Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie
* * * * - 3 głosy

Cornelie Rafferty


  • Please log in to reply
37 odpowiedzi w tym temacie

#1 Unlucky Majczel — 609 03/04/2016 - 09:33

Unlucky Majczel
  • Gracz

*
Popularny

 

dDTIbdi.gif

 

Cornelie Rafferty i życie jej oczyma.

 

 

 

 

Chartres, rok 1991

 

Zbliżała się północ, a moja mamusia wciąż krzyczała na porodówce i dawała z siebie wszystko, jak zwykle starania na nic, gorsza córeczka mamusi musiała wyjść z niej operacyjnie. Co wtedy czuła? Nie wiem, na pewno żal i smutek, że nie dała sobie rady, a ja? Siedzę teraz przed komputerem i piszę to wszystko, czasem zastanawiam się czy lepiej nie byłoby nocami spać.

 

Los Santos, jakiś czas później

 

Fala dzieciństwa, pierwszej miłości i zawodów już za mną, to wszystko przeleciało tak szybko, a ja żyłam z dnia na dzień całkiem nieświadoma, cholera. Zbliżały się święta, planowałam zaprosić do mnie mamę, która od lat z nami nie mieszka, w sumie mogłam się z tym liczyć, to był jednorazowy numerek z moim ojcem, taaaak – czy jestem z wpadki? Tego nie wiem, ale informacja o tym, że mam siostrę kompletnie mnie zszokowała, w pierwszym momencie nie wiedziałam, co robić. Spakowałam walizkę i wyjechałam z Chartes, kilkanaście godzin później byłam już na lotnisku w Los Santos.

Ja, walizka i ogromne miasto – stanęłam w terminalu lotniska i rozejrzałam się, wszędzie było głośno, masa ludzi, a ja sama nie wiedziałam, czego chcę. Dostałam od matki adres Leslie, wsiadłam w taksówkę i prosto z lotniska pojechałam do niej.

 

iNHDSZK.gif

 

 

Nieoczekiwany gość

 

Godzina dwudziesta pierwsza, stoję pod jej domem, dość okazałym domem. To chyba jeden z lepszych apartamentowców na Mullholland, podchodzę, walę w drzwi.

W drzwiach stanął William, przystojny i dobrze zbudowany facet, jak się później okazało narzeczony Leslie, przeszliśmy od słowa do słowa i weszłam do srodka, a tam ona – stanęła w drzwiach sypialni i owinęła się szlafrokiem, spojrzała zdezorientowana na mnie i spytała, kim jestem. Podejrzewam, że to było niezłe zwieńczenie tego cholernego wieczoru, Leslie dowiedziała się, że ma młodszą siostrzyczkę, hoho! Nie powiem, była zdziwiona, a zarazem chyba zniesmaczona moim widokiem... nie potrafiła przyjąć tego do siebie, że obie mamy innego tatusia, ta...

Koniec końców pozwoliła mi zostać u siebie, a ja wzięłam się ten cały syf z przeszłości, który trzeba było z nią wyjaśnić.

 

Krok w stronę siostry, to dobry krok

 

Jest ranek, siedzę w łóżku i rozmyślam nad sensem życia tutaj. Leslie ma swój świat, a ja swój, choć nie powiem, zawsze chciałam być taka jak ona..

Moje rozległe myśli przerwał William, spytał czy potrzebuję czegoś, a ja pokręciłam główką i spotkałam się z Leslie.

 

Akademia policyjna? Nie wiesz w co się pakujesz, młoda.

 

Odkąd dowiedziałam się, że mam siostrę postanowiłam, że będziemy wszystko robić razem. Chciałam być jak najbliżej niej, a ona wcale mi tego nie ułatwiała. Swoją drogą i tak złożyłam papiery do akademii policyjnej, po tygodniu doszła listowna odpowiedź – dostałam się!

