Imię i nazwisko oskarżonego: Kyle Williams, Braydon Williams, Blake Jenkins
Imię i nazwisko oskarżającego:Fabian Arzano
Opis sytuacji:Otóż stoimy sobię o godzinie 16:20 na el coronie, a dokładnie przed wjazdem na ślepą uliczkę. Jest biały dzień, jest to dzielnica latynoska. Stoi nas 5 osob, a mianowicie ja czyli Fabian Arzano, Ramiro Sepulveda, Xavier Morallez, Raul Vacatello i Ignacio Accardo. Podjeżdża 3 typków wymienionych jako oskarżeni. Wychodzą z auta z gnatami w ręku, po czym mierza do nas i mówią cytuje "co to kurwa jest", "To nasza dzielnica" i tego typu podobne. Gdy wypowiedziałem słowa, "o co wam chodzi, zaraz zadzwonie na psy wiec schowajcie to" jeden z nich wypalił do mnie w plecy z broni. I wszystko było by okej, gdyby nie pora dnia i to że pomimo, że zrobili to na środku ulicy w centrum dzielnicy zamieszkałej przez bardzo dużo osób nie uciekli, ba! nawet sie z tym nie kryli. W los angeles - mieście na którym jest wzorowane los santos jest najlepszy wydział policji całego stanu california. Ja sie kurwa pytam o co tutaj chodzi. Wy panujecie w tym mieście, macie prezydenta w gangu? Czy o co kaman. Dla mnie to było totalne non rp. Dodatkowo, panie Blake wyczytałem w opisie twojej postaci, że cytuje "Nie wybucha pod wpływem emocji, stara się zawsze zachować twarz" natomiast twoja psotać wykazała sie tutaj chamstwem. Ja rozumiem, że zaatakowalibyście ans gdybyśmy sprzedawali dragi, mieli gnaty lub straszyli. Ale to że dzielnica jest wasza nie znaczy, że tamtejsza ludność sie wyprowadziła. Tam wciąż jest od zasrania latynosów.
Screen: (obowiązkowe) http://img834.images...?g=samp034l.jpg
Proponowana kara: Domagam się po godzinie AJ'a dla każdego z panów + ostrzeżenie.
Andro1
Rejestracja: 27/09/2010Poza forum Ostatnio: 01/02/2011 22:51


Moja zawartość
Mężczyzna
