
Styles Squad - niedawno utworzona zorganizowana grupa przestępcza działająca w ukryciu. Na jej czele stoi niejaki Jason Styles, który był przed laty członkiem najpotężniejszych setów gangu Crips w Los Santos. Grupa gromadzi fundusze z wymuszeń, porwań, kradzieży i haraczy. Członkowie to głównie byli żołnierze różnych gangów. Na pierwszy rzut oka nie różnią się niczym od innych gangsterów na South Central. Organizacja stanowi dla wielu nowy dom po rozpadzie ich poprzedniej rodziny.

Na Willowfield jak zwykle było dużo ludzi, jak zwykle osiedle było pełne dzieciaków, jak zwykle cała niebieska rodzina była bezpieczna i bez obaw żyła na swoich szarych ulicach, nie było na nich mocnych. To były czasy świetności Crips z osiemdziesiątej piątej ulicy, ich tereny wpływów ciągnęły się od Willowfield, zahaczając o doki, aż po samo Idlewood, członkowie rodziny byli uzbrojeni i gotowi oddać życie za swoje wartości. Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Organizacja przestępcza z Willowfield przez to jak szybko rosła w siłę, tak samo szybko wpadła w oko five-zero i detektywów. Zaczęły się naloty, przeszukania, szturmy na budynki których właścicielami byli członkowie rodziny, zdjęcia z ukrycia, zdecydowanie było widać, że coś się szykuje. Po tych akcjach Jason BIG J Styles zmobilizował swoich braci i siostry, chciał przygotować się na nadciągające wydarzenia, był świadomy tego, że musi być czujny i uważać na każdy swój krok. Czarnuch miał niesamowicie dużo szczęścia, bo parę minut po tym jak uciekł jednostce pościgowej na swoim Sanchezie z Garrisonem Biggie'm Wright'em, na Willowfield wjechały wszystkie dostępne oddziały LSPD w jednym celu - złapać wszystkich z niebieskimi bandanami, szczególnie tego najgrubszego. BIG J będąc już dawno w Las Venturas, dostał telefon od Commandera Detective Bureau, Maddoxa Crewstone'a. Ten przekazał mu, że ma się oddać w jego ręce, bo inaczej skończy na elektrycznym krześle, zapewniał Jasona że to już koniec. Na szczęście ten grubas jest zaparty jak osioł, rzucił telefon na ziemie i odjechał w swoją stronę. Od tego momentu BIG J żył w ukryciu, czekał aż wszystko ucichnie. I to właśnie był koniec niebieskiej rodziny z osiemdziesiątej piątej, wszyscy poszli siedzieć, a Ci którym udało się uciec zostali rozstrzelani przez wrogie rodziny, tylko nielicznym udało się ujść z życiem. Jason Styles po paru latach zrozumiał że wieczne ukrywanie się nic nie zmieni i nie pasuje mu ten stan rzeczy, jeśli ma zginąć, to i tak zginie. Wyszedł z ukrycia, wrócił do Los Santos i zaczął zbierać ekipę z powrotem do kupy. Doszedł jednak do wniosku że czasy się zmieniły, to już nie to samo co kiedyś i nie liczy się kolor szmatki w lewej kieszeni, tylko ilość franklinów na koncie bankowym. Zdecydował się działać nieoficjalnie, liczą się tylko wpływy, postanowił zostawić przeszłość za sobą.



Cześć, z tej strony Grubas, chciałem zrobić organizację, bo jednak wieczorami brakuje mi co jakiś czas wejść i pograć, czasami mam za dużo czasu, czasami mniej, dlatego zdecydowałem się na taki format organizacji, zajmuje on zdecydowanie mniej czasu na którym mi zależy. Czym mamy zamiar się zajmować? Przede wszystkim chcemy urosnąć w siłę IC, jest to zamknięta organizacja tylko dla sprawdzonych przeze mnie w poprzedniej mojej organizacji graczy, których darzę zaufaniem, dlatego też nie mamy zamiaru prowadzić HP. Dlaczego prezentacja jest taka krótka? Bo nie mam zamiaru wystawiać na forum struktury organizacji, takie zabezpieczenie przed ludźmi których świerzbią rączki, w skrócie, przed MG. Jak dla mnie historia to jedyna ciekawa rzecz w aplikacjach, dlatego właśnie przyłożyłem do niej najwięcej uwagi. Jeśli się komuś będzie chciało, to pewnie zobaczycie SS'y z gry, na pewno będzie parę filmików. Do zobaczenia w grze.
Kreditsy:
Grafika: Gruby Gekon
Aplikacja: Gruby Gekon
SSy: HubcioK
Pomagali:
- Waxxy
- HubcioK

Temat jest zamknięty

