podgrzewaj go suszarką do włosów, jak i inne komponenty, a zasilacz - zapchaj go syfem, syf się podpali, i jeb. To samo co u mnie było, jak nie otwierałem zasilacza przez 10 lat, nawet plomby były, a syfu mnóstwo.
tyle, że Ja miałem fuksa, bo mi tylko zasilacz trzasnłą. Dziś komputer ma nowe komponenty (prócz płyty głównej, dysku, obudowy, etc.)
Będzie tylko czuć spaleniznę/dym, nic nie (cenzura)nie - wywali korki? Nie chce (cenzura)a, aby mi komputer wybuchł, że będę musiał straż wołać.


Moja zawartość
Mężczyzna

