
Zaczęło się to w 2009 roku, Wolves zaczęli pierwszy sezon od ostatniego spadku w Premier League.
Szczerze mówiąc, na początku spodobało mi się po prostu ich godło i kolory klubowe. Następnie przeistoczyło się to w miłość do tego klubu, niestety nie byłem w Anglii, więc nie byłem na ich meczach ale często oglądałem w telewizji lub internecie i nadal czekam na mecze. Na prawdę ich gra mi się spodobała, mam kilku swoich ulubieńców w klubie np: Kevina Doyle'a lub Stephena Hunta który nie dawno dołączył. (Kontrakt z Hull City, spadkowicze) Niestety nie mam ich koszulek, ponieważ Wolves to zespół który walczy co roku o utrzymanie, walka jest większa niż o mistrzostwo... Do ostatnich sekund meczu można było się spodziewać wszystkiego. Ostatecznie, mimo przegranej z Blackburn udało im się pozostać w PL. Nadal imponują mi tym że mogą utrzeć nosa takim drużynom jak Manchester Utd. (2:1 dla Wolves) czy Chelsea (1:0 dla Wolves).


Moja zawartość
Mężczyzna