 

 

Akademia policyjna, a moje słabości

 

Nadszedł dzień przyjęcia do akademii policyjnej, do Dillimore dowiozła mnie Leslie i nie obyło się bez kopniaka na szczęście. Przeszłam pozytywnie całe przyjęcie, zaczęłam uczęszczać na pierwsze wykłady i wyjazdy, a jeden z tych wyjazdów był morderczy. Bayside, południe, zimno jak diabli, a wykładowcy kazali nam przepłynąć cholernie długi odcinek, nie zamierzałam się poddawać i zrobiłam to, odmarzło mi chyba pół ciała, ale zrobiłam to! Droga powrotna do Dillimore nie była już tak owocna, dygotałam z zimna i czekałam tylko aż ktoś mnie okryje, wysiadłam z autobusu przy akademiku i padłam jak głupia, leżałam na ziemi przez dobre kilkanaście minut, podjechał samochód, a w nim był on - uroczy i zabawny Maddox Crewstone, tak.. to on owinął naiwną Kornelkę wokół swojego paluszka, rozumiał mnie jak nikt inny i tylko on mi wtedy pomógł. Zabrał mnie do szpitala, zrobiliśmy badania, a potem? Potem zaczęliśmy się regularnie spotykać, chyba rozumiecie o co chodzi.

 

lsoVWa4.gif

 

Dwa różne światy..

 

Minął miesiąc, a ja zastanawiałam się, co robię źle. Zdałam akademię, wstąpiłam do departamentu i trzymałam się w zasadzie tylko z kilkoma osobami, Williamem, Leslie, Maddoxem i Keyonem, znajomym z akademii, który wiele razy mnie wspierał.

Ja i Maddox to już reguła, każdy w departamencie mówił, że młoda Rafferty spiknęła się z szychą z kryminalnego, taak - to o mnie mowa, ale szczerze? Nie przejęłam się tym, miałam zamiar włożyć całe serducho w to, co jest między mną, a Maddoxem.

 

 

peyNxOz.gif

 

Ciężki okres za mną

 

Mijają miesiące, awansuję w departamencie i nadal staram się dorównać mojej siostrze, w wolnych chwilach robię jako mediator między Leslie, a Williamem. Zdążyłam już zauważyć, że kłócą się częściej niż ja biorę kąpiel, a robię to naprawdę często!

Jednak kłótnie mnie męczyły, a w ich domu sprzeczki były codziennością, nie mogłam tak żyć i dziwiłam się, że Leslie potrafiła. Siedziałam tego wieczoru z Maddoxem i to on wysunął mi pomocną dłoń, zaproponował, żebym zamieszkała u niego, już tak na stałe... oho! Czy nasz związek wchodzi na jakiś wyższy szczebel? Mieszkanie u niego? To nie był głupi pomysł, zgodziłam się i pojechaliśmy do Leslie, a ona? O dziwo nie kłóciła się z Williamem, chyba przerwaliśmy im miłosne uniesienia, bo była w połowie rozebrana, kiedy weszłam do kuchni.

Nie powiem, nieco się zdenerwowała, kiedy wzięłam walizki i zaczęłam się pakować, a nie chciałam jej denerwować, cholera. Przecież była w zaawansowanej ciąży i jak widać sprawiłam, że jej chłopcy wyszli o tydzień wcześniej na światło dzienne. Leslie dostała ogromnych skurczy, wody odeszły jej już w domu, wezwaliśmy pogotowie, które zabrało ją na porodówkę. Urodziła dwóch zdrowych i pięknych chłopców, ale ja nie zrezygnowałam - wyprowadziłam się do Maddoxa.

 

 

Blask słońca, ja i on

 

Z dnia na dzień pielęgnowałam związek z Maddoxem, w sumie to mieszkanie u niego nie było takie złe, nie musiałam wysłuchiwać kłótni Williama i Leslie, a co najważniejsze - miałam trochę swobody i prywatności. Siedziałam w domu i czytałam gazetę, Maddox zaproponował, żebyśmy wyjechali gdzieś za miasto wypocząć, zgodziłam się. Zatrzymaliśmy się w domku za miastem przy plaży, spędzaliśmy miło czas. W pewnym momencie Maddox uklęknął przede mną, wyjął małe pudełeczko i spytał czy zostanę jego żoną, zaniemówiłam, ale tak - zgodziłam się!

