Imię i nazwisko oskarżonego: Jack Silvers
Imię i nazwisko oskarżającego: Bob Jumper
Opis sytuacji: Nie będę się rozpisywał, bo nie lubię pisać skarg. Koleś chciał pogadać, pojechałem z nim na ubocze, a ten wyskakuje z tekstem "mogę do gangu?". Totalne MG ze strony tego typka. Do tego kilka innych przewinień na /w. Wszystko na screenach.
Screen: http://iv.pl/images/...uweil7iq1sm.png i http://iv.pl/images/...hoao4pcx565.jpg
Proponowana kara: Niech administracja osądzi.
PS: Nie pisałbym tej skargi, ale mam dość ciągłego MG ze strony zwykłych cywili jak i policji. Bycie gangsterem na tym serwerze to ciągłe użeranie się z Metagamingiem.
- Przeglądanie profilu: Tematy: Forca
Statystyki
- Grupa: Gracz
- Całość postów: 97
- Tytuł: They don't really care about us.
- Wiek: 33 lat
- Urodziny: Czerwiec 8, 1993
-
Płeć
Nie podano
Moje tematy
[Skarga] Jack Silvers
10/11/2009 - 10:48
[Skarga] Purpz/s
13/07/2009 - 23:56
Imię i nazwisko oskarżonego: Jacob_Wallace, Sean_Marley, Chris_Barrow, Sean_Darks
Imię i nazwisko oskarżającego: Calvin_Jumper, Ethan_Anderson, Jamal_Ross
Opis sytuacji:
Yh... Znów muszę zarywać noc pisząc wypracowanie o poczynaniach non-rp kilku... Graczy...
A więc tak. Siedząc sobie na naszej dzielnicy zobaczyliśmy przejeżdżającego różowego Jeepa. Znajdowali się w nim oczywiście popularnie zwani "purpzi". Aż dziw, że około 40 minut wcześniej wszyscy zostali brutalnie zranieni, podczas ustawki, którą przegali. (screen) Nagle nabrali sił? Dziwne, cóż. Zdarza się, jedziemy dalej.
Jeep przejechał przez środek naszej dzielnicy i odjechał w stronę centrum, zatrzymując się nieopodal. Ja wraz z moim przyjacielem Jamalem Ross postanowiliśmy zainterweniować. Wyciągneliśmy shotguny z bagażników i ruszyliśmy na dach jednego z bloków, tak jak zwykliśmy to robić. Nagle znikąd pojawiają się purpzi! Widocznie nas nie zauważyli parkując pod naszym domem. Bez większego namysłu oddaliśmy serię strzałów w stronę ich samochodu, bogaci o doświadczenie, które mówiło nam, że gdy purpzi wkraczają w ilości więcej niż 2 na nasz teren, to będzie sieka - i to nie mała. Po kilku jakże celnych strzałach ich auto zaczęło się dymić na czarno, a wszyscy dostali BW. (screen) Sam przyznam, że w życiu nie założyłem tyle BW na raz (hi-hi). Postanowiliśmy zejść na dół i sprawdzić co i jak.
Po zejściu na dół zobaczyliśmy czterech różowych gości, którzy byli brutalnie zranieni. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jedna zasadnicza rzecz... Płacz OOC w IC. Nikt chyba tego nie lubi. Popularny "płacz przegranych" przerodził się w prawdziwą histerię, która biła od strony członków "fioletowych". (screen) Nagle na zawołanie Purpzów poprzez "report" pojawia się Conny (Konrad). Boryka się on z ooogromnym płaczem, który brzmi: "Bug using!", "Non-RP!", "Przyjechaliśmy tylko pogadać z Ethanem!". Konrad grzecznie się ich spytał; co widzą w tym non-rp? Odpowiedzi nie dostał.
Jak zapewne zauważyliście, na sklejce widać dwa paski. Żółty i zielony. Otóż chciałbym Was wszystkich uprzedzić. Moja adnotacja do wypowiedzi przy następujących paskach jest taka: Zółty - koleś miał BW, ale był przytomny. Zielony - staliśmy na dachu i biegaliśmy slalomem? Dziwne, nieprawdaż?
Zaczynamy przeszukiwać fioletowych braciszków. Każdy z nich dostał UNBW, aby dać wszystko co ma nam - zielonkom. Dwóch z nich zaczęło uciekać, po czym dało "/q", jeden z nich nie chciał nic dać, czwarty się stracił.
