A co zazdrościsz? że nigdy hajsu od rodziców nie dostawałeś? twoją wypowiedz zrozumiałem jakbyś miał ból dupy że miałeś smutne dzieciństwo 
ohh, ból dupy to bedziesz miał jak cie stara z domu wyjebie bananowcu... po prostu to Ja musiałem w trakcie nauki w gimnazjum pomagać rodzinie, po prostu ciezka sytuacja. (nie żadna patologia) Wiec nie pierdol mi tu głupot że mi zazdrość... Po prostu chodziło mi o to że nawet jak by mieli i ktos od nich z rodziny by potrzebował to i tak woleli by to wydać na obiekty czy coś..
Pajacu.. to nie jego wina ze mial takie dziecinstwo, ja go rozumiem ale widze ze ty nie bo dorastasz haslem "baluj za hajs rodzicow" "tata kupi" zgadlem? Chcialbym zebys chcociaz na tydzien zaznal takie zycie, moze bys nabral troche rozumu.
Dokładnie tak. Rozum dla wielu osób oznacza tylko myslenie o sobie i o tym co sie ma lub tak zwanym gimbusowym wyjebaniu.
No balować za hajs rodziców czemu nie? ja nie proszę o kasę sami pytają czy na coś potrzebuję itp. i nie płacz mi tu o życiu bo masz dopiero 16 lat i co ty możesz o tym wiedzieć.
Czlowieku mam 20 lat i wiecej przeszedłem w zyciu niż ty i twoja cała famillia razem wzieta... w wieku 16-17 lat musiałem brać lekki od nerwicy i antydepresanty ponieważ wszystko zaczynało mnie denerwować (nie wysypiałem się- wracajac ze szkoły 3 godziny przerwy od obowiazków pozniej od 18 do 23 pomagałem u kolegi wujka w zakladzie z meblami by mieć na swoje wydatki a zarazem coś pomóc, musiałem wspierać innych pomagać, a zarazem cieszyć sie z wolnosci wychodzac na dwór grajac w piłke lub spotykajac się z gronem najlepszych znajomych, ktorzy mi tez pomagali. - w porównaniu do ciebie komputerowy maniaku)