Byliśmy wtedy cholernie szczęśliwi, ale mimo wszystko od razu powiedziałam mu, że chcę zostać po ślubie przy swoim nazwisku. Odnalezienie Leslie wiele mnie kosztowało i za nic na świecie jej nie zostawię. A Maddox? Jak to on, przyjął to z humorem i stwierdził, że to on zmieni nazwisko.

 

DJwYdUt.jpg

 

Najważniejszy dzień w życiu każdej kobiety

 

 

Minęło pół roku od naszych zaręczyn i doszliśmy wspólnie do wniosku, że już czas. Tydzień wcześniej ślub brała Leslie z Williamem, a ja nie mogłam pozostać gorsza, w końcu całe życie chciałam jej dorównać i chyba mi się udało. Maddox był niesamowity, zorganizował wszystko za mnie, a ja nie musiałam kompletnie nic robić, no... oprócz makijażu przed samą ceremonią, haha! Sobota wieczór, stoję w domu Maddoxa z Leslie i Frankiem, Frankiem Figueroa. Wszyscy byliśmy gotowi, do mieszkania wszedł Maddox i dał nam znać, że już pora. Wyszliśmy, a na zewnątrz stała kawalkada radiowozów, która przewiozła nas do parku przy Białym Domu. Na miejscu nie mogło zabraknąć najważniejszych osobistości miasta, znając Maddoxa nieźle się uprosił, żeby wpadli. Pojawili się Jeremy i Marta Nelsonowie, sekretarz Mandy Belmore i wiele, wiele innych osób.

Wygłosiliśmy słowa przysięgi, założyliśmy obrączki i zaczęliśmy wspólnie świętować. Byłam strasznie szczęśliwa, nadal jestem..

 

Jak grom z jasnego nieba

 

Wszystko szło po mojej myśli, układało się jak w bajce o księciu i księżniczce, a ja nie miałam zamiaru tego zmieniać. Codzienne poranki, popołudnia i wieczory z Maddoxem to sama przyjemność dla każdej kobiety, ale wtedy to ja byłam tą najważniejszą, Cornelie Rafferty, ot co! Problem polegał na tym, że po ślubie wiele się zmieniło, Maddox coraz więcej pracował, wpadł w wir pracoholizmu i nie zamierzał się z niego uwolnić. Minął poniedziałek, wtorek i środa, a ja nadal nie dostałam od niego żadnego znaku życia, zaniepokoiłam się i spotkałam z Leslie... w sumie, to ona poprosiła o spotkanie. Spotkałyśmy się w jej domu na Mullholland, a ona sama była zdruzgotana, nie wiedziała jak to powiedzieć... ale dowiedziałam się, cholera. Maddox został ciężko ranny zeszłej nocy, słonko. Leży w ciężkim stanie w szpitalu. - powiedziała Leslie, a ja momentalnie się rozpłakałam, byłam w kompletnej rozsypce i nie wiedziałam, co z sobą zrobić. Zostałam u niej.

 

Naczelna ofiara losu

 

Poranki u Leslie nie były już tak ekscytujące jak łóżko Maddoxa, ale przyznam, były inne niż kiedyś. William i Leslie wrócili do normalnych stosunków, a ja miałam trochę czasu, żeby spędzić z ich chłopcami. Byłam rozbita psychicznie i fizycznie, miałam ochotę skoczyć z najbliższego mostu do wody i zapomnieć o wszystkim, słabość mnie zżerała, a on nadal leżał w szpitalu. Codzienne odwiedziny, krzyki i pocałunki na nic, on po prostu nie reagował..

Musiałam się oderwać, pojechałam na komisariat, miałam ochotę kogoś zastrzelić, wyżyć się. Na komisariacie zaczepił mnie Grant, Grant Tyler, mój oficer szkoleniowy o którym wspominam po raz pierwszy, ale nie ostatni.

Wyjechaliśmy z komisariatu, zaczęło się od czułych słówek, przyjacielskiego obejmowania aż do kolacji w jego mieszkaniu.