Jest mi bardzo przykro z tego powodu, że gdy ja zostanę poczęstowany BW przez członków innego gangu zawsze muszę oddać wszystko co mam. Gdy zaś ja komuś napierdolę (za przeproszeniem) nie dostaję nic, tylko psuję sobie nerwy z moimi przyjaciółmi. Ogarnijcie się, proszę!
Screen: Wyżej.
Proponowana kara: Wydalenie podanych ludzi z gangu (75% z nich nie ma przegranych 10 godzin i za każdym razem jak dostanę BW od nich, zostają zbesztani), wyczyszczenie ich kont z broni.
Ah i jeszcze jedno. Moglibyśmy dostać nasz łup?
Pozdrawiam, Forca.
Imię i nazwisko oskarżającego: Calvin_Jumper, Ethan_Anderson, Jamal_Ross
Opis sytuacji:
Yh... Znów muszę zarywać noc pisząc wypracowanie o poczynaniach non-rp kilku... Graczy...
A więc tak. Siedząc sobie na naszej dzielnicy zobaczyliśmy przejeżdżającego różowego Jeepa. Znajdowali się w nim oczywiście popularnie zwani "purpzi". Aż dziw, że około 40 minut wcześniej wszyscy zostali brutalnie zranieni, podczas ustawki, którą przegali. (screen) Nagle nabrali sił? Dziwne, cóż. Zdarza się, jedziemy dalej.
Jeep przejechał przez środek naszej dzielnicy i odjechał w stronę centrum, zatrzymując się nieopodal. Ja wraz z moim przyjacielem Jamalem Ross postanowiliśmy zainterweniować. Wyciągneliśmy shotguny z bagażników i ruszyliśmy na dach jednego z bloków, tak jak zwykliśmy to robić. Nagle znikąd pojawiają się purpzi! Widocznie nas nie zauważyli parkując pod naszym domem. Bez większego namysłu oddaliśmy serię strzałów w stronę ich samochodu, bogaci o doświadczenie, które mówiło nam, że gdy purpzi wkraczają w ilości więcej niż 2 na nasz teren, to będzie sieka - i to nie mała. Po kilku jakże celnych strzałach ich auto zaczęło się dymić na czarno, a wszyscy dostali BW. (screen) Sam przyznam, że w życiu nie założyłem tyle BW na raz (hi-hi). Postanowiliśmy zejść na dół i sprawdzić co i jak.
Po zejściu na dół zobaczyliśmy czterech różowych gości, którzy byli brutalnie zranieni. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jedna zasadnicza rzecz... Płacz OOC w IC. Nikt chyba tego nie lubi. Popularny "płacz przegranych" przerodził się w prawdziwą histerię, która biła od strony członków "fioletowych". (screen) Nagle na zawołanie Purpzów poprzez "report" pojawia się Conny (Konrad). Boryka się on z ooogromnym płaczem, który brzmi: "Bug using!", "Non-RP!", "Przyjechaliśmy tylko pogadać z Ethanem!". Konrad grzecznie się ich spytał; co widzą w tym non-rp? Odpowiedzi nie dostał.
Jak zapewne zauważyliście, na sklejce widać dwa paski. Żółty i zielony. Otóż chciałbym Was wszystkich uprzedzić. Moja adnotacja do wypowiedzi przy następujących paskach jest taka: Zółty - koleś miał BW, ale był przytomny. Zielony - staliśmy na dachu i biegaliśmy slalomem? Dziwne, nieprawdaż?
Zaczynamy przeszukiwać fioletowych braciszków. Każdy z nich dostał UNBW, aby dać wszystko co ma nam - zielonkom. Dwóch z nich zaczęło uciekać, po czym dało "/q", jeden z nich nie chciał nic dać, czwarty się stracił.
Jest mi bardzo przykro z tego powodu, że gdy ja zostanę poczęstowany BW przez członków innego gangu zawsze muszę oddać wszystko co mam. Gdy zaś ja komuś napierdolę (za przeproszeniem) nie dostaję nic, tylko psuję sobie nerwy z moimi przyjaciółmi. Ogarnijcie się, proszę!
Screen: Wyżej.
Proponowana kara: Wydalenie podanych ludzi z gangu (75% z nich nie ma przegranych 10 godzin i za każdym razem jak dostanę BW od nich, zostają zbesztani), wyczyszczenie ich kont z broni.
Ah i jeszcze jedno. Moglibyśmy dostać nasz łup?
Pozdrawiam, Forca.
- → Przeglądanie profilu: Tematy: Forca


Moja zawartość