Jak chodziłem do 2 gimnazjum to w klasie od Chemii ( i tak tam jebało ) stał kwiat z wielką doniczką. dziwny był jak by drzewko czy coś. minęło pare minut babka polazła do sekretariatu to wpadłem na taki głupi pomysł żeby Wylać sie do tej doniczki. oczywiście potem jebało to pootwieraliśmy okna. Babka sie nie dowiedziała. Może to i lepiej