Według mnie wszystkie ceny powinny spaść w dół, a więcej zarabiać.
Czemu?
Odpowiedź jest prosta: Jeżeli będziemy mieli dużo kasy, to żadnym wyczynem będzie 6k j czy cheetah z małymi perkami, dlatego ludzie przestaną cały czas bić /duty, bo osiągnięcie wyznaczonego celu będzie zbyt proste, więc nie będzie nikomu na tym zależeć. Obecnie frajdą dla graczy jest megabot od mahonka i bicie duty w gastronomiach, bo "payday od razu", a gdy już każdy będzie miał nadmiar pieniędzy taki, że zamiast rolek na ziemi będą leżeć dolary, to wtedy:
- zwiększyć OGROMNIE ceny za mandaty bądź usługi naprawcze, aby ludzie nadal jeździli przepisowo. Z nadmiarem $ zamiast naprawić auta łatwiej będzie kupić sobie nowe, dlatego taka zmiana.
- dać limit pracowników w biznesie. Gdyby każdy był w takim biznesie, to w centrum zamiast rowerów, faggio, manan etc. byłyby jedne i te same auta - infernus, cheetah itp. Dlatego dać bogactwo nielicznym tak, aby szefowie wybierali najlepszych pracowników, a nie pracownik wybiera sobie szefa. Wtedy będą podejmowane starania, aby dostać się do pracy, i starania, aby z niej nie wylecieć, bo na jego miejsce jest 3 chętnych. Jak utrzyma się reszta? Z tanich mieszkań które nie będą dla nikogo niczym nadzwyczajnym, z dużych kwot za naprawy aut, tankowanie.
- Dodać róźne punkty w LV i SF tak, aby rozgrywka toczyła się nadal głównie w okolicach LS, ale np. korzystając z pociągu, jechać do LV, tam pograć RP w kasynie, bądź polatać prywatnym samolotem na pustyni, a następnie wrócić helikopterem w okolicę LS.
Koszt całości: 150$ za bilet do LV, gra w kasynie: przegraliśmy $3000, lot samolotem - cena paliwa + stała opieka mechanika (wszystkie koszty związane z utrzymaniem pojazdu zwiększone), powrót do LS helikopterem - $300 + paliwo - łącznie ok. 4000$ wydane w ciągu jednego dnia. Można? Można.


Moja zawartość
Mężczyzna
