Jak dla mnie, to nie ma co się przypieprzać o to tempo tak bardzo(dla mnie osobiście za szybko, czuje jakby to był Hands Up ), to najbardziej jest zależne od tego, dla kogo się gra. Jeżeli tłum w klubie rozumie dobre Electro, to można dla nich grać to co chcą. Lecz z tego co ja wiem, to dużo osób lubi bawić się przy pompkach i tym co puszczają w Esce i tym rmf max. Osobiście to szlag mnie trafia jak ide do klubu, gdzie nie można posłuchać dobrej muzyki, a w moim przypadku jest to Afrojack, Chuckie, Sidney Samson.