Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

KimJestemJestemKim

Rejestracja: 21/05/2014
Poza forum Ostatnio: 03/01/2018 13:24
****-

#3054345 [IC] IX

Napisane przez KimJestemJestemKim w 04/11/2016 - 07:57

Rozjebane po freestyle'u!


  • 1


#3053276 Puk puk! Z buta wjeżdżam!

Napisane przez KimJestemJestemKim w 31/10/2016 - 18:23

Brak uprawnień do korzystania z tej opcji lub wykorzystano już dzienny limit negatywnych głosów reputacji.


  • 1


#3053068 Nadużycia administratorskie - przypomnienie.

Napisane przez KimJestemJestemKim w 31/10/2016 - 09:49

ŁĄCZE SIĘ W BÓÓÓÓÓÓÓÓLU! 

 

To trochę w stylu Robin Hooda (czy jak to tam się pisze). 

I jak to się ma do robin hood'a? xD 


  • 0


#3049392 Ulubiony Youtuber.

Napisane przez KimJestemJestemKim w 18/10/2016 - 12:05

Karwo zawsze i wszędzie! 


  • 0


#3048808 Nic ciekawego!

Napisane przez KimJestemJestemKim w 16/10/2016 - 00:11

https://www.youtube.com/watch?v=p0aLMsh4mvU

 


  • 1


#3048629 Śmieszne/Ciekawe historie związane z serwerem...

Napisane przez KimJestemJestemKim w 15/10/2016 - 15:24

Będziemy tutaj zamieszczać różne historie z serwera, na dole macie przykład mojego "dzieła", którym podzieliłem się z innymi graczami! :P Zachęcam dzieleniem SIĘ TYM GÓWNEM, BO WARTO! WASZE ŻYCIE ODMIENI SIĘ NA ZAWSZE! ZAUFAJCIE MI... PRZEŻYŁEM TO... Nie ma wzoru, każda historia jest inna i napisana przez inną osobę co sprawia, że jest wyjątkowa! btw: jestem janem kochanowskim .

No to tak...Opowieść zaczyna się w centrum, a dokładnie obok parkingu, gdzie bogaci biznesmeni sprzedają swoje rumaki... Z powodu mojego zamiłowania do fantazjowania i bryczek zrobionych przez innych graczy często tam przyjeżdżam na własnym rumaku... MTB! Tak to mój rumak (nawet nie wiecie jaki ma zryw jebany). Jako, że moje umiejętności jazdy są na bardzo wysokim poziomie (a przynajmniej takie wyobrażenie mam w swojej głowie) nie ważne, że to tylko rower! Wszystko jest wyliczone! Noga na pedał, przerzutka pierwsza, druga, gościa nie ma...

 

No to wbijam na jednym kole w centrum patrze... stoi! Tak idealny przeciwnik, ma jakieś gówniane auto towarowe (jak ktoś grał w singla to można takie spotkać na wsi, zazwyczaj mają beczki na pace, pewnie nikt nie kojarzy, ale chuj) myślę sobie #ezwin. No i podbijam do typa...

Staje obok niego i zaczynam gadkę: "Siema ziomek ścigasz się?"... Jebany nawet nie zwrócił na mnie uwagi to zacząłem napierdalać dzwonkiem(nikt by tego nie zignorował!) gościu kończy gadać z kolega, tak na mnie spojrzał Ja spojrzałem na niego i wiedziałem! Wiedziałem co się zaraz odpierdoli... Piszę: "No jesteś czarnuchem zapierdalanie masz w genach", Ja jako że nie szukałem zaczepki, odpowiedziałem grzecznie: "No kurwa raczej! Najszybszy czarnuch w mieście!", no i na to kolega z auta: "Kiedyś łapali was w siatki teraz, łapie was pd" (szło jakoś tak), po czym odpala silnik i zostawia mnie bez szansy odpowiedzi... 

 

Myślę sobie "o ty skurwysynu nie dość, że mnie obrażasz to jeszcze zostawiasz, zaraz cie dojadę!", z miejsca pedał w podłogę, druga przerzutka, gościu skręca Ja za nim (pościg niczym z szybkich i wściekłych, ale i tak nie umywa się do tego co ten typ odjebał potem), dogoniłem go i zajechałem drogę, wyminął mnie i zatrzymał się na poboczu... 

