Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

Almighty Vice Lords Nation


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
145 odpowiedzi w tym temacie

#1 Herki — 301 02/01/2018 - 21:36

Herki
  • Gracz

*
Popularny

OurbRSx.png

 

 

Almighty Vice Lords Nation - set powszechnie znanej grupy przestępczej Vice Lords zajmujący się sprzedażą nielegalnej amunicji na całym South Central. Słyną z dotrzymywania obietnic i doprowadzania swoich spraw do końca. Nie mają problemu z porwaniami czy wyłudzeniami. Członkowie tego gangu są bezlitośni i ich głównym kierunkiem działań jest zyskanie szacunku u swoich braci. Każdy pełnoprawny członek gangu jest odpowiednio wyposażony i w każdej chwili gotowy stanąć twarzą w twarz ze swoim katem. 

 

jYABnt0.png

***

 

(nieznani autorzy pamiętnika...)


10.06.2014 – ranek.


To było ciepłe lato. Dostałem nowe mieszkanko na ulicy Xoomer - ta, tam przy myjni CarWash. Po obiadku podbiłem do okna, w nim zobaczyłem, że jakieś czarnuchy z bandanami wypakowują z aut pełne walizki i torby; osiedlają się na dzielnicy - to było coś w moim stylu - postanowiłem podbić, ha. W ciągu dziesięciu minut byłem już na ich ośce, tam mnie totalnie zatkało i nie wiedziałem jak do nich zagadać. Po kilku minutach jakiś czarnuch do mnie podbija - nie pamiętam twarzy, ale wtedy dostałem od niego wpierdol, bo coś mu zapyskowałem, ha! Chwile leżałem na glebie nie wiedząc o co chodzi; po krótkiej chwili doszedłem do siebie, otrząsnąłem się i zobaczyłem jak mnie woła do baru. Podbiłem tam i zobaczyłem, że coś wyciąga z kiermany - zawołał mnie i zaczął mi oferować handlowanie dla niego; czaicie? Konkretnie mnie zatkało, nie mogłem wydusić z siebie ani jednego słowa, ale odważyłem się i odpowiedziałem mu, że tak - że się zgadzam. Na drugi dzień wbiłem do siłki, tam poznałem kilku czarnuchów - ale bez bandan. Po dłuższej rozmowie wszedł jakiś latynos i spytał się czy ktoś ma towar - nikt inny nie miał, więc ja się zaoferowałem. Dobiliśmy interes, a po chwili wpada duży napakowany skurwiel z bandaną - spytał się, czy był tu latynos i czy mu ktoś opierdolił towar - ja nie ogarnąłem sytuacji, powiedziałem, że ja mu dałem - kurwa, ale dostałem wpierdol...

 

17.06.2014 – wieczór.


To był już siódmy dzień jak latałem z towarem na Xoomer', przy tym zapoznałem kilku dobrych czarnuchów - nie będę wymieniał. Siedzieliśmy wtedy na ośce, podjechała wtedy niebieska Glendale, a w niej gruby czarnuch z bandaną - krzyknął do nas, żebyśmy wpakowali się do auta; wjebaliśmy się bez skrupułów. Po jakimś czasie dojechaliśmy na miejsce - kurwa, to był wtedy jakiś las, dookoła było tyle krzaków marihuany, że samym zapachem już się dobrze upierdoliłeś, skurwielu! Wysiedliśmy z samochodu, dał każdemu po czarnym worku i po nożycach. To było do zrozumienia, że mamy wpakować w nie krzaki. Po kilku minutach zebraliśmy plon w worki, wpakowaliśmy do bagażnika - i podbiliśmy do czarnucha; na miejscu skręcił pacana, tsa! - mój pierwszy joint od kilu dobrych lat..Gadka dobrze się kleiła, każdy coś nawijał, ogólnie dobre czasy. Po chwili czarnuch z bandaną zastackował jakiś znak i powiedział - nawijajcie do mnie BIG'L; my oczywiście też się przedstawiliśmy. Po kilku godzinach wróciliśmy na ośkę, od razu poszedłem spać do chawiry, pha!

 

 

20.06.2014 – południe.


Siedziałem wtedy w siłce, robiłem trening - a tu nagle wpierdoliło się do środka dwóch czarnuchów, podbili do mnie i zaczęli mnie okładać. Założyli mi worek na łeb i zwinęli bodajże do bagażnika - pewnie tak. Czas się dłużył w tym bagażniku, kurwa... nareszcie dojechaliśmy - pomyślałem. Po chwili słyszę jak ktoś otwiera klapę bagażnika, nagle ktoś mnie złapał, chyba podniósł mnie i rzucił o ziemie. Ściągnęli mi worek z głowy, a ja ujrzałem most... wokól rzeka...Czarnuchy chcieli mnie wpierdolić w coś, czego nie zrobiłem - dobrze, że się do niczego nie przyznałem, bo bym się wjebał... Po kilku minutach dręczenia i obijania mi mordy - podbił bliżej do mnie czarnuch z czarną bandaną, którą mi założył na szyi. Byłem szczęśliwszy od kolesia, który wygrał na loterii grubą stawkę, pha-ha! Wróciliśmy na dzielnie, tam pochwaliłem się, poznałem też nowych czarnuchów z rodziny, dobre czasy. Pamiętam jeszcze, że tego samego dnia co dostałem bandanę mieliśmy akcje przy granicy - federalni złapali naszych jak przewozili towar. Kupiłem szybko od jednego ziomka żelastwo i pojechaliśmy odbić naszych. Dojechaliśmy na miejsce, tam doszło do poważnych strzałów; my kilku z departamentu zraniliśmy, a oni także naszych. Doszło do takiego momentu, że nikt od nas nie miał amunicji; zaczęła się łapanka ze strony federalnych. Każdych z nas spierdalał z miejsca zdarzenia - do ośki było daleko, ciężko było, paru od nas złapali, mi akurat się udało i jakoś wróciłem na dzielnie. Przekazaliśmy dalej, co się zdarzyło - na ośce nagle zrobiło się pusto, a departament zrobił nam porządny wjazd - tak, że trzepali nawet nasze biznesy, domy co nie którym - gruba akcja.
 

 

29.06.2014 – wieczór.


