Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Ajronone

Rejestracja: 12/01/2010
Poza forum Ostatnio: 22/10/2014 01:20
-----

Moje tematy

[Zrealizowano]Masimo_Satto

11/04/2010 - 20:50

Imię i nazwisko oskarżonego:Masimo_Satto
Imię i nazwisko oskarżającego:Paulie Giancofiori i cała reszta obecnych.
Opis sytuacji:Tak więc, dzisiaj nadszedł dzień sądu. Dostali Ci CK, co się słabo starali, nie pasowali nam i ogólnie problemy stwarzali. Wykopaliśmy rano dołki do delikwentów, zajechaliśmy wieczorem. Znaleźliśmy się na miejscu docelowym, czyli pustynia. Poobijaliśmy obie postacie, włożyliśmy w dołek, heh. Antonio dał /q dopiero po włożeniu, ale powrócił do miejsca i nadał CK(groził Freddy'emu potem na /w, hehe), ale wracajmy do tematu sprawy, czyli Masimo. Dał /q po pierwszemu uderzeniu w kolana, gdy nie dostał odpowiedzi na /w , aby mu dał kolejną szansę, wyłączyłem wiadomości i zakończyłem płacz.
Screen: (obowiązkowe)http://img404.images.../i/samp636.png/
Proponowana kara:Ban i sprawdzenie logów, czy przypadkiem nie przelał w między czasie niczego na inne konta, bo dodam, iż był przez 10 minut od razu po /q.

[Odrzucono][Skarga]Giorgio_Vico

30/03/2010 - 14:35

Imię i nazwisko oskarżonego:Giorgio_Vico
Imię i nazwisko oskarżającego:Paulie_Giancofiori
Opis sytuacji:Mianowicie Pan Giorgio sprawiał spore kłopoty na ulicy, Rodeo. Miał nie dobre podejście do członków organizacji, dostaliśmy zlecenie, aby zabić go(CK). Dobra, zadzwoniliśmy po niego, zawiózł mnie do szpitala, nikogo nie było, wróciliśmy na ulicę pod Camorrę. Zaproponowałem drinka - tak też się stało, weszliśmy do naszego klubu, po paru minutach oznajmiłem, iż muszę iść do WC. Wyszedłem na zaplecze, wyciągnąłem pałkę z bluzy, podszedłem do Giorgia i zacząłem go okładać pałką. Dobrze się zaczęło, jakiś gap się zebrał, też oberwał, ale nie uciekajmy od tematu. Wziąłem spod lady obcinarkę do cygar, podszedłem do ofiary, wsadziłem palec, zacząłem grozić, zgodził się na obcięcie palca - tak też uczyniłem. Chcąc go wywieźć za miasto, ująłem go za nogę i poturlałem po ziemi aż do auta. Wychodząc,dostrzegłem jakiegoś nieznajomego typka i wróciłem się, kazałem Johnny'emu oczyścić teren, a ja pozwoliłem sobie na przeszukanie delikwenta. Okazało się, że ma broń PRZY SOBIE, ale na wiadomość, że moja postać odbiera zaczął pisać na /do, że broń zostawił w samochodzie, ale nie posłużył się komendą /u, a potem odłóż, więc przyjąłem, iż broń jest przy jego tyłku. Oczywiście zaczął się spierać - ''Zostawiłem broń w aucie podczas przeszukiwania przez policję''. Ruscy nauczyli mnie, że jak się coś ma skryptowo przy sobie, to się ma i tyle, oddawałem przedmioty, tak więc on powinien uczynić tak samo. Broń miał, ale nie oddał.
Screen: (obowiązkowe)http://img138.images...?g=samp500y.png
Proponowana kara:Oddanie mi jego broni, a Giorgiowi AJota i Warna. Długość kary pozostawiam Administracji.

Powiem tyle, że przez takich osobników jak ten powstaję wstręt do gry, odechciewa się wszystkiego. PS Pozdrawiam.

[Zrealizowano][Skarga]Luigi_Leone

29/01/2010 - 23:46

Imię i nazwisko oskarżonego:Luigi Leone
Imię i nazwisko oskarżającego:Paulie Boccaccio
Opis sytuacji: Wszystko jest opisane w temacie z skargą na mnie, ale jeszcze raz napisze moją wersje, gdyż nie dano mi się wypowiedzieć. Siedzieliśmy na Rodeo z kimś z frakcji(nie pamiętam nicku) i paroma WB(w tym Luigi). Podszedł do nas jakiś menel i zasiadł przy nas. Zaczęliśmy się z niego śmiać i kolega zaproponował mu pracę. Pracę, aby wypucował nam autko. Wszyscy się śmialiśmy, nagle wstałem i dla śmiechu zapytałem wszystkich zgromadzonych WB, czy któryś mi wyczyści auto. Luigi zachował się arogancko i sam zaproponował mi, abym wyczyścił jego samochód Zapytałem się parę razy, aby mieć pewność, iż wie co mówi i do kogo mówi. Wciąż trzymał się przy swoim. Oznajmiłem mu, iż pojadę po sprzęt do mycia. Międzyczasie zadzwoniliśmy do dilera i załatwiliśmy pałkę. Gdy już transakcja doszła do końca, zadzwoniłem do Lorenzo i upewniłem się, czy delikwent wciąż tam jest. Dostałem odpowiedź pozytywną, to zdecydowałem wjechać i od razu go stłuc. Zrobiłem dokładnie podobną sytuację, co w filmie ''Chłopcy z ferajny'', jak pająk powiedział do jednego z grających przy stoliku, aby się pieprzył. Wyciągnął dłoń i zabił go. Wszystko wyglądało dokładnie tak samo! Na co on liczył? Że wjadę tam i będę kazał mu się dać pobić? Chyba kpi. Wszystko szybko i sprawnie, jak to robią członkowie organizacji przestępczych. Potem kazałem Lorenzowi i Thomas'owi, aby sami pokopali ofiarę. Po tym wszystkim zapakowali delikwenta do auta i dla pewności, zapytaliśmy kolesia, który widział zdarzenie, czy coś widział. Jego odpowiedź brzmiała negatywnie - najwidoczniej trząsł portkami. Zwłoki zawieźliśmy za miasto, dokładnie pod most, gdzie wykopaliśmy dziurę i wrzuciliśmy do środka nieboszczyka.
Screen: http://h-rp.pl/threa...ad-26852.html   Wszystko zamieszczone jest w tym temacie.
Proponowana kara: Proponowana kara, to przywrócenie Luigiemu CK, a mi zdjęcie kary w postaci 400 min. Jaila.
Dodam, iż osoba ta, przyznała się do swojego błędu na skypie pisząc z liderem... Kpina. Uczono mnie, gdy Associate karze mi umyć buty, to zrobię to. Gdy będzie chciał, aby umyć mu plecy, zrobię to. Tak więc sam podtrzymuję tą tradycję, a jak wiadomo on sprzeciwił się temu i obraził pełnomocnego członka mafii.