OOC:
http://www.youtube.pl/PioruNRdm
IG:
https://www.youtube....RDz01QmUGjmSd3w
Gdzie miałem przyjemność grać?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- East Side Groves (mieszkaniec/member)- szadosa;
- Groves Mafia Family (member)- Kubola;
- East Side Neighborhood Family (member) - komina;
- Triple Six Criminal Groves (OG) - Dilla;
- Brims Criminal Groves (OG/Double OG)- prowadziłem to gówno przez dwa dni, wtajemniczeni wiedzą co jest sześć. Ogólnie set stacjonował dwa tygodnie;
- Mad Groves Family (OG) - Ivanka i Marcina;
- East Side Family (Capitan) - Maja w zasadzie;
- United Groves Nation (Capitan) - Zikk'a;
- Mad Groves Family (kontynuacja) (OG);
Grove Street DawGS (OG) - mój własny set.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Gdzie gram teraz?
W Radomiu, w grę zwaną życiem.





Pozdrówki:
- Lamar - chyba pierwsza morda jaką miałem okazje poznać, zarówno IC jak i OOC. Wiele niezapomnianych przeżyć InGame. OOC bardzo w porządku człowiek, do dzisiaj utrzymujemy zajebisty kontakt, mimo że odpadł ze świata gry. Gdy tylko słyszę ten kawałek - mam przed oczami jego mordę, łezkę w oku i wielki natłok myśli z naszej ostatniej wspólnej akcji InGame. Wielkie sześć dla niego.
- East - podobnie jak ten wyżej. Pamiętam jak kiedyś odezwałem się do niego na /w w grze, bo czegoś tam nie wiedziałem, to skubany przewinął mi całą historię Groves od początku swojej gry, włącznie z perypetiami i koneksjami jej członków. Świr, nosi to samo nazwisko, prawilniak jakich mało. Człowiek z wielkim dystansem do siebie.
- Dix - podobnie jak ten wyżej. Miałem z nim podobną sytuacje co z Nowusiem, też coś tam przewinąłem pewnego razu do niego na /w i tak się zaczęło. Większość czasu, Ice' spędzał właśnie z nim na dzielni, skumali się na dobre. Wpisał ck po tym jak ja "ceknąłem" Justice'a. Ziomal jakich mało, wielka piona.
Minias - prawilniak z tej samej wiochy co East'. Codziennie wysyła mi snapy z papierosem. Śmiechowy koleszka, dogadalibyśmy się. IG przegraliśmy kawał czasu (RIP HUNTER) - od ESG do końca GMF - nigdy żadnych kłótni, nic z tych rzeczy, PIĘĆ. (pozdrów siostre)
- SZ4DOS - mój jebany autorytet od pierwszego momentu spotkania (IG oczywiście). Człowiek z łbem na karku, siewca rozpierdolu z wielką renomą na rejonie. Każdy się go bał, bo jak jebnął, to tylko raz. Dał mi bandanę otwierając mi drzwi do mojej pierwszej organizacji przestępczej - ESG. OOC się o nim nie wypowiadam, bo gadaliśmy może ze trzy razy.
- Ivan - legenda. Łeb jak sklep tylko półek brakuje. Dystans do świata, poczucie humoru. Zawsze się śmiałem z jego dialogów InGame. Bardzo w porządku ziomal, wie co jest sześć.
- Oliwka - tak tak, wiem i szczerze mi to zwisa. Parę ciekawych akcji InGame było, trochę śmiechu również, za długo nie mieliśmy przyjemności. Pamiętam jak zaraz po wypuszczeniu przeze mnie dissu na Jungera - wysłała mi na Skype'ie jakiś swój tekst, żebym ocenił.
- Kubol - biegacz, pływak i nie wiem co jeszcze. Zawsze mnie propsował za rapsy, a gdy wchodziłem do gry, pisał - "o, nasz raper już jest" - czy coś w ten deseń. Przegrałem z nim troche czasu w GMF - fajnie było. OOC chyba w porzo ziomal.
