
Cluckin' Bell - sieć restauracji typu fast-food, której głównym produktem są kurczaki podawane w różnej formie. Uznawana jest za najpopularniejszą jadłodajnie tego typu w San Andreas. Wyprzedziła już takie koncerny jak Burger Shot czy Pizza Stack. Jej pracownicy ubrani są w charakterystyczny strój kurczaka oraz posługują się sloganem 'Cock-a-doodle do!'. Oddział fast-food'a w samym centrum Los Santos odrodził się stosunkowo niedawno dzięki inicjatywie 3 inwestorów, którzy zdecydowali się postawić lokal na nogi.

**NA LADZIE MOŻESZ UJRZEĆ PONIŻSZE ULOTKI**


Nasza jadłodajnia jest umiejscowiona zaraz za głównym parkingiem centrum miasta, co umożliwia łatwy dostęp. Jeśli nie chcesz gnieść się w tym miejskim tłoku możesz zaparkować zaraz przed restauracją, krawężniki tylko czekają by ugościć Twój wóz!


Nasi pracownicy, zależnie od stanowiska, mogą ubiegać się o zapasowe dokumenty oraz klucze do niżej podanych pojazdów.




Zawsze marzyłeś o drodzę na szczyt kariery zawodowej, ale nigdy nie miałeś perspektyw, bo kończyłeś podając niesmaczne jedzenie? U nas się to zmieni! Każdy gdzieś zaczyna. Czemu nie miałbyś zacząć nisko tylko po to by wdrapać się po szczeblach swej kariery w Cluckin' Bell? Wszystko jest możliwe!


U nas możesz czuć się bezpieczny dzięki profesjonalnemu podejściu firmy ochroniarskiej, która czuwa nad nami.


Chcesz zacząć pracę u nas? Po prostu przyjdź i zapytaj o kierownika, bądź zadzwoń na jeden z podanych numerów w zakładce KONTAKT.

Właściciel:
Ace Blackford - 754-61-52
Manager:
Ethan Blackford - 740-88-63
Logan Blackford - 751-24-71
Frankie Clarck - 754-59-98
Kierownicy:
Kierownicy zmiany:
Mike Sommers - 750-57-04
Jon Shaw - 752-02-43
William Graves 742-57-99
Deshawn Rashford - 757-47-46
Marco Calderon - 742-92-37
Amelie LaCroix - 743-10-73
Gav Barcelona - 745-74-94
Ryder Cross

Cześć i czołem. Gra w organizacjach mi się znudziła po części. Wraz z ekipą postaramy się poprowadzić biznes w centrum. Ale jak to? Bez kasyna? Mamy w planach wprowadzić system rekrutacji rodem z conajmniej roku 2013, kiedy to rozmowa o pracę trwała dłuzej niż wymiana zdań takich jak: -Dawaj robote. -Ok ((/g zapros)). Od kiedy przeniosłem swoją grę w okolicę centrum strasznie rzuciło mi się to w oczy. Obecnie chyba nie ma gastronomii czy jakiegokolwiek innego biznesu gdzie gracze widzą coś poza $120/140 pay daya. Ciekawe akcje podawania jedzenia i jego konsumowania na miejscu, możliwość poznawania nowych osób wewnątrz lokalu, to jest nasz cel. Chcemy sprawić, żeby Ci, którzy wpadną jako pracownicy oraz klienci byli zadowoleni z dawki gry IC jakiej doświadczyli, bo to ona pierwotnie miała sprawiać przyjemność, a jak widzimy dzieje się inaczej. Jeśli chodzi o personel to każdy może awansować, mam na starcie kilku zaufanych kierowników i managerów, którzy z pewnością odpowiednio się tym zajmą. No to co, widzimy się na otwarciu i w codziennej grze, 5!

Dzięki ANONY za grafikę.
Użytkownik Mjchal edytował ten post 29/07/2017 - 16:24







