśmy we dwóch na tym skuterze. Wniosek? Kupa kasy leci w błoto, jak wystarczy wiertarka.

Żeby nie było offtopu, aktualnie nie jeżdzę na niczym. Zaczynało się na Romecikach, miałęm też bardzo fajny egzemplarz Jawy 50, tak zwanej kaczki, którą sam złożyłem od zera. Fajna zabawa. Aktualnie:

Zdjęcie wziąłem z neta, ale to stoi w garażu się kurzy. Rama z Junaka. Za parę dobrych lat coś z tego powstanie. Bo najpierw trzeba skończyć szkołę i zarobić trochę grosza. Już raz składałem coś bez kasy i wiadomo jak wyszło, wszystko robione na odpierdziel.
Aktualnie KTM EXC 250 F 2012 
Pierwsze moto:
Yamaha xt 125
Drugie:
Kawasaki KLX 250
Trzecie (aktualne)
KTM EXC 250 F -zaczepista moc.
ok. 7 sek do 100 
http://www.google.pl...,r:27,s:0,i:168
Crosski to potęga. Gadałem raz z gościem, który całe życie śmigał na ścigaczach, a przerzucił się na Cross'ach. Powiedział: ,,Na ścigaczu jak chcesz mieć adrenalinę, za(cenzura)asz 300 autostradą. Na cross'ie wystarczy 40 między drzewami. Co jest bezpieczniejsze?".
Osobiście miałem do czyniania z KTM GS 125. Waga około 100kg, 40km. Także kop nieziemski, ale w(cenzura)iające te krótkie przełożenia, na las dobre. Maszyny potęga.
Użytkownik McAntek edytował ten post 10/02/2013 - 03:43