Wtedy poczułam, że Maddox jest przy mnie; obejmuje mnie, czule całuje i wciąż powtarza, że bardzo mnie kocha. Cholerny niefart, ja głupia myślałam o Maddoxie, a Grant wykorzystał szansę życia - taaak, wskoczyłam mu do łóżka i cholernie tego żałuję. Przepraszam, Maddox, cholernie Cię przepraszam..

Kurwa mać, co ja teraz zrobię?

 

ybwda3N.gif

 

Koniec gry

 

Wpadłam w wir zdrad i kłamstw, otaczałam się kłamstwem i fałszywością, a co najlepsze; nie potrafiłam z tego wybrnąć. Sztuczne uśmieszki w stosunku do kolegów z pracy i Leslie były okropne, nie potrafiłam jej okłamywać, ale nie wiedziałam też jak przyznać się do zdrady Maddoxa. Wieczorem Grant znów wpadł do mnie, skończyło się jak zwykle, a najgorsze jest to, że Leslie nas nakryła, było mi tak okropnie wstyd...

Następnego dnia spotkałam się z Grantem na służbie, był jakiś osowiały, oschły w stosunku do mnie; zauważyłam od razu, że coś jest nie tak i spytałam wprost. Przyznał mi się, że powiedział Leslie o nas, o tym, że spaliśmy razem.

Cholernie się wtedy zdenerwowałam, a on gwałtownie przyspieszył, radiowóz wypadł z drogi, a ja? Ja wylądowałam w szpitalu ze złamanym noskiem, po prostu świetnie.

Wieczorem czekała mnie pogadanka z Leslie, o dziwo ta wspierała mnie jak nigdy, nie miała mi niczego za złe i powiedziała, że to moja decyzja, co dalej będzie z Grantem. Postanowiłam to skończyć, raz na zawsze...

 

 

 

03/04/2016

Biografia napisana tylko i wyłącznie z wydarzeń IC.

 

 

 

 

 

 


Użytkownik SWAG_98 edytował ten post 04/04/2016 - 12:06

  • Do góry
    • 17

#2 Unlucky KXBA — 1134 03/04/2016 - 09:34

Unlucky KXBA
  • Gracz

Chyba nie muszę komentować. :wub:


  • Do góry
    • 1

#3 Bagin — 175 03/04/2016 - 09:37

Bagin
  • Gracz

Widzę, że Chicago Fire górą :) Props za to :P


  • Do góry
    • 0

#4 Unlucky KXBA — 1134 03/04/2016 - 09:38

Unlucky KXBA
  • Gracz

Widzę, że Chicago Fire górą :) Props za to :P

To tylko ja szukałem odpowiednich gifów, Dawid nawet nie wie, że to z Chicago Fire. :lol:

W sumie, to już wie... :rolleyes:


  • Do góry
    • 0

#5 Królik — 6979 03/04/2016 - 09:39

Królik
  • Gracz



Spoiler

 

O, widzę tu swojego ssa  :grin:

Ogólnie to podoba mi się, zostawiłam plusika. 


  • Do góry
    • 0

#6 Bagin — 175 03/04/2016 - 09:39

Bagin
  • Gracz

To tylko ja szukałem odpowiednich gifów, Dawid nawet nie wie, że to z Chicago Fire. :lol:

W sumie, to już wie... :rolleyes:

Chyba, że tak Kuba :D


  • Do góry
    • 0

#7 Unlucky Majczel — 609 03/04/2016 - 09:39

Unlucky Majczel
  • Gracz

Wygadany Kuba  :-[ No ale dziękuje ^_^  


  • Do góry
    • 1

#8 Banan4don — 897 03/04/2016 - 09:40

Banan4don
  • Gracz

Polecam :)


  • Do góry
    • 0

#9 Unlucky Majczel — 609 03/04/2016 - 09:41

Unlucky Majczel
  • Gracz

O, widzę tu swojego ssa  :grin:

Ogólnie to podoba mi się, zostawiłam plusika. 

