Nie próbuje się wywinąć z konsekwencji. Tylko wręcz w(cenzura)iony jestem, że takie zarzuty padają pod moim imieniem. Tym bardziej, że słucham głupot, że zależy mi na kasie i kij wie czym, mając zaledwie bogactwo o wartości 10 koła po tylu latach rozgrywki.
- Przeglądanie profilu: Posty: adise
Statystyki
- Grupa: Gracz
- Całość postów: 93
- Wiek: Wiek nie został ustalony
- Urodziny: Data urodzin nie została podana
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skype
.
Moje posty
W temacie: [Zrealizowano][SAMP] Benito B
18/02/2014 - 19:50
W temacie: [Zrealizowano][SAMP] Benito B
18/02/2014 - 19:29
Chyba jesteś śmieszny. Ja was nawet nie widziałem. Nie zarzucaj mi tego kur**, że się bałem o broń bo gdybym wiedział że mnie gonicie to jeszcze byście dostali serie po klatach do puki bym z ostrzału nie padł na glebe. A nie dawał /q na postaci na której gram od 4 lat. Bo kurde giwerę za parę stów mi chcecie zabrać, ty chyba jesteś śmieszny. Jeśli tak a nie inaczej akcje mogę odegrać żaden problem. Tylko mi nie wmawiaj, że zrobiłem to specjalnie okey?
Słuchaj człowieku to jest moja jedyna postać na tym koncie i przegrałem na niej 800h. Z czego mam dom warty 5 kafli, te giwerę i 4 kafle w banku. Więc jak sądzisz że wjebałem /q dla jakiegoś pieprzonego siana to stąd wyjdź. Bo oddałem więcej policji rzeczy i rozegrałem spoko akcji bez płaczu niż ty na tym duty w centrum wbiłeś. Bo umiem też przegrywać i czerpać z tego przyjemność. A nie oskarżać jeszcze ludzi o takie coś, że specjalnie coś zrobiłem. Zamiast pisać tą skargę mogłeś napisać PW czy coś. Myśli, że co że to moja pierwsza sytuacja? Nie. Ale luz.
W temacie: [Zrealizowano][SAMP] Benito B
18/02/2014 - 19:04
Nie wierze w to co Ci gracze robią. Od wczoraj mnie taranują we trzech samochodami na ESC. Rancherem boxwillem i w ogóle, jak już się dziś zdenerwowałem i jednego przyatakowałem na stacji, to ten wezwał policje. Ale ja już szedłem uciekałem za bloki bo wiedziałem, że będe wychodził. Ale dwóch z jego kumpli ( z którymi gada na skype) mnie obserwowało. I jeden pobiegł za mną ten w kapturze i biegał tylko w kółko mnie chodź na niego nawet uwagi nie zwracałem. Najwyraźniej ja wyszedłem z gry a ten drugi na PCJ doprowadził przez MG za sobą patrol policji do mnie gdzie stał tamten kumpel i oto proszę. Sami policjanci powiedzcie teraz szczerze czy nie było tak, że ten na PCJ pewnie powiedział prosze za mną wiem gdzie jest i zaprowadził was do mnie. A to czyste MG poleciało z ich strony i odchodzi ich odwalanie i udupianie dobrych graczy. Więcej na swoją obronę nie mam.
Jak wychodziłem z gry nikt przy mnie jeszcze nie stał. Prosze zobaczyć żadnej akcji na /me nie ma ani na SS'ach u ziomeczka SMS'a czy rozmowy przez tel, pod kątem gdzie ja się znajduje w ogóle. Tylko z tego możecie to też wywnioskować.
Jaki bym miał interes dawania /q jak by rozegrała się między mną a policją czy kimś jakaś akcja? Skoro nawet ostatnio przez tydzień odsiadywałem walone 48h pierdla nadanego przez FBI i mi jakoś korona z głowy nie spadła. Jak dawałem /q w okól mnie biegał tylko ten w kapturze jak pajac i nic się nie działo to o co kaman?
Patrzcie nawet ostatnie zgłoszenie policji gdzie jest stacja centrum? Mnie już tam nie było zanim oni przyjechali. Musiał ich doprowadzić przez MG ( na skype czy czymś tego ziomka w kapturze) ten koleś na PCJ. To jest jasne.
W temacie: [Zrealizowano][SAMP]Charles Harris
16/09/2013 - 22:53
Mimo wszystko komunikowaliśmy się IC i akcje graliśmy IC. To że mieliśmy to samo na myśli jak to się skończy bo więcej nie miałem czasu z wami gadać to i tak było odegrane. Cóż. Jak mogłeś komp wyłączyć z listwy nagle podczas jak leżałeś na animacji i wyskoczyło że dałes /qs heh. Po czym jak znów się zalogowałeś do gry i czekałem na ciebie by rozegrać z tobą do końca ty widząc mnie znów dałes /qs. Co drugi raz komp Ci się wyłączył? Tu SS:
Pierwsze /qs:

A tu drugie /qs:

W temacie: KaeN - Mów mi D.ave
16/09/2013 - 10:25
Kurwa cały czas nawija o jebaniu w dupę i innych pierdołach. O chuj mu chodzi? Nie wiem. Może niech idzie do celi i po prostu się wypnie.
- → Przeglądanie profilu: Posty: adise



Moja zawartość
