Przedstawię pierwszą pomoc w przypadkach najczęściej spotykanych na naszym serwerze.
Najpierw opiszę ogólne zasady pierwszej pomocy, a dopiero potem poszczególne wypadki.
ZASADY UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY PRZEDMEDYCZNEJ:
1. Primum non noncere, czyli "po pierwsze - nie szkodzić". Jeżeli nie mamy pewności co do danego urazu, lepiej... Nic nie robić, niż zrobić źle. Podstawowym błędem jest często ułożenie osoby w pozycji bocznej (bezpiecznej). Jest to złe postępowanie zwłaszcza w przypadku wypadku komunikacyjnego, gdzie ZAWSZE trzeba podejrzewać uraz kręgosłupa i najlepiej to pacjenta nie dotykać - można łatwo pogłębić uraz.
Do tej zasady zalicza się także to, aby nie podawać żadnych leków, jedzenia ani płynów. Czasami może to utrudnić diagnozę wyspecjalizowanemu lekarzowi. Możemy TYLKO I WYŁĄCZNIE pomóc osobie zażyć lek (np. gdy osoba jest chora na serce i pokazuje nam lek, można tabletkę wycisnąć z plastiku).
2. Zadbaj o WŁASNE bezpieczeństwo. Martwy/ranny ratownik, to zły ratownik. Lekarze mają wtedy dwie osoby do ratowania, zamiast jednej. Zawsze trzeba obejrzeć miejsce wypadku, sprawdzić, czy nie ma zagrożenia... Zawsze zakładamy rękawiczki ochronne. W przypadku resuscytacji zakładamy maseczkę służącą specjalnie do tego.
3. Życie-zdrowie-mienie. Dokładnie w tej kolejności. Lepiej, żeby poszkodowany przeżył, ale żeby miał np. uraz nogi i spalony dom, niż żeby spłonął wraz z domem.
Prawo pozwala nam wykorzystać to, co należy do poszkodowanego w celu pomocy mu, poszkodowany nie może nam wytoczyć procesu o np. podarcie jego bluzy. Było to przecież spowodowane koniecznością pomocy mu.
4. Poproś o pomoc. Stanowczo. Nie "czy może mi ktoś pomóc?!", bo to nic nie da. Każdy pomyśli "jak nie ja, to ktoś inny mu pomoże". Trzeba wzbudzić poczucie odpowiedzialności.
** Głupi ratownik rozgląda się dookoła krzycząc: **
Kto mi pomoże?!
** Każdy go ignoruje. **
** Zajebisty ratownik wskazuje palcem na mężczyznę w średnim wieku i mówi: **
Pan tu zostanie i mi pomoże, proszę przygotować telefon komórkowy!
** Facet w średnim wieku wygląda na zaskoczonego, jednak po chwili podchodzi z poważną miną do Zajebistego Ratownika. **
5. Pamiętaj o pomocy lekarskiej. Ważną zasadą jest, aby ZAWSZE wezwać pogotowie, nawet do złamanego palca. Nie transportuj poszkodowanego samemu.
Resuscytacja krążeniowo-oddechowa
Resuscytacja to szereg zabiegów mających na celu przywrócenie krążenia i oddechu u poszkodowanego. Na resuscytację składają się: uciśnięcia klatki piersiowej (tak zwany masaż serca), sztuczne oddechy oraz defibrylacja (gdy mamy taką możliwość).
Kiedy prowadzimy resuscytację
Resuscytację prowadzimy tylko i wyłącznie wtedy, gdy mamy pewność, że poszkodowany NIE ODDYCHA. Nie sprawdzamy pulsu, gdyż jest to 1) trudne, 2) mylące, 3) doświadczeni lekarze czasami nie wyczuwają pulsu, mimo, że serce pracuje.
Jak sprawdzić, czy poszkodowany oddycha?
Jedną rękę kładziemy na jego czole, drugą na żuchwie. Odchylamy głowę do tyłu, by udrożnić drogi oddechowe. Kiedy już odchylimy głowę do tyłu, pochylamy głowę nad usta poszkodowanego, głowę odwracamy w stronę jego klatki piersiowej (swoją głowę). Następnie przez 10 sekund sprawdzamy, czy poszkodowany oddycha (widzę-czuję-słyszę - widzę ruchy klatki piersiowej, słyszę oddech, czuję podmuchy na policzku).

Jak poprawnie prowadzić resuscytację?
1. Ściągamy z poszkodowanego wszelką odzież od pasa w górę (u kobiet także, stanik by nam bardzo przeszkadzał. W takim przypadku należy zadbać o jakąś osłonę.).
2. Kucamy na oba kolana, nachylamy się nad poszkodowanym.
3. Wyciągamy ręce, kładziemy jedną dłoń na drugiej. Ręce powinny być wyprostowane.
4. Nasadę dłoni, która jest na dole, układamy na dolnej części mostka, nie bawimy się w szukanie miejsca ("dwa palce poniżej mostka" to brednie, serce jest pod mostkiem).
Wykonujemy TRZYDZIEŚCI uciśnięć klatki piersiowej nie odrywając dłoni. Każdy ucisk powinien mieć głębokość ok. 4-5 centymetrów.
5. Odchylamy głowę poszkodowanego do tyłu, tak jak przy sprawdzaniu oddechu. Zaciskamy jego nos, przykładamy szczelnie usta do ust poszkodowanego, wykonujemy dwa wdechy, delikatnie, nie jak przy dmuchaniu balonika. Pomiędzy pierwszym a drugim spoglądamy na klatkę piersiową pacjenta, jeżeli się nie podnosi i nie opada, to znaczy, że drogi oddechowe są nieudrożnione.
JEŻELI CI SIĘ NIE UDA WYKONAĆ ODDECHÓW, TO NIE PRÓBUJ W NIESKOŃCZONOŚĆ. LEPIEJ WYKONYWAĆ SAME UCISKI, NIŻ PRZEZ MINUTĘ PRÓBOWAĆ WYKONAĆ JEDEN SZTUCZNY ODDECH.
Tępo resuscytacji to około 100 uciśnięć na minutę, czyli w minutę powinniśmy wykonać 2-3 cykle (cykl składa się z 30 uciśnięć i dwóch oddechów).
Ważne jest, aby zachować mniej-więcej kąty proste, tak jak na tym obrazku:

Omdlenie:
Dość pospolity przypadek na naszym serwerze (zwykle przed ladą w szpitalu)... W rzeczywistości omdlenie jest spowodowane przez niedokrwienie mózgu i jest, podobnie jak kaszel, czy kichanie, reakcją obronną organizmu. Mdlejąc układamy ciao w pozycji poziomej i krew spływa nam do mózgu, likwidując niedokrwienie. To chyba jasne, tak? Wspaniale. Trzeba jednak pomóc takiej osobie, żeby szybciej doszła do siebie.
Jak postępować?
1. Stosujemy się oczywiście do zasad pierwszej pomocy opisanych POWYŻEJ.
2. Chwytamy jedną ręką za nadgarstek poszkodowanego, podnosimy go do góry, następnie drugą ręką dokładamy drugi nadgarstek, chwytamy w jedną dłoń i trzymamy.
3. Składamy nogi poszkodowanego razem, chwytamy wolną ręką za końcówki nogawek i podnosimy pod kątem ok. 60 stopni.
4. Czekamy, aż poszkodowany się obudzi.
5. Po przebudzeniu opuszczamy nogi, ręce nadal trzymamy. Nie pozwalamy wstać poszkodowanemu, bo znowu zemdleje.
6. Po kilkudziesięciu sekundach poszkodowany może usiąść. Warto zapewnić mu podparcie, chociażby kucając za nim.
7. Opcjonalnie można podać wodę, jeżeli omdlenie spowodowane było udarem cieplnym, wtedy także przenosimy poszkodowanego w chłodne miejsce. W przypadku udaru wzywamy POGOTOWIE - numer 911.
Krwotok
Krwotoki są także bardzo często występującą na naszym serwerze dolegliwością. Jak sobie z nimi radzić? O tym poniżej.
** Mike dokładnie ogląda ranę na nodze Stana, by wiedzieć, jakiego jest typu. **
** Jakiego typu ranę ma na nodze Stan? **
** Jest to rana cięta, powstała przez odłamek szkła, który leżał na schodach. **
** Mike otwiera apteczkę, którą wyjął ze schowka znajdującego się w kuchni zaraz po tym, jak Stan z płaczem przyszedł do domu.
Mike wyciaga z apteczki bandaż, opatrunek indywidualny oraz zwiniętą opaskę elastyczną. Przykłada opatrunek indywidualny do rany, następnie zwiniętą w rulon opaskę przykłada i mocno dociska, po chwili całość obwiązuje bandażem i zawiązuje. **
W tym momencie możemy już wezwać pogotowie, lub nie. To zależy od nas, chociaż zalecam wezwać.
Podobnie postępujemy w przypadku ran postrzałowych, w tym jednak przypadku nakładamy WIĘCEJ opatrunków indywidualnych (op. indywidualny to taki kompres).
UWAGA!
Złamania zamknięte
Złamanie zamknięte to takie, przy którym nie doszło do przerwania tkanki skórnej.
Zaczniemy od złamania kończyny dolnej:
1. Chwytamy za ZDROWĄ nogę i przykładamy ją do tej złamanej (nie na odwrót!).
2. Wkładamy między nie deskę lub coś w tym rodzaju - posłuży to jako tymczasowe usztywnienie.
3. Związujemy nogi razem w trzech miejscach: na kostkach, pod kolanami i na udach.
4. Wzywamy pogotowie.
Złamanie kończyny górnej
1. Chwytamy delikatnie za ramię i za nadgarstek złamanej ręki, pociągamy w swoją stronę, równocześnie prostując kończynę (pociągamy, ale nie gwałtownie. Powoli i systematycznie).
2. Zginamy rękę w łokciu i przykładamy ją do klatki piersiowej pacjenta.
3. Chustę trójkątną przekładamy pod tą ręką, następnie zaginamy i zawiązujemy za szyją.
4. Obwiązujemy klatkę piersiową wraz ze złamaną ręką za pomocą bandaża.
Ten obrazek pokazuje poprawnie założoną chustę trójkątną (temblak):

