Super 9 od połowy roku, nówka sztuka nie ruszana z salonu - zajebista kurde mole. Kupiłem se go za 6500. Zdjełem z niego blokady i sobie jeżdże po 90 z górki, na prostej 85 a pod górke to zależy. 80-75km. Narazie jestem z niego zadowolony, nic się nie rozwala - przebieg około dwa tysiące. Fotki może kiedyś dam, jak będzie mi się chciało robić.
też miałem, szacuneczek. Zrobiłem 17 tysiecy kilometrów i hasał jak sarenka po polanie. (choc juz wiecej powyzej 75 nie jechał)
Wykopałem dwa lata temu z jakies starej stodoły jakiegoś dziadka Mzetke z papierami, 251. Akutalnie jest po kapitlanym remoncie, w tym roku zarejestruje ją jak zabytek, mrrr
Zastanawiałem się czy sobie nie kupić Suzuki bandit, bo zdążyłe mzdac na kat. A i wypadałoby to wykorzystać, ale na tyle co ja jezdze motocyklami to by mi sie marnował w garażu
Użytkownik pepso edytował ten post 12/04/2013 - 09:15





