Minął kolejny tydzień od siedzenia na ośce z bandaną na mordzie - to był dzień jak co dzień, siedzenie na ośce, gadane, palone, nawet jakieś mniejsze bijatyki. Podjechał wtedy Glock' z BIG'L - we złotej Savannie. Zgarnęli mnie, i młodą panne - pojechaliśmy na kanały, każdy wysiadł z bandaną na ryju, laska nie. Glock' kazał jej się odwrócić plecami od nas; w tym czasie wyjął ciężkiego gnata - czwórke. Nie spodziewając się niczego co chce z nią zrobić, podał mi i powiedział, że mam jej wpakować kulkę w łeb. Wtedy Glock' zaszeptał Big'L, że będę idiotą jak ją odjebie. Ja jako kumaty czarnuch wiedziałem, że laska nic nie zrobiła, a jedna z wielu zasad Lorda mówi - szanuj kobiety. Zatem oddałem strzał - ale nie w nią, tylko obok. Glock' szybko mi zabrał gnata z rąk, zabrał czarną bandanę, a po chwili owinął mi szyi czarno-złotą bandaną...Laska też wtedy miała dostać swoją pierwszą bandanę - ale stwierdzili, że jeszcze nie jej pora. Jak zawsze po akcji, wróciliśmy na ośkę - tam jeszcze się pobłąkałem i nagle dostałem cynk, że doszło do strzałów pomiędzy BLOODS/LORDS - nasza wojna trwała od początku, do końca - nie było skrupułów i litości podczas starcia tych rodzin. Przygotowałem gnata, wcześniej pojechałem po niego do chawiry i również uczestniczyłem w tej strzalaninie; w tym dniu przelało się wiele krwi z obu rodzin, krwawa wojna.
 


25.07.2014 – wieczór.


To był już drugi miesiąc jak byłem w rodzinie, zbliżały się jego ostatnie dni, każdy z nas myślał, że skończy się tak jak zawsze...ale jednak tak nie było. To był upalny wieczór, kilku czarnuchów siedziało na ośce, reszta w biznesach chlejąc browara, czy przy paleniu zielska. Nagle któryś rozesłał po ośce, że rodzina z Jefferson - BLOODS, wyzwała nas o nasz własny teren przy Myjni. Wszystko z niczego się nie wzięło, nasza wojna trwała do końca, nawet czasami dochodziło do porwań, grózb, haraczy. Każdy z nas odebrał tą wiadomość i przyjęliśmy wyzwanie. Z tego wszystkiego wyszło tak, że przegraliśmy walkę o własny teren - wróciliśmy na Xoomer', lecz nie było już tak samo jak wcześniej. Nie daliśmy rady dalej i połowa rodziny w

wyjechała z miasta, reszta gdzieś zamieszkała na South Central.

 

 

12.10.2014 – południe.


W tym czasie Phil' przejął nad tym wszystkim władze i osiedlił bloki za Xoomer - na Flores. Ten set też zaliczał się do udanych, spora aktywność ludzi na osiedlu - ogólnie, dobrze było. Po jakimś czasie departament usiadł nam na ogonie, ich węszenie stało się tak zauważalne, że czasami z dachów robili każdemu zdjęcia, skurwysyny - chyba nie mają swoje życia prywatnego, pha! Pewnego dnia zwoziliśmy towar, amunicje - lecz kryminalni dostali cynk, że będziemy o tej godzinie w tym miejscu zwozić. Otoczyli nas, znaleźli wszystko - pięćdziesiąt sztuk amunicji do m4, sporo co? Każdy poszedł za kraty, ale wiadomo - kiedyś się wychodzi z nich. Po wyjściu zebraliśmy się z rodziną by omówić kilka istotnych spraw, postanowiliśmy zrobić składkę po kilka stówek - a na co? Zaraz o tym nawinę. Mieliśmy dość FBI, nie dawali nam spokoju, a co za tym idzie - musieliśmy ich osłabić. Cała kasa ze składek poszła na truciznę, nie chcieliśmy się pierdolić, postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Zrobiliśmy tygodniową obserwację na vice lidera FBI – Ryan'a Hawakiss'a.

 

Bezmózg miał całym dniami otwartą chałupę - jeszcze umieścił w ogłoszeniu, że ma kwadraty na wynajem - pha-ha! Nie mieliśmy problemów ze znalezieniem jego miejsca zamieszkania - nawet któregoś dnia włamaliśmy się tam, przyznam - na bogato żył. Gdy już mieliśmy wszystko gotowe, to wreszcie nadszedł dzień, na który każdy czekał - bez wątpienia, należał do najważniejszego dnia życia, od tego dnia zależało wszystko - kto jest silniejszy, kto ma władzę.

 

 

Kilka dni pózniej...


To było ciepłe popołudnie, każdy z nas był zestresowany tym wszystkim, nikt nie wiedział jak się ten dzień potoczy; czy w ogóle spotkamy tego skurwiela na S'C - to było pytanie... Nagle Phil' dostał cynk, że ten skurwiel jeździ po kanałach sam i coś węszy - w końcu to federalny. Zebraliśmy ekipę, która była odpowiedzialna za tą akcje i wybraliśmy się na kanały - tam go bez problemów znaleźliśmy, od razu przeszliśmy do ostrzału; zawinięcie go do bagażnika nie było problemem, bo tak się zdarzyło, że żaden patrol w tym czasie nie przyjechał. Gdy już odjeżdżaliśmy z miejsca porwania, wleciał na sygnałach wypakowany patrol, ja wtedy siedziałem na motorze z TEC9 w ręku - bez zastanowienia oddałem ostrzał w ich stronę; do końca nie pamiętam tej sytuacji - ale wiem, że daliśmy rade przetransportować się na koniec miasta Las Venturas - tam na nas czekała łódka z czarnuchem; już nie będę wymieniał kto uczestniczył w tej akcji. Pamiętam, że zrobiliśmy w chuj kilometrów na morzu; po to żebyśmy mieli czas na wjebanie mu trucizny do organizmu. Nie wiadomo jak, ale namierzyli nasz pobyt - nie było czasu, helikopter już był nad nami, tak ostro oddaliśmy ostrzał w jego kierunku, że był zmuszony zawrócić - wtedy jeden od nas wpierdolił temu białemu dupkowi truciznę, wiecie jakie to było uczucie widząc jak ten skurwiel zdycha? Nie do opisania. Dalej poszło już trochę gorzej, a nawet nie trochę... Nie daliśmy rady uciec przed całym departamentem, który nas szukał. Zdążyliśmy dopłynąć do brzegu, a tam już na nas czekali; zgarnęli wszystkich. Godzinne przesłuchania, ostry wpierdol dostał każdy z nas na komisariacie. W końcu przydzielili nas do celi, tam przespałem noc, która nie miała końca. Rano dowiedziałem się, że brat Phil' dostał kare śmierci - nie mogłem w to uwierzyć, ale poszło coś za coś - my im Hawakiss'a, oni nam Phil'a...Po wyjściu z puchy wróciłem na ośkę gdzie nie było już niczego, nie miał się kto tym zająć, zbyt bolesny cios dostaliśmy w samo serce żeby to dalej utrzymać...I znowu połowa ludzi wyjechała do Chicago, reszta gdzieś się błąkała po kątach - ja tak samo jak inni wyjechałem z miasta...