No dobra! Oto moja szansa, wbijam powoli na pobocze i widzę tylko na czacie: "Spierdalaj bo staranuje"...

Lepszej okazji już nie mogłem dostać! Szybko "T" i wymyślam jakąś tyre na szybko... "Kiedyś łapali na w siatki teraz my ruchamy wasze kobiety i spierdalanie też  w genach"... "ty śmieciu". 

Koleżka jak powiedział tak zrobił, chyba miał zły dzień, bo z miejsca zaczął za mną zapierdalać, no to Ja jako doświadczony kierowca MTB widziałem co robić!

Odwróciłem się zacząłem szybko zapierdalać na parking(wszystko odbyło się o godzinie 10-11 więc ruch był dość spory) Kamerka do tyłu... Typ wpada w furie rozpierdala lampę siedzi mi na dupie, wbijam na parking on na pełnej za mną, wszyscy zaczynają spierdalać, skręcam driftem w prawo, on za mną również driftem myślę sobie "Kurwa co za psychol, on naprawdę chce mnie zajebać"...

Do tej pory myślałem, że da spokój, ale nie gościu twardo za mną jedzie, no to dobra odpalam maszynę, "kurwa NIE WIESZ Z KIM ZADZIERASZ!" 

Wyjeżdżamy z parkingu, robię unik w prawo on za mną ja w lewo on za mną, gonimy się tak jakieś 3 minuty po czym W KOŃCU daje sobie spokój i staje obok siłki! (tak pamiętnej siłowni z pierwszej opowieści) No to Ja, jako że nie uważałem tego za wygraną, podjechałem powoli, zszedłem z roweru, podszedłem grzecznie do auta i postanowiłem przejść do czynów... Poprzez czyny rozumiem oszczanie mu auta na "/me"... xD 

No to "T" /me zdejmuje spodnie następnie majtki, wyciąga fiuta i zaczyna lać na auto 'Tego i tego', stoję patrze na niego i spodziewam się szarży w moją stronę, ale nie stoi twardo wyjebane, nawet nie podszedł... Ale dzisiejszego dnia przekonałem się, że na graczy NET4GAME zawsze można liczyć!!! Podchodzi jeden sprzedaje mi kopa, podchodzi drugi zaczyna mnie napierdalać, no to ja szybciutko "T", "/me zakłada majki oraz spodnie po czym zaczyna biedź w stronę roweru", wbijam na rower gościu mnie goni...

 

No dobra, wyzwiska zniosę miałem się nie napierdalać, ale to przecież on zaczął mnie obrażać! Wbijam na rower pisze coś do leszcza, który mnie gonił, odciągam go od reszty wbijam w uliczkę on wbija za mną i zaczynamy balet! (jeśli ktoś czytał poprzednią historie to wie, że mam pewne doświadczenia z "DM" czy jak kto chce to nazwać... No z "klepaniem się") No to elo, podchodzę do niego sprzedaje mu serie i nagle na moim ekranie pojawia się "DM zaprzestań" no to z miejsca myślę sobie "O kurwa nie tym razem!", a w mojej głowie pojawia się plan! Patrzę na gościa, on tak samo jak ja zamrożony... Stoimy tak 10 sekund, ja budzę się pierwszy! Wyjebałem mu prostego na zachętę, NAGLE ROBI KROK DO PRZODU, ZACZYNA MNIE NAPIERDALAC JAK NIKT NIGDY PRZEDTEM, PADAM NA ZIEMIE TYP CHCE MNIE SKOPAĆ MA W OCZACH OBŁĘD i wyprowadza ten swój żałosny cios i JEB... Znikł kurwa, patrze na lewy dolny róg, a tam (nazwijmy go bohaterem) "DM bez kontraktu, bohater dostaje admin jail"... Nawet nie wiecie do jakiego stanu mnie to doprowadziło prawie popuściłem... Za chwilę stwierdziłem, że jako dobry i doświadczony gracz pociesze kolegę... no to "T" szybko "/pm" i "HAHAHHAHAHHA, I CO TERAZ TY KURWA DOWNIE", nie żebym coś do niego miał.... Napisałem tak jeszcze ze dwa razy i poszedłem na siłownie robić pd... Przestroga na dzisiaj to: 

