Nie oddałbyś presja, stres - taka osoba siada Ci tak na psychikę, że nie wiesz co zrobić, tylko patrzysz jak Cie bije. Tak w ogóle, masz strasznie dziecinny i głupi punkt widzenia, gdybyś jej oddał - poszedłbyś do poprawczaka, jest to pobicie urzędnika państwowego (nauczyciel to urzędnik państwowy). Na miejscu Twojej matki zdzieliłbym Cie pasem
Po twoim poście można stwierdzić, iż już taki przypadek miałeś - Nieważne. Zapewne teraz ta kobieta już siedzi, mam nadzieje.