 

 

14.12.2014 – 15.01.2015.


Dostałem cynk od ludzi z Santos, że Glock' powraca na stare śmieci i chce całą rodzinę ściągnąć na Xoomer' - tak jak dawniej. W tym secie poznałem młodego Phil'a - Wizzy'ego; był podobny do niego, charakter mieli ten sam - przejdę do szczegółów. Ten set nie należał do udanych, nasz pobyt nie był długi. Wojna z BLOODS dalej trwała, a krew z obu stron dalej się lała, końca nie było widać. Nie pamiętam całej sytuacji, ale coś mi świta, że siedzieliśmy wtedy na ośce albo i pojechaliśmy obić komuś mordę - nie pamiętam. Wiem tyle... poszedł sygnał, że rodzina z Jefferson porwała Glock'a - czyżby kolejny BOSS poszedł do piachu? O tej akcji nie wiedzieliśmy nic, wiedzieliśmy tylko jedno - że BLOODS ma jakiegoś asa w rękawie. Tym asem była strzykawka z trucizną - którą wjebali GLOCK'OWI! Kolejny z Bosów poszedł w piach...Set upadł, a ludzie znów wyjechali.

 

 

24.02.2015 – pózny wieczór.

 

Większość konkretnych osób z naszej rodziny już dawno jest po tamtej stronie; ba! Przynajmniej siedzą sobie gdzieś w chmurach i popijają słodkie driny, a my nadal kisimy się tutaj. Czasem nawet im zazdroszczę. Wszystko zaczęło się pieprzyć jak Harris został aresztowany i otrzymał karę śmierci; cios dla wszystkich, wiadomo. Z Glockiem podtrzymaliśmy ekipę jakiś czas, do czasu jak frajernia z Glen Parku znalazła i na niego sposób. Całość znowu rozsypała się na jakiś czas, niektórzy spakowali swoje manatki i wyjechali gdzieś kawał stąd. Interes znowu zaczął kwitnąć po jakimś czasie na starym terenie – Xoomer wiecznie żywe, jak to mówią! Phah! Zajęliśmy się tym co zwykle, dystrybucją, jakimiś kradzieżami – sam wiesz jak to jest! Nie minęło długo, ekipa wróciła do Chicago i czeka na dogodny moment – wtedy wpadł mi do głowy stary pomysł Glocka, o którym natychmiast powiadomiłem siedzibę w innych stanach. Całość nie trwała długo – jeden z City Wide Chief dla Chicago – Mizzy, wparował do nas, nawet w porządku typ jest. Zresztą znaliśmy go już wcześniej, zanim zgarnął posadkę od staruszka G. Ekipa? Zebrała się w (cenzura) szybko, wystarczyło kilka telefonów i znajome twarze znów wparowały z kartonami na Lords Town. Młoda krew pełna zapału i stary z doświadczeniem rozkręcą ten burdel jak trzeba! Swego czasu wyniosłem dużo od Glocka, w sumie to on przygarnął mnie do siebie i pokierował na właściwy tor. Kontrolowanie Idlewood, jak ktoś odmówił Ci forsy, to paliłeś mu chatę. To były czasy, jasny gwincior! Już nawet mam w głowie początkowy pomysł na biznes, tylko będziemy musieli zdobyć trochę sprzętu na start – ten co dostajemy na dystrybucję nie wystarczy. Z czegoś trzeba w końcu trzepać zielone, ha! Wieczorem przyjedzie jeszcze jeden transport i możemy zacząć wprowadzać wszystko w życie. Mam tylko nadzieję, że tym razem żaden z bliskich mi czarnuchów nie zostanie od(cenzura)ny przez tych psycholi z innych dzielnic.

 

 

12.03.2016 – nad ranem.


Postanowiłem odłożyć pamiętnik na bok, nie miałem na niego czasu, a przez ten długi kawałek czasu sporo się zdarzyło. Nie zabrakło nowych setów w mieście; Latrell'a, Franklina, Wizzy'ego, Ryśka - dużo tego było, żeby opowiadać. Tego dnia dostałem cynk, że niejaki Dwayne Hall zwany jako Kesh' podjął się władzy nad złotą rodziną - nawet nie wiem skąd ten typ się wziął, ale ktoś musiał mu zaufać. Czarnuch od razu zaczął źle, w nienawiści do rodziny Jamajki postanowił skłócić obie rodziny, nie wiedząc o całej historii, która je łączy. Sprawy zaszły tak daleko, że obie drużyny nawet do siebie strzelały - co mnie bardzo zdenerwowało. W porę ogarnąłem wszystkie sprawy i postanowiłem przyjechać na parking Xoomer', przy którym się osiedlili. Rozmowa potoczyła się w barze - Kesh'a. Skończyło się tak, że postanowiłem przejąć pałeczkę po nim. Pierwszym krokiem do zmian było pojechanie na małą Jamajkę porozmawiać o powrocie do starego stosunku rodzin. Kesh' tak namieszał, że Jamajczycy nie chcieli gadać o dobrym kontakcie – i zrobił to w przeciągu tygodnia, pha! Uzgodniłem jednak, że będzie pomiędzy rodzinami kontakt neutralny; nie wchodząc sobie w drogę. Drugiego dnia zebraliśmy się z ekipą i pojechaliśmy na Jefferson - do rodziny BLOODS. Tam po krótkiej rozmowie uzgodniliśmy tak samo jak z Jamajką - kontakt neutralny. Trzecim posunięciem do przodu było zmienienie kwadratu z parkingu na górne FLORES - tam gdzie swoje sety prowadzili świętej pamięci Phil', Wizzy' - i żyjący nadal Latrell. Szybko ogarnęliśmy wszystkie sprawy, w przeciągu kilku godzin mieliśmy już na ośce biznesy, nawet już przejęliśmy teren. Teraz możesz nas spotkać właśnie tam - uważaj skurwielu, bo mogę ci wpakować kule w łeb, PHA-HA! Do zobaczenia!

