No cześć. To chyba pierwsza (i ostatnia) pochwała na gracza centrumowego, bynajmniej wtedy znajdującego się w centrum. Dlaczego? Otóż odegrałem potrącenie, pomijajmy fakty, że sprawca od tak sobie odjechał, w ciągu piętnastu minut podeszło zaledwie parę osób, to śmiejąc się, to waląc żałosne teksty... Ja dalej poważnie odgrywałem. Moja postać została po raz kolejny potrącona, dalej odgrywałem kolejne potrącenie. Do czego dążę? "centrum" pokazało mi tak na prawdę prawdziwe życie- ciągły pościg za pieniędzmi, nie patrzenie na ludzkie rany, wypadki i tragedie, lecz na własny interes. Jednak właśnie w takim miejscu znalazła się jedna, jedyna osoba, która udzieliła pomocy brutalnie potrąconej kobiecie. Był nią właśnie Thibault, człowiek, który znalazł 15-20 minut na akcję i wspólne granie przez ratunek kobiety i odwiezienie jej z powrotem ze szpitala pod hotel. Szczere brawa dla jedynej osoby, mającej w "centrum" czas na grę.
Butler_Posty
Rejestracja: 31/08/2013Poza forum Ostatnio: 02/09/2013 11:27


Moja zawartość
Nie podano

