Piórko ma rację - teamowe elo dużo gorzej się wbija z uwagi na to, że masz naprawdę różńorodne drużyny. No rozumiem 1200 1300 łatwo wbić ale wyższe jest naprawdę ciężko.
Nie tyle z uwagi na różnorodności, a bardziej na to, że wiele osób gra w LoL'a cały czas teamowo, gdy ty zaczynasz to robic wasza komunikacja jest słaba, czasem ciężko ustalic focus czy pozycjonowanie, ciężko poprosic o ganki, na tym niższym (przeciętnym) ELO w solo Q poprostu na to nie zwracasz uwagi, na wyższym, wszystko jest raczej odruchowo. Na Team Queue natomiast musisz od bardzo niskiego poziomu miec wyrobione dobre odruchy, bo drużyny przeciwne grając już sporo razem doszły do wniosków wspólnie co robuły źle i to już zostało poprawione. Do tego dochodzi komunikacja teamowa. Moim skromnym zdaniem, team bez komunikacji głosowej (skype,mumble,ts,vent) nie ma prawa bytu, nie ma szans wybic się na wysokie ELO a tym samym nie ma szans pograc z naprawdę dobrymi drużynami. Mi osobiście zdażyło się raz teamowo zdobyc całkiem dobre ELO (ponad 1500) i tym samym zagrałem z drużynami, które niszczyły nas nie tyle doświadczeniem co do samej gry w LoL'a, a doświadczeniem grania w drużynie. I mimo przegranych lini przeciwnicy potrafili zagrac od nas o niebo lepiej i tym samym wygrac grę. W sumie League of Legends to gra drużynowa, więc myślę, że solo Q nie jest wyznacznikiem tego jak dobrze gra dany gracz i czy warto go brac do swojej drużyny. To jest coś jak w piłce nożnej, dokładniej chodzi o reprezentację Polski. Sam Lewandowski, który jest światowej światy napastnikiem nie dał rady nic zrobic, nawet przy pomocy innych dobrych graczy.