 

(kolejne kartki pamiętnika są juz puste...)

 

***

 

06.10.2016r. - Memphis, Tennesse.

 

**Dość głośne pukanie do drzwi**

- Chwila! **po kilkunastu sekundach drzwi mieszkania otwierają się, przed nimi stoi dobrze zbudowany czarnuch** Latrell’? Co… co ty tu robisz?

- Siema Wall’, wpadłem w odwiedziny i przy okazji mam sprawę… jest Shane’?

- Jasne, wchodź **zbili pione po czym weszli do środka, tam na kanapie siedział Shane’**

- Latrell’! Kope lat! Co Cię tu sprowadza? Czyżbyś na starość poszedł po rozum do głowy?

- Nic z tych rzeczy Shane’. Wiesz przecież, że ja nie jestem z tych, co zadowolą się jakimiś drobniakami.

- Może i drobniaki, ale chociaż mamy spokojną głowę, tak jak pamiętasz to miasto należy do Nas i na horyzoncie nie widać nikogo, kto mógłby to zmienić. A u Was? Mało Ci śmierci bliskich? Chcesz skończyć jak Glock’, Phil’ czy Res’? **zapadła cisza, podczas której Latrell’ wyglądał na lekko zamyślonego, ale szybko przerwał ciszę mówiąc:**

- Wystarczy! Koniec pierdolenia, przejdźmy do tego po co tu przyjechałem.

- A więc słuchamy.

- Jak wiecie Korey’ wyjechał i już nie wróci, tak jak sobie wyjaśniliśmy, ja nie mam zamiaru opuszczać LS, dlatego przyjechałem do Was z pewną propozycją **wyciągnął z kieszeni duży plik pieniędzy i rzucił na stół, dodając:** Jedzcie ze mną do Los Santos, a tym co tu widzicie będziecie się podcierali. **Shane’ i Wall’ patrzyli na siebie ze zdziwieniem, a Latrell’ kontynuował** Z Wami przeżyłem dużo zajebistych momentów i dlatego teraz razem rozmawiamy. Mam kilka osób, które chcą wkrzesić Naszą rodzinę w LS i potrzebuję jeszcze tylko dwóch zaufanych czarnuchów, z którymi mogę zrobić coś wielkiego, a wiem, że z Wami nie będę się nudzić. **w końcu Shane’ z jeszcze większym zdziwieniem na twarzy wypalił: **

- Zwariowałeś?! Dopiero co Tobie mówiłem, że nie mamy zamiaru ryzykować życiem, dobrze nam tu gdzie… **w tym momencie Wall’ złapał Shane’a za ramie przerywając mu**

- To jest nawet spoko pomysł.

- Jaja sobie robisz? Chcesz jechać do LS?! **Shane’ z niedowierzaniem patrzy na Wall’a**

- A dlaczego nie, już dawno Ci mówiłem, że nie możemy się kisić w tym mieście do końca życia, brakuje mi rozrywki, a wyjazd do Los Santos to całkiem fajny pomysł **w tym momencie Latrell’ spojrzał na zegarek i powiedział: ** To wy się tu dogadajcie, a ja tymczasem lecę, bo muszę jeszcze załatwić parę spraw w LS. Trzymajcie się i mam nadzieję, że do zobaczenia **Bracia pożegnali Latrell’a, ten wsiadł do swojego samochodu i odjechał**

 

 

16.11.2016 – Los Santos

 

- Hey! Wall’! Czekaj!!

- Tak czarnuchu? Po co przyprowadziłeś tutaj tego małolata?

- Słuchaj Wall’, JB’ zawsze lubił opowiadać nowym historię Naszej rodziny, kochał to robić i po jego śmierci Res’ – jego brat – przejął pałeczkę. Myślę, że jako imiennik JB’ego powinieneś zająć miejsce Res’a, co ty na to?

- Co ja na to? Jasne, że mogę to zrobić, zwłaszcza dla JB’ego **zbili razem pionę, po czym Latrell’ dodał: **

- Pójdę z Wami i też posłucham, fajnie jest czasem powspominać stare dobre czasy. **cała trójka udała się do domku Wall’a, gdzie rozsiedli się wygodnie, a gospodarz zaczął opowiadać**