Mam nadzieję, że się nie gniewasz za ss  :sweat:  I dziękuje, mi się też podoba  :hug:


  • Do góry
    • 1

#10 Królik — 6979 03/04/2016 - 09:42

Królik
  • Gracz


Mam nadzieję, że się nie gniewasz za ss  :sweat:  I dziękuje, mi się też podoba  :hug:

Gniewam, usuwaj! Prawa autorskie  :-[ Nie no.. niech Ci służy :ok:


  • Do góry
    • 0

#11 Unlucky Majczel — 609 03/04/2016 - 09:45

Unlucky Majczel
  • Gracz


Gniewam, usuwaj! Prawa autorskie  :-[ Nie no.. niech Ci służy :ok:

Dziękuje !  :wub:


  • Do góry
    • 1

#12 Unlucky Converse — 2181 03/04/2016 - 10:02

Unlucky Converse
  • Gracz

FiDtoyK.jpg

 

No ok, niech Ci bedzie.


  • Do góry
    • 0

#13 Chmurka — 2940 03/04/2016 - 11:15

Chmurka
  • Gracz
Super :3
  • Do góry
    • 0

#14 Unlucky Majczel — 609 03/04/2016 - 11:17

Unlucky Majczel
  • Gracz

Super :3

Dziękuje.  B)


  • Do góry
    • 1

#15 Cherry^^ — 1396 03/04/2016 - 12:21

Cherry^^
  • Gracz

Miło się czytało, świetnie!  ^_^


  • Do góry
    • 0

#16 Marteł — 1809 03/04/2016 - 12:35

Marteł
  • Gracz

Niegłupie. Szkoda, że się tak zdradzajo na zmianę z Maddoxem!


  • Do góry
    • 0

#17 Unlucky Majczel — 609 03/04/2016 - 16:36

Unlucky Majczel
  • Gracz


Miło się czytało, świetnie!  ^_^

Dziękuje.  :thumbsup:

 



Niegłupie. Szkoda, że się tak zdradzajo na zmianę z Maddoxem!

No szkoda, szkoda. Sam w sumie nie chce tak grać no ale Maddox pewnie z tym nie skończy ;d A Cornelie jest przez miesiąc sama i nie wie co ma robić  :broken:  :scream:  :-[


  • Do góry
    • 0

#18 Unlucky Converse — 2181 04/04/2016 - 06:02

Unlucky Converse
  • Gracz

Dziękuje.  :thumbsup:
 

No szkoda, szkoda. Sam w sumie nie chce tak grać no ale Maddox pewnie z tym nie skończy ;d A Cornelie jest przez miesiąc sama i nie wie co ma robić  :broken:  :scream:  :-[


Ma w sumie fajnego szwagra więc co za problem.
  • Do góry
    • 0

#19 Unlucky KXBA — 1134 04/04/2016 - 09:18

Unlucky KXBA
  • Gracz

Ma w sumie fajnego szwagra więc co za problem.


...
  • Do góry
    • 0

#20 Unlucky Converse — 2181 04/04/2016 - 10:38

Unlucky Converse
  • Gracz


...

[11:37:59] KING KXBA: Napisz
[11:38:10] KING KXBA: W biogrze ze zartowales

  • Do góry
    • 0

#21 xSzymek — 621 04/04/2016 - 10:41

xSzymek
  • Gracz

Maddox w śpiączce a tutaj zdrada... Ojj nie ładnie, nie ładnie
Fajna biografia oczywiście! Polecam! :P :D :)


  • Do góry
    • 2

#22 Unlucky Majczel — 609 05/04/2016 - 09:21

Unlucky Majczel
  • Gracz

Maddox w śpiączce a tutaj zdrada... Ojj nie ładnie, nie ładnie
Fajna biografia oczywiście! Polecam! :P :D :)

Cornelie to niegrzeczna dziewucha. :P

Użytkownik SWAG_98 edytował ten post 05/04/2016 - 09:22

  • Do góry
    • 1

#23 xSzymek — 621 05/04/2016 - 13:08

xSzymek
  • Gracz

Cornelie to niegrzeczna dziewucha. :P


Keegus też jest niegrzeczny. ;)
  • Do góry
    • 0

#24 Unlucky Converse — 2181 05/04/2016 - 13:32

Unlucky Converse
  • Gracz

*
Popularny

Keegus też jest niegrzeczny. ;)

