Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

POPRAWNY Poradnik pierwszej pomocy


  • Please log in to reply
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 Czaroslav — 777 29/08/2010 - 18:13

Czaroslav
  • Gracz

*
Popularny

Cześć wam! To mój pierwszy poradnik, który piszę, jednakowoż... Cóż, jestem ratownikiem, więc na tej wiedzy możecie w sumie polegać. Oczywiście taki poradnik nigdy nie dorówna kursowi pierwszej pomocy, ale jak na serwer, to na pewno wam wystarczy.

Przedstawię pierwszą pomoc w przypadkach najczęściej spotykanych na naszym serwerze.
Najpierw opiszę ogólne zasady pierwszej pomocy, a dopiero potem poszczególne wypadki.



ZASADY UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY PRZEDMEDYCZNEJ:
1. Primum non noncere, czyli "po pierwsze - nie szkodzić". Jeżeli nie mamy pewności co do danego urazu, lepiej... Nic nie robić, niż zrobić źle. Podstawowym błędem jest często ułożenie osoby w pozycji bocznej (bezpiecznej). Jest to złe postępowanie zwłaszcza w przypadku wypadku komunikacyjnego, gdzie ZAWSZE trzeba podejrzewać uraz kręgosłupa i najlepiej to pacjenta nie dotykać - można łatwo pogłębić uraz. :)
Do tej zasady zalicza się także to, aby nie podawać żadnych leków, jedzenia ani płynów. Czasami może to utrudnić diagnozę wyspecjalizowanemu lekarzowi. Możemy TYLKO I WYŁĄCZNIE pomóc osobie zażyć lek (np. gdy osoba jest chora na serce i pokazuje nam lek, można tabletkę wycisnąć z plastiku).

2. Zadbaj o WŁASNE bezpieczeństwo. Martwy/ranny ratownik, to zły ratownik. Lekarze mają wtedy dwie osoby do ratowania, zamiast jednej. Zawsze trzeba obejrzeć miejsce wypadku, sprawdzić, czy nie ma zagrożenia... Zawsze zakładamy rękawiczki ochronne. W przypadku resuscytacji zakładamy maseczkę służącą specjalnie do tego.

3. Życie-zdrowie-mienie. Dokładnie w tej kolejności. Lepiej, żeby poszkodowany przeżył, ale żeby miał np. uraz nogi i spalony dom, niż żeby spłonął wraz z domem.
Prawo pozwala nam wykorzystać to, co należy do poszkodowanego w celu pomocy mu, poszkodowany nie może nam wytoczyć procesu o np. podarcie jego bluzy. Było to przecież spowodowane koniecznością pomocy mu.

4. Poproś o pomoc. Stanowczo. Nie "czy może mi ktoś pomóc?!", bo to nic nie da. Każdy pomyśli "jak nie ja, to ktoś inny mu pomoże". Trzeba wzbudzić poczucie odpowiedzialności.

** Głupi ratownik rozgląda się dookoła krzycząc: **


Kto mi pomoże?!

** Każdy go ignoruje. **



** Zajebisty ratownik wskazuje palcem na mężczyznę w średnim wieku i mówi: **


Pan tu zostanie i mi pomoże, proszę przygotować telefon komórkowy!

** Facet w średnim wieku wygląda na zaskoczonego, jednak po chwili podchodzi z poważną miną do Zajebistego Ratownika. **



5. Pamiętaj o pomocy lekarskiej. Ważną zasadą jest, aby ZAWSZE wezwać pogotowie, nawet do złamanego palca. Nie transportuj poszkodowanego samemu.

Resuscytacja krążeniowo-oddechowa
Resuscytacja to szereg zabiegów mających na celu przywrócenie krążenia i oddechu u poszkodowanego. Na resuscytację składają się: uciśnięcia klatki piersiowej (tak zwany masaż serca), sztuczne oddechy oraz defibrylacja (gdy mamy taką możliwość).
Kiedy prowadzimy resuscytację
Resuscytację prowadzimy tylko i wyłącznie wtedy, gdy mamy pewność, że poszkodowany NIE ODDYCHA. Nie sprawdzamy pulsu, gdyż jest to 1) trudne, 2) mylące, 3) doświadczeni lekarze czasami nie wyczuwają pulsu, mimo, że serce pracuje.
Jak sprawdzić, czy poszkodowany oddycha?
Jedną rękę kładziemy na jego czole, drugą na żuchwie. Odchylamy głowę do tyłu, by udrożnić drogi oddechowe. Kiedy już odchylimy głowę do tyłu, pochylamy głowę nad usta poszkodowanego, głowę odwracamy w stronę jego klatki piersiowej (swoją głowę). Następnie przez 10 sekund sprawdzamy, czy poszkodowany oddycha (widzę-czuję-słyszę - widzę ruchy klatki piersiowej, słyszę oddech, czuję podmuchy na policzku).
Dołączona grafika
Jak poprawnie prowadzić resuscytację?
1. Ściągamy z poszkodowanego wszelką odzież od pasa w górę (u kobiet także, stanik by nam bardzo przeszkadzał. W takim przypadku należy zadbać o jakąś osłonę.).
2. Kucamy na oba kolana, nachylamy się nad poszkodowanym.
3. Wyciągamy ręce, kładziemy jedną dłoń na drugiej. Ręce powinny być wyprostowane.
4. Nasadę dłoni, która jest na dole, układamy na dolnej części mostka, nie bawimy się w szukanie miejsca ("dwa palce poniżej mostka" to brednie, serce jest pod mostkiem).
Wykonujemy TRZYDZIEŚCI uciśnięć klatki piersiowej nie odrywając dłoni. Każdy ucisk powinien mieć głębokość ok. 4-5 centymetrów.
5. Odchylamy głowę poszkodowanego do tyłu, tak jak przy sprawdzaniu oddechu. Zaciskamy jego nos, przykładamy szczelnie usta do ust poszkodowanego, wykonujemy dwa wdechy, delikatnie, nie jak przy dmuchaniu balonika. Pomiędzy pierwszym a drugim spoglądamy na klatkę piersiową pacjenta, jeżeli się nie podnosi i nie opada, to znaczy, że drogi oddechowe są nieudrożnione.
JEŻELI CI SIĘ NIE UDA WYKONAĆ ODDECHÓW, TO NIE PRÓBUJ W NIESKOŃCZONOŚĆ. LEPIEJ WYKONYWAĆ SAME UCISKI, NIŻ PRZEZ MINUTĘ PRÓBOWAĆ WYKONAĆ JEDEN SZTUCZNY ODDECH.

Tępo resuscytacji to około 100 uciśnięć na minutę, czyli w minutę powinniśmy wykonać 2-3 cykle (cykl składa się z 30 uciśnięć i dwóch oddechów).

Ważne jest, aby zachować mniej-więcej kąty proste, tak jak na tym obrazku:
Dołączona grafika


Omdlenie:
Dość pospolity przypadek na naszym serwerze (zwykle przed ladą w szpitalu)... W rzeczywistości omdlenie jest spowodowane przez niedokrwienie mózgu i jest, podobnie jak kaszel, czy kichanie, reakcją obronną organizmu. Mdlejąc układamy ciao w pozycji poziomej i krew spływa nam do mózgu, likwidując niedokrwienie. To chyba jasne, tak? Wspaniale. Trzeba jednak pomóc takiej osobie, żeby szybciej doszła do siebie.

Jak postępować?
1. Stosujemy się oczywiście do zasad pierwszej pomocy opisanych POWYŻEJ.
2. Chwytamy jedną ręką za nadgarstek poszkodowanego, podnosimy go do góry, następnie drugą ręką dokładamy drugi nadgarstek, chwytamy w jedną dłoń i trzymamy.
3. Składamy nogi poszkodowanego razem, chwytamy wolną ręką za końcówki nogawek i podnosimy pod kątem ok. 60 stopni.
4. Czekamy, aż poszkodowany się obudzi.
5. Po przebudzeniu opuszczamy nogi, ręce nadal trzymamy. Nie pozwalamy wstać poszkodowanemu, bo znowu zemdleje.
6. Po kilkudziesięciu sekundach poszkodowany może usiąść. Warto zapewnić mu podparcie, chociażby kucając za nim.
7. Opcjonalnie można podać wodę, jeżeli omdlenie spowodowane było udarem cieplnym, wtedy także przenosimy poszkodowanego w chłodne miejsce. W przypadku udaru wzywamy POGOTOWIE - numer 911.

Krwotok
Krwotoki są także bardzo często występującą na naszym serwerze dolegliwością. Jak sobie z nimi radzić? O tym poniżej.

** Mike dokładnie ogląda ranę na nodze Stana, by wiedzieć, jakiego jest typu. **


** Jakiego typu ranę ma na nodze Stan? **


** Jest to rana cięta, powstała przez odłamek szkła, który leżał na schodach. **


** Mike otwiera apteczkę, którą wyjął ze schowka znajdującego się w kuchni zaraz po tym, jak Stan z płaczem przyszedł do domu.
Mike wyciaga z apteczki bandaż, opatrunek indywidualny oraz zwiniętą opaskę elastyczną. Przykłada opatrunek indywidualny do rany, następnie zwiniętą w rulon opaskę przykłada i mocno dociska, po chwili całość obwiązuje bandażem i zawiązuje. **



W tym momencie możemy już wezwać pogotowie, lub nie. To zależy od nas, chociaż zalecam wezwać. :)

Podobnie postępujemy w przypadku ran postrzałowych, w tym jednak przypadku nakładamy WIĘCEJ opatrunków indywidualnych (op. indywidualny to taki kompres).

UWAGA!!! W PRZYPADKU, GDY NARZĘDZIE CZYNU (NÓŻ, ŚRUBOKRĘT) POZOSTANIE W RANIE, NIE WYCIĄGAMY GO. NALEŻY TAKĄ RZECZ UNIERUCHOMIĆ, TAK JAK W PRZYPADKU ZŁAMANIA OTWARTEGO!!!

Złamania zamknięte
Złamanie zamknięte to takie, przy którym nie doszło do przerwania tkanki skórnej.

Zaczniemy od złamania kończyny dolnej:
1. Chwytamy za ZDROWĄ nogę i przykładamy ją do tej złamanej (nie na odwrót!).
2. Wkładamy między nie deskę lub coś w tym rodzaju - posłuży to jako tymczasowe usztywnienie.
3. Związujemy nogi razem w trzech miejscach: na kostkach, pod kolanami i na udach.
4. Wzywamy pogotowie.
Złamanie kończyny górnej
1. Chwytamy delikatnie za ramię i za nadgarstek złamanej ręki, pociągamy w swoją stronę, równocześnie prostując kończynę (pociągamy, ale nie gwałtownie. Powoli i systematycznie).
2. Zginamy rękę w łokciu i przykładamy ją do klatki piersiowej pacjenta.
3. Chustę trójkątną przekładamy pod tą ręką, następnie zaginamy i zawiązujemy za szyją.
4. Obwiązujemy klatkę piersiową wraz ze złamaną ręką za pomocą bandaża.
Ten obrazek pokazuje poprawnie założoną chustę trójkątną (temblak):
Dołączona grafika

Złamania otwarte
Złamanie to charakteryzuje się tym, że dochodzi do przerwania tkanki skórnej przez ostro zakończoną krawędź złamanej kości. Ten właśnie wystający kawałek trzeba potraktować jako ciało obce.
1. Okładamy wystający fragment kości z każdej strony zwiniętymi w rulon bandażami, raz w jedną stronę, raz w drugą (będzie to przedstawione na obrazku).
2. Owijamy dokładnie kość oraz te bandaże opaską elastyczną bądź bandażem w taki sposób, by kość była CAŁKOWICIE NIERUCHOMA. Taka ostra końcówka może uszkodzić nerw lub rozciąć ważne naczynie krwionośne!
3. Wzywamy pogotowie.

Krwotok z nosa
:) Tutaj to każdy zrobi :fp:, czytając ten dział poradnika, ale... Cóż. TRZEBA wiedzieć, jak sobie z tym poradzić. Osoba prowadząca nasz kurs opowiadała kiedyś, jak nauczycielka nie pozwalała mu zająć się uczniem, który miał krwotok. Popełniła błąd podstawowy - odchyliła głowę do tyłu, przez co krew spłynęła mu do gardła, chłopak zaczął się dusić i trafił w ciężkim stanie do szpitala(!).
1. Każemy poszkodowanemu wydmuchać nos.
2. Układamy na jego karku zimny kompres (może być mokra szmata).
3. Każemy mu usiąść i pochylić całe ciało do przodu (jak w samolocie podczas turbulencji).
4. Każemy mu ścisnąć nos zaraz na początku kości (tam, gdzie chrząstka przechodzi w kość).
5. Po 10 minutach sprawdzamy, czy krwotok ustał. Jeżeli nie, czekamy następnie 10 minut.
6. Po tym okresie należy BEZWZGLĘDNIE wezwać pogotowie (tak, do krwotoku z nosa).