Nie zawsze warto pomagać innym, jeśli nie znacie zaistniałej sytuacji, a wasz przeciwnik to człowiek po przejściach. xD W temacie wspomniałem o doświadczeniu, owe zdobyłem podczas pamiętnej walki wczorajszego dnia! Myślę, że teraz można nazwać mnie "Szamanem AJ"!  Pozdro mordy trzymajcie się na net4game i strzeżcie się "Szamana AJ"... :

 


  • 4


#3048262 Bycie bohaterem nie zawsze popłaca, a doświadczenie bardzo przydaje ] się...

Napisane przez KimJestemJestemKim w 14/10/2016 - 15:42

No to tak...Opowieść zaczyna się w centrum, a dokładnie obok parkingu, gdzie bogaci biznesmeni sprzedają swoje rumaki... Z powodu mojego zamiłowania do fantazjowania i bryczek zrobionych przez innych graczy często tam przyjeżdżam na własnym rumaku... MTB! Tak to mój rumak (nawet nie wiecie jaki ma zryw jebany). Jako, że moje umiejętności jazdy są na bardzo wysokim poziomie (a przynajmniej takie wyobrażenie mam w swojej głowie) nie ważne, że to tylko rower! Wszystko jest wyliczone! Noga na pedał, przerzutka pierwsza, druga, gościa nie ma...

 

No to wbijam na jednym kole w centrum patrze... stoi! Tak idealny przeciwnik, ma jakieś gówniane auto towarowe (jak ktoś grał w singla to można takie spotkać na wsi, zazwyczaj mają beczki na pace, pewnie nikt nie kojarzy, ale chuj) myślę sobie #ezwin. No i podbijam do typa...

Staje obok niego i zaczynam gadkę: "Siema ziomek ścigasz się?"... Jebany nawet nie zwrócił na mnie uwagi to zacząłem napierdalać dzwonkiem(nikt by tego nie zignorował!) gościu kończy gadać z kolega, tak na mnie spojrzał Ja spojrzałem na niego i wiedziałem! Wiedziałem co się zaraz odpierdoli... Piszę: "No jesteś czarnuchem zapierdalanie masz w genach", Ja jako że nie szukałem zaczepki, odpowiedziałem grzecznie: "No kurwa raczej! Najszybszy czarnuch w mieście!", no i na to kolega z auta: "Kiedyś łapali was w siatki teraz, łapie was pd" (szło jakoś tak), po czym odpala silnik i zostawia mnie bez szansy odpowiedzi... 

 

Myślę sobie "o ty skurwysynu nie dość, że mnie obrażasz to jeszcze zostawiasz, zaraz cie dojadę!", z miejsca pedał w podłogę, druga przerzutka, gościu skręca Ja za nim (pościg niczym z szybkich i wściekłych, ale i tak nie umywa się do tego co ten typ odjebał potem), dogoniłem go i zajechałem drogę, wyminął mnie i zatrzymał się na poboczu... 

No dobra! Oto moja szansa, wbijam powoli na pobocze i widzę tylko na czacie: "Spierdalaj bo staranuje"...

Lepszej okazji już nie mogłem dostać! Szybko "T" i wymyślam jakąś tyre na szybko... "Kiedyś łapali na w siatki teraz my ruchamy wasze kobiety i spierdalanie też  w genach"... "ty śmieciu". 

Koleżka jak powiedział tak zrobił, chyba miał zły dzień, bo z miejsca zaczął za mną zapierdalać, no to Ja jako doświadczony kierowca MTB widziałem co robić!

Odwróciłem się zacząłem szybko zapierdalać na parking(wszystko odbyło się o godzinie 10-11 więc ruch był dość spory) Kamerka do tyłu... Typ wpada w furie rozpierdala lampę siedzi mi na dupie, wbijam na parking on na pełnej za mną, wszyscy zaczynają spierdalać, skręcam driftem w prawo, on za mną również driftem myślę sobie "Kurwa co za psychol, on naprawdę chce mnie zajebać"...

Do tej pory myślałem, że da spokój, ale nie gościu twardo za mną jedzie, no to dobra odpalam maszynę, "kurwa NIE WIESZ Z KIM ZADZIERASZ!" 

Wyjeżdżamy z parkingu, robię unik w prawo on za mną ja w lewo on za mną, gonimy się tak jakieś 3 minuty po czym W KOŃCU daje sobie spokój i staje obok siłki! (tak pamiętnej siłowni z pierwszej opowieści) No to Ja, jako że nie uważałem tego za wygraną, podjechałem powoli, zszedłem z roweru, podszedłem grzecznie do auta i postanowiłem przejść do czynów... Poprzez czyny rozumiem oszczanie mu auta na "/me"... xD 

No to "T" /me zdejmuje spodnie następnie majtki, wyciąga fiuta i zaczyna lać na auto 'Tego i tego', stoję patrze na niego i spodziewam się szarży w moją stronę, ale nie stoi twardo wyjebane, nawet nie podszedł... Ale dzisiejszego dnia przekonałem się, że na graczy NET4GAME zawsze można liczyć!!! Podchodzi jeden sprzedaje mi kopa, podchodzi drugi zaczyna mnie napierdalać, no to ja szybciutko "T", "/me zakłada majki oraz spodnie po czym zaczyna biedź w stronę roweru", wbijam na rower gościu mnie goni...

 

No dobra, wyzwiska zniosę miałem się nie napierdalać, ale to przecież on zaczął mnie obrażać! Wbijam na rower pisze coś do leszcza, który mnie gonił, odciągam go od reszty wbijam w uliczkę on wbija za mną i zaczynamy balet! (jeśli ktoś czytał poprzednią historie to wie, że mam pewne doświadczenia z "DM" czy jak kto chce to nazwać... No z "klepaniem się") No to elo, podchodzę do niego sprzedaje mu serie i nagle na moim ekranie pojawia się "DM zaprzestań" no to z miejsca myślę sobie "O kurwa nie tym razem!", a w mojej głowie pojawia się plan! Patrzę na gościa, on tak samo jak ja zamrożony... Stoimy tak 10 sekund, ja budzę się pierwszy! Wyjebałem mu prostego na zachętę, NAGLE ROBI KROK DO PRZODU, ZACZYNA MNIE NAPIERDALAC JAK NIKT NIGDY PRZEDTEM, PADAM NA ZIEMIE TYP CHCE MNIE SKOPAĆ MA W OCZACH OBŁĘD i wyprowadza ten swój żałosny cios i JEB... Znikł kurwa, patrze na lewy dolny róg, a tam (nazwijmy go bohaterem) "DM bez kontraktu, bohater dostaje admin jail"... Nawet nie wiecie do jakiego stanu mnie to doprowadziło prawie popuściłem... Za chwilę stwierdziłem, że jako dobry i doświadczony gracz pociesze kolegę... no to "T" szybko "/pm" i "HAHAHHAHAHHA, I CO TERAZ TY KURWA DOWNIE", nie żebym coś do niego miał.... Napisałem tak jeszcze ze dwa razy i poszedłem na siłownie robić pd... Przestroga na dzisiaj to: 

Nie zawsze warto pomagać innym, jeśli nie znacie zaistniałej sytuacji, a wasz przeciwnik to człowiek po przejściach. xD W temacie wspomniałem o doświadczeniu, owe zdobyłem podczas pamiętnej walki wczorajszego dnia! Myślę, że teraz można nazwać mnie "Szamanem AJ"!  Pozdro mordy trzymajcie się na net4game i strzeżcie się "Szamana AJ"... :


  • 17


#3048142 Bardzo śmieszna sytuacja!

Napisane przez KimJestemJestemKim w 14/10/2016 - 10:24

Niestety nie, a szkoda, w sumie to mi przyjemność sprawia pisanie takich historii. :D A w bani mam najebane!! 


  • 0


#3048045 Bardzo śmieszna sytuacja!

Napisane przez KimJestemJestemKim w 13/10/2016 - 20:53

Jakoś przed 20 minutami wszedłem na siłownie zrobić duty... Stoję, stoję czekam na klientów, patrze gościu kończy trening  idzie w stronę drzwi po czym zawraca i mówi: Ktoś chce powalczyć na ringu? Myślę sobie: "czemu nie połączyć przyjemnego z pożytecznym" i mówię do niego: "No pewnie, ale jak zapłacisz też za mój karnet"(10 dolków, ale nie ja chciałem walczyć). Zapłacił wszyscy szczęśliwi, myślę sobie: no i to mi się podoba dwa karnety sprzedane robię pd i jeszcze się z kimś po napierdalam, może przegram bo typ ma 1400 jotów więcej, ale przecież i tak nic nie stracę, bo to walka z karnetu! "Co może pójść nie po mojej myśli?"-BŁĄD

 

Podchodzimy do ringu, gościu zdejmuje kurtkę wszystko się zgadza odgrywa bardzo ładnie, wskakujemy na ring, ustalamy co i jak, no to używam karnetu wpisuje jego ID on akceptuje i zaczynamy...

No to dobra walka się rozpoczyna... Udało mi się zaatakować jako pierwszy, no to szybko spam "F" gościu pada, pada, pada, wstaje sprzedaje mi dwa ciosy na twarz, on dostaje kopa znowu pada i nagle znikąd na moim ekranie pojawia się napis "DM PRZESTAŃ" (czy coś takiego, szczerze to nie pamiętam miałem to w dupie byłem zbyt podekscytowany walką), patrze na gościa stoi tak jak ja zamrożony i pisze OCC "poczekaj chwile jakieś gówno mi wyskoczyło, coś tam coś tam" odpisuje mu "no mi też spoko poczekam", czekamy wszystko jest dobrze, pd leci ja mam prawie całe hp może jeszcze to wygram! Czekamy tak minute i zaczynamy drugą rundę... on używa tego karnetu na mnie, ja przyjmuję ofertę ponownie i zaczynamy się grzać...

 

Znowu atakuje pierwszy! jeb jeden cios, drugi cios gościu pada wszyscy na siłce zaczynają krzyczeć moje imię wręcz je skandują!! (nie było tak, ale mniejsza) MAM GO JUŻ WYKOŃCZYĆ TYP PŁACZE NA ZIEMI BŁAGA O LITOŚĆ (przypominam gość ma 1400 jotów więcej) I NAGLE JA KLIKAM PRAWY PRZYCISK MYSZY NASTĘPNIE "F" WYKONUJĘ PIĘKNE KOPNIĘCIE NA JEGO KLATKĘ PIERSIOWĄ, WSZYSCY KRZYCZĄ, ON PŁACZE, JA CIESZĘ SIĘ JAK DZIECKO, WYGRYWAM WALKĘ, NOGA DOLATUJE DO KLATKI! TAAAAAAAAAAAAAAAAAK WYGRAŁEM WALK...

 

"WHAT WOULD YOUR MOTHR SAY? "DeathMatch bez kontraktu, admin jail na godzinę"

Sytuacja bardzo śmieszna a zwłaszcza dla mojego przeciwnika, który pisze mi pm "XDXD" i dla mojego ziomka, który również dodaje coś od siebie "RIP, nie wychodź z gry, bo ci czas nie będzie leciał wiem, że odpisać nie możesz ". Myślę sobie "Gdybyś wiedział, oj gdybyś wiedział!"...

 

No i co zapytacie.... Siedzę tak już 45 minut, na początku chciałem się odwołać- nie dało się... No to szukałem na forum tematu, gdzie się można odwołać- #nieznalazlem... Siedziałem tak 5 minut nie wiedziałem co zrobić, zacząłem znowu przeglądać forum, zauważyłem ten temat i stwierdziłem, że napiszę historyjkę z mojej dzisiejszej przygody na najlepszym serwerze role play NET4GAME! 

Chciałem jeszcze pozdrowić wszystkich zawodowych bokserów takich jak ja i przypominam... TE JEBANE KARNETY NIE DZIAŁAJĄ! 


  • 31