 

czasem te twoje niewyżyte posty mnie rozkurwiają XD


  • Do góry
    • 4

#25 xSzymek — 621 05/04/2016 - 13:50

xSzymek
  • Gracz

czasem te twoje niewyżyte posty mnie rozkurwiają XD

Dobrze, już nie będę. :(


  • Do góry
    • 0

#26 Unlucky Majczel — 609 05/04/2016 - 20:38

Unlucky Majczel
  • Gracz

hahaha  :lol:

 



czasem te twoje niewyżyte posty mnie rozkurwiają XD

 Proszę nie przeklinać tutaj  :-[


  • Do góry
    • 1

#27 Konrad` — 4078 05/04/2016 - 20:43

Konrad`
  • Gracz

Keegus też jest niegrzeczny. ;)

:joy: skisłem


  • Do góry
    • 2

#28 jvlkx — 263 05/04/2016 - 20:58

jvlkx
  • Gracz

:joy: skisłem

I to brat hehe.

Fajna biografia, całą przeczytalam :o
  • Do góry
    • 0

#29 xSzymek — 621 05/04/2016 - 21:01

xSzymek
  • Gracz

I to brat hehe.

Fajna biografia, całą przeczytalam :o

Jaki brat? Nie przyznaje się do niego IC.


  • Do góry
    • 0

#30 Unlucky KXBA — 1134 05/04/2016 - 21:13

Unlucky KXBA
  • Gracz

I to brat hehe.

Fajna biografia, całą przeczytalam :o

To dobrze, starałem się! :D


  • Do góry
    • 0

#31 Unlucky Majczel — 609 06/04/2016 - 08:26

Unlucky Majczel
  • Gracz

I to brat hehe.
Fajna biografia, całą przeczytalam :o

Czuje sie zaszczycony :) :')

Użytkownik SWAG_98 edytował ten post 06/04/2016 - 08:27

  • Do góry
    • 1

#32 jvlkx — 263 06/04/2016 - 15:49

jvlkx
  • Gracz

Jaki brat? Nie przyznaje się do niego IC.


Hahhaha. Ok, nie wchodze w wasze sprawy. :P
  • Do góry
    • 0

#33 Herix — 1196 03/04/2018 - 14:37

Herix
  • Gracz

*
Popularny

Fajna biografia - ciekawie się czytało  ;)


  • Do góry
    • 4

#34 Unlucky Majczel — 609 03/04/2018 - 14:40

Unlucky Majczel
  • Gracz

Fajna biografia - ciekawie się czytało  ;)

Dziękuje bardzo :D Nie ma tutaj sporo rzeczy ale myślę, że to jest wystarczająca ilość by was wciągnąć do czytaniaaaa :D


  • Do góry
    • 0

#35 Marteł — 1809 23/04/2018 - 13:09

Marteł
  • Gracz

W sumie to przeczytałam od nowa i.. w sumie wróciłeś do LSPD to pisz dalej może co? Tyle się wydarzyło od tamtego czasu!!!!!!!!!!


  • Do góry
    • 0

#36 Unlucky Majczel — 609 24/04/2018 - 22:34

Unlucky Majczel
  • Gracz

W sumie to przeczytałam od nowa i.. w sumie wróciłeś do LSPD to pisz dalej może co? Tyle się wydarzyło od tamtego czasu!!!!!!!!!!

Jak znajdę odpowiednią motywację i czas na to, może coś skombinuję :v


  • Do góry
    • 0

#37 Psychooo — 147 17/05/2018 - 10:55

Psychooo
  • Gracz
Czekam na wzmiankę o Aszli, pozdrowionka :*
  • Do góry
    • 0

#38 Dominiquee — 1 20/05/2018 - 19:25

Dominiquee
  • Świeżak

:wub:


  • Do góry
    • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych