Na twoim miejscu próbowałbym dogadać się z pracownikiem nauki jazdy, aby pozwolił mi jeszcze raz zdać kurs, tylko tym razem za darmo. Nie ma innej opcji, nikt Ci pieniędzy nie zwróci, a $70 to nie majątek. Wystarczy przepracować 18minut w jakimś biznesie i masz kwotę dwa razy większą, niż zapłaciłeś za kurs.
Gosciu mi napisal ze nie zrobi mi kursu i ze dzieki za hajs i nie moja wina...