- Szifu - syn mój. Pamiętam pare akcji InGame z nim (jeszcze jak grał na starym Weed'zie). W porzo człowiek, też słucha rapsów. Szkolił mnie na zabójce na pomocniku. Mało kto mu będzie w stanie spuścić wpierdol - dobrze się trzaska. Gierczymy do dzisiaj.
- Jimmy - lubi trawe jak wujek Ice'. Dobry gust muzyczny. Przegrałem z nim mnóstwo godzin i dalej to trwa, choć już nie tak intensywnie i nie z takim zapałem jak kiedyś. Dobra morda.
- Sandzia aka. Tiana' - loszka z Niemiec. Któregoś pięknego, niekoniecznie słonecznego dnia - napisałem do niej, nawet nie pamiętam w jakiej sprawie - no i trwa to do dzisiaj, że sobie piszemy. Lubi moje rapsy, nazywa mnie złodziejem i chce nagrać ze mną kawałek. Łączy nas miłość do Empire
- Michał - przegrał swoje w grochach. Graliśmy przez spory okres czasu - aż do Brimsów - w których to zaszła nieciekawa sytuacja, przyczyniająca się do rozpadu ekipy. Konflikt rozwiązaliśmy, myśle że nie ma mi nic za złe. OOC - nie wypowiem się, dodam jedynie że słucha ulicznego rapu.
- FoD - grał z nami od GMF Kubola. Od początku świetnie angażował się w rozgrywkę, poprzez organizacje wielorakich akcji, eventów - co przyczyniło się do wzrostu jego fejmu. Na ten czas odpadł - polazł do ścigantów i na milion sposobów, milion razy, tłumaczył mi różne kwestie odnośnie tego, czemu tak się stało a nie inaczej. Chciał, nie wiem czy chce nadal - nagrać cover mojego numeru.
- Etam - pamiętam, że dał mi na pierwszym Ice'ie pierwszego inva do swojego baru na Grove Street. Potem znijaczył z takim jednym, odchodząc do Seville Ghasty'ego.
- Smoke - dobra morda, sporo razem przegraliśmy. Ice' nieraz ratował mu dupsko InGame.
- Daniel_Osky2 - młodszy brat OOC Kudłatego. Gierczył swego czasu w grochach, teraz nie wiem gdzie i jak gra. Zawsze jak wchodze do gry i on mnie widzi, pisze mi na /w - "O, siema PioruN". Gnije dalej w gimnazjum i nie dał się namówić jak mu zacząłem przekminiać ile w jego życiu może zmienić czytanie książek.
- Gołąbek - graliśmy razem w ESG. Prowadził TGB, kiedyś nawet oddał mi ten bar w swoje ręce, bo coś tam coś tam. W porzo ziomal z wielkim poczuciem humoru. Aktualnie zaginął w akcji jak Chuck Norris.
- Gruby - prawilna morda z Willow. Wie co jest pięć, idzie się z nim na lajcie dogadać. Ma łeb do interesów i spore doświadczenie RP. Strzelam, że zakładając Jasona opierał się na osobistości Christophera Wallace'a.
- Katsurarz - wydał 60 czy tam 70zł OOC na zdrapki, które sprzedał by wozić się IC kozackim Sultanem. Czasem jak jebnie tekstem IC to idzie się pośmiać.
- Marcin - bardzo bardzo bardzo bardzo w porządku człowiek. Gramy razem w chuj czasu. Nigdy nie znijaczył i nigdy tego nie zrobi. Można na nim polegać. Wie co się święci na dzielni, dobrze gra i ogólnie jest pozytywną osobą.
- Outlaw - gierczyłem z tym gimbem od ESG. Potem podobnie jak Etam - znijaczył i zawinął dupsko z Ganton na Seville. Ma solidny sprzęt komputerowy i jest do niego przywiązany. Zaraził mnie A$AP'ami.
