Siemka, zaczęło się od tego że chciałem naprawić sobie czytnik kart pamieci w tym złomie. I na włączonym kompie wyciągnąłem kompa z biurka i chcąc nie chcąc kabel od zasilacza się odłączył, co zaskutkowało tym że komp się wyłączył. Ja okey, podłączam, czekam pisze że windows się ładuje i nagle reset, myślę sobie (cenzura)a. Przecie przed chwilą cacy chodził, dobra i tak się resetuje jakieś błędy wywala typu bootmgr is missing i żebym tam zresetował, Ja w(cenzura)iony myślę sobie, wgram od nowa system, i tu chuj. Wkładam płytkę, idę idę, zaznaczam daje formatuj i tu kolejny zonk Błąd 0x80070057
przy formatowaniu, ale okey coś się tam zrobiło, przechodzę dalej pliki się skopiowały a tu dalszy ciąg problemów. Nie rozpakowuje się, ale rozpakowuje się ale z 1h i przy 80 wywala znów kolejny błąd. I teraz powiem tak, jestem w czarnej dupie! Byłem u kolegi z dyskiem, podłączyłem wszystko cacy wykryło zgrałem sobie swoje pliczki na partycje D wróciłem teraz i dalej nic. Aktualnie wgrałem sobie hirens boot na pena i sprawdzam dysk HD Tune, ciekawie to nie wygląda. Ale to później wgram zdjęcie, teraz mam kawałek tego co zeskanowała Victori'a sory za jakoś ale może coś wypatrzycie
http://iv.pl/images/...59185029892.jpg
http://iv.pl/images/...76097733757.jpg
I co teraz, przez to że się komp wyłączył dysk z(cenzura)ł?
O ja (cenzura)e, ogarnijcie to:
http://iv.pl/images/...39391241154.jpg
Teraz co? Jak najszybciej ratować pliki z dysku? Ja jebie, co za gunwo...
PS: Dobra, nie patrzcie się na to z HD Tune na razie, nie wiem dlaczego ale nagle stracił dysk z oczu, w biosie wykrywa, zaraz sprawdzę czy znów go widzi..
ps2:
Okey znów go widzi i znów robie test -,- 4 pierwsze kratki są czerwono. Czarno to widze...



Moja zawartość
N

