Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Tajemniczaa

Rejestracja: 20/09/2015
Poza forum Ostatnio: Informacja prywatna
****-

Moje posty

W temacie: Papierosy u nastolatków

27/03/2019 - 07:01

Ja jakoś potrafię zagospodarować tak pieniądze, które zarabiam, że stać mnie na palenie, utrzymanie rodziny z jednoczesnym odkładaniem na przyszłość i na przyjemności też sobie nie żałuję.

 

To dobrze, że jesteś w stanie zagospodarować pieniądze tak, aby wystarczyły na odkładanie, utrzymanie rodziny i przyjemności. Wiele osób przez nałóg nie jest w stanie połączyć wydatków na obowiązki i elementy rozrywki lub żyje na krawędzi, aby tylko dotrwać do kolejnego miesiąca, czyli do kolejnej wypłaty. Ja często słyszę od ludzi, którzy palą, że niby sobie żyją, czasem coś kupią dla siebie lub gdzieś pojadą na małą wycieczkę, ale "marzenia to już są nierealne bo nie ma pieniędzy". Nie chcę w nic ingerować - to tylko moja luźna opinia, ale ja jeśli miałabym pracę z wypłatą, która pozwalałaby na odkładanie, utrzymanie rodziny i przyjemności + coś by zostało, wolałabym z tej dodatkowej sumy zabrać rodzinę na porządne wakacje, zrobić sobie jakieś szkolenia, badania lub remont/nowe wyposażenie mieszkania (w ramach kilkumiesięcznego/letniego palenia papierosów pewnie coś by się uzbierało). To jest kwestia indywidualna. No, ale mi osobiście nie przechodzi przez myśl płacenie za coś, co powoli zabija mnie wraz z moim cennym czasem - przecież wiecznie żyć nie będziemy, a mało to się słyszy o zawalonych płucach, czy nowotworach? Nikotyna jest traktowana wg. Światowej Organizacji Zdrowia jako uzależniający narkotyk, który stosuje się w mieszankach jako środek owadobójczy. Oprócz nikotyny dym tytoniowy zawiera tysiące innych szkodliwych, rakotwórczych substancji chemicznych. Wg. Wikipedii palacze żyją średnio o ok. 14 lat krócej niż niepalący. Wiadomo, nie jest to reguła, ale też nie są to wymyślne liczby. Wystarczy, że takie choroby dopadają nas bez "naszego zezwolenia/świadomości". Moim zdaniem nie warto się jeszcze o nie dodatkowo "upominać".  Chociażby dla swoich pociech, które chciałby mieć zdrowych rodziców (w tym także własne zdrowie).


W temacie: Papierosy u nastolatków

26/03/2019 - 17:02

A Ty nie paląc odkładasz te 900 zł miesięcznie?

 

Tu nawet nie chodzi tylko o kwestię odkładania. Sama jestem na etapie edukacji więc nie mam możliwości włożenia 900 zł miesięcznie do skarbonki, ale to co uda mi się uzbierać z prezentów lub tymczasowej roboty - odkładam, a teoretycznie mogłabym wydać na papierosy. Jeśli ktoś może - odkłada więcej, jeśli nie może - mniej. Ja uważam, że warto zostawić sobie coś na koncie, ale równie dobrze można też to wykorzystać na dokształcanie się, rozrywkę, czy coś innego, co nie szkodzi zdrowiu i będzie pożyteczne, w przeciwieństwie do nałogowego palenia papierosów, z którego nie mamy nic oprócz chorób, czy straty pieniędzy. ;)


W temacie: Papierosy u nastolatków

23/12/2018 - 08:38

Temat odkopany po wielu latach, ale stwierdziłam, że warto wtrącić swoje trzy grosze i być może w jakimś stopniu wpłynąć na osoby, które mają związaną z tą kwestią dylemat - sięgnąć, czy nie sięgnąć? Osobiście nie palę (warto zaznaczyć, że nigdy nie paliłam) i palić nie mam zamiaru, a niedługo kończę 18 lat.  Dla sprecyzowania, możliwości do spróbowania było wiele; w końcu znalezienie powodu nie jest trudne (czy to znajomi, czy gorsze dni). Piszę ten post bo chcę po prostu wszystkich przestrzec przed konsekwencjami takiego nałogu (wynikających z moich obserwacji). Nie każdy jest świadomy, że "odstresowanie" wiąże się z toną wydanych pieniędzy - to nie jest tylko kwestia 10, 20, 100, 200 zł. Niektórzy, paląc dwie paczki dziennie, wydają ok. 25 - 30 zł x 30 dni w miesiącu, czyli ok. 900 zł. Za tyle kasy można kupić naprawdę potrzebne rzeczy lub odkładać z myślą o przyszłości. Oczywiście do wydatku pieniędzy dochodzi też wyniszczanie zdrowia i skracanie sobie życia - mówię szczególnie o palaczach, którzy te dwie paczki palą, ale często od małej ilości przechodzi się do dużej, a zarówno ta i ta wpływa w jakimś stopniu na nasz organizm. Niektórzy też nie zdają sobie sprawy, że osoba, która wdycha ten dym z powietrza (mimo, że sama nie pali) również może mieć powikłania. Czyli w gratisie do niszczenia własnego organizmu, dochodzi niszczenie cudzego. Już nie wspominając o przesiąkniętych dymem ubraniach... Sama wchodząc do takiego pomieszczenia automatycznie się duszę. Oprócz wydanych na to setkach pieniędzy i konsekwencjach zdrowotnych, dochodzi marnowanie czasu. Z moich obserwacji wiem, że niektórzy mogą siedzieć przy tym godzinami (ogólnie w całym dniu), a przecież można zrobić w trakcie tego milion lepszych i ciekawszych rzeczy. Jednym z najgorszych skutków w tym wszystkim jest to, że rzucenie palenia wcale nie jest takie proste - szczególnie dla osób o słabej woli. Organizm się przyzwyczaja, a potem traktuje papierosy jako coś codziennego. Taki kredyt, który z reguły się spłaca - umowa przecież zawarta. I tak, zgadzam się, że papierosy są takim samym uzależnieniem jak alkoholizm, czy siedzenie kilka/naście godzin przy komputerze/telefonie. Tematy te są popularne z idącym postępem technologii, ale warto pamiętać, że to nasza decyzja, czy po to sięgniemy, czy nie. Warto zamiast takiego "odstresowania papierosowego" załatwić sobie karnet miesięczny (za około 100) na siłownię - gwarantuję, że z odrobiną chęci i pozytywnego nastawienia nic nie stracicie, a będziecie czuć się lepiej bo w trakcie treningu uwalniane endorfiny "szczęścia" (całe 800 złoty można włożyć do kieszeni ;)). Lepiej korzystać teraz z życia, póki organizm jest młody i ma możliwości, niż potem usiąść na fotelu i dojść do wniosku, że już takich możliwości nie ma i nigdy nie będzie. Sama chodzę na siłownię (może nie jakąś profesjonalnie, codziennie, ale ćwiczę) i nie żałuję tego. Jak pisałam na początku, chcę tylko Was przestrzec bo to Wasza decyzja (ewentualnie waszych rodziców), czy się za to zabierzecie, czy nie. Moim zdaniem nie warto bo świat jest ogromny, a życie krótkie. Jeszcze co do Pana powyżej: wiadomo, że życie jest swego rodzaju loterią, żywność wpływa na jedną rzecz w organizmie pozytywnie, a drugiej może być za dużo i będzie już negatywnie, ale sama staram się pić wodę i jeść owoce, a nie widzę przy tym skutków ubocznych. Może czas się znowu zbadać. :-/ Pozdrawiam!  ;) 


W temacie: Livia McFly - Coletti

17/11/2018 - 15:05

Tyle czasu tu nie zaglądałem a tu tyle nowości. Szkoda że na razie nie grasz, na pewno pojawiłoby się więcej szalonych akcji  :>  :D

 

Hej! Dziękuję za miłe słówko. Keep calm, teraz mam dużo szalonych akcji w życiu więc coś pewnie na papierze zostanie. Pozdrawiam!. ^_^

 

Powiem jedno...Super wykonana! Na pewno lepsza od mojej! :)

 

Starałam się, dzięki wielkie! W wolnej chwili być może zajrzę do Twojej, pozdrowionka!  ;)


W temacie: Tajemnicza

02/11/2018 - 14:20

A ja powiem Ci tak... Każdy kiedyś wraca! :D :)

 

Zgodzę się z Tobą, że każdy kiedyś gdzieś wracał. Tylko wystarczy sobie postawić pytanie, czy warto wrócić do czegoś co kradnie Ci mnóstwo czasu z rzeczywistości i w pewnym stopniu Ciebie ogranicza, a nie ma z tego profitów - właśnie...  :D Wiem, że wirtualny świat bardzo wciąga - szczególnie taki, który wymaga poświęcenia czasu, niezależnie od jego posiadania - więc siłą rzeczy wolę się w jego istnienie nie angażować. Choć faktycznie dał sporo frajdy.  ;)

 

Oj coś tam się kiedyś grywało, a zwięczeniem tej gry był podwójny ślub w takiej pięknej scenerii. Powodzenia! Odezwij się czasami.

 

Grywało, grywało. Przyznam, że ten scenariusz wyszedł nam świetnie. Dzięki, będę się odzywać od czasu do czasu.  :muscle: