Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Letycja

Rejestracja: 01/12/2013
Poza forum Ostatnio: 02/01/2014 02:06
***--

Moje posty

W temacie: Świąteczne piosenki

03/12/2013 - 21:10

MałgośMocny, on 03 Dec 2013 - 20:40, said:


Droga Letycjo. Jak widzisz po nazwie jest to temat poświęcony piosenkom świątecznym, więc nie widzę tu sensu Twojej wypowiedzi.
Jeżeli te piosenki obrażają Twój majestat, to radzę Ci wyjść z niego i nie śledzić go. Nie rozumiem również dlaczego wstawiasz tu
takie piosenki, które nie są na temat. Od tego masz dział "oceń nutę" bądź cały dział poświęcony muzyce, gdzie sama możesz taki temat
założyć. Pragnę też zaznaczyć, że jak na Twój rozbudowany stylistycznie oraz słownie język popełniasz błędy ortograficzne, gdyż pisze się "półka" a nie "pułka".
Gdy to zobaczyłam byłam oburzona! Teraz czuję się niezmiernie miło, że mogłam pomóc takiej osobie jak Ty.  :)


Pierwsza, podstawowa zasada moja droga Małgorzato - NIE RÓB ZE MNIE DZIADA. Niemniej jednak jestem dumna, że ktoś jeszcze czyta posty z klasą, do których bez większych ogródek można zaliczyć między innymi mój. Z przyjemnością przejmę też sobie do serca uwagę, którą mi zasugerowałaś. Jednakże muszę przyznać, że piosenka, a raczej szlagier, który podałam jest wręcz idealny do wigilijnego stołu - tym lepiej się go słucha im więcej barszczyku wypijesz - i jestem pewna, że owa melodia nie zepsuje jakości tego wyjątkowego, świątecznego dnia, a nawet go poprawi. Innymi słowy będzie lepiej z nią jak bez niej.

Co do błędu, który twoje zgrabne oczęta wyłapały to każdy normalny lekarz Ci powie, że przebywanie z marginesem społecznym sprawia, że stajesz się jego częścią. Tyle w tym temacie, proszę już go nie poruszać. Jestem tylko człowiekiem.

P.S Jeżeli naprawdę brakuje Twojej szanownej osobie świątecznego klimatu to proszę:

http://www.youtube.com/watch?v=FovW-ZAdlNM


Tylko nie poczuj się jak w domu.

W temacie: Świąteczne piosenki

03/12/2013 - 18:22

Widząc tę lubieżne piosenki obrażające majestat jestem zmuszona przedstawić wam piosenkę. Co prawda mało kolędowa, ale ma związek z religią i to nie małą. Dodatkowo śpiewa go gwiazda najwyższego formatu, tj. ja. 

 

http://www.youtube.com/watch?v=aQawGh8BO0g

 

 

Zasmakujcie klasyki z najwyższej pułki, złote me serca. 


W temacie: Gospel - Helikopter.

03/12/2013 - 12:45

Odrobina wygłupów dla śmiesznej piosenki to nic złego, nie przesadzaj. Chcesz żyć w sztywnym kraju gdzie będzie lecieć sama, poważna muzyka klasyczna?

 

Wygłupów? Czyżby to co się dzieje w tym wspaniałym kraju w święta niepodległości to też wygłupy? Moim zdaniem właśnie takie żałosne i nieśmieszne wygłupy do "śmiesznej", jak to nazwałeś, piosenki to poniekąd nawoływanie do takich zachowań, gdyż bezmózga młoda klasa niższa uważa wtedy wszystko za niezły żart i niewybredną zabawę. Radzę sobie podumać nad tym, gdyż w przeciwnym razie dalej większość osób będzie się wstydzić za swój, wspomniany przeze mnie wcześniej, kraj

 

Skoro mowa o muzyce klasycznej, to oczywiście że nie. Tym bardziej, że ta muzyka nie jest sztywna (chyba tylko dla nieobytej młodzieży). Polecam kilka moich szlagierów (made by Hanka Ordonówna, że się tak wyrażę).


W temacie: Miejąc sto tysięcy na koncie bankowym jaki samóchd byścię wybrali?

03/12/2013 - 01:48

Kareta "a la rose" z białym mustangiem z 48'. Aż się łezka w oku kręci.  :wub:

 

79998044484904083420.jpg

Niestety na zamieszczonym obrazku tylko żałosna podróbka dla plebsu pod choinkę. Prawdziwej majestatyczności tego pięknego powozu nikt nie jest w stanie ogarnąć. 


W temacie: Gospel - Helikopter.

03/12/2013 - 01:44

W takich chwilach jest mi przykro patrzeć na kraj, jakim jest Polska. Toć to jest obraza jeszcze większa niż "My słowianie", które poniekąd ukazuje obywatelki Polski jako prostytutki świecące tym, co im tak natura dała (i wcale nie chodzi mi tutaj o mózg). 

 

Wybaczcie za moje uniesienie, jednak jestem bardziej na "nie", niż na "tak". W sumie i tak lepsze to, niż ten, pożal się Boże, "hip-hop" i "rap" (zwłaszcza polski). Przy porównaniu tego bubla, z tym przeze mnie wymienionym widać, że owy "bubel" nie sięgnął jeszcze dna (a przynajmniej nie tak głębokiego).