- A więc tak, zbyt dużo czasu nie mamy, więc opowiem Ci tylko to co musisz wiedzieć, a w szczegóły wgłębię się innym razem. Dobra, od czego by tu zacząć…już wiem. Czerwiec 2014 – zapamiętaj tą datę, to wtedy pierwszy raz Vice Lords pojawili się w Los Santos. Z ekipy którą tu poznałeś tylko jedna osoba pamięta tamten dzień – tą osobą jest największy bydlak na naszym osiedlu, pewnie wiesz o kogo chodzi. Lećmy dalej, Glock’ – osoba, która założyła Naszą rodzinę w tym mieście, to jemu zawdzięczamy to, że teraz razem rozmawiamy. Niestety, nie może z nami tu być, bo zginął z rąk czerwonych, ale o tym później. Na początku było spokojnie, walczyliśmy z ZOE, trzymaliśmy się blisko Bloods i Groves, ale nie trwało to długo, po niecałym miesiącu i wspólnym zniszczeniu GD, te śmiecie z Jeff’ odwrócili się od Nas, po czasie przeciągnęli na swoją stronę Groves, to samo Groves, z którymi dzisiaj trzymamy się najbliżej. Nie można zapomnieć oczywiście o LK, z którymi od zawsze mieliśmy najbliższe relacje. Pomagali nam w strasznie chujowych sytuacjach, my robiliśmy dla nich to samo. To była prawdziwa przyjaźń, mogę nawet powiedzieć, że miłość, niestety LK już od dawna nie ma i musimy sobie jakoś radzić. Wrócmy do historii. Po długich miesiącach walki z Groves i Bloods w końcu przegraliśmy, ale to była tylko przegrana walka i już po kilku kolejnych miesiącach przenieśliśmy się na Flores, Glock’ już nie wrócił i wszystko prowadził Phil’ – to imię zapamiętaj do końca życia. To pod jego panowaniem byliśmy najsilniejsi, to pod jego panowaniem razem z ruskimi rządziliśmy tym miastem. To także pod jego panowaniem uśmierciliśmy vice lidera FBI – Ryana Hawakiss’a, niestety…Phil’ został złapany i dostał karę śmierci. Życie każdego Lorda się zawaliło, nikt nie wiedział co ma ze sobą zrobić, wtedy Korey’ JB’ i Latrell’, który siedzi koło ciebie postanowili przytrzymać rodzinę w LS i to oni stali się tymi, którzy rozdają karty. Latrell’ jak widzisz trzyma się dobrze, chociaż może trochę osiwiał **zaśmiał się lekko, rzucając wzrok na Latrell’a, po chwili przerzucił z powrotem na młodego i kontynuował**, Korey’ wyjechał z miasta, a JB’ leży teraz w piachu… dobra trochę się zapędziłem. Podczas, gdy Latrell’, Korey’ i JB’ trzymali VL, Glock’ otworzył własny set na Anzac, podczas którego niestety został złapany przez czerwonych i zabity. Wojna z Bloodsami była prawie od zawsze, teraz trochę się uspokoiło, skupiamy się głównie na Latynosach z Corony i na robieniu pieniędzy. Idźmy dalej, po śmierci JB’ego Latrell’ i Korey’ sprowadzili z Chicago jego brata – Res’a i razem znowu wskrzesili rodzinę na Flores. Długo to nie potrwało, Res’ dostał kulkę podczas ucieczki przed PD, a Latrell’, gdy usłyszał co się stało, wyjechał z miasta. Nastały długie miesiące bez Lordów w Los Santos aż do niedawna, kiedy to razem powróciliśmy do tego miejsca. W międzyczasie parę osób próbowało utrzymać pamięć o VL w mieście, słyszałem nawet, że ktoś zrobił wojnę z Cripsami z Willo, ale nie wiem do końca jak to było, nawet mnie to niezbyt obchodzi, bo to co było wtedy się nie liczy, liczy się to co jest tu i teraz, a tu i teraz zbieramy się i jedziemy w odwiedziny do naszych znajomych z Corony, idź się lepiej przygotuj młody.

 

 

***

16.06.2017 - 7.10.2017 – okolice Xoomer

 

Ulice Xoomer i Flores, które świeciły pustkami przez dłuższy czas od ostatniego zniknięcia poprzedniej ekipy, zaczynają powoli wracać do życia. Kilku starych wyjadaczy, którzy nadal pozostali w stanie uruchomiło swoje kontakty, aby na nowo zgromadzic rodzine, nie trzeba było czekać długo, wieści szybko się rozeszły, a ku ich zdziwieniu, w krótkim czasie na stare śmieci zebrały się stare mordeczki z poprzednich ekip. Z upływem czasu So'Central zaczęło tętnić życiem, a w mieście pojawiło się więcej rodzin i barw. Od ponownego powrotu wszystko układało się jak trzeba, złota rodzina stawała się silniejsza, a ich interesy prosperowały korzystnie. W kolejnych tygodniach zdobywała coraz większe wpływy i tereny eliminując inne wrogie dla nich grupy.

Następnie z dnia na dzien... departament widząc, że w LS przestępczośc zaczęła rosnąć podjął decyzje, żeby zrobić z tym porządek i pozbyć się szybko narastającego problemu. Wtedy ropoczęła się ''wojna'' pomiędzy PD, a organizacjami. Częste wjazdy na osiedla, nagminne przeszukania, przesłuchania oraz łapanki... były na porządku dziennym. Wielu rodzinom się to nie podobało - wkrótce wzięły sprawy w swoje ręce, także Vice Lords.

Ekipy wspólnymi siłami zaczęły odpowiadać na takie zachownia agresją wobec służb porządkowych, miasto było wtedy piekłem... codziennie porwania, strzelaniny; odbywały się także w kierunku mundurowych, nikt wtedy nie mógł czuć się bezpiecznie wychodząc z domu czy z pracy. Nikt nie dawał za wygraną, po kilku dniach granice stanu zostały zamknięte, dostawcy zniknęli i jedna z najważniejszych punktów obrony organizacji przestała istnieć. Departament naciskał bardziej na grupy z S'C... w złotej rodzinie narastały spory, jedni byli przeciwni tej ''wojnie'', a drudzy nie chcięli się poddawać.

Jednak pod wpływem nacisku niebieskich i licznych konfliktów wewnątrz organizacji... rozpadła się. Ludzie opuścili stary Car'Wash' i jego rejony, znowu nastała tam pustka, a złota barwa ulotniła się. Także inne drużyny krok po kroku spakowały się i wyjechały.  Shout Central znowu umarło.

 

 

20.11.2017 - Idlewood

 

Po kilku tygodniach, gdy wszystko ucichło, a PD zajęło się sprowrotem swoimi sprawami... ''łapaniem piratów drogowych'', w mieście zjawiło się kilka nowych rodzin. Do Los Santos z Chicago powrócił jeden z City Wide Chief'ów złotej rodziny - Dwight Cairo. Jego pierwszym pomysłem podczas przyjazdu było odwiedzić mordeczki, które zamieszkiwały Xoomer. Wsiadł więc na lotnisku w

taksówkę i od razu ruszył w to miejsce.

Kiedy był już na miejscu, zdziwił się widokiem pustej dzielnicy. Udał się do klubu obok boiska na Grape Park'u, który jeszcze pamiętał ze starych czasów. W nim także nikogo nie zastał, lekko zmieszany czarnuch opuścił lokal... niedaleko pola do gry zauważył pijaczynę, liczącego swoje drobniaki. Niewiele myśląc, postanowił zapytać gdzie jest reszta ludzi zamieszkujących

pobliskie tereny. Nie udało mu się dociec od niego zbyt dużo informacji ale wydusił od Niego, że dwóch czarnuchów, którzy tutaj często przesiadywali, prowadzą jakiś klub nocny w samym sercu Idlewood.

Na drugi dzień wyruszył tam póznym wieczorem, spotkał w nim swych starych braci, Hawkins'a i Orteg'e zabawiających się z dziwkami i popijających drinki... Widząc bambusów wystackował w ich stronę "VL", Ci od razu unieśli swe czarne dupska i przywitali się z czarnuchem. Dwight momentalnie zaproponował im rozmowę... po chwili przeszli do jednego z pomieszczeń; gdzie rozpoczęli temat... Cairo dowiedział się od nich wszystkich informacji i całej historii, która miała miejsce jakiś czas temu.

Zaproponował im wtedy małą propozycje - reaktywacje dawnej ekipy. Dwight dał im do zrozumienia, że ten powrót miał być zupełnie inny niż wszystkie... ma konkretny plan i działania... krok po kroku wyjaśnił im wszystko... Obydwaj słuchając jego przemówienia byli zdumieni i błyskawicznie, zgodzili się na pomoc i wdrożenie Jego pomysłu w życie.

Przywrócenie złotej barwy na terenach S'C jest tylko kwestią czasu...

 

 

 

hierarchy.png

XwzDhPg.png

 

 

culture.png

 

 

 

xP1hv2p.png

 

 

Czarna Bandana - Obiekt pożądania prawdopodobnie każdego, czarnego mieszkańca Xoomer'. Dowód tego, że osoba nosząca takową bandanę zaistniała w oczach tamtejszej ludności. Symbol zdania testu i przynależności do zorganizowanej grupy przestępczej. Świeża krew zasilająca szeregi Lordów. 

 
 

lURNtTj.png

 

 

Czarno-Złota Bandana - Bandanę o takich barwach otrzymuje osoba ,spędziła na dzielnicy dość spory kawał czasu i wykazała się jeszcze bardziej. Oznaka całkowitej przynależności do Lordów. Wraz z otrzymaniem takowego przedmiotu stajesz się osobą szanowaną.
 
 

IP36alj.png

 

 
Czarno-Czerwona Bandana - kolor, który jest używany okazjonalnie przez prawdziwych żołnierzy złotej rodziny w czasie jakiś konfliktów. Te barwy oznaczają wrogość przejawianą w stronę przeciwnika Lordów; oraz te kolory związane są z przelaną krwią przez LORDSÓW. Ta bandana jest symbolem walki dla Lordów.
 
 
Pięcioramienna gwiazda- najważniejszy symbol kultury Vice Lords, oznaczający miłość, prawdę, pokój, wolność i sprawiedliwość.

 

 

oJih5Qd.png
 
 

Króliczek Playboy'a - symbol pojawiający się często na murach South Central. Oznacza potęgę Almighty Vice Lords Nation

 

 

QXJkviI.png

 
 
Znak dolara - głównym celem Vice Lords jest zarabianie pieniędzy, dlatego też znak waluty dolara $ znalazł się w kulturze owej organizacji przestępczej. Oznacza on zarobek, a także mówi jak ważne dla gangu są pieniądze.
 
 

 

5An6CEF.png

 

 

Cylinder - malowany jest przede wszystkim w miejscach, gdzie w większości przesiadują czarnuchy; oznacza azyl, czyli miejsce, gdzie Lordowie mogą czuć się bezpiecznie. Malunek praktycznie można zauważyć na każdej ścianie Xoomer' i Los Flores' oraz w innych zakamarkach miasta aby inni z rodziny wiedzieli, że są tam chronieni.

 

 

depositphotos_19291131-stock-illustratio

 

 

Kieliszek szampana - Lordowie są konserwatywni, szanują wszelkie tradycje, respektują i egzystują swoje wartości, przypisane do pięcioramiennej gwiazdy. Są w stanie powiązać starą tradycję z bieżącym praniem gotówki. Tatuaż bez wyjątku umieszczony jest na ciele każdego czarnucha powiązanego z Vice Lords.

 

 

kieliszek-do-szampana-200-ml-imperial-st

 

 

Pittsburgh Pirates- profesjonalny zespół baseballowy. Członkowie ubierają się w bluzy tego zespołu ze względu na barwy odpowiadające tym, które Lords reprezentują. Litera "P" na czapeczkach Pirates odnosi się do sojuszu People Nation.

 

 

uOc1al2.jpg

 

 

Biała rękawiczka - oznacza czystość Lordów, respektują i szanują oni każdą kobietę, nawet tą wrogo nastawioną. Posiada ją każdy czarnuch z rodziny, który w życiu nigdy nie uderzył płci przeciwnej.

 

Laska - Znaczenie tego malunku znają osoby tylko z wewnątrz gangu, cechuję potęgę Almighty Vice Lords Nation. Niekiedy stosowany jako tatuaż, opisuje siłę danej osoby z rodziny, lecz nie tylko fizyczną, ale i psychiczną.

 

22-12 - liczba stosowana jako malunek na ścianach lub tatuaż. Dwudziestą drugą literą w alfabecie jest V, a dwunastą L - VL jest skrótem od Vice Lords, jedyne znaczenie.

 

23' - Cyfry wykorzystywane także do oznaczania swoich terenów, występują też jako dziary na ciele oraz  elementy ubioru - dwa plus trzy, daje pięć; co odzwierciedla pięcioramienną gwiazdę.

 

Gestykulacja - Gangsterzy Ci używają gestu powitalnego w postaci wyprostowanych; kciuka, palca wskazującego, palca środkowego, pokazanych uniesioną dłonią, całość przybierającą kształt "VL". 

 

Lords Out - Złotą rodzinę można opuścić tylko w trumnie - wiadomo o co chodzi.

 

gdziegramy.png

anigif.gif

 

***

 

          https://www.youtube.com/watch?v=aCrvOMuQ-pY           

 

ooc.png?width=400&height=101

 

 

Herki - Siema, ponownie wracamy z lordami, ostatnia zajawka w klimacie mafijnym nie wypaliła, nie ma sensu grac czegoś na siłe. Tak więc działamy i osiedlamy spowrotem stare i znane Xoomer'. Ekipa jest, ludzie chcą grać, hp będzie na dniach. No i chyba tyle, reszta wyjdzie w praniu.

 

Looter -  Siemanko, juz od pewnego czasu szły plotki, że lordy wracają na rejony i o to jesteśmy, gramy po prostu swoje. Miesiąc temu, może nawet ponad, próbowaliśmy zagrać jako mafia lecz nie wyszło. Zmiany dają ostro w kość, nie poddajemy się i może uda się troszeczkę odratować S'C, co z tego wyjdzie? Zobaczymy w grze. Pięć! 

 

Szatepate - Siema, zapraszam wszystkich, którzy chcieliby pograć coś dobrego, jesteśmy otwarci na różne akcje, chcemy aby Idlewood odżyło chociaż w pewnym stopniu. Ze swojej strony jeszcze dodam, że ekipa jest sprawdzona, gra będzie się kręcić na najwyższym poziomie, elo. 

 

Creditsy:

Herki

Looter

Seasonek

Blackmen12

Syndykat

Screeam

Pjedro

Fil

Anony

br90


Użytkownik Herki edytował ten post 20/02/2018 - 17:54

  • Do góry
    • 49

#2 xCytrynQa — 150 08/01/2018 - 17:58

xCytrynQa
  • Gracz

*
Popularny

JJtNvvV.png

6HXfSMN.jpg

               

EGOQonp.jpg

 

Wlxzevr.jpg

 

VPcOWMZ.jpg

 

c7jj2tW.jpg

 

tnfmVK7.jpg

 

Xps3Cpo.jpg

 

kREjC7j.jpg

 

oPSz9Qe.jpg

 

 

           

Zapraszam Serdecznie do gry z nami. ;)

 

   Godzina 20:00 - Xoomer


Użytkownik xCytrynQa edytował ten post 08/01/2018 - 18:23

  • Do góry
    • 9

#3 Docent Żbik — 1819 08/01/2018 - 21:52

Docent Żbik
  • Gracz

*
Popularny

sa_mp_365.png

 

sa_mp_364.png

 

sa_mp_369.png

 

sa_mp_371.png

 

sa_mp_375.png

 

dupa.png

 

sa_mp_358.png

 


  • Do góry
    • 18

#4 Docent Żbik — 1819 10/01/2018 - 12:43

Docent Żbik
  • Gracz

*
Popularny

(https://net4game.com...2/#entry3154393)

https://www.youtube.com/watch?v=FOVdiKCfdl0

 


  • Do góry
    • 10

#5 ZipeX — 684 10/01/2018 - 21:48

ZipeX
  • Gracz

*
Popularny

04q2jdz.png

 

 

Am7bvjV.jpg

 

/\\/

 

ADO57AJ.jpg

 

/\\/

 

46Pw8lY.jpg

 

/\\/

 

gvejQPX.jpg

 

/\\/

 

LAUS02t.jpg

 

/\\/

 

6Rox3bH.png

oP0UGjk.png

 

 

 

 

 

 

 

 


  • Do góry
    • 10

#6 Docent Żbik — 1819 10/01/2018 - 22:02

Docent Żbik
  • Gracz

*
Popularny

sa_mp_357.png

 

sa_mp_389.png

 

sa_mp_374.png

 

sa_mp_394.png

 

sa_mp_391.png


  • Do góry
    • 11

#7 Herki — 301 10/01/2018 - 22:51

Herki
  • Gracz

*
Popularny

04q2jdz.png

 

dpYhd34.png

 

***

tzPXxh2.png

 

***

D9tj0We.jpg

 

***

eRjsGtw.png

 

***

CM7znHG.jpg

 

***

AAuXt6d.jpg


Użytkownik Herki edytował ten post 10/01/2018 - 23:04

  • Do góry
    • 9

#8 Docent Żbik — 1819 11/01/2018 - 22:06

Docent Żbik
  • Gracz

*
Popularny

sa_mp_398.png

 

sa_mp_400.png

 

lord.png

 

sa_mp_411.png

 

sa_mp_416.png

 

sa_mp_426.png

 


  • Do góry
    • 15

#9 Watsonn — 702 11/01/2018 - 22:46

Watsonn
  • Gracz

piękne gta masz


  • Do góry
    • 2

#10 grubas14 — 1 12/01/2018 - 07:24

grubas14
  • Gracz
kruci (gang) dobrze sie to zapowiada odwiedzę kiedyś xoomer xd
  • Do góry
    • -3

#11 Baginek — 364 12/01/2018 - 11:56

Baginek
  • Gracz

Widziałem was wczoraj i nie zostaje mi nic poza tym by życzyć powodzenia! :)


  • Do góry
    • 2

#12 kiecol — 307 12/01/2018 - 15:34

kiecol
  • Gracz

Gut Dżob misie <3


  • Do góry
    • 1

#13 Brynekk — 529 12/01/2018 - 16:21

Brynekk
  • Gracz

Super, powodzenia!  :wub:


  • Do góry
    • 0

#14 Król Lew — 2105 12/01/2018 - 19:28

Król Lew
  • Gracz

*
Popularny

06NtNRI.png

5efWCJf.png

 

7xysXxW.png

 

LELRZT6.png

 

Fh42OSa.png

 

NaOih6m.png

 

Gra się kręci! Częściej będę wpadał gierczyć RP, powodzenia!


  • Do góry
    • 9

#15 Herki — 301 13/01/2018 - 13:05

Herki
  • Gracz

*
Popularny

06NtNRI.png

***

aSTzO2a.png

 

***

SweYQLs.png

 

***

6t3Oxwf.jpg

 

***

xmZHmJy.jpg

 

***

v0iRzOw.png

 

***

hVIwNzM.png


Użytkownik Herki edytował ten post 13/01/2018 - 22:51

  • Do góry
    • 10

#16 playboi tosti — 362 13/01/2018 - 20:49

playboi tosti
  • Gracz
Super, że macie tylu członków.
  • Do góry
    • 2

#17 ZipeX — 684 13/01/2018 - 21:49

ZipeX
  • Gracz

*
Popularny

IoRXU3m.png

 

 

 

aBh56If.jpg

 

 

*****

 

 

Tz7snv1.jpg

 

 

*****

 

 

7N6RWrY.jpg

 

 

*****

 

 

3vOBjd8.jpg

 

 

*****

 

 

iWzDfOs.jpg

 

 

*****

 

 

VU4vEmV.jpg

 

 

*****

 

 

wddO0mN.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 


  • Do góry
    • 9

#18 xCytrynQa — 150 13/01/2018 - 23:38

xCytrynQa
  • Gracz

*
Popularny

l75gB5j.png

 

 

WEofpRg.jpg

 

8u07PhB.jpg

 

dBxaRUM.jpg

 

lRJyBM6.jpg

 

LGPibro.jpg

 

PydEw0v.jpg

 

GGLIela.jpg


  • Do góry
    • 8

#19 Herki — 301 14/01/2018 - 10:42

Herki
  • Gracz

*
Popularny

l75gB5j.png

***

fRHzqNc.png

 

***

5yIJ7NJ.png

 

***

 

jxtGJId.jpg

 

***

6l73ZVl.png

 

***

q9l75Wh.png

 