Atak drgawek
1. Natychmiast odsuwamy wszystkie krzesła, stoły etc. rzeczy, o które w czasie drgawek poszkodowany mógłby się uderzyć i zrobić sobie krzywdę.
2. Podkładamy coś pod głowę poszkodowanego, żeby nią nie uderzał o ziemię.
3. Przytrzymujemy nieruchomo głowę, ktoś inny może przytrzymywać nogi i ręce.
4. NIE WKŁADAMY NIC DO UST - pamiętamy o zasadach pierwszej pomocy, poszkodowany może nam odgryźć palec.
5. W międzyczasie wzywamy pogotowie. Po przebudzeniu się poszkodowany nie będzie nic pamiętał, trzeba go uspokoić, nie pozwalamy mu wstać, rozmawiamy. Może mu być zimno - koc się przyda.

Wstrząs
Wstrząs może być spowodowany dużym ubytkiem krwi bądź alergią - w drugim przypadku dochodzi do rozszerzenia się naczyń krwionośnych i - mimo tego, że krwi nie ubyło - naszemu organizmowi wydaje się jej, że krwi jest mniej.
Podczas wstrząsu dochodzi do centralizacji krążenia, czyli krew krąży tylko w mózgu, płucach i w sercu.
1. Okrywamy poszkodowanego kocem termicznym (lub czymkolwiek, byle mu było ciepło).
2. Układamy poszkodowanego w pozycji przeciwwstrząsowej.
3. Wzywamy pogotowie, gdyż wstrząs jest ŚMIERTELNIE GROŹNY.
Pozycja przeciwwstrząsowa:
Dołączona grafika

Wypadek komunikacyjny
Zdarza się, że jesteśmy świadkami wypadków. Jak się wtedy zachować? Wszystko jest opisane poniżej. :)

Przede wszystkim należy zatrzymać jadące pojazdy, następnie ustawiamy w pewnej odległości od auta trójkąt ostrzegawczy (może to być także latarka lub coś odblaskowego, np. koc termiczny). Jeżeli droga skręca, to ustawiamy go przed zakrętem. Nasze auto stawiamy tak, żeby nikt w nie nie wjechał - możemy też zostawić zapalone światła, by mieć lepszą widoczność. Wzywamy policję, straż pożarną i pogotowie.
Łatwa do zapamiętania zasada: jeżeli ktoś krzyczy, to znaczy, że NIE potrzebuje pomocy. W najgorszej sytuacji są właśnie osoby nieprzytomne, bo nie mogą nam powiedzieć, co je boli i jak.
Jeżeli któreś z drzwi są otwarte, to wykorzystujemy to. Sprawdzamy oddech nie ruszając poszkodowanego (pamiętamy o możliwości urazu kręgosłupa). Jak to zrobić? Przykładamy ucho do ust i nasłuchujemy, spoglądając na klatkę piersiową.
Pamiętacie o zasadzie życie-zdrowie-mienie? Tutaj właśnie trzeba się na nią zdać. Jeżeli pacjent nie oddycha, to - mimo możliwości uszkodzenia kręgosłupa - należy go wyjąć z auta i rozpocząć resuscytację.

Dołączona grafika


To na razie tyle, jak znajdę godzinkę to jeszcze rozwinę poradnik. Wszelkie błędy możecie mi tu wytykać, nie obrażę się, wręcz przeciwnie. Pozdrawiam!

Użytkownik Czaroslav edytował ten post 30/08/2010 - 11:53

  • Do góry
    • 84

#2 Otekpl — 99 30/08/2010 - 08:18

Otekpl
  • Gracz
No napracowałeś się, szczególnie te /me z zajebistym ratownikiem. Idzie plusik.
  • Do góry
    • 0

#3 Turkowski — 41 30/08/2010 - 08:34

Turkowski
  • Gracz

*
Popularny

** Głupi ratownik rozgląda się dookoła krzycząc: **


Kto mi pomoże?!

** Każdy go ignoruje. **



** Zajebisty ratownik wskazuje palcem na mężczyznę w średnim wieku i mówi: **


Pan tu zostanie i mi pomoże, proszę przygotować telefon komórkowy!

** Facet w średnim wieku wygląda na zaskoczonego, jednak po chwili podchodzi z poważną miną do Zajebistego Ratownika. **


:lol: Fajowy poradnik.
  • Do góry
    • 5

#4 FREEQ — 580 30/08/2010 - 09:23

FREEQ
  • Gracz
Świetnie, że osoba taka jak Ty - ratownik, zabrała się za napisanie czegoś takiego. Czasem jak widzę wyczyny osób trzecich to mnie krew zalewa. Pozdrawiam i plusika zostawiam.
  • Do góry
    • 1

#5 Patton — 1268 30/08/2010 - 10:09

Patton
  • Gracz
Chciało Ci się? :P .
  • Do góry
    • 2

#6 MadMax — 1007 30/08/2010 - 10:19

MadMax
  • Gracz
Świetny poradnik zawsze chciałem zostać ratownikiem medycznym OOC. Może kiedyś... Oczywiście plusik :) Przy wstrząsie miałeś na myśli wstrząs mózgu?
  • Do góry
    • 0

#7 Roth — 817 30/08/2010 - 10:29

Roth
  • Gracz
Zaje**sty poradnik, homie! Masz plusa!
  • Do góry
    • 0

#8 Czaroslav — 777 30/08/2010 - 10:39

Czaroslav
  • Gracz
Nie, miałem na myśli WSTRZĄS. Wstrząśnienie mózgu to zupełnie inna sprawa, ale dzięki za przypomnienie - opiszę postępowanie w takim przypadku jeszcze dziś.

PS: Nie piszcie do mnie w sprawach typu "jak zostać ratownikiem medycznym". Nie jestem ratownikiem MEDYCZNYM, jestem ratownikiem, czyli osobą, która przeszła kurs i zdała egzamin. Ratownik medyczny to osoba pracująca w pogotowiu ratunkowym, jeździ na wezwania w karetce, jest osobą po SZKOLE MEDYCZNEJ.


Jeszcze coś - prosiłbym o przyklejenie tego tematu.

Użytkownik Czaroslav edytował ten post 30/08/2010 - 11:28

  • Do góry
    • 2

#9 RyBoL — 160 30/08/2010 - 12:19

RyBoL
  • Gracz

Przykładamy ucho do ust i nasłuchujemy, spoglądając na klatkę piersiową.


Należy też, odchylić głowę ofiary do tyłu, jeśli jest to możliwe, aby udrożnić drogi oddechowe. :)

Dobry poradnik, heh. :cool: Uczyłem się pierwszej pomocy do konkursu BRD (Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego), ale już trochę zapomniałem. Dzięki, przyda się na pewno także w realu.

@DOWN:
Nauczyciele mnie inaczej uczyli. :blink:
  • Do góry
    • 0

#10 Czaroslav — 777 30/08/2010 - 12:26

Czaroslav
  • Gracz

Należy też, odchylić głowę ofiary do tyłu, jeśli jest to możliwe, aby udrożnić drogi oddechowe.


Tutaj niestety się mylisz. :) Podczas wypadku komunikacyjnego tego nie robimy, o czym napisałem.

wypadku komunikacyjnego, gdzie ZAWSZE trzeba podejrzewać uraz kręgosłupa i najlepiej to pacjenta nie dotykać - można łatwo pogłębić uraz.

Pacjenta wyciągamy z auta/przemieszczamy tylko w przypadku, gdy konieczna jest resuscytacja/gdy dochodzi do wstrząsu - czyli w tak zwanych sytuacjach priorytetowych.

Oczywiście, RyBol, to wszystko zależy od szkoły. :P PCK na przykład uczy zupełnie inaczej niż HGR i nic dziwnego, bo obie strony mają swoje racje. PCK uczy, żeby najpierw wezwać pomoc, a potem zbadać poszkodowanego, a HGR na odwrót. Argumenty?
PCK: Szybciej przybędzie pogotowie i będą mogli szybciej udzielić pomocy.
HGR: Przyjadą 2-3 minuty później, ale za to będą mogli działać szybciej i wziąć odpowiedni sprzęt, jeżeli będą wiedzieć, co dolega pacjentowi.

PS: Ktoś do mnie na PW napisał, że wcale nie macie pewności, czy jestem ratownikiem, bo takie informacje można znaleźć w internecie. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości:
http://img202.imageshack.us/i/dsc03577l.jpg/
http://img411.imageshack.us/i/dsc03578t.jpg/

Użytkownik Czaroslav edytował ten post 30/08/2010 - 12:37

  • Do góry
    • 1

#11 Tecktonik — 23 30/08/2010 - 15:07

Tecktonik
  • Gracz
Swoje lekcje Przysposobienia obronnego tu streściłeś :D. Za dużo tego... niepotrzebnie się starałeś.
  • Do góry
    • 0

#12 Czaroslav — 777 30/08/2010 - 15:11

Czaroslav
  • Gracz
Moje PO wygląda na każdej lekcji tak samo, bo mamy nauczyciela, który pamięta II WŚ. Co lekcję mówimy o rodzajach uzbrojenia. :P
  • Do góry
    • 0

#13 Havk — 442 30/08/2010 - 16:02

Havk
  • Gracz
Piękne, plusik.
  • Do góry
    • 0

#14 micro11 — 314 30/08/2010 - 20:45

micro11
  • Gracz
Świetny poradnik.
  • Do góry
    • 0

#15 Keon — 85 31/08/2010 - 07:35

Keon
  • Gracz
Rewelacyjny poradnik - napewno mi się przyda.
  • Do góry
    • 0

#16 Kosior — 19 31/08/2010 - 08:16

Kosior
  • Gracz

Zajebistego Ratownika

Ty jesteś tym Zajebistym Ratownikiem, Nie powiem że nie.
Ładny poradnik oraz (+) idzie.
  • Do góry
    • 0

#17 HazeBhoy — 69 31/08/2010 - 08:23

HazeBhoy
  • Gracz
No, poradnik zajebisty. :) Leci Dołączona grafika.
  • Do góry
    • 0

#18 Wartal — 471 31/08/2010 - 13:32

Wartal
  • Gracz
Szatan dodał poradnik, po jego przeczytaniu stwierdzam iż jest bardzo dobry, no i widać tutaj trud który włożyłeś przy jego tworzeniu. Mam nadzieję, że przy okazji gracze załapali dawkę medycyny do prawdziwego życia. PS. Ale i tak byłbym lepszym ordynatorem, niż ty Czarek. :cool:
  • Do góry
    • 0

#19 Rutekk — 24 01/09/2010 - 07:32

Rutekk
  • Gracz
Zarąbisty poradnik, podoba mi się.
  • Do góry
    • 0

#20 Brady — 247 01/10/2010 - 22:31

Brady
  • Gracz

Atak drgawek
3. Przytrzymujemy nieruchomo głowę, ktoś inny może przytrzymywać nogi i ręce.

Bardzo dobry poradnik, ale widzę jeden błąd. Nie wolno ograniczać ruchów poszkodowanego. Ponadto nie zawsze trzeba wzywać pogotowie (jedynie w przypadkach, gdy atak trwa ponad 5 minut, jest to pierwszy atak padaczki w życiu chorego, odniósł on obrażenia, lub następują ataki jeden po drugim). Pamiętajcie, że karetek mamy mało, a komuś innemu może być bardziej potrzebna. W ogóle to nie wiem skąd na h-rp panuje moda na wzywanie pogotowia dosłownie przy każdym zdarzeniu.
  • Do góry
    • 0

#21 Czaroslav — 777 02/10/2010 - 08:23

Czaroslav
  • Gracz
Cytat z moich notatek z kursu:

Jeżeli znamy osobę poszkodowaną i wiemy, że cierpi na epilepsję bądź inne choroby wywołujące ataki drgawek, należy się skontaktować z lekarzem prowadzącym przypadek tej osoby. Jeżeli jednak nie mamy pewności, czy osoba miała kiedykolwiek wcześniej atak, należy bezwzględnie wezwać pogotowie.



W ogóle to nie wiem skąd na h-rp panuje moda na wzywanie pogotowia dosłownie przy każdym zdarzeniu.

Odpowiedź jest prosta i krótka: HP.

Użytkownik Czaroslav edytował ten post 02/10/2010 - 08:24

  • Do góry
    • 0

#22 KormakNS — 15 09/10/2010 - 09:07

KormakNS
  • Gracz
Fjanie,że ktoś coś takiego napisał.
Plusik dla Ciebie.
  • Do góry
    • 0

#23 Przypson — 117 16/11/2010 - 18:26

Przypson
  • Świeżak
''Zajebisty ratownik'' xD. Pozdro :wub:
Za zajebistego ratownika leci plusik :cool:
  • Do góry
    • 0

#24 Tom_Riddle — 12 30/12/2010 - 21:59

Tom_Riddle
  • Gracz
kolejne przypomnienie ze szkoły, duża praca wielki plus :P
  • Do góry
    • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych