Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Qwerty23

Rejestracja: 14/12/2009
Poza forum Ostatnio: 11/06/2011 23:30
-----

Moje posty

W temacie: [Zrealizowano][Skarga] Ralph Leonardi & Tony Vincent

31/03/2010 - 22:08

Widziałem ich wykonanie napadów. Dwa razy dziennie może i więcej, ale tylko tyle udało mi się zauważyć. W ogóle osoby, które starają się dojść do mafi lub są w niej, nie powinny się poniżać i napadać mechaników, którzy mają przy sobie dziesięć dolców.

W temacie: Lucy

24/01/2010 - 21:49

Z nim zawsze tematy do rozmów IC szybko się wymyślały, wiem że jak usiądę w jego gronie to nie będzie patrzenie się w monitor i czekanie na jakąś akcje. Zawsze z tym gościem można pogadać nawet o byle czym, a i tak jest wielka przyjemność.

W temacie: Takashi Shimura ; Jimiro Shuang

21/01/2010 - 23:19

Dziękuje wszystkim. Moim zdaniem jest to duża, a nawet bardzo duża zasługa organizacja Hidoi-kai. Gdybym tam nie doszedł to myślę, że z kreowaniem postaci bym miał jeszcze problemy. Jestem w organizacja bodajże już miesiąc. Myślę, że przebywanie w takich klimatach jak H-k to jest wspaniała, a wręcz bardzo dobra gra oraz jak i przyjemna.

W temacie: [Zrealizowano]Andreas_Boll i John_Daki

11/01/2010 - 14:27

Witam, dołączam się do skargi na Andreasa Boll. Wczorajszą moją akcje z Najderem, rozwalił nam Andreas. Chcieliśmy dowiedzieć się trochę więcej na temat Japan Food. Więc zabraliśmy jedną kobietę i pojechaliśmy. Oczywiście ona jak i Andreas Boll pracowali w tym biznesie. Za jakiś czas akcji kobieta nic nie wiedziała i nic nie chciała mówić oprócz jednego słowa "Zabijcie mnie i tak mi nie zależy" (nie mówię w słowo-słowo więc proszę nie mieć pretensji). Najder chciał ją ogłuszyć, żeby nic nie pamiętała, ale kobieta była uparta i o dwóch uderzeniach pałki umarła. I teraz najlepsze ! Przyjeżdża jeden pracownik Japan Food w cel akcji, hym... ? skąd wiedział gdzie jesteśmy ? Ciekawe. Jako świadek całej akcji starałem go zatrzymać. Podszedłem do niego z pistoletem, zacząłem mierzyć w jego stronę on najprawdopodobniej nie bał się broni bo rozmawiał z policją przez telefon, a zaraz po prostu odjechał. Po chwili następny kolega wpadł na miejsce akcji (tak zwany Andreas Boll) w ciągu sekundy postrzelił Najdera. Hym... ciekawe skąd wiedział o całej akcji (mówił w IC, że tylko tamtędy przejeżdżał, ale nawet jak by przejeżdżał tą stroną to by się tak szybko nie zatrzymał i nie zaczną strzelać). To wszystko z mojej strony.