Złamania otwarte
Złamanie to charakteryzuje się tym, że dochodzi do przerwania tkanki skórnej przez ostro zakończoną krawędź złamanej kości. Ten właśnie wystający kawałek trzeba potraktować jako ciało obce.
1. Okładamy wystający fragment kości z każdej strony zwiniętymi w rulon bandażami, raz w jedną stronę, raz w drugą (będzie to przedstawione na obrazku).
2. Owijamy dokładnie kość oraz te bandaże opaską elastyczną bądź bandażem w taki sposób, by kość była CAŁKOWICIE NIERUCHOMA. Taka ostra końcówka może uszkodzić nerw lub rozciąć ważne naczynie krwionośne!
3. Wzywamy pogotowie.
Krwotok z nosa
1. Każemy poszkodowanemu wydmuchać nos.
2. Układamy na jego karku zimny kompres (może być mokra szmata).
3. Każemy mu usiąść i pochylić całe ciało do przodu (jak w samolocie podczas turbulencji).
4. Każemy mu ścisnąć nos zaraz na początku kości (tam, gdzie chrząstka przechodzi w kość).
5. Po 10 minutach sprawdzamy, czy krwotok ustał. Jeżeli nie, czekamy następnie 10 minut.
6. Po tym okresie należy BEZWZGLĘDNIE wezwać pogotowie (tak, do krwotoku z nosa).
Atak drgawek
1. Natychmiast odsuwamy wszystkie krzesła, stoły etc. rzeczy, o które w czasie drgawek poszkodowany mógłby się uderzyć i zrobić sobie krzywdę.
2. Podkładamy coś pod głowę poszkodowanego, żeby nią nie uderzał o ziemię.
3. Przytrzymujemy nieruchomo głowę, ktoś inny może przytrzymywać nogi i ręce.
4. NIE WKŁADAMY NIC DO UST - pamiętamy o zasadach pierwszej pomocy, poszkodowany może nam odgryźć palec.
5. W międzyczasie wzywamy pogotowie. Po przebudzeniu się poszkodowany nie będzie nic pamiętał, trzeba go uspokoić, nie pozwalamy mu wstać, rozmawiamy. Może mu być zimno - koc się przyda.
Wstrząs
Wstrząs może być spowodowany dużym ubytkiem krwi bądź alergią - w drugim przypadku dochodzi do rozszerzenia się naczyń krwionośnych i - mimo tego, że krwi nie ubyło - naszemu organizmowi wydaje się jej, że krwi jest mniej.
Podczas wstrząsu dochodzi do centralizacji krążenia, czyli krew krąży tylko w mózgu, płucach i w sercu.
1. Okrywamy poszkodowanego kocem termicznym (lub czymkolwiek, byle mu było ciepło).
2. Układamy poszkodowanego w pozycji przeciwwstrząsowej.
3. Wzywamy pogotowie, gdyż wstrząs jest ŚMIERTELNIE GROŹNY.
Pozycja przeciwwstrząsowa:

Wypadek komunikacyjny
Zdarza się, że jesteśmy świadkami wypadków. Jak się wtedy zachować? Wszystko jest opisane poniżej.
Przede wszystkim należy zatrzymać jadące pojazdy, następnie ustawiamy w pewnej odległości od auta trójkąt ostrzegawczy (może to być także latarka lub coś odblaskowego, np. koc termiczny). Jeżeli droga skręca, to ustawiamy go przed zakrętem. Nasze auto stawiamy tak, żeby nikt w nie nie wjechał - możemy też zostawić zapalone światła, by mieć lepszą widoczność. Wzywamy policję, straż pożarną i pogotowie.
Łatwa do zapamiętania zasada: jeżeli ktoś krzyczy, to znaczy, że NIE potrzebuje pomocy. W najgorszej sytuacji są właśnie osoby nieprzytomne, bo nie mogą nam powiedzieć, co je boli i jak.
Jeżeli któreś z drzwi są otwarte, to wykorzystujemy to. Sprawdzamy oddech nie ruszając poszkodowanego (pamiętamy o możliwości urazu kręgosłupa). Jak to zrobić? Przykładamy ucho do ust i nasłuchujemy, spoglądając na klatkę piersiową.
Pamiętacie o zasadzie życie-zdrowie-mienie? Tutaj właśnie trzeba się na nią zdać. Jeżeli pacjent nie oddycha, to - mimo możliwości uszkodzenia kręgosłupa - należy go wyjąć z auta i rozpocząć resuscytację.

To na razie tyle, jak znajdę godzinkę to jeszcze rozwinę poradnik. Wszelkie błędy możecie mi tu wytykać, nie obrażę się, wręcz przeciwnie. Pozdrawiam!
Użytkownik Czaroslav edytował ten post 30/08/2010 - 11:53