- Wąsaty - Runner' - solidny groch, choć zależy w jakim aspekcie. Czarnuch interesuje się motoryzacją i zawsze wrzuca na Spamową linki z informacjami które mnie interesują tyle co zeszłoroczny śnieg. Podobno dobrze się bije IC. Troche żeśmy już przegrali.
- Łukasz - ten człowiek to synonim Jamajki. Spuściłem mu pare razy wpierdol na pomocniku. Pomagał mi wiele razy OOC w kwestii modyfikacji do sampa. Raczej w porzo z niego chujek.
- Floyd - zawsze gdy się przedstawiam komuś IC i on jest w pobliżu - dodaje "Floyd - sponsor lokalnego rapera".
- Gajda - odkąd pamiętam, grał w Groves. Teraz woli grać w LSPD i nie daje się namówić na powrót do rodziny. Dobrze się tłucze. OOC dobra morda, lubie chuja. Chodzi na siłkę i sieje rozpierdol u siebie w szkole. Chwalił się ostatnio że wycisnął chyba 120. Propsuje mnie za rapsy.
- Smakowity - ahh Ney'. Miał swego czasu swój garaż na Grove-Street. Kiedyś mieliśmy wspólny interes do siebie. Obecnie sprzedał konto i zapadł się pod ziemie.
- Ucio - zawsze jego postać IC działała mi na nerwy. Lubi poodwalać jak i po-dmić. Kiedyś gdy wpadło Ballas na patelnie i rozjebało naszą tamtejszą ekipe, skurwiel przyjechał z Shaq'iem i we dwóch rozjebali wszystkich. Wskoczyłem na wyższą rangę, ustawiłem go InGame - przeprosił mnie i jest póki co sztama.
- Zikk - grał kiedyś z Ivanem w grochach, zrobił sobie sporą przerwę i wrócił do gry na początku TSCG. Od razu się dobrze skumaliśmy i gierczymy do dzisiaj w miłej atmosferze. Tapicer. Dorabia w podobny sposób jak ja kiedyś dorabiałem. Lubi mój rap i zarzeka się, że mnie kiedyś odwiedzi w Radomiu i skoczy ze mną na piwo, koncert i nie wiem co jeszcze. Dobra morda!
- Akcjonus - dobry czarnuch z Seville. Wielki, ale to wielki szacun dla niego za prowadzenie przed ponad rok organizacji przestępczej. Idzie się z nim dogadać i wiem, że takie samo zdanie ma on o mnie. Co tu więcej dodać, piona dla tego osobnika.
- MaRio45 - Sacha Harris - grał już troche czasu zanim ja wpadłem pierwszy raz na Ganton. Pare akcji odjebaliśmy o ile mnie pamięć nie zawodzi. W porządku człowiek. Na te chwile odpadł z grochów.
- Muo Dy - prawilny groch. Nie wiem co więcej o nim dodać.
- Epique - grał kiedyś w fejkach na patelni, za czasów Williama Money'a. Gierczy teraz z nami, zwerbowany przez Zikka do Real-Sixes.
- Don Daniel - kolejna prawilna morda z Willow. Podobno wykazuje się sporym doświadczeniem RP jak i niebagatelną kreatywnością. Wydaje się być okej.
- Nashi - DJ - Crab, Willow. Udziela się IC w kwestii muzycznej. Kiedyś IC brałem udział w bitwie freestyle'owej której był organizatorem. Ostatnimi czasy przesiaduje non-stop na Ganton. Jak jebnie jakąś wypowiedź, to zazwyczaj co dwa słowa wciska enter.
Seba - w chuj pozytywny ziomal. Spiknęliśmy się niedawno, jak powstawało MGF - od początku złapaliśmy wspólny język. Troche śmiechu na Skypie, troche śmiechu przez telefon. POZDRÓWKI DZIKU!
Maju - bardzo pozytywna morda - zaraża energią. Za śmiech i dystans do gry dożywotnie propsy.
Użytkownik ColdFire edytował ten post 07/07/2017 - 13:17

Temat jest zamknięty

