No, to jest p(cenzura)ane, my nie możemy korzystać z telefonu, a jak do nauczyciela dzwonią, to sobie odbierają
No dokładnie, jednakże ja nie dałbym sobie zabrać telefonu
No, to jest p(cenzura)ane, my nie możemy korzystać z telefonu, a jak do nauczyciela dzwonią, to sobie odbierają
Jak jesteście gimbami które szpanują przed kolesiami i koleżankami w klasie komóreczkę, to co się dziwić? Może i jest zabieranie przez nauczycieli sprzętu troszkę głupie, ale głupsze jest to, że oddajecie, elo.
Po pierwsze, telefon to chyba nasza własność, nie? Nikt nie ma prawa go dotknąć bez naszego pozwolenia, a nauczyciele się tak wycwanili, że robią z tego aferę, bo za mało jeszcze chyba maja kartkówek/sprawdzianów do sprawdzenia i im się nudzi, to zabierają, a potem dzwonią do rodziców, by uczeń miał cieplutko w domu, ale nie każdy rodzić jest na to wściekły i dalej kary swojemu dziecku za takie coś, a po drugie Rzecznik praw ucznia i oświadczenie ministra edukacji mówi jasno, że nawet jakbyś nagrywał nauczyciela, to nie prawa Ci zabrać telefonu, jeśli już, to może Ci wstawić naganę, bądź kazać wyłączyć telefon, a w przypadku gdy tego nie zrobisz, niech dzwonią sobie do rodziców, a nie zabierają telefon.
A raczej za to, że odezwał Ci się telefon na lekcji, to nic strasznego, bo w końcu jak do nich ktoś dzwoni, to jest dobrze - one wszystko mogą, to samo z butami, nam każą zdejmować, a one same paradują w tych, co po za szkołą. Bądź czepiają się dziewczyn, że chodzą umalowane, czy coś, no dobra, ale lekki makijaż nikomu nie zaszkodzi, a u nich czasami się tapeta zlewa, to jest dobrze, ale przecież to tylko szkoła, szkoda słów.
Jesteś dziewczyną, inaczej to spostrzegasz niż chłopacyGrabisz sobie kolego. Myślisz że pisząc takie rzeczy mnie poniżysz i pokażesz jaki jesteś zajebisty, bo piszesz z kolegami na lekcji sms'y? To tylko wskazuje na brak dyscypliny i zadarty czubek nosa.
Nie będe z Tobą dyskutowała o tym ilu mam znajomych i jakich mam bo to chyba troche nie na temat, co? Nauczyciele cie nie szanują? No..chyba że spodziewasz się że będą Cie nazywali " Wasza książeca mość xxx, można prosić do tablicy?" Prosze Cie..żenujące. Nie mówie tutaj o typowym lizadniu im dupy..ale każdemu należy się szacunek - nie ważne czy jest to zajebisty wf'ista czy p(cenzura)ana historyczka. Skoro idziesz na lekcje to nie po to żeby pograć na telefonie.
Użytkownik DanielOwczarek edytował ten post 04/08/2012 - 20:44
W szkole nas obowiązuje statut szkoły, a nie kodeks prawny, więc o czym Wy tutaj mówicie? Przeczytajcie sobie statut - temat jak dla mnie jest bez sensu.
Nie, w szkole obowiązuje Cię tylko statut, rozmawiałem na ten temat ze swoim dyrektorem.Będąc na terenie Polski, niezależnie gdzie się znajdujesz - obowiązuje Cię również przestrzeganie prawa polskiego. Gdyby w szkole obowiązywał tylko statut - co by się tam działo.
Nie, w szkole obowiązuje Cię tylko statut, rozmawiałem na ten temat ze swoim dyrektorem.
Użytkownik Converse edytował ten post 12/08/2012 - 06:57
U mnie jest tak, że ich nie zabierają, jedynie ostrzegają, a jeżeli widzą kogoś bawiącego się telefonem to nic innego jak szybka odpowiedź ustna z aktualnego tematu na lekcji i to uważam za słuszny sposób metod zwracania uwagi. Człowiek sobie przemyśli swoje zachowanie, a jeśli dostanie gałe nigdy więcej na tej lekcji nie będzie się bawił komórką. Takie moje osobiste zdanie

Popularny
Prawy sierpowy nauczycielce i sprintem do wyjścia.
Ta, na forum taki koks jesteś, a w rl jakby przyszło co do czego, to byś srał w porty.
U mnie uwiecznili na fotografii, jak nauczycielka zamiast uczyć to sobie siedzi ze znajomym i rozmawia. Co się działo przez następne pół roku? Komóreczki oddajemy do koszyczka na każdej lekcji xdJa w podstawówce miałem akcję taką, że wszyscy musieli oddać komórkę, P(cenzura)ana Pani od j.polskiego zabrała nam komórki, ponieważ jakiś chojrak nie miał jaj, żeby przyznać się, że mu komórka zadzwoniła. Potem dała wychowawczyni i się bawiła w sprawdzanie połączeń --,-- I tak gówno z tego wyszło i wszyscy odzyskali komórki...
Użytkownik KolczyQ edytował ten post 21/08/2012 - 22:49
U mnie uwiecznili na fotografii, jak nauczycielka zamiast uczyć to sobie siedzi ze znajomym i rozmawia. Co się działo przez następne pół roku? Komóreczki oddajemy do koszyczka na każdej lekcji xd
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych