Dość wcześnie zacząłem bo już w 3kl. podstawówki razem z kuznem. Kupiliśmy sobie paczkę American Gold'ów, pamiętam jak dziś. Krztuśiliśmy przez ten dym niemiłosiernie, ale zawsze chciało się być jak starsi koledzy. Potem bardziej nałogowo paliłem już w pierwszej, oraz drugiej klasie gimnazjum, w trzeciej rzuciłem. Nałóg odnowił się w szkole średniej. Tam paliłem, paliłem i przestać nie mogłem.Dopiero po roku jakoś udało mi się przecwyziężyć uzależnienie. Mam szczerą nadzieję, że tak zostanie i nie życzę nikomu, aby w to wpadł, gdyż wyjść jest naprawdę trudno.
Remigiusz
Rejestracja: 02/05/2014Poza forum Ostatnio: 09/07/2017 23:28


Moja zawartość
Nie podano
