Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

CzeCza

Rejestracja: 27/07/2011
Poza forum Ostatnio: 22/11/2016 18:57
-----

#1869709 śmieszne wypadki w szkole

Napisane przez CzeCza w 31/01/2013 - 17:33

śmieszna sytuacja kolega biegnie przez korytarz inny zbiega po schodach zderzają się i ten co zbiegał po schodach ważył około 100kg i zaliczył taką glebę że go karetka zabierała.

Albo jak przed egzaminem gimnazjalnym biegłem z kolegą i była ławka on nad nią przeskoczył a ja prześlizgnąłem się pod nią, a mam 190cm

Albo na projekcie mamy przerwe idzie koleżanka a kolega chciał lekko ją kopnąć trafił w nogę po czym okazało się że spłaszczył jej rzepkę i czekaliśmy na karetkę 3h.  

Albo miałem na wf'ie test policjanta tor przeszkód na czas. Był w pewnym momencie takie coś, 3 materace i trzeba było zrobić przewrót w przód tył przód i podczas tego z kolanka walnąłem sobie w nos krew zaczęła lecieć ale i tak ukończyłem test i to z najlepszym wynikiem.

Może być też takie coś. W pdst było skakanie przez skrzynie i pan nam pokazywał przewrót w przód na skrzyni. Nikomu nie wychodziło oprócz jednemu. Był pierwszy pan obrócił skrzynie bokiem i znów mieliśmy przeskakiwać oczywiście on nie wiedział i zrobił przewrót tak że przeleciał przez skrzynie.

Następna historia była z ławką kolega chciał mnie uderzyć i stał koło ławki, po chwilowej myśli skoczyłem na ławkę a ten dostał 2 końcem w brodę.

Wracając do skakania przez skrzynie, mieliśmy skakać na ocenę, więc skaczę już na 2m(odl) przeskoczyłem kolega też chciał więc wziął większy rozbieg skoczył i zachaczył stopami o koniec skrzyni.

Inny zaś podczas skoków przez byka zapomniał o tym że trzeba jeszcze ręce dać no i się nadział.

Co jeszcze, a może to. Gramy w piłkę nożną biegnie kolega z piłką chciał ją zatrzymać lecz stanął na niej i poleciał.

Raz na lekcji matematyki na 1 krześle siadły 17osób ostatnia załamała krzesło nauczycielka kazała nam zapłacić za nie 1500zł?

Podczas zajęć z wf sks siatkówki. Gramy sobie leci piłka widzę że rękoma nie dotrę więc wystawiam nogę okazuje się piłka pierw dotkęła podłoża i stopy, poleciał tak szybko że tylko zauważyłem że kolega jest przez nią nokautowany.

Ostatnio jak graliśmy w halówkę kolega stoi na bramce drugi (w okularach na niego biegnie) ten tak samo naciska przez przypadek na piłkę ten w okularach dostaje prosto w twarz okulary w pół.

W pdst kolega udawał byka chciał we mnie wbiec, lecz się odsunąłem i głową walną w ścianę ;DDD


Póki co to tyle.
  • 4