***

29S9uPE.png


  • Do góry
    • 9

#20 grubas14 — 1 14/01/2018 - 19:43

grubas14
  • Gracz
dobre pomarańczowe
  • Do góry
    • 0

#21 Samara — 1155 15/01/2018 - 13:23

Samara
  • Gracz

wpadne


  • Do góry
    • 2

#22 Kadi — 417 15/01/2018 - 16:15

Kadi
  • Gracz

Nice! Powodzenia panowie!  :D


  • Do góry
    • 0

#23 BIALAS — 769 15/01/2018 - 17:56

BIALAS
  • Gracz
Miałem okazje zobaczyć jak grają. Sztos
  • Do góry
    • 2

#24 Brynekk — 529 15/01/2018 - 18:55

Brynekk
  • Gracz

*
Popularny

Tak jak kolega wyżej  :rolleyes:  Powodzenia


  • Do góry
    • 3

#25 xCytrynQa — 150 15/01/2018 - 19:15

xCytrynQa
  • Gracz

*
Popularny

vlbsA7W.png

 

QhCdVHH.jpg

 

ara6mTf.jpg

 

lYpYeEj.jpg

 

BK0EIz8.jpg

 

 

16Zqzin.jpg

 

2P0bX0i.jpg

 

QqWXool.jpg

 

PxMp8uS.jpg

 

JV1EEib.jpg

 

8yS68II.jpg

 

Q3qSiIC.jpg


  • Do góry
    • 6

#26 Lakiernik600 — 253 15/01/2018 - 19:34

Lakiernik600
  • Gracz

*
Popularny

Kozak sie zapowiada :o


  • Do góry
    • 7

#27 Szatepate — 487 16/01/2018 - 01:48

Szatepate
  • Gracz

*
Popularny

vlbsA7W.png

​$

OnXBlEf.png

​$

MJViIFR.png

$

hQIrPQX.png

​$

xdlkYzx.jpg

$

oSaaENI.png

$

Kf1lDe0.png

$

7FZfIz3.png

 ​Zapraszamy do wspólnej gierki; godzina 20  ;) 

 

 


  • Do góry
    • 10

#28 najprawdziwszy kamil — 182 16/01/2018 - 22:14

najprawdziwszy kamil
  • Gracz

dopiszcie w creditsach Fila, bo to jego hierarchia


  • Do góry
    • 2

#29 ZipeX — 684 16/01/2018 - 22:24

ZipeX
  • Gracz

*
Popularny

S8fhtpg.png

 

 

7VSVuNP.jpg

 

 

Zlyvd3v.jpg

 

 

0MOIFkn.jpg

 

 

VrJwbu8.jpg

 

 

F5W1j2q.jpg

 

 

hgqHQRf.jpg

 

 

62sNdSI.jpg

 

 

HWpnbBW.jpg

 

 

JY3a7qr.jpg

 

 

A3Pf0JL.jpg

 

 

 

 

anim_98ec4147-f750-ee94-7dee-951286bd157


Użytkownik ZipeX edytował ten post 16/01/2018 - 22:30

  • Do góry
    • 6

#30 hihi1991x — 1016 16/01/2018 - 23:36

hihi1991x
  • Gracz

*
Popularny

S8fhtpg.png

Ss_28.png

 

Ss_30.png

 

Ss_31.png


  • Do góry
    • 11

#31 Herki — 301 17/01/2018 - 10:43

Herki
  • Gracz

*
Popularny

dopiszcie w creditsach Fila, bo to jego hierarchia

Zapomniałem dodać, ale apka już całkiem poprawiona.


S8fhtpg.png

***

4qYPrn1.jpg

 

***

IiUKfzQ.png

 

***

CmVdGy7.png

 

***

8vX0qZG.png

 

***

TO41ipI.png

 

***

Huu7ET2.png


  • Do góry
    • 6

#32 Hayate — 27 17/01/2018 - 18:48

Hayate
  • Gracz

*
Popularny

5x2wOVy.png

 

 

y4vxOp3.jpg

 

---

 

v3hFxkF.jpg

 

---

 

OH0cPcl.jpg

 

---

 

p53Cl7x.jpg

 

---

 

V3FKfr3.jpg

 


  • Do góry
    • 5

#33 FarmerPL — 1498 17/01/2018 - 18:58

FarmerPL
  • Gracz

*
Popularny

Sprawdzona marka, polecam!
  • Do góry
    • 6

#34 grubas14 — 1 19/01/2018 - 19:15

grubas14
  • Gracz
#LordsyNaOrganizacje
  • Do góry
    • 2

#35 BIALAS — 769 19/01/2018 - 22:34

BIALAS
  • Gracz

*
Popularny

Lordsy? Polecam.
  • Do góry
    • 3

#36 BlackMen12 — 476 20/01/2018 - 19:52

BlackMen12
  • Gracz

No proszę, co by się nie działo - złoci okupują SC'. Powodzenia chłopaki  :D


  • Do góry
    • 2

#37 Pixos De Blood — 6626 20/01/2018 - 21:28

Pixos De Blood
  • Gracz
Siema. Kto gra z głównych filarow poprzednich odsłon?
  • Do góry
    • 0

#38 ZipeX — 684 20/01/2018 - 22:40

ZipeX
  • Gracz

*
Popularny

U23ynkV.png

 

 

hxA5xuF.jpg

 

 

OdmeqEv.jpg

 

 

LuCJwhb.jpg

 

 

xhp5bwH.jpg

 

 

5Oeq3CG.jpg

 

 

 

 

 


  • Do góry
    • 10

#39 Szatepate — 487 21/01/2018 - 00:30

Szatepate
  • Gracz

*
Popularny

No proszę, co by się nie działo - złoci okupują SC'. Powodzenia chłopaki  :D

 

Wpadnij.


U23ynkV.png

$$$

7s111SG.png

$$$

VD832Me.png

$$$

B5SfL3K.png

$$$

JwTUc5W.png

$$$

sR9aMr5.png

 

 

 

 

 

 


  • Do góry
    • 8

#40 xCytrynQa — 150 21/01/2018 - 18:58

xCytrynQa
  • Gracz

*
Popularny

lgRpxTb.png

 

 

ah3to94.jpg

 

zAVvkYs.jpg

 

NHHDmxP.jpg

 

EimtbOH.jpg

 

UGzZ7EA.jpg

 

9sj2B1b.jpg

 


  • Do góry
    • 7


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych