Witam. Mam pewien problem, mianowicie posiadam naukę jazdy z podpisanymi 3 previonami. W tej firmie zawsze byłem sam, nikogo nie zapraszałem. Samochody podpisywałem osobiście, nówki kupione w salonie. Dzisiaj wbiłem do gry pierwszy raz od jakiegoś czasu i wyświetla mi się komunikat, że osoba, która podpisała te pojazdy nie logowała się 14 dni i nie mogę wejść.
''czym różni się ode mnie ten ateista?'' Niczym! Jest taki sam jak ja.
I to jest prawidłowe myślenie. Sam jestem agnostykiem, więc mam tak naprawdę gdzieś, czy ktoś wierzy, czy nie. Dla mnie ważne, jakim jest człowiekiem. Kieruję się swoimi własnymi zasadami, a nie Biblią, Dekalogiem, czy jak to się tam nazywa. Jednakże jednocześnie nie mam nic do osób, którzy to właśnie robią, o ile potrafią być otwarci na świat. Rozumowanie w stylu 'on jest biały, czarny, wierzący, niewierzący, ładny, brzydki, więc na pewno jest nikim' jest złe. Gdybyśmy dobierali znajomych tylko wg swojego ideału, nie mielibyśmy prawdobodobnie nikogo. Ludzie powinni ze sobą współpracować, a nie uprzykrzać sobie nawzajem życie. Pozdrawiam i życzę wszystkim więcej otwartości